Uzasadnienie
Decyzją z 20.07.2026 r. znak: SKO.PW-61/1335/16/2026 Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Kielcach (zwane dalej "SKO"), po rozpatrzeniu odwołania M. G. (dalej "wnioskodawca") od wydanej z upoważnienia Burmistrza Miasta Jędrzejowa decyzji z 30.01.2026 r. znak: RGG.6331.1.2025, umarzającej w całości postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji, nakazującej właścicielowi gruntu oznaczonego w rejestrach ewidencji gruntów jako działki [...] położonego przy ul. [...] wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom polegającym na nadmiernym zalewaniu wodami opadowymi wraz z nieczystościami gruntu sąsiedniego składającego się z działki nr [...] położonego przy ul. [...], w obrębie ewidencyjnym [...],
- - uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.
SKO odniosło się do powołanego przez organ I instancji – jako przesłanka negatywna wszczęcia postępowania – art. 234 ust. 5 ustawy z dnia 20.07.2011 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2025 r. poz. 960 t.j.), dalej "u.p.w.", akcentując w tym zakresie konieczność wykazania, że zmiana stanu wód na gruncie sąsiednim szkodliwie oddziałuje na gruncie wnioskującego, przy czym on sam o tym fakcie powinien mieć wiedzę w tym zakresie przez okres nie przekraczający 5 lat. Wnioskodawca (właściciel działki nr ew. [...]), zdaniem organu I instancji, już od wielu lat wiedział o naruszeniu stosunków wodnych na działkach D. B., zwanego dalej "stroną" (właściciel działek nr [...]) ze szkoda dla jego gruntu, na pewno od 2018 r. Organ I instancji, opisując ukształtowanie terenu i naturalny spływ wód opadowych, wskazał, że migracja wód opadowych z działek nr [...] jest bezsporna. Naturalne ukształtowanie terenu ma bowiem kierunek północny wchód - południowy zachód.
Działka nr [...] jest "ostatnią" nieruchomością i graniczy z drogą publiczną (droga wojewódzka nr [...]). Spływ wód opadowych z podanego kierunku powoduje, że z innych działek leżących wyżej wody spływają na działki strony, a dalej zgodnie z ukształtowaniem terenu częściowo na działkę wnioskodawcy aż do drogi publicznej. Burmistrz Miasta Jędrzejowa, analizując wyjaśnienia stron, stwierdził, że wnioskodawca o zakłóceniu stosunków wodnych na działkach nr [...] ze szkodą dla jego działki nr [...] wie od co najmniej 2018 r., a nie od 2021 r. kiedy strona poszerzyła zakres prowadzonej działalności gospodarczej. Wnioskodawca podaje bowiem, że problem nieprawidłowego zagospodarowania na ww. działkach i odprowadzania na działki sąsiednie wód opadowych istnieje odkąd strona rozpoczęła działalność gospodarczą, co strona potwierdza i ponadto dodaje, że pomimo poszerzenia zakresu działalności w 2021 r. jego nieruchomość nie zmieniła sposobu zagospodarowania od 2014 r., tj. na działce nr [...] umiejscowione zostały 2 metalowe kontenery magazynowe, a na działce nr [...] trzy kontenery.
Jak ocenił organ I instancji są to samochodowe metalowe kontenery, niezwiązane z gruntem, czyli obiekty przenośne. Ich lokalizacja w żaden sposób nie ma wpływu na spływ wód opadowych. Na ww. terenie nie doszło do budowy czy rozbudowy istniejących zabudowań po 2021 r. Zwrócono ponadto uwagę, że na nieruchomości strony znajduje się odwodnienie liniowe wraz z separatorem olejów, a wody opadowe odprowadzone są poprzez kanał do odbiornika poza granicami działki. Strona wykonała prace polegające na podniesieniu terenu swojej działki materiałem, takim jak tłuczeń i żwir, od strony nieruchomości wnioskodawcy celem zablokowania możliwości spływu wód opadowych na jego nieruchomość.
W tych okolicznościach Burmistrz Miasta Jędrzejowa, powołując się na orzecznictwo, ocenił i przesądził, że skoro wnioskodawca wie o wzmożonym natężeniu spływu wód opadowych z nieruchomości strony na nieruchomość sąsiednią od wielu lat, tj. co najmniej 2018 r., to upłynął 5-letni termin pozwalający organom administracji na wszczęcie postępowania w trybie art. 234 ust. 3 u.p.w. Organ I instancji podał przy tym, że samo zintensyfikowanie spływu wód, nawet na naturalnym ich kierunku, należy kwalifikować jako zmiana stosunków wodnych na gruncie, a pojęcie "szkoda" na gruncie u.p.w. ma swoje autonomiczne znaczenie – które nie jest tożsame z cywilnoprawnym pojęciem uszczerbku materialnego, czy też z utratą spodziewanych korzyści. Może polegać również na tym, że pojawia się zagrożenie dla nieruchomości sąsiedniej, m.in. w postaci niebezpieczeństwa zalania lub zatopienia.
W tym zakresie SKO zauważyło, że chociaż wnioskodawca, jak wynika z odwołania oraz pism w sprawie, potwierdza, że od wielu lat obserwuje wzmożony spływ wód opadowych z nieruchomości sąsiednich na swoją działkę, to do szkodliwego zalewania nieruchomości nr [...] doszło po 2021 r., zaś w dniach 27-28.07.2025r. (również) woda wdarła się do budynków. W ocenie wnioskodawcy do zakłócenia stosunków wodnych na działkach nr [...] ze szkodą dla jego nieruchomości nr [...] doprowadziły podejmowane na tym gruncie działania, polegające na zwiększeniu powierzchni utwardzonej gruntu i powtarzalne utwardzanie gruntu – począwszy od 2021 r. Zdaniem wnioskodawcy na spornym terenie dochodzi do systematycznych zmian, tj. m.in. utwardzania terenu, składowania coraz większej ilości części ze zdemontowanych pojazdów – które również mogą mieć wpływ na kierunek i natężenie spływu wód opadowych. Na poparcie tego dołączono nagranie, na którym m.in. widać prowadzone na przedmiotowym terenie sprzętem budowlanym prace wyrównawcze i porządkowe terenu.
Organ II instancji, uzasadniając wydanie na podstawie art. 138 § 2 K.p.a. powyższego rozstrzygnięcia, wskazał, że uwadze Burmistrza Miasta Jędrzejowa uszło, że w postępowaniu o naruszenie stosunków wodnych powinnością organu jest ustalenie, czy doszło do zmiany stosunków wodnych na gruncie. Jeżeli odpowiedź jest pozytywna, organ winien jednoznacznie ustalić, kto i kiedy zmiany tej dokonał, na czym zmiana ta polegała, jaki był stan wód przed dokonaniem zmiany i jaki po jej dokonaniu oraz jak zmiana wpłynęła na stosunki wodne w terenie, a przede wszystkim czy wpływ ten jest szkodliwy dla terenów sąsiednich tj. czy powoduje lub może powodować powstanie szkody na gruncie lub gruntach, nie należących do sprawcy naruszenia. Badania przesłanek negatywnych art. 234 ust. 5 u.p.w. nie można przeprowadzać w oderwaniu od ww. powinności, skoro przepis ten należy odczytywać jako konieczność wykazania, że zmiana stanu wód na gruncie sąsiednim szkodliwie oddziałuje na gruncie wnioskującego o wszczęcie postępowania, a on sam o tym fakcie ma wiedzę przez okres nieprzekraczający 5 lat.
Powyższe w realiach przedmiotowej sprawy oznacza, że w celu stwierdzenia ponad wszelką wątpliwość, że wnioskodawca wiedział już od 2018 r. o szkodliwym oddziaływaniu zmiany stanu wód na działkach strony ze szkodą dla jego działki, należałoby wykazać, iż na skutek działania na działkach strony natężenie spływu wód opadowych wzrosło na tyle, że istniało realne (hipotetyczne) zagrożenie jej zalania. W tym zaś celu należałoby ustalić m.in. pierwotny i wówczas (w 2018 r.) podniesiony poziom wód opadowych na działkach strony, oceniając, jak zmiana wpływała na stosunki wodne w terenie, tj. czy powodowała lub mogła powodować powstanie szkody (zalanie) działki nr [...]. W sprawie wymóg ten nie został spełniony, nie wykazano bowiem, czy wzrost natężenia spływu wód opadowych na spornym terenie był na tyle duży, że zagrażał zalaniem działki nr [...], tj. czy już wówczas powstała szkoda w rozumieniu u.p.w.
Organ odwoławczy, oceniając powyższe, stwierdził, że z przywoływanych wyjaśnień nie wynika, że już 2018 r. doszło do naruszenia stosunków wodnych na działkach nr [...] ze szkodą dla działki nr [...], tj. nie wynika z nich, że obserwowane wówczas wzmożone natężenie spływu wód z działek strony realnie lub hipotetycznie zagrażało zalaniem działki wnioskodawcy.
W sprzeciwie, skierowanym do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach, strona sformułowała zarzut obrazy przepisów prawa materialnego wobec naruszenia art. 234 ust. 5 u.p.w. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie – polegające na przyjęciu, że przed zastosowaniem wskazanego przepisu organ I instancji obowiązany był przeprowadzić pełne postępowanie dowodowe w zakresie ustalenia, czy doszło do zmiany stanu wody na gruncie, kto i kiedy tej zmiany dokonał oraz jaki miała ona wpływ na grunty sąsiednie – podczas gdy z zebranego materiału dowodowego wynikało, iż właściciel nieruchomości od ponad pięciu lat posiadał wiedzę o rzekomym szkodliwym oddziaływaniu, co stanowiło negatywną przesłankę prowadzenia postępowania, a ponadto upłynął już stosowny czas do wystąpienia z takim żądaniem do Gminy Jędrzejów przez sąsiadów skarżącego.
Mając na uwadze powyższe strona wniosła o uwzględnienie sprzeciwu i uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego.
W odpowiedzi na sprzeciw organ wniósł o jego oddalenie.
Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym na podstawie art. 64d § 1 ustawy z dnia 30.08.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2026 r. poz. 143), zwanej dalej "p.p.s.a.".
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje
Sprzeciw nie zasługuje na uwzględnienie.
W myśl art. 1 § 1-2 ustawy z dnia 25.07.2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 143 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę zgodności z prawem działalności administracji publicznej, która zgodnie z art. 1 p.p.s.a., odbywa się na zasadach określonych w przepisach tej ustawy. W ramach kontroli działalności administracji publicznej, przewidzianej w art. 3 p.p.s.a., sąd uprawniony jest do badania, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Stosownie do treści art. 64a p.p.s.a. od decyzji, o której mowa w art. 138 § 2 K.p.a., skarga nie przysługuje, jednakże strona niezadowolona z treści decyzji może wnieść od niej sprzeciw. Zgodnie z art. 151a § 1 p.p.s.a. sąd, uwzględniając sprzeciw od decyzji, uchyla decyzję w całości, jeżeli stwierdzi naruszenie art. 138 § 2 k.p.a. Rozpoznając sprzeciw sąd ocenia więc jedynie istnienie przesłanek do wydania decyzji, o której mowa w art. 138 § 2 K.p.a., co wprost wynika z art. 64e p.p.s.a. Stosownie zaś do art. 151a § 2 p.p.s.a. w przypadku nieuwzględnienia sprzeciwu od decyzji sąd oddala sprzeciw.
Kontrola prawidłowości zaskarżonej decyzji w ramach rozpoznania sprzeciwu oznacza zatem konieczność dokonania oceny, czy w realiach konkretnej sprawy organ II instancji w uzasadniony sposób skorzystał z możliwości wydania decyzji kasacyjnej, czy też bezpodstawnie uchylił się od załatwienia sprawy co do jej istoty. Podstawowym obowiązkiem sądu administracyjnego rozpoznającego skargę na decyzję kasacyjną będzie więc przede wszystkim ustalenie, czy zachodziły przesłanki do zastosowania art. 138 § 2 K.p.a., a więc odstąpienia od zasady ogólnej ponownego, merytorycznego rozpoznania sprawy albo zakończenia jej w inny sposób. Dokonując kontroli decyzji kasacyjnej sąd nie jest natomiast władny odnosić się do meritum sprawy w kierunku jej przesądzenia, skoro na skutek uchylenia decyzji organu I instancji sprawa wraca do merytorycznego rozpatrzenia przed tym organem. Kognicja sądu administracyjnego przy rozpoznawaniu sprzeciwu – inaczej niż w przypadku skargi na decyzję wydaną na innej podstawie prawnej niż art. 138 § 2 K.p.a. – jest bowiem ograniczona wyłącznie do badania przesłanek zastosowania tego właśnie przepisu.
Zgodnie z art. 138 § 2 K.p.a. organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy uwzględnić przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Organ odwoławczy może zatem wydać decyzję kasacyjną, gdy organ I instancji przy rozpatrywaniu sprawy nie przeprowadził w ogóle postępowania wyjaśniającego lub naruszył przepisy postępowania w stopniu uzasadniającym uznanie sprawy za niewyjaśnioną i przez to niekwalifikującą się do merytorycznego rozstrzygnięcia przez organ II instancji. Kasacyjne rozstrzygnięcie może zapaść wyłącznie w sytuacji, gdy wątpliwości organu drugiej instancji co do stanu faktycznego nie da się wyeliminować w trybie art. 136 K.p.a. Konieczność natomiast uzupełnienia w niewielkim zakresie postępowania dowodowego, przez przeprowadzenie określonego dowodu, mieści się w kompetencjach organu odwoławczego do uzupełnienia postępowania, wyłączając dopuszczalność decyzji kasacyjnej.
Organ odwoławczy ma bowiem obowiązek nie tylko dokonać kontroli prawidłowości rozstrzygnięcia organu I instancji, ale co do zasady ma również rozpatrzyć całość sprawy i orzec merytorycznie. Na organie odwoławczym ciążą przy tym te same co na organie I instancji obowiązki w zakresie wyczerpującego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i zgromadzenia pełnego materiału dowodowego (art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a.).
Jednocześnie należy zauważyć, że zgodnie z art. 64b § 3 p.p.s.a. w postępowaniu wszczętym sprzeciwem od decyzji przepisu art. 33 powołanej ustawy nie stosuje się. W art. 32 p.p.s.a. stanowi się, że w postępowaniu w sprawie sądowoadministracyjnej stronami są skarżący oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania jest przedmiotem skargi. Z kolei w art. 33 p.p.s.a. wskazuje się, kto jeszcze jest lub może być uczestnikiem postępowania przed sądem administracyjnym na prawach strony. Wyłączenie stosowania art. 33 p.p.s.a. w postępowaniu przed sądem administracyjnym prowadzonym na skutek wniesienia sprzeciwu od decyzji oznacza więc, że stronami tego postępowania są jedynie wnoszący sprzeciw oraz organ administracji, którego działanie (wydanie decyzji na podstawie art. 138 § 2 K.p.a.) jest przedmiotem sprzeciwu, gdyż uczestnikami na prawach strony w tym postępowaniu nie mogą być podmioty wymienione w art. 33 p.p.s.a. W związku z tym art. 64e p.p.s.a. oraz art. 151a § 1 p.p.s.a. należy wykładać w ten sposób, że określony w tych przepisach zakres rozpoznania sprawy przez sąd administracyjny na skutek sprzeciwu od decyzji wydanej na podstawie art. 138 § 2 K.p.a. nie może obejmować oceny tej decyzji w takim zakresie, w jakim przesądzałoby to o prawach podmiotów, które z uwagi na art. 64b § 3 p.p.s.a. nie mogą brać udziału w postępowaniu przed sądem administracyjnym (por. m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 7.06.2018 r. o sygn. II OSK 131[...]8, z 18.12.2020 r. o sygn. I OSK 2384/20, dostępne w CBOSA).
Mając na uwadze powyższe należy w pierwszej kolejności podkreślić, że zakres orzekania przez Sąd w sprawie zainicjowanej wniesieniem sprzeciwu, determinowany także ograniczonym kręgiem podmiotów, które biorą udział w takim postępowaniu, nie pozwalał na badanie i weryfikację, a w szczególności wiążące wypowiadanie się co do meritum sprawy w kierunku jej przesądzenia. Kontrola Sądu nie może bowiem obejmować formułowania końcowej oceny materialnoprawnej związanej z istotą sprawy, gdyż formułowanie wniosków w tym zakresie byłoby przedwczesne i niedopuszczalne. Szersza kontrola sądowa, mająca wpływ na prawa i obowiązki stron w danej sprawie, jest bowiem możliwa dopiero w postępowaniu ze skargi na decyzję ostateczną, kończącą postępowanie administracyjne, w którym zagwarantowane jest prawo do sądu dla wszystkich stron uczestniczących w danym postępowaniu administracyjnym (w tym m.in. tej, która wniosła odwołanie – jak w niniejszym przypadku) oraz zrealizowana jest pełna dwuinstancyjność postępowania sądowego.
W rozpoznawanej przez Sąd sprawie istotną kwestią jest zatem rozstrzygnięcie, czy zaistniały określone w art. 138 § 2 K.p.a. przesłanki do uchylenia przez SKO decyzji organu I instancji, umarzającej w całości postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji, nakazującej stronie (obecnie – wnoszącej sprzeciw) tj. właścicielowi działek nr [...] wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom polegającym na nadmiernym zalewaniu wodami opadowymi wraz z nieczystościami gruntu sąsiedniego, należącego do wnioskującego w tym zakresie właściciela sąsiedniej działki nr [...]. Mianowicie, zdaniem organu odwoławczego, powyższa decyzja została wydana z naruszeniem art. 234 ust. 3 i ust. 5 u.p.w., zaś poprzedzające jej wydanie postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone z uchybieniem art. 7, art. 77 oraz 80 K.p.a. Zgodnie z art. 234 u.p.w., jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta, z urzędu lub na wniosek, w drodze decyzji, nakazuje właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom, ustalając termin wykonania tych czynności (ust. 3).
Postępowania w sprawie decyzji, o której mowa w ust. 3, nie wszczyna się, jeżeli upłynęło 5 lat od dnia, w którym właściciel gruntu sąsiedniego dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu na jego grunt (ust. 5).
Tym samym, w niniejszej sprawie – dotyczącej podnoszonego przez wnioskodawcę zakłócenia stosunków wodnych na należących do skarżącego działkach ze szkodą dla jego nieruchomości – okolicznością sporną jest ustalenie, czy zaistniały określone w art. 234 ust. 5 u.p.w. negatywne przesłanki wszczęcia postępowania.
W odniesieniu do powyższego należy przytoczyć niesporne między stronami ustalenia faktyczne w sprawie:
- - działka nr [...], należąca do wnioskodawcy, jest zabudowaną domem jednorodzinnym, [...], wzdłuż ogrodzenia betonowego wykonano na działce nr [...] odwodnienie liniowe;
- - działki strony wnoszącej sprzeciw nr [...] są zabudowane domem jednorodzinnym i budynkiem gospodarczym, budynkiem gospodarczym i kontenerami stalowymi magazynowymi, teren jest częściowo utwardzony asfaltem i materiałem kamiennym, tłuczniem, znajduje się tam również wolnostojący namiot, gdzie przechowywane są części zamienne, teren w niewielkiej części wzdłuż ogrodzenia z działką skarżącego nie jest utwardzony;
- - ww. działki strony wnoszącej sprzeciw są wykorzystywane pod działalność gospodarczą, tj. stację demontażu pojazdów (dz. nr [...]) oraz punkt zbierania złomu i metali kolorowych - dz. nr [...];
- - wnioskodawca wskazuje, że problem nieprawidłowego zagospodarowania na ww. działkach sąsiednich i odprowadzania na jego nieruchomość wód opadowych istnieje odkąd strona wnosząca sprzeciw rozpoczęła działalność gospodarczą – co potwierdza ta strona i dodaje, że pomimo poszerzenia zakresu działalności w 2021 r. jego nieruchomości nie zmieniły sposobu zagospodarowania od 2014 r., tj. na działce nr [...] umiejscowione zostały 2 metalowe kontenery magazynowe, a na działce nr [...] trzy kontenery.
Burmistrz Miasta Jędrzejowa, umarzając na podstawie art. 105 § 1 w zw. z art. 234 ust. 5 u.p.w. prowadzone postępowanie w sprawie nakazu wykonania urządzeń zapobiegających szkodom – z uwagi na upływ terminu 5 lat od dnia, w którym wnioskodawca dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu na jego grunt – stwierdził, że wnioskodawca o zakłóceniu stosunków wodnych na sąsiednich działkach ze szkodą dla jego działki nr [...] wie od co najmniej 2018 r., a nie od 2021 r., kiedy strona poszerzyła zakres prowadzonej działalności gospodarczej.
Stanowisko to trafnie zakwestionowało SKO w wydanej decyzji kasacyjnej, wskazując, że poprzedzające wydanie rozstrzygnięcia organu I instancji postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone z uchybieniem art. 7, art. 77 oraz 80 K.p.a. i wymaga uzupełnienia w znacznej części. W tym zakresie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji prawidłowo powołano się na wywody wnioskodawcy o tym, że chociaż już od wielu lat obserwuje wzmożony spływ wód opadowych z nieruchomości sąsiednich na swoją działkę, to do szkodliwego zalewania jego nieruchomości doszło dopiero po 2021 r., zaś w dniach 27-28.07.2025 r. (również) woda wdarła się do jego budynków.
W tym miejscu należy odwołać się do skierowanego do wnioskodawcy pisma podpisanego z upoważnienia Burmistrza Miasta Jędrzejowa z 1.08.2025 r., sporządzonego po ulewnych opadach deszczu w dniach 27-28.07.2025 r. nad terenem południowej Polski – w którym potwierdzono, że "po przybyciu w dniu 29.07.2025 r. na działkę nr [...] pracownika Urzędu Miejskiego w [...] oraz funkcjonariusza Straży Miejskiej w [...], przedstawił Pan film ukazujący przelewającą się wodę z działki sąsiada oraz wskazał Pan miejsca, gdzie woda wyrządziła szkody tj. zalała garaż, pomieszczenie gospodarcze z lodówką oraz dokonała uszkodzeń w chodniku" (k. 11 akt administracyjnych).
Co się zaś tyczy twierdzeń strony przeciwnej o wykonaniu prac, polegających na podniesieniu terenu jej działki materiałem takim jak tłuczeń i żwir od strony nieruchomości wnioskodawcy – celem zablokowania możliwości spływu wód na sąsiednią nieruchomość – to w toku całego postępowania wnioskodawca konsekwentnie argumentuje, że prace te stanowią utwardzenie gruntu (ze szkodą dla jego nieruchomości w zakresie spływu wody), powołując się na załączone filmy z 2025 r., na których widać pracę koparki i ubijarki przy granicy z jego działką (k. 212 i 93 akt administracyjnych).
Ubocznie wskazać trzeba, odnośnie braku dotychczasowych interwencji ze strony wnioskodawcy, że – jak zauważyło SKO – istniejący na działkach strony nr [...] system odwodnienia został wykonany w związku z realizacją decyzji z 18.11.2014 r., dotyczącej pozwolenia na wytwarzanie odpadów powstających w związku z eksploatacją stacji demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Z uzasadnienia tej decyzji wynika, że: "w celu prawidłowej eksploatacji przedmiotowej stacji demontażu organizacyjnie zostały wyodrębnione sektory, które zlokalizowano na utwardzonej i szczelnej powierzchni, wyposażonej w system odprowadzania ścieków przemysłowych kierowanych do separatora substancji ropopochodnych".
Natomiast omówione powyżej zalanie budynków wnioskodawcy miało miejsce dopiero w lipcu 2025 r., stanowiąc bezpośredni powód złożenia przez stronę wniosku z 26.09.2025r. o wszczęcie postępowania w sprawie wydania decyzji nakazującej stronie wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom polegającym na nadmiernym zalewaniu wodami opadowymi wraz z nieczystościami gruntu sąsiedniego (k. 84 akt administracyjnych).
W tym kontekście zaakcentować trzeba, że organy obu instancji zgodnie przyjęły, że już samo zintensyfikowanie spływu wód – nawet na naturalnym kierunku – należy kwalifikować jako zmianę stosunków wodnych na gruncie. Jest to zarazem zgodne ze stanowiskiem orzecznictwa, przykładowo w wyroku z 28.01.2014 r. o sygn. akt II SA/Łd 1116/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wyraził pogląd co do braku wyjaśnienia w toku postępowania "czy mur dzielący obie nieruchomości, ze względu na zintensyfikowane oddziaływanie mas ziemnych i wody od strony nieruchomości uczestników w sposób trwały chroni skarżących przed zalewaniem ich nieruchomości. Powyższe wątpliwości czynią zasadnym co najmniej rozważenie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, który będzie władny wyjaśnić zakres zmian stanu wody na gruncie sąsiadów skarżących, ich skutki dla nieruchomości skarżących, możliwość przywrócenia stanu poprzedniego bądź efektywne usunięcie szkód."
Z tych względów zasadne było uchylenie przez SKO umarzającej postępowanie decyzji organu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia – w celu stwierdzenia ponad wszelką wątpliwość, że wnioskodawca wiedział już od 2018r. o szkodliwym dlań oddziaływaniu zmiany stanu wód na sąsiednich działkach i wykazania, że na skutek działań strony prowadzącej działalność gospodarczą (której zakres został poszerzony w 2021 r.) natężenie spływu wód opadowych wzrosło na tyle, że istniało realne (hipotetyczne) zagrożenie zalania nieruchomości wnioskodawcy.
Jednocześnie organ odwoławczy w uzasadnieniu podjętej decyzji szczegółowo omówił kierunek ponownie prowadzonego postępowania, wskazując, że "w tym zaś celu należałoby ustalić m.in. pierwotny i wówczas (w 2018 r.) podniesiony poziom wód opadowych na działkach nr [...] oceniając jak zmiana wpływała na stosunki wodne w terenie, tj. czy powodowała lub mogła powodować powstanie szkody (zalanie) działki nr [...]. W sprawie wymóg ten nie został spełniony". Trafnie zauważono zarazem, że:
- - obie strony potwierdzają jedynie, że doszło do wzrostu natężenia spływu wód opadowych;
- - uznając polemikę stron jako ich subiektywną ocenę stanu wód na gruncie – która nie może stanowić podstawy do rozstrzygania sprawy.
- - w prowadzonym postępowaniu nie wykazano natomiast, czy wzrost natężenia spływu wód opadowych na spornym terenie był na tyle duży, że zagrażał zalaniem działki nr [...], tj. czy już wówczas powstała szkoda w rozumieniu u.p.w.
Uwzględniając powyższe – w zestawieniu ze sporną wersją daty rozpoczęcia oddziaływania (ewentualnie zwiększonego) ze szkodą dla działki wnioskodawcy – oraz mając na uwadze treść art. 84 § 1 K.p.a. – zgodnie z którym, gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji publicznej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii – należało podzielić stanowisko SKO o konieczności przeprowadzenia szerokiego postępowania dowodowego, w tym dowodu z opinii biegłego. W sytuacji, gdy istnieje różnica stanowisk pomiędzy stronami w zakresie zarzucanego zakłócenia stosunków wodnych, opinia biegłego może być jedynym dowodem przesądzającym o istnieniu związku przyczynowego między określonym działaniem a stanem wód na gruntach sąsiednich (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 21.06.2013 r. o sygn. akt II SA/Łd 263/13, LEX nr 1333582). Nie budzi przy tym wątpliwości Sądu, że omówionych braków postępowania organ odwoławczy nie mógł sanować przez użycie art. 136 K.p.a. i następnie wydanie decyzji reformacyjnej – gdyż godziłoby w fundamentalną zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego (art. 15 K.p.a.).
Organ odwoławczy nie jest bowiem obowiązany do przeprowadzenia postępowania dowodowego w jego całokształcie tzn. nie jest obowiązany do ponownego zgromadzenia wszystkich dowodów celem ustalenia rzeczywistego stanu sprawy administracyjnej (por. wyrok WSA w Warszawie z 14.07.2017 r. V SA/Wa 978/17, LEX nr 2342574). W związku z tym, z uwagi na złożenie odwołania przez wnioskodawcę i zastosowanie przez SKO normy art. 138 § 2 K.p.a. do uchylenia de facto pozytywnej dla drugiej strony i przekazanie sprawy organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia, należało uznać za prawidłowe. Naruszenia ww. przepisów nie wykazano w treści złożonego sprzeciwu.
Przypomnieć zarazem trzeba, że zgodnie z obowiązującymi przepisami Sąd bada decyzję kasacyjną tylko w zakresie istnienia podstaw do jej wydania, co oznacza, że jeżeli dojdzie do wniosku, że takie podstawy istniały, to zobowiązany jest oddalić sprzeciw.
Skoro podniesione w sprzeciwie zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 151a § 2 p.p.s.a.