Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem z 12 maja 2026 r. nr 804/2026 Komendant Wojewódzki Policji w Białymstoku odmówił K. K. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Postanowienie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Rozkazem personalnym z 17 listopada 2025 r. nr 401/2025 Komendant Powiatowy Policji w Bielsku Podlaskim (dalej: KPP) zwolnił sierż. szt. K. K. ze służby w Policji z dniem 12 grudnia 2025 r. na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2025 r., poz. 636 - z późn. zm.), dalej: u.P. Rozkazowi nadano rygor natychmiastowej wykonalności na podstawie art. 108 § 1 k.p.a. oraz przesłano go na adres zamieszkania zwolnionego funkcjonariusza za pośrednictwem operatora pocztowego. Po dwukrotnym awizowaniu w dniach 19 i 27 listopada 2025 r. korespondencję zwrócono organowi, który włączył ją do akt postępowania.
Z akt sprawy wynika, że K. K. (dalej: wnioskodawca, skarżący):
- - w dniu 25 grudnia 2025 r. przesłał drogą elektroniczną na adres Komendanta Głównego Policji wniosek o "usunięcie bezczynności decyzyjnej po wygaśnięciu zawieszenia oraz podjęcie czynności nadzorczych", w którym wskazał, że skoro zawieszenie go w czynnościach służbowych miało miejsce w okresie 25 września 2025 r. – 24 grudnia 2025 r., to wniosek o podjęcie czynności jest uzasadniony, gdyż nadal nie wydano decyzji dopuszczającej go do służby lub przedłużającej zawieszenie (k. 171 akt adm.);
- - w piśmie z 2 stycznia 2026 r. wnioskodawca, do KGP i ponownie drogą elektroniczną, zawnioskował "o usunięcie bezczynności decyzyjnej po wygaśnięciu zawieszenia oraz podjęcie czynności nadzorczych". Wywiódł, że od 25 września 2025 r. na okres 3 miesięcy był zawieszony w czynnościach służbowych, zawieszenie wygasło 24 grudnia 2025 r. Po tym dniu nie doręczono mu skutecznie żadnej nowej decyzji (k. 180 akt adm.).
Obydwa pisma (z 25 grudnia 2025 r. i z 2 stycznia 2026 r.) KGP przesłał do KPP, który w piśmie z 26 stycznia 2026 r. poinformował wnioskodawcę, że został zwolniony ze służby w Policji z dniem 12 grudnia 2025 r. rozkazem personalnym, który po dwukrotnym awizowaniu w miejscu zamieszkania pozostawiono w aktach sprawy. Odpowiedź ta w systemie e-Doręczeń została uznana za odebraną 10 lutego 2026 r. po awizacji elektronicznej (k. 184-186 akt adm.);
- - w piśmie z 3 stycznia 2026 r. wnioskodawca wystosował do KPP wniosek o wyjaśnienie braku wypłaty uposażenia za styczeń 2026 r. Wyjaśnił, że nie doręczono mu żadnego aktu (decyzji, rozkazu) skutecznie wstrzymującego wypłatę.
W odpowiedzi KPP wyjaśnił w piśmie z 7 stycznia 2026 r., że ww. został zwolniony ze służby rozkazem personalnym z 17 listopada 2025 r. przesłanym stronie na adres zamieszkania i następnie dwukrotnie awizowanym oraz zwróconym do jednostki, który to rozkaz - na podstawie art. 44 § 4 k.p.a. - został uznany za skutecznie doręczony i jako taki pozostawiony w aktach sprawy. W związku z powyższym uposażenie nie przysługuje, dlatego też 16 grudnia 2025 r. zostało na adres strony wysłane świadectwo służby, które podobnie – po dwukrotnym awizowaniu, zostało zwrócone do KPP. Jest możliwe do odebrania po uprzednim telefonicznym umówieniu się. W piśmie zawarto też pouczenie o zasadach rozliczenia elementów wyposażenia policjanta. Jak wynika z akt sprawy odpowiedź z 7 stycznia 2026 r. została stronie doręczona 22 stycznia 2026 r. na adres e-Doręczeń (k. 175 i 178 akt adm.);
- - w dniu 9 marca 2026 r. wnioskodawca wystąpił elektronicznie do KPP o doręczenie rozkazu personalnego nr 401/2025 wraz z dowodami przesłania i doręczenia (k. 187 akt adm.).
Przy piśmie z 3 kwietnia 2026 r. znak TK.0151.130.2026.EO, w odpowiedzi na ww. wniosek, KPP przesłał wnioskodawcy skany dokumentów: rozkazu personalnego z 17 listopada 2025 r.; koperty, w której rozkaz był przesłany; dokumentu wygenerowanego 27 listopada 2025 r. z systemu Poczty Polskiej potwierdzającego nadanie i awizowanie przesyłki; świadectwo służby. Poinformował o wcześniejszym przesłaniu stronie świadectwa służby, karty zwolnienia i pouczenia o obowiązku złożenia oświadczenia majątkowego, a także o możliwości odebrania oryginału rozkazu personalnego o zwolnieniu oraz świadectwa służby w KPP po uprzednim telefonicznym umówieniu się. Pouczono o treści art. 73 k.p.a.
Pismo z 3 kwietnia 2026 r. wraz z załącznikami doręczono wnioskodawcy 3 kwietnia 2026 r. (k. 15 tom II akt adm.).
W dniu 7 kwietnia 2026 r. K. K. wniósł odwołanie od rozkazu personalnego z 17 listopada 2025 r., w którym zawnioskował m.in. o wstrzymanie wykonania rozkazu, przeprowadzenie postępowania dowodowego, ustalenie daty i trybu doręczenia tej decyzji, uchylenie w całości zaskarżonego rozkazu i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także zażądał prawidłowego doręczenia egzemplarza decyzji mającego walor oryginału. Odwołujący wskazał, że "niniejsze pismo nie stanowi uznania, że organ pierwszej instancji wykazał skuteczne doręczenie rozkazu personalnego [...] ani że wiadomość z e-Doręczeń z dnia 3 kwietnia 2026 roku obejmująca skan dokumentów stanowiła prawidłowe doręczenie decyzji". Wnoszący nie zgodził się ze skutecznością doręczenia rozkazu przez operatora pocztowego, bowiem – w jego ocenie – "pola dotyczące daty doręczenia i osoby odbierającej pozostają niewypełnione", natomiast znajdowanie się na kopercie informacji "Zwrot – nie podjęto w terminie 04.12.2025r." potwierdza jedynie zwrot do nadawcy, ale nie zastępuje dowodu, że organ dopełnił wszystkich formalności wymaganych przez art. 44 k.p.a. "w szczególności formalnego pozostawienia pisma w aktach sprawy i odnotowania tej czynności w aktach".
Podobnie dokumenty z 26 stycznia 2026 r. nie dowodzą doręczenia rozkazu personalnego ani innego pisma wywołującego taki skutek. Wskazał, że do chwili sporządzania odwołania rozkaz personalny o zwolnieniu nie został mu doręczony w oryginale. Zastrzegł jednocześnie, że w razie przyjęcia przez organ odwoławczy, iż termin do wniesienia odwołania rozpoczął bieg od momentu doręczenia zastępczego, tj. od momentu wcześniejszego niż 3 kwietnia 2026 r., kiedy to doręczono skan rozkazu i dokumentów towarzyszących - formułuje także wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania na podstawie art. 58-60 k.p.a. Dodatkowo wyjaśnił, że organ wykazał jedynie nadanie, awiza oraz zwrot przesyłki, lecz nie ujawnił "pełnego łańcucha dowodowego wymaganego dla art. 44 k.p.a.", tj. nie wykazał całego toku śledzenia przesyłki wraz z dokumentami źródłowymi (k. 142 akt adm.).
Odwołanie zostało przesłane do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Białymstoku, który wezwał stronę do uzupełnienia braków formalnych tego środka zaskarżenia. Braki te uzupełniono (k. 206 akt adm.).
W tych okolicznościach Komendant Wojewódzki Policji:
- - postanowieniem z 12 maja 2026 r. nr 804/2026 odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania;
- - postanowieniem z 13 maja 2026 r. nr 809/2026 stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
Uzasadniając postanowienie odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania KWP wskazał na regulacje art. 127 § 1, art. 129 § 1 i 2 k.p.a., art. 58 § 1 i 2 oraz art. 59 § 2 k.p.a., wyjaśnił przesłanki orzekania w przedmiocie przywrócenia terminu w tym okoliczność, że termin siedmiodniowy na złożenie wniosku o przywrócenie terminu należy liczyć od uzyskania przez osobę zainteresowaną wiadomości o zdarzeniu powodującym rozpoczęcie biegu terminu. Dalej organ wywiódł, że prośba o przywrócenie terminu nie może być prośbą dorozumianą, a organ powinien ustalić, że skarżona odwołaniem decyzji została skutecznie doręczona.
Dalej KWP wyjaśnił, że rozkaz personalny z 17 listopada 2025 r. wysłano odwołującemu przez operatora pocztowego na adres jego zamieszkania oraz po dwukrotnym awizowaniu uznano doręczenie za skuteczne na podstawie art. 44 § 2-4 k.p.a., a więc w trybie tzw. doręczenia zastępczego. Przesłanki tego przepisu zostały spełnione: z koperty zawierającej ww. korespondencję wynika, że przesyłkę przekazano operatorowi pocztowemu 17 listopada 2025 r.; doręczyciel prawidłowo dwukrotnie awizował przesyłkę w miejscu zamieszkania zainteresowanego – w dniach 19 i 27 listopada 2025 r., z czego sporządził adnotację na kopercie; 4 grudnia 2025 r. przesyłkę zwrócono nadawcy z informacją "zwrot nie podjęto w terminie 4.12.2025 r.". Strona nie powołuje się też na jakiekolwiek okoliczności uniemożliwiające odebranie dwukrotnie awizowanej decyzji, w tym nie kwestionuje adresu doręczenia czyli aktualnego miejsca zamieszkania (pod wskazanym adresem zamieszkania formułuje odwołanie), nie kwestionuje faktycznego awizowania, nie zgłasza zmiany miejsca zamieszkania (o takim obowiązku pouczono stronę w zawiadomieniu z 17 października 2025 r. o wszczęciu postępowania).
Istniały więc podstawy do przyjęcia skutecznego doręczenia w trybie tzw. doręczenia zastępczego, którego skutki wystąpiły 4 grudnia 2025 r. Następnego dnia, tj. 5 grudnia 2025 r., rozpoczął bieg czternastodniowy termin na wniesienie odwołania, który upłynął 18 grudnia 2025 r. Odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu złożono 7 kwietnia 2026 r. (po otrzymaniu decyzji za pośrednictwem e-Doręczeń), było więc spóźnione. Zdaniem organu z okoliczności sprawy wynika, że strona o wydaniu kwestionowanego rozkazu nie dowiedziała się jednak dopiero 7 kwietnia 2026 r., bowiem nie wskazuje, że nie miała wcześniej wiedzy o wydanej decyzji a jedynie, że decyzja nie została doręczona, przez co nie mogła zapoznać się z treścią rozstrzygnięcia, nadto nie uznaje doręczenia zastępczego, kwestionuje skutek pism doręczonych jej 26 stycznia 2026 r. i podkreśla fakt niedoręczenia oryginału.
Zdaniem KWP z prowadzonej ze stroną korespondencji wynika, że każdy sposób i każda droga nawiązania kontaktu oraz korespondowania jest przez stronę bojkotowana, odwołujący się wykorzystuje dostępne narzędzia oraz środki komunikacji, inicjując często kontakt z organem, po czym przestaje odbierać korespondencję i w dalszej kolejności podważa skuteczność awizacji; nie odbiera nawet pism, o które sam wnioskuje. Trudno zatem mówić o braku zawinienia strony w sytuacji, gdy ta celowo nie podejmuje przesyłanej korespondencji i unika kontaktu z organem, skorzystania z przysługujących jej praw, o których wielokrotnie była informowana zgodnie z art. 9 k.p.a.
Dalej KWP wywiódł, że tym samym strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminowi, co jest obowiązkiem strony a nie organu, który z urzędu nie poszukuje dowodów za przywróceniem terminu, a jedynie ocenia te przedstawione przez stronę. Odwołujący nie przedstawił jednak żadnych dowodów ograniczając się jedynie do stwierdzenia, że treść rozkazu została mu rzeczywiście udostępniona dopiero 3 kwietnia 2026 r., a wcześniej nie doręczono rozkazu "w sposób pozwalający uruchomić realną kontrolę jego treści oraz środków zaskarżenia".
Tymczasem, w ocenie KWP, z dokumentów zgromadzonych w aktach postępowania, przede wszystkim z korespondencji prowadzonej ze stroną wynika, że odwołujący dużo wcześniej był świadomy, że zostało wobec niego wszczęte postępowanie w przedmiocie zwolnienia ze służby, a także, że przełożony wydał rozkaz o jego zwolnieniu ze służby w Policji. Odwołujący się miał wiedzę o toczącym się postępowaniu administracyjnym w przedmiocie zwolnienia go ze służby co najmniej od 7 listopada 2025 r., kiedy odebrał zawiadomienie o jego wszczęciu i przysługujących prawach, zatem "data ewentualnego ustania przyczyny uchybienia terminu nastąpiła wcześniej, gdy strona dowiedziała się, że takie rozstrzygnięcie zapadło i mogła wykazać wolę zapoznania się z jego treścią". Jednak zainteresowany dopiero w marcu 2026 r. wystąpił z prośbą o udostępnienie decyzji, co nastąpiło 3 kwietnia 2026 r. Tym samym trudno uznać, że składając 7 kwietnia 2026 r. odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu zachował siedmiodniowy termin do dokonania tej czynności.
Niezależnie od powyższego KWP ocenił, że odwołujący nie uprawdopodobnił także braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Co prawda przyznał rację stronie, że wiedza o toczącym się postępowaniu nie zastępuje doręczenia decyzji, jednak – jak wskazał organ - w interesie strony mającej wiedzę o toczącym się postępowaniu, było zainteresowanie się etapem postępowania i monitorowanie sytuacji, która w istotny sposób rzutowała na dalsze zawodowe losy. Tymczasem strona "wykazała ignorancję wobec toczącego się postępowania i zapadających rozstrzygnięć, intencjonalnie nie odbierała przychodzącej korespondencji i unikała kontaktu z organem", pomimo faktu, że o wydaniu decyzji o zwolnieniu ze służby wiedziała co najmniej od stycznia 2026 r.
Formułując ocenę o niewykazaniu braku zawinienia w spóźnionym wniesieniu odwołania KWP wyjaśnił, że brak winy ocenia się na podstawie obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Stosując ten miernik KWP wskazał, że poza nieuznawaniem sposobu doręczenia na adres zamieszkania w trybie doręczenia zastępczego (poza podważaniem samego doręczenia i brakiem możliwości zapoznania się z treścią rozkazu) – strona nie wskazuje żadnych argumentów determinujących rzeczywistą niemożność dochowania ustawowego terminu przewidzianego na wniesienie odwołania. Argumentacja wniosku o przywrócenie terminu nie zawiera żądnych obiektywnych i niezależnych od niej przeszkód w prawidłowym i terminowym wniesieniu odwołania, których nie można było usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Twierdzenia odwołującego skupiają się wyłącznie na kwestii faktycznego niedoręczenia mu przesyłki zawierającej kwestionowany rozkaz personalny, tymczasem wykazano skuteczność tego doręczenia.
W argumentacji strony zachodzi wręcz oczywista sprzeczność, gdyż strona argumentuje nie tyle o braku winy, ile o braku doręczenia. Odwołujący się nie uprawdopodobnił, że przeszkoda w zachowaniu terminu do wniesienia odwołania była od niego niezależna i nieprzewidywalna; miał możliwość przewidzenia, że będą wobec niego podejmowane stosowne działania administracyjne, a tym samym, że będą również dokonywane doręczenia korespondencji. Mając wiedzę o wszczęciu postępowania administracyjnego powinien liczyć się z otrzymywaniem korespondencji zawierającej urzędowe dokumenty, jak również z koniecznością dokonywania czynności procesowych, dla których przepisy przewidują określone wymogi prawne, w tym dotyczące terminów. Strona dbająca należycie o własne interesy powinna podjąć stosowne działania, które umożliwiłyby jej dokonanie określonych czynności proceduralnych z zachowaniem terminu. Niepodjęcie żadnych ze wskazanych działań świadczy o braku należytej staranności ze strony odwołującego się, a nawet o pewnego rodzaju niedbalstwie.
Niezrozumiała jest zwłoka w odebraniu i zapoznaniu się z decyzją, a także zwłoka w złożeniu wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia ewentualnego odwołania. Odwołującemu się można postawić co najmniej zarzut niestarannego prowadzenia swoich spraw. Powyższe okoliczności wyłączają możliwość przywrócenia terminu do podjęcia czynności procesowej limitowanej czasowo, ponieważ świadczą o tym, że uchybienie terminowi nastąpiło z winy zainteresowanego. Oczywiste jest, że strona dbająca o własne interesy powinna skorzystać z wszelkich dostępnych możliwości, aby zachować termin do dokonania określonej czynności, w tym tak znaczącej.
Skargę do sądu administracyjnego na postanowienie odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania złożył K. K.. Wniósł o jego uchylenie w całości na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" i "c" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2026 r. poz. 143 z późn. zm.), dalej: p.p.s.a.; zobowiązanie organu do przekazania sądowi kompletnych akt administracyjnych sprawy [...], w tym metryki sprawy, karty doręczeń, dokumentów kancelaryjnych, pełnego EPOR lub równoważnego dokumentu operatora pocztowego, dokumentu pozostawienia pisma w aktach sprawy oraz dokumentów z akt osobowych dotyczących doręczenia RP-401; rozpoznanie skargi łącznie albo w ścisłym powiązaniu ze skargą dotyczącą drugiego postanowienia, ponieważ oba rozstrzygnięcia dotyczą tego samego rozkazu personalnego, tej samej przesyłki nr [...] i tej samej spornej daty doręczenia; dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z dokumentów wskazanych w załącznikach 01-03 do skargi - na okoliczność przebiegu doręczeń, braków materiału źródłowego oraz konsekwentnego kwestionowania skuteczności doręczenia przez stronę; zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Skarga na postanowienie stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania została zarejestrowana pod sygnaturą II SA/Bk 375/26.
Uzasadniając skargę wskazał, że w jego ocenie doszło do naruszenia:
- 1) art. 58 §1-2 oraz art. 59 § 2 k.p.a. przez odmowę przywrócenia terminu bez uprzedniego prawidłowego ustalenia, czy termin w ogóle rozpoczął bieg;
- 2) art. 44 § 1-4 k.p.a. przez przyjęcie skutecznego doręczenia zastępczego bez wykazania wszystkich elementów tej fikcji, w szczególności pozostawienia pisma w aktach sprawy;
- 3) art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przez niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego dotyczącego doręczenia RP-401;
- 4) art. 107 § 3 k.p.a. przez uzasadnienie oparte na narracji o zachowaniu strony, zamiast na konkretnych dokumentach źródłowych wykazujących doręczenie;
- 5) art. 109 §1 i art. 110 § 1 k.p.a. i art. 129 § 2 k.p.a. przez utożsamienie wiedzy o postępowaniu z doręczeniem decyzji kończącej sprawę.
Dalej skarżący wywiódł, że:
- 1. organ wykazał co najwyżej obieg pocztowy, a nie pełne doręczenie w rozumieniu art. 44 k.p.a. Skarga nie kwestionuje samego faktu istnienia awiz i zwrotu przesyłki. Skarga kwestionuje wyprowadzenie z tych elementów definitywnego skutku procesowego bez pełnego EPOR, bez formalnej adnotacji o pozostawieniu pisma w aktach, bez dokumentów kancelaryjnych i bez dokumentów z akt osobowych potwierdzających doręczenie rozkazu;
- 2. status "doręczona" po statusie "zwrócona" nie jest doręczeniem stronie. Z podglądu śledzenia przesyłki wynika, że status "doręczona" pojawia się po statusie "zwrócona". Taki układ statusów nie oznacza doręczenia decyzji adresatowi. Oznacza zakończenie obiegu zwrotnego przesyłki po jej niepodjęciu. Nie może więc zastępować dowodu doręczenia RP-401 skarżącemu;
- 3. EPOR rozszerzone wymaga pełnego dokumentu źródłowego. Dane przesyłki wskazują usługę EPOR - Elektroniczne Potwierdzenie Odbioru - rozszerzone. Organ powinien przedstawić pełny dokument EPOR albo kompletny raport operatora pocztowego. Sam podgląd śledzenia nie zastępuje dokumentu źródłowego służącego kontroli legalności doręczenia zastępczego;
- 4. wiedza o postępowaniu nie jest doręczeniem decyzji kończącej. Organ powołuje się na wcześniejszą aktywność skarżącego, odbiór korespondencji elektronicznej i wiedzę o postępowaniu. Okoliczności te nie zastępują doręczenia decyzji kończącej sprawę. Od doręczenia RP-401 biegnie termin odwoławczy, dlatego organ musiał wykazać doręczenie tego aktu, a nie jedynie wiedzę strony o sprawie;
- 5. znaczenie przesyłki z 3 kwietnia 2026 r. - KPP przesłała w tej dacie pliki przez e-Doręczenia, ale sama określiła je jako "skany dokumentów" i wskazała, że oryginał rozkazu oraz świadectwo służby pozostają do odbioru w KPP. Jeżeli 3 kwietnia 2026 r. traktować jako pierwszy skuteczny moment przekazania treści decyzji, odwołanie z 7 kwietnia 2026 r. było terminowe. Jeżeli nie traktować go jako skutecznego doręczenia, termin odwoławczy nie rozpoczął biegu;
- 6. brak pełnych dokumentów aktowych mimo żądań strony. Organ pomimo wielokrotnych żądań strony nie przedstawił pełnych aktowych dokumentów źródłowych dotyczących doręczenia RP-401, w szczególności pełnego EPOR, dokumentów kancelaryjnych, metryki sprawy oraz formalnej adnotacji o pozostawieniu pisma w aktach sprawy. Braki te uniemożliwiają uznanie, że data skutecznego doręczenia została wykazana w sposób bezsporny.
Z wyżej wskazanych powodów, zdaniem skarżącego, postanowienie powinno zostać uchylone, bowiem organ nie wykazał bezspornie, że termin do wniesienia odwołania rozpoczął bieg.
Skarga zawiera trzy załączniki (01-03), w których wskazano m.in., że przesyłka pocztowa została awizowana i zwrócona, ale dostępny materiał nie wykazuje doręczenia adresatowi ani nie zastępuje pełnego EPOR, dokumentów kancelaryjnych oraz formalnej adnotacji o pozostawieniu pisma w aktach. Zdaniem strony organ nie powinien był zamykać drogi odwoławczej bez bezspornego wykazania tych elementów.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
W piśmie z 19 czerwca 2026 r. skarżący przedstawił "Replikę na odpowiedź organu na skargę", w którym wskazał, że przed wydaniem rozkazu personalnego wskazał organowi "kanał elektroniczny" do doręczeń, który organ znał i z którego korzystał. Podkreślił, że skarżony odwołaniem rozkaz personalny doręczono dopiero 7 kwietnia 2026 r., od której to daty powinien być liczony termin na wniesienie odwołania. Skarżący wnosząc odwołanie zadziałał, we własnej ocenie, niezwłocznie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje.
Skarga podlega oddaleniu, bowiem jej zarzuty nie podważają legalności zaskarżonego postanowienia z punktu widzenia przesłanek z art. 145 § 1 i 2 p.p.s.a.
Według organu brak było podstaw do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, bowiem skarżący: po pierwsze – nie dochował siedmiodniowego terminu do wystąpienia z wnioskiem o przywrócenie terminu, po drugie – nie uprawdopodobnił braku swojej winy w spóźnionym wniesieniu odwołania. Organ ustalił też skuteczne doręczenie rozkazu personalnego o zwolnieniu ze służby w dniu 4 grudnia 2025 r. w trybie doręczenia zastępczego. Z powyższymi konkluzjami co do zasady (z niewielkimi modyfikacjami odnośnie ustalenia daty doręczenia rozkazu) należy się zgodzić.
Przede wszystkim nie narusza prawa ustalenie o skutecznym doręczeniu rozkazu personalnego o zwolnieniu ze służby, co jest punktem wyjścia dla rozważań na temat przywrócenia uchybionego terminu do wniesienia odwołania.
Z akt sprawy w sposób niebudzący wątpliwości wynikają okoliczności, na podstawie których organ ustalił powyższe doręczenie. Na k. 135 akt adm. znajduje się sporny rozkaz personalny z 17 listopada 2025 r., na k. 140 – koperta, w której wysłano rozkaz skarżącemu za pośrednictwem operatora pocztowego (Poczta Polska), na k. 141 – znajduje się z kolei dokument elektroniczny wygenerowany z systemu Poczty Polskiej, na którym widnieją daty pierwszego i drugiego awizowania – odpowiednio 19 i 27 listopada 2025 r. wraz z godzinami wprowadzenia informacji o awizowaniu do systemu elektronicznego operatora (odpowiednio 8:35 i 11:35). Daty te odpowiadają odręcznej adnotacji na pieczątkach awizowania znajdujących się na papierowej kopercie, w której przesłano rozkaz. Informacje znajdujące się w wygenerowanym dokumencie elektronicznym zawierają również wskazanie miejsca pozostawienia awiza jako "w skrzynce oddawczej" oraz urząd pocztowy, w którym można odebrać przesyłkę w terminie 14 dni od podjęcia pierwszej próby jej doręczenia (17-100 UP Bielsk Podlaski 1, Bielsk Podlaski, ulica Adama Mickiewicza 20). Na kopercie znajduje się również data 4 grudnia 2025 r., tj. data zwrotu korespondencji do nadawcy w wyniku jej nieodebrania.
W ocenie sądu organ bez naruszenia prawa ocenił powyższe fakty jako spełniające przesłanki ustalenia (na podstawie domniemania), iż doszło do skutecznego doręczenia w trybie zastępczym w oparciu o art. 44 § 1-4 k.p.a.
Zgodnie z tym przepisem w razie niemożności doręczenia pisma w sposób wskazany w art. 42 i 43 k.p.a. (tj. w miejscu zamieszkania, miejscu pracy albo na adres do korespondencji wskazany w bazie adresów elektronicznych; a także za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu): 1) operator pocztowy w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe przechowuje pismo przez okres 14 dni w swojej placówce pocztowej - w przypadku doręczania pisma przez operatora pocztowego (§ 1 pkt 1); zawiadomienie o pozostawieniu pisma wraz z informacją o możliwości jego odbioru w terminie siedmiu dni, licząc od dnia pozostawienia zawiadomienia w miejscu określonym w § 1, umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy nie jest to możliwe, na drzwiach mieszkania adresata, jego biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje swoje czynności zawodowe, bądź w widocznym miejscu przy wejściu na posesję adresata (§ 2); w przypadku niepodjęcia przesyłki w terminie, o którym mowa w § 2, pozostawia się powtórne zawiadomienie o możliwości odbioru przesyłki w terminie nie dłuższym niż czternaście dni od daty pierwszego zawiadomienia (§ 3); doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia okresu, o którym mowa w § 1, a pismo pozostawia się w aktach sprawy (§ 4). Wszystkie powyższe przesłanki, jak wyżej opisano, zostały spełnione.
Dla zupełności wywodu dodać należy, że organ pierwszej instancji doręczając rozkaz personalny nie naruszył prawa stosując doręczenie w formie tradycyjnej (papierowej) a nie elektronicznej (skarżący w replice do odpowiedzi na skargę twierdzi, że przed wydaniem rozkazu personalnego "zgłosił organowi problem doręczeniowy i wskazał kanał elektroniczny. Organ ten znał kanał, zaakceptował w praktyce i sam skutecznie użył, doręczając przez ePUAP zawiadomienie TK.1241.3.2025 odebrane 7 listopada 2025 r."). Przy czym zauważyć należy, że w dalszej części ww. repliki, na s. 3, skarżący zamiennie używa dla określenia wskazanego "kanału elektronicznego" nazwy ePUAP/e-Doręczenia wywodząc, że "Skarżący nie twierdzi, że samo istnienie kanału elektronicznego automatycznie uchyla każde doręczenie pocztowe. Znaczenie ePUAP/e-Doręczeń w tej sprawie jest przede wszystkim dowodowe".
W związku z powyższym wskazać należy za organem (vide s. 7 postanowienia z 13 maja 2026 r. nr 809/2026 stwierdzającego uchybienie terminu do wniesienia odwołania, którego legalność sąd skontrolował w sprawie II SA/Bk 375/26) na regulację art. 39 § 4 k.p.a., zgodnie z którą w przypadku doręczenia decyzji, której organ administracji publicznej nadał rygor natychmiastowej wykonalności, albo decyzji, która podlega natychmiastowemu wykonaniu z mocy ustawy, w sprawach osobowych funkcjonariuszy oraz żołnierzy zawodowych albo jeżeli wymaga tego ważny interes publiczny, w szczególności bezpieczeństwo państwa, obronność lub porządek publiczny, organ administracji publicznej może doręczyć decyzję w sposób określony w § 3. Przepisów § 1 i § 2 pkt 1 nie stosuje się.
Z kolei zgodnie z art. 39 § 3 k.p.a. w przypadku braku możliwości doręczenia w sposób, o którym mowa w § 1 i § 2 pkt 1, organ administracji publicznej doręcza pisma: 1) przesyłką rejestrowaną, o której mowa w art. 3 pkt 23 ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe (Dz. U. z 2025 r. poz. 366, 820 i 1456), albo 2) przez swoich pracowników lub przez inne upoważnione osoby lub organy.
Sposoby doręczenia opisane w art. 39 § 1 i § 2 pkt 1 k.p.a. (wyłączone ze stosowania w § 4 tego przepisu), to doręczenia elektroniczne, o których mowa w art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 18 listopada 2020 r. o doręczeniach elektronicznych, na konto w systemie teleinformatycznym organu albo w siedzibie organu, a także przez operatora wyznaczonego z wykorzystaniem publicznej usługi hybrydowej, o której mowa w art. 2 pkt 7 ustawy z dnia 18 listopada 2020 r. o doręczeniach elektronicznych.
Skoro zaś w sprawie niniejszej mamy niewątpliwie do czynienia z decyzją dotyczącą funkcjonariusza podjętą w sprawach osobowych i której nadano rygor natychmiastowej wykonalności – zastosowanie mógł znaleźć przepis art. 39 § 4 k.p.a., co oznacza możliwość wyłączenia doręczenia tej decyzji w sposób określony w art. 39 § 1 k.p.a., tj. m.in. z wykorzystaniem konta w systemie teleinformatycznym organu (czyli na ePUAP). Inaczej rzecz ujmując korespondencja prowadzona ze skarżącym za pomocą ePUAP w trakcie postępowania o zwolnienie ze służby (doręczenie mu zawiadomienia o wszczęciu postępowania w dniu 7 listopada 2025 r. i składanie przez skarżącego wniosków o uruchomienie trybu nadzorczego odnośnie m.in. pouczenia zawartego w tym zawiadomieniu) - nie może mieć decydującego znaczenia dla oceny legalności doręczenia rozkazu personalnego o zwolnieniu ze służby z wykorzystaniem operatora pocztowego.
Organ mógł bowiem wykorzystać ten tryb z uwagi na wystąpienie przesłanek z art. 39 § 4 k.p.a. ("organ może", decyzja z rygorem natychmiastowej wykonalności dotycząca spraw osobowych funkcjonariuszy), a także z uwagi na brak innych przesłanek koniecznych do spełnienia dla wykorzystania możliwości jakie daje art. 39 § 4 k.p.a. W konsekwencji także okoliczność doręczenia przez ePUAP zawiadomienia o wszczęciu postępowania w dniu 7 listopada 2025 r. nie musiała przesądzać o rezygnacji przez organ z możliwości jakie daje przepis art. 39 §4 k.p.a.
Dodatkowo wskazać należy na przepis art. 3a u.P., zgodnie z którym w sprawach osobowych funkcjonariuszy Policji, byłych funkcjonariuszy Policji oraz gdy doręczenie korespondencji przy wykorzystaniu publicznej usługi rejestrowanego doręczenia elektronicznego albo publicznej usługi hybrydowej mogłoby istotnie utrudniać lub uniemożliwić realizację zadań Policji – wyłączone jest stosowanie obowiązku wyżej wskazanych sposobów doręczenia. Przepis ten obowiązuje od 5 października 2021 r. Sąd wskazuje na tę regulację z uwagi na – jak już wyżej wskazano – posługiwanie się przez skarżącego zamiennie dla pojęcia "kanału elektronicznego" określeniami ePUAP i e-Doręczenia. Tymczasem z art. 39 § 4 k.p.a. oraz z art. 3a u.P. wynika wola ustawodawcy niestosowania (od 1 stycznia 2026 r.) bądź możliwość wyboru niestosowania (do 31 grudnia 2025 r.) sposobu doręczenia elektronicznego w sprawach osobowych funkcjonariuszy Policji.
Końcowo w kwestii skuteczności doręczenia zauważyć należy, że przepis art. 44 k.p.a., w szczególności jego § 4 nie wymaga uczynienia adnotacji "do akt ze skutkiem doręczenia" na określony dzień, gdyż przepis ten brzmi "Doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia okresu, o którym mowa w § 1, a pismo pozostawia się w aktach sprawy". Oznacza to, że z upływem 14 dni licząc od pierwszego prawidłowo dokonanego awizo – w przypadku nieodebrania pisma, należy zastosować tzw. fikcję doręczenia, tj. uznać pismo za doręczone pozostawiając je w aktach sprawy. Kwestia odnotowania na kopercie lub w inny sposób daty uznania pisma za doręczone jest wyłącznie techniczna, gdyż nawet jej nieprawidłowe odnotowanie bądź nieodnotowanie nie uchyla skutku z art. 44 § 4 k.p.a. Skoro zaś w sprawie niniejszej pierwsze awizo miało miejsce 19 listopada 2025 r. oraz miało miejsce drugie awizo w terminie 14 dni licząc od pierwszego (jednocześnie wydruk z monitoringu przesyłki potwierdza pozostawienie awiza w skrzynce pocztowej adresata, a skarżący tego w istocie nie kwestionuje, tj. nie twierdzi, że awiza fizycznie nie było) – skutek doręczenia nastąpił 3 grudnia 2025 r. (nie jak wskazuje organ 4 grudnia 2025 r., bowiem 4 grudnia 2025 r. nastąpił jedynie zwrot do nadawcy).
Tym samym termin na wniesienie odwołania upływał we środę 17 grudnia 2025 r. Do tej daty odwołanie nie wpłynęło do organu ani nie zostało skutecznie nadane, gdyż nastąpiło to dopiero 7 kwietnia 2026 r. wraz ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Było zatem spóźnione.
Analizując okoliczności sprawy podzielić dalej należy stanowisko organu o braku podstaw do przywrócenia terminu, tak z uwagi na spóźniony wniosek o to przywrócenie, jak i z uwagi na brak uprawdopodobnienia braku winy w spóźnionym wniesieniu odwołania (a więc przyjmując nawet na korzyść skarżącego, że zachował termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu).
Przede wszystkim organ prawidłowo ustalił, wyłożył i zastosował przesłanki oceny wniosku o przywrócenie terminu wynikające z art. 58 k.p.a., którymi są: złożenie prośby o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu; jednoczesne dopełnienie spóźnionej czynności; uprawdopodobnienie, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony.
KWP trafnie w pierwszej kolejności rozważył przesłankę formalną rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu, tj. obowiązek złożenia wniosku w ciągu 7 dni od ustania przyczyny spóźnienia, której to przesłanki skarżący nie dochował. Zdaniem jednak sądu argumentacja w tym zakresie powinna być nieco odmienna niż stanowisko organu.
Zdaniem KWP skarżący wiedział o toczącym się postępowaniu o zwolnienie ze służby, był świadomy treści kierowanej do niego korespondencji (posługuje się systemem informatycznym Poczty Polskiej i ePUAP, przy wykorzystaniu których korespondowano z nim), mógł korzystać z praw przysługujących mu w trakcie postępowania, o czym był informowany, a tymczasem dopiero w marcu 2026 r. wystąpił z prośbą o udostępnienie rozkazu, którego skan otrzymał 3 kwietnia 2026 r. Trafnie jednak skarżący argumentuje odnośnie powyższego stanowiska, że wyłącznie jego wiedza o toczącym się postępowaniu nie jest wystarczająco konkretną okolicznością wskazującą od kiedy (od jakiej precyzyjnie daty) należy liczyć ustanie przyczyny spóźnienia i początek biegu siedmiodniowego terminu na złożenie wniosku o przywrócenie terminu.
Nie sposób stanowisku skarżącego odmówić trafności, z tym jednak zastrzeżeniem, że choć organ precyzyjnie nie wskazał daty, w jakiej skarżący dowiedział się o rozkazie personalnym zwalniającym go ze służby, to jednak z akt sprawy data ta wynika. W aktach tych znajdują się bowiem: pismo Komendanta Powiatowego Policji w Bielsku Podlaskim z 7 stycznia 2026 r. znak TK.0511.1.2026.EO informujące o wydaniu 17 listopada 2025 r. rozkazu zwalniającego, podjętej próbie jego doręczenia i złożeniu do akt ze skutkiem doręczenia, co pozbawiło skarżącego statusu funkcjonariusza Policji z dniem 12 grudnia 2025 r. oraz pismo ww. organu z 26 stycznia 2026 r. znak TK.0511.2.2026.EO zawierające odpowiedź na wniosek skarżącego z 2 stycznia 2026 r. "o usunięcie bezczynności decyzyjnej", w którym KPP ponownie informuje skarżącego o wydaniu rozkazu personalnego zwalniającego, o wysłaniu tego rozkazu na adres zamieszkania, o jego awizowaniu i o przyjęciu fikcji doręczenia.
W obydwu ww. pismach (doręczonych odpowiednio 22 stycznia 2026 r. i 10 lutego 2026 r., k. 178 i 186 akt adm.) znalazły się jednoznaczne informacje o zwróceniu rozkazu do jednostki KPP, tj. o pozostawieniu rozkazu personalnego w aktach sprawy. W ocenie sądu o ile nie 22 stycznia 2026 r., to już z pewnością 10 lutego 2026 r. jest najwcześniejszą datą, z którą należy wiązać ustanie przyczyny spóźnienia, gdyż w tej konkretnej sprawie dla sformułowania wniosku o przywrócenie terminu wraz z dopełnieniem spóźnionej czynności (wniesieniem odwołania) nie było potrzeby ustalać, że przyczyna spóźnienia ustała dopiero wówczas, gdy skarżący mógł zapoznać się z treścią rozkazu personalnego, co miało miejsce 7 kwietnia 2026 r. wraz z doręczeniem skanu rozkazu. Taki wniosek wynika ze specyfiki prowadzonego wobec skarżącego postępowania o zwolnienie ze służby – na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 2 u.P., tj. w przypadku skazania prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo, co miało miejsce 17 września 2025 r. (wyrok skazujący uprawomocnił się 25 września 2025 r., k. 23 akt adm.).
Jak wynika dalej z akt sprawy, informacja o prawomocnym wyroku wpłynęła do KPP w Bielsku Podlaskim 7 października 2025 r., 17 października 2025 r. sformułowano zawiadomienie o wszczęciu postępowania, które doręczono skarżącemu 7 listopada 2025 r. W tym więc ma rację KWP, że skarżący wiedział o toczącym się postępowaniu i jego podstawie faktycznej oraz prawnej, miał świadomość grożących mu konsekwencji, był pouczony o prawach i obowiązkach, miał świadomość swojej roli w tym postępowaniu administracyjnym – zatem uzyskanie informacji 10 lutego 2026 r. (ponownie, gdyż po raz pierwszy miało miejsce 22 stycznia 2026 r.) o wydanym rozkazie personalnym o zwolnieniu ze służby i informacji o zwrocie tego rozkazu do jednostki Policji prowadzącej postępowanie (nieodebraną korespondencję "pozostawiono w aktach sprawy") były wystarczające do przyjęcia, że ustała przyczyna uchybienia terminu.
Nie wynikają bowiem z akt ani z wypowiedzi skarżącego na którymkolwiek etapie postępowania okoliczności uniemożliwiające podjęcie przez niego działań mających na celu zaskarżenie ww. rozkazu personalnego i złożenie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania w ciągu 7 dni począwszy od 22 stycznia 2026 r., a co najmniej od 10 lutego 2026 r. Sąd zwraca też uwagę, że od 10 lutego 2026 r. skarżący nie podejmował żadnych aktywności w postępowaniu, a wniosek o doręczenie skanu rozkazu personalnego złożył dopiero 9 marca 2026 r., tj. miesiąc po otrzymaniu ponownej informacji o jego wydaniu, podjętej próbie doręczenia, przyjęciu fikcji doręczenia i zwrocie rozkazu do akt postępowania. Tymczasem – jak wyżej wskazano - zważywszy na przedmiot postępowania, wiedzę o jego przedmiocie i podstawie prawnej, a od 22 stycznia 2026 r. a następnie ponownie od 10 lutego 2026r. wiedzę skarżącego o wydaniu rozkazu, termin 7-dniowy na złożenie wniosku o przywrócenie terminu i wniesienia odwołania (mając na uwadze, że nie jest ono obwarowane żadnymi formalnymi przesłankami) należy liczyć najwcześniej od 23 stycznia 2026 r., a co najmniej od 11 lutego 2026 r.
Nawet jednak gdyby nie podzielić powyższej argumentacji i przyjąć, jak uczynił w swojej dalszej argumentacji organ, że możliwość złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wraz z samym odwołaniem powstała dopiero od 4 kwietnia 2026 r., tj. od dnia następującego po dniu doręczenia skanu rozkazu zwalniającego, co umożliwiło skarżącemu zapoznanie się z jego treścią i sformułowanie zarzutów – to nie sposób przyjąć w oparciu o okoliczności wynikające z akt sprawy, że spóźnienie we wniesieniu odwołania było niezawinione przez skarżącego. Pomijając już nawet silnie akcentowany przez organ fakt wiedzy skarżącego o postępowaniu od momentu odebrania informacji o jego wszczęciu, tj. od 7 listopada 2025 r., to skarżący jako były funkcjonariusz Policji, sam stosujący w trakcie służby przepisy prawa, biegle posługujący się narzędziami informatycznymi i posiadający o nich wiedzę (co wynika z jego pism procesowych i towarzyszącej ich wnoszeniu aktywności) – dochowując minimalnej nawet staranności powinien był zainteresować się wynikiem prowadzonego postępowania administracyjnego (o którym miał wiedzę i w którym uczestniczył składając "wnioski nadzorcze"), a już z pewnością mógł i powinien był podjąć działania po uzyskaniu ponownej informacji w dniu 10 lutego 2026 r. o wydanym rozkazie personalnym.
Tymczasem w okresie po 22 stycznia 2026 r. a już z pewnością między ww. datą a 9 marca 2026 r. - nie podjął żadnych działań (nie wynikają z akt sprawy przeszkody ku temu), nie wystąpił o doręczenie rozkazu personalnego (kserokopii, skanu) - w jakiejkolwiek formie (pocztą, elektronicznie), nie udał się do jednostki Policji (KPP w Bielsku Podlaskim) w celu zapoznania się z aktami sprawy i treścią wydanego rozkazu (wiedząc, że rozkaz znajduje się w aktach postępowania), co umożliwiłoby jego zaskarżenie. Wobec powyższego nie sposób twierdzić o dochowaniu należytej staranności w dbaniu o własny interes prawny, przy rozumieniu przesłanki obiektywnego miernika staranności w sposób jak przedstawił to organ.
Przepis art. 58 k.p.a. zakłada uprawdopodobnienie przez stronę postępowania wnioskującą o przywrócenie terminu do dokonania spóźnionej czynności procesowej – uwzględniając obiektywny miernik staranności właściwy dla przeciętnego obywatela - że przeszkoda w terminowym dokonaniu tej czynności była od niej niezależna i istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. Inaczej rzecz ujmując wnioskodawca przywrócenia terminu powinien uwiarygodnić swoją staranność, przy czym uprawdopodobnienie nie oznacza formalnego dowodzenia, ale wskazanie prawdopodobieństwa zaistnienia przeszkód, którym nie można było przeciwdziałać. Przyjmuje się, że chodzi o wskazanie przeszkody, której strona nie była w stanie przezwyciężyć nawet przy dochowaniu najwyższej staranności w zakresie prowadzenia swoich spraw, przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy.
Oceniając zachowanie skarżącego w sprawie niniejszej podzielić należy jako zgodne z prawem stanowisko organu, iż nie uprawdopodobnił on braku winy w spóźnieniu we wniesieniu odwołania. Wiedział o wydaniu rozkazu co najmniej od 22 stycznia 2026 r., miał świadomość że znajduje się on w aktach postępowania w jednostce Policji – KPP w Bielsku Podlaskim, a mimo to oraz mimo niewystąpienia jakichkolwiek przeszkód w należytym zadbaniu o własne interesy (takich bowiem nie wskazał) – aż do 9 marca 2026 r. nie podjął żadnych działań mających na celu zapoznanie się z treścią rozkazu, uzyskania jego kserokopii bądź skanu lub zapoznanie się z nim w siedzibie organu. Nie uprawdopodobnił zatem (nie uwiarygodnił) braku winy wymaganej dla przywrócenia terminu (art. 58 § 1 k.p.a.). W tym kontekście całokształtu obrazu zachowania i zaniechania skarżącego jedynie dopełniają notatki służbowe znajdujące się w aktach administracyjnych sprawy (z 12 listopada 2025 r. i z 17 listopada 2025 r., k. 127, 129), z których wynika brak możliwości osobistego i telefonicznego kontaktu ze skarżącym, w tym bezskuteczność takich prób podejmowanych nawet bezpośrednio w miejscu zamieszkania. Uwiarygadniają one stanowisko organu, zgodnie z którym to po stronie skarżącego (nie organu) leżą przyczyny braku kontaktu z organem, w tym także spóźnionego wniesienia odwołania.
Wskazać też należy, że sąd nie stwierdza, aby w materiale dowodowym obrazującym prowadzenie korespondencji ze skarżącym, w tym w zakresie doręczenia rozkazu personalnego – istniały braki, które uniemożliwiałyby przyjęcie, że doręczenie to miało skutecznie miejsce. Powtórzyć należy, że ustalenie prawidłowości doręczenia w trybie zastępczym uregulowanym w art. 44 § 2-4 k.p.a. wymaga spełnienia przesłanek wynikających z tego przepisu a nie wymaga spełnienia warunków innych z niego niewynikających (przedstawienia dokumentów źródłowych itp.). Jednocześnie skarżący w nie obalił domniemania doręczenia, które zastosowano w sprawie. Nie wykazał też terminowego złożenia wniosku o przywrócenie terminu, a z pewnością nie uprawdopodobnił, że spóźnienie we wniesieniu odwołania nastąpiło na skutek okoliczności, na które nie miał wpływu i które były poza jego zasięgiem.
Mając powyższe na uwadze sąd skargę oddalił na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Sprawę rozpoznano na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 3 p.p.s.a.
Anna Bartłomiejczuk Elżbieta Lemańska Marta Czubkowska