Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 3 kwietnia 2013 r., referendarz sądowy odmówił przyznania prawa pomocy. Przesyłka z odpisem ww. orzeczenia doręczona została na adres Kancelarii pełnomocnika skarżącej Spółki 10 kwietnia 2013 r. Pismem nadanym 22 kwietnia 2013 r. pełnomocnik wniósł sprzeciw wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do dokonania tej czynności. Wskazał, że w dniach 15-19 kwietnia 2013 r. przebywał na urlopie wypoczynkowym we [...], natomiast termin do złożenia sprzeciwu upływał 17 kwietnia, czyli podczas jego nieobecności, co uniemożliwiło dokonania tej czynności w terminie. Na potwierdzenie powyższych okoliczności – z braku innych dowodów – pełnomocnik załączył wydruk maila z pozdrowieniami z urlopu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z regulacją art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. –dalej p.p.s.a.), jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Przywrócenie terminu uzależnione jest od spełnienia łącznie przesłanek wymienionych w art. 87 p.p.s.a. Stosownie do treści tego przepisu, wniosek w tym przedmiocie należy wnieść w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu z jednoczesnym dokonaniem czynności, której strona nie dokonała w terminie. Ponadto we wniosku należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu, co stanowi zasadniczą przesłankę uwzględnienia żądania wniosku.
Zdaniem Sądu, strona skarżąca, przy zachowaniu warunków formalnych wniosku, nie spełniła przesłanki podstawowej – nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. O braku winy można mówić wówczas, gdy zostanie uprawdopodobnione, że mimo całej staranności z przyczyn niezależnych strona nie mogła dokonać czynności w terminie. Przeszkody te muszą więc mieć charakter zewnętrzny i obiektywny. Brak winy w uchybieniu terminu można uznać tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Taką okolicznością z pewnością nie był pobyt na urlopie w dniu upływu terminu do wniesienia sprzeciwu. Przede wszystkim sam fakt wyjazdu urlopowego pełnomocnika nie może stanowić tutaj usprawiedliwienia. Profesjonalny pełnomocnik winien bowiem przewidzieć określone okoliczności związane z prowadzoną działalnością i zorganizować tak pracę podczas swojej planowanej nieobecności, aby zapewnić jak najskuteczniejszą ochronę interesów reprezentowanego przez siebie klienta. Po drugie, zwrócić należy uwagę, że postanowienie referendarza sądowego zostało doręczone na adres Kancelarii 10 kwietnia 2013 r., a więc na 5 dni przed wyjazdem urlopowym. Pełnomocnik miał więc możliwość sporządzenia sprzeciwu i wniesienia go z zachowaniem 7-dniowego terminu.
Wobec powyższego nie było podstaw do uwzględnienia żądania wniosku i w związku z tym, na podstawie art. 86 § 1 p.p.s.a., Sąd postanowił jak w sentencji.