Uzasadnienie
W. W. wytoczyła powództwo przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w R. o zapłatę:
- - kwoty 15 000 złotych - tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę - z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 8 lipca 2024 roku do dnia zapłaty,
- - kwoty 2 176 złotych – tytułem zwrotu kosztów leczenia - z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty.
Nadto powódka wniosła o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu powódka podniosła, że w dniu 10 grudnia 2023 roku w towarzystwie swojego męża przyjechała do F., gdzie na terenie lunaparku (...) odbywał się jarmark bożonarodzeniowy. Będąc na terenie lunaparku powódka poślizgnęła się na oblodzonej i nieposypanej nawierzchni i upadła z własnej wysokości. Po upadku poczuła silny ból w lewej nodze. Nie była w stanie samodzielnie wstać. Pomógł się mąż i postronni świadkowie, którzy pomogli jej dojść i usiąść na pobliskiej ławce. Z miejsca zdarzenia powódka została przewieziona przez swojego męża na szpitalny oddział ratunkowy Szpitala (...) w B., gdzie rozpoznano u niej: izolowane złamanie strzałki, złamanie kostki bocznej z uszkodzeniem więzadła trójgraniastego stawu skokowego lewego, ogólne potłuczenia ciała, silny stres pourazowy. Złamaną kończynę unieruchomiono w gipsie oraz zalecono oszczędny tryb życia, dalsze leczenie w poradni urazowo-ortopedycznej i stosowanie leków przeciwbólowych.
Powódka wskazała, że w dacie opisanego wyżej zdarzenia teren, na którym doszło do upadku powódki stanowił własność Gminy Miejskiej F. i oddany był w dzierżawę S. D. z przeznaczeniem na organizację i funkcjonowanie lunaparku (wesołego miasteczka/parku rozrywki). Pierwotnie powódka skierowała swoje roszczenie do ubezpieczyciela Gminy Miejskiej F., który odmówił wypłaty świadczenia. Następnie w dniu 5 czerwca 2024 roku powódka zgłosiła szkodę ubezpieczycielowi dzierżawcy gruntu – pozwanemu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w R.. Pozwany również odmówił powódce wypłaty świadczeń, uznając, iż powódka nie udowodniła aby do zdarzenia powodującego szkodę doszło w deklarowanych przez nią okolicznościach, tj. na terenie lunaparku, ani aby szkoda została wyrządzona przez ruch przedsiębiorstwa (art. 435 k.c.).
Powódka podniosła, że przed wypadkiem była w pełni samodzielna i aktywna, uczęszczała na crossfit, prowadziła własną kwiaciarnię. Z zawodu jest florystką. Po wypadku wymagała opieki i pomocy przy wykonywaniu czynności dnia codziennego. Opiekę tę i pomoc sprawował jej mąż. Musiała ponadto aplikować sobie zastrzyki przeciwzakrzepowe i przez ponad dwa miesiące poruszać się przy pomocy kul łokciowych. Przyjmowane leki przeciwbólowe nie pomagały. Utrzymujące się dolegliwości bólowe były poważnym źródłem cierpienia. Do tego utrzymywał się lęk przed upadkiem i poczucie bezsilności spowodowane koniecznością korzystania z pomocy osób trzecich. Martwiła się o swoją kwiaciarnię, o utratę dochodu w okresie przedświątecznym. Ze względów finansowych zdecydowała się nie przebywać na zwolnieniu lekarskim. Tata woził ją do pracy, w kwiaciarni starała się nie chodzić, pomagała jej mama.
Powódka podała, że po zdjęciu gipsu zmuszona była odbyć serię zabiegów rehabilitacyjnych, polegających m.in. na terapii manualnej, ćwiczeniach indywidualnych czynno-biernych, mobilizacji tkanek miękkich. Mimo intensywnego leczenia i rehabilitacji, do dzisiaj nie wróciła do stanu zdrowia sprzed wypadku, nadal ma ograniczone ruchy w kostce, po dłuższym spacerze odczuwa silne bóle kostki. Odczuwa również ból nogi na zmianę pogody.
W związku z powyższym, w ocenie powódki, kwota 15 000 złotych tytułem zadośćuczynienia jest w pełni uzasadniona i odpowiada pojęciu „sumy odpowiedniej” w rozumieniu art. 445 k.c.
Powołując się na treść art. 444 § 1 k.c. powódka podniosła, że w związku z przedmiotowym wypadkiem poniosła koszty leczenia w łącznej wysokości 2 176 złotych, w tym koszt zakupu kul łokciowych i buta na gips, koszt konsultacji ortopedycznej oraz koszt prywatnych usług fizjoterapeutycznych. Podniosła, że nie mogła czekać na rehabilitację finansowaną z NFZ, bo okres oczekiwania był zbyt długi, a stan jej zdrowia wymagał natychmiastowych zabiegów.
Powódka wskazała, że żądanie pozwu w zakresie odsetek od kwoty dochodzonego zadośćuczynienia oparte jest na normie prawnej art. 476 k.c. w związku z art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz art. 817 k.c.
Pozwany (...) Zakład Ubezpieczeń Spółka Akcyjna z siedzibą w R. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie na jego rzecz od powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Pozwany zakwestionował roszczenie powódki co do zasady i co do wysokości. W ocenie pozwanego, powódka nie wykazała, że do zdarzenia doszło na terenie, za który odpowiedzialność ponosi ubezpieczony S. D. prowadzący w F. lunapark (...). Podniósł, iż powódka nie zgłosiła nikomu wypadku mimo, iż na terenie jarmarku znajdowali się pracownicy (przy atrakcjach, w kasach, w biurze). Na miejsce nie wezwano pogotowia ratunkowego ani innych służb. Nie wskazano innych świadków zdarzenia niż mąż powódki. Po zdarzeniu powódka trafiła do szpitala oddalonego o 55 kilometrów. Nie zgłosiła wypadku bezpośrednio po zdarzeniu lub kilka dni później, a dopiero po dwóch miesiącach, gdy nie było już możliwości przejrzenia monitoringu bo został nadpisany.
Ponadto, jarmark odbywał się również poza lunaparkiem. Lunapark jest zimą zamknięty i został otworzony tylko 10 grudnia. Pracownicy ubezpieczonego we własnym zakresie odśnieżyli i posypali teren przed jego otwarciem. Nie było innych zgłoszeń o szkodach w wyniku poślizgnięcia. Nie było zastrzeżeń co do utrzymania terenu. Nadto, w przedstawionej przez powódkę dokumentacji medycznej brak jest zapisu, że uraz powstał w wyniku poślizgnięcia się.
Niezależnie od powyższego, w ocenie pozwanego, wysokość dochodzonego przez powódkę zadośćuczynienia jest wygórowana i nie znajduje podstaw w stanie faktycznym sprawy. Powódka nie udowodniła, że wypadek spowodował jakiekolwiek następstwa w jej zdrowiu psychicznym.
Zdaniem pozwanego, ustalenie wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy, jego jednorazowość oraz waloryzacyjny charakter, uzasadnia zasądzenie odsetek dopiero od daty wyrokowania.
Odnosząc się do roszczenia powódki o zwrot kosztów leczenia, pozwany podniósł, że nie kwestionuje zasadności wizyt lekarskich i rehabilitacji powódki, lecz uważa, że mogły odbywać się one bezpłatnie z finansowania NFZ. Powódka nie udowodniła, że nie mogła skorzystać wizyt lekarskich i rehabilitacji na NFZ oraz, że nie miała innego wyboru niż leczenie prywatne.
Na ostatnim terminie rozprawy, w mowie końcowej, pełnomocnik powódki oświadczył, że w dniu 10 grudnia 2023 roku na terenie wskazywanym przez powódkę, jako miejsce wypadku, odbywała się jeszcze druga impreza.
Sąd rejonowy ustalił, co następuje
S. D. prowadzi działalność gospodarczą pod (...) S. D.. S..
Na potrzeby organizacji i funkcjonowania lunaparku (...) w F., od 19 sierpnia 2021 roku S. D. dzierżawi od Gminy Miejskiej F. część nieruchomości o powierzchni 0,6918 ha, wydzielonej z działki gruntu oznaczonej (...) położonej przy (...).
Zgodnie z § 3 punkt 11, 14 i 15 umowy dzierżawy z dnia 19 sierpnia 2021 roku, w czasie trwania umowy dzierżawca odpowiedzialny jest za realizację wszelkich obowiązków obciążających właściciela nieruchomości. Dzierżawca ponosi całkowitą odpowiedzialność wobec osób trzecich za wszelkie zdarzenia powstałe na terenie nieruchomości będącej przedmiotem umowy oraz wszelkie zdarzenia powstałe w związku z prowadzeniem przez dzierżawcę działalności na tej nieruchomości. Wydzierżawiający nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności z tytułu prowadzonej przez dzierżawcę na nieruchomości działalności. Wszelka odpowiedzialność z tego tytułu obciąża dzierżawcę.
(okoliczności bezsporne, dowód: umowa dzierżawy k. 36-42v; załącznik do umowy dzierżawy k. 140)
Lunapark (...) w F. jest ogrodzony, a ogrodzenie od początku jego funkcjonowania znajduje się w niezmienionym miejscu i nie było przesuwane ani przestawiane. W okresie zimowym lunapark pozostaje zamknięty dla odwiedzających. Wyjątek stanowił dzień 10 grudnia 2023 r., kiedy to teren został udostępniony w związku z organizacją jarmarku bożonarodzeniowego, odbywającego się częściowo na obszarze lunaparku, a częściowo poza jego ogrodzeniem. W dniu tym, jak również w dniach poprzedzających wydarzenie, występowały opady śniegu.
(dowód: zeznania świadka S. D. k. 124-124v i 148v)
W dniu 10 grudnia 2023 roku W. W. - zamieszkała w B., gdzie prowadzi własną kwiaciarnię - przyjechała wraz z mężem S. W. do F. w celu uczestnictwa w jarmarku bożonarodzeniowym. Około godziny 15:00–15:30 oboje weszli przez otwartą bramę na ogrodzony teren lunaparku (...), udostępniony w tym dniu odwiedzającym.
Poruszając się wyznaczoną do ruchu pieszego ścieżką, w odległości kilku metrów od urządzenia określanego jako „młyńskie koło”, W. W. poślizgnęła się i upadła na podłoże z wysokości własnego ciała. Nawierzchnia ścieżki w miejscu zdarzenia była pokryta ubitym śniegiem i oblodzona, przy czym nie została posypana piaskiem ani solą. Bezpośrednio po upadku W. W. odczuwała silny ból lewej kończyny dolnej i nie była w stanie samodzielnie się podnieść. Przy pomocy męża oraz dwóch nieznanych jej osób zdołała wstać, a następnie przemieściła się do znajdującej się w pobliżu ławki.
(dowód: zeznania świadka S. W. k. 108v-109; protokół oględzin k. 148-148v)
Po zdarzeniu W. W., przy pomocy męża, dotarła do samochodu, którym została niezwłocznie przewieziona na szpitalny oddział ratunkowy Szpitala (...) w B.. Na oddziale ratunkowym rozpoznano u niej izolowane złamanie kości strzałkowej lewej. Złamaną kończynę zabezpieczono szyną gipsową. Po zaopatrzeniu W. W. została wypisana do domu z zaleceniem kontroli w poradni chirurgii urazowo-ortopedycznej następnego dnia, stosowania leków przeciwbólowych i zastrzyków przeciwzakrzepowych, odciążania kończyny lewej.
W dniu 11 grudnia 2023 roku W. W. zgłosiła się do poradni chirurgii urazowo-ortopedycznej w B., gdzie wykonano kontrolne badanie RTG. Zalecono jej poruszanie się przy użyciu kul, bez obciążania unieruchomionej kończyny, oraz wyznaczono termin kolejnej kontroli za siedem dni.
Podczas wizyty kontrolnej w dniu 18 grudnia 2023 roku W. W. zgłosiła silne dolegliwości bólowe. Wykonane badanie RTG wykazało prawidłowe ustawienie odłamów kostnych. Zalecono dalsze poruszanie się o kulach, bez obciążania lewej kończyny dolnej, oraz kolejną kontrolę za pięć tygodni.
W dniu 2 stycznia 2024 r. W. W. odbyła konsultację ortopedyczną w M.. W badaniu klinicznym stwierdzono masywny obrzęk stopy i okolicy stawu skokowego, ograniczenie ruchomości tego stawu oraz bolesność palpacyjną w obrębie kostki bocznej. Wykonano kontrolne badanie RTG. Zalecono kontynuowanie leczenia zachowawczego, postępowanie przeciwobrzękowe polegające na elewacji kończyny, przyjmowanie przez 30 dni leku stosowanego w leczeniu niewydolności żylnej kończyn dolnych, a także rozpoczęcie usprawniania po upływie sześciu tygodni od złamania.
W kolejnych miesiącach, tj. w dniach 22 stycznia, 19 lutego, 15 kwietnia oraz 10 czerwca 2024 roku, W. W. odbywała wizyty kontrolne w poradni chirurgii urazowo-ortopedycznej w B.. Podczas wizyt wykonywano kontrolne badania RTG, dokumentujące stopniowe gojenie się złamania. W dniu 22 stycznia 2024 roku, po upływie sześciu tygodni od urazu, usunięto opatrunek gipsowy. Do marca 2024 roku W. W. poruszała się przy użyciu kul. Podczas wizyty w dniu 10 czerwca 2024 roku stwierdzono prawidłowy zrost złamania, a w badaniu przedmiotowym odnotowano niemal całkowite ustąpienie dolegliwości bólowych. W tej dacie zakończono leczenie ortopedyczne.
W okresie od 15 lutego do 12 czerwca 2024 roku W. W. korzystała prywatnie z dziesięciu zabiegów fizjoterapeutycznych, obejmujących terapię manualną oraz indywidualne ćwiczenia czynno-bierne. W wyniku przeprowadzonej terapii uzyskano zmniejszenie dolegliwości bólowych i poprawę zakresu ruchomości lewego stawu skokowego. W kwietniu 2024 roku powódka rozpoczęła również rehabilitację ruchową obejmującą ćwiczenia usprawniające i wzmacniające oraz ćwiczenia ukierunkowane na poprawę stabilizacji i zakresu ruchu stawu skokowego.
W związku z leczeniem następstw załamania W. W. poniosła koszty leczenia w łącznej wysokości 2 176 złotych, w tym:
- - 90 złotych – na zakup kul łokciowych,
- - 66 złotych – na zakup buta na opatrunek gipsowy,
- - 320 złotych – na konsultację ortopedyczną w M.,
- - 1700 złotych – na zabiegi fizjoterapeutyczne.
(dowód: dokumentacja medyczna powódki k. 49-55; zaświadczenie k. 57 i 258; faktury VAT k. 56 i 59-63)
W następstwie urazu, z uwagi na unieruchomienie lewej kończyny dolnej oraz konieczność poruszania się o kulach, powódka przez okres dwóch miesięcy wymagała pomocy osób trzecich w wykonywaniu podstawowych czynności życia codziennego. Pomoc ta obejmowała w szczególności czynności związane z higieną osobistą i ubieraniem się, korzystaniem z toalety, przemieszczaniem się, przygotowywaniem posiłków, utrzymywaniem porządku w miejscu zamieszkania oraz załatwianiem spraw poza domem. Przez kolejny miesiąc potrzeba korzystania z pomocy utrzymywała się w ograniczonym zakresie, odpowiadającym około połowie wcześniejszego zapotrzebowania. Po upływie tego okresu W. W. odzyskała samodzielność. Pomoc w tym czasie zapewniali jej najbliżsi członkowie rodziny, w tym mąż, synowie oraz rodzice.
Obecnie W. W. nadal zgłasza występowanie obrzęków lewego stawu skokowego, poranną sztywność lewej stopy, niemożność chodzenia w obuwiu na obcasie oraz konieczność okresowego przyjmowania leków przeciwbólowych.
Ze strony ortopedycznej, na skutek zdarzenia z dnia 10 grudnia 2023 roku W. W. doznała 2% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Trwałym następstwem wypadku jest niewielki deficyt funkcji stawu skokowego lewego. Stan zdrowia W. W. jest utrwalony i nie powróci ona do zdrowia sprzed upadku. Dalsze stosowanie rehabilitacji nie rokuje na odzyskanie pełnej ruchomości stawu.
(dowód: opinia biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii k. 248-253)
W. W. nie doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu w aspekcie psychologicznym, cierpień psychicznych o charakterze trwałym ani zaburzeń depresyjnych. Jednocześnie przez kilka miesięcy po wypadku jej stan psychiczny pozostawał pod wpływem negatywnych przeżyć emocjonalnych, takich jak poczucie bezsilności, niemocy i bezradności, obawy dotyczące stanu zdrowia w okresie rekonwalescencji, niepewność co do możliwości odzyskania sprawności sprzed urazu, a także troska o prowadzoną działalność gospodarczą i osiągane dochody. W. W. odczuwała również dyskomfort związany z wykonywaniem pracy oraz koniecznością korzystania z pomocy innych osób, podczas gdy przed wypadkiem była osobą w pełni samodzielną, aktywną fizycznie i zawodowo. Na dzień dzisiejszy jej funkcjonowanie psychiczne i emocjonalne jest już pozytywne, wyrównane i stabilne.
(dowód: opinia biegłego z zakresu psychologii k. 232-235v)
W dacie szkody, S. D. posiadał ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, na podstawie umowy zawartej z (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w R..
(okoliczności bezsporne, dowód: polisa ubezpieczeniowa k. 85-87v)
W dniu 5 czerwca 2024 roku W. W. zawiadomiła o szkodzie (...) Zakład (...) Spółkę Akcyjną z siedzibą w R..
Ubezpieczyciel decyzją z dnia 3 lipca 2024 roku odmówił przyznania i wypłaty świadczenia, uzasadniając swoje stanowisko niewykazaniem przez poszkodowaną przesłanek odpowiedzialności określonej w art. 435 k.c. (dowód: druk zgłoszenia szkody k. 43-46; decyzja z 03.07.2024 r. k. 47-48)
Sąd rejonowy zważył, co następuje
Powódka skierowała swoje roszczenie przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w R., w którym, w zakresie odpowiedzialności cywilnej w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, był ubezpieczony S. D., który z kolei na potrzeby organizacji i funkcjonowania lunaparku (...) w F. dzierżawił od Gminy Miejskiej F. część nieruchomości wydzielonej z działki gruntu oznaczonej nr (...). (...) położonej przy ulicy (...) i – zgodnie z treścią umowy dzierżawy – w czasie trwania umowy dzierżawy odpowiedzialny jest za realizację wszelkich obowiązków obciążających właściciela nieruchomości, a więc i za zimowe utrzymanie nieruchomości.
Spór w przedmiotowej sprawie koncentrował się na ustaleniu, czy pozwany zakład ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność za zdarzenie z 10 grudnia 2023 roku i szkodę na osobie powódki, a jeżeli tak, to czy było to skutkiem zawinionego działania bądź zaniechania ze strony ubezpieczonego S. D., a w dalszej kolejności na ustaleniu oceny stopnia trwałego uszczerbku na zdrowiu, jakiego doznała powódka w wyniku zdarzenia z 10 grudnia 2023 roku, rozmiaru krzywdy, stopnia natężenia i długotrwałości cierpienia fizycznego i psychicznego i w konsekwencji na ustaleniu wysokości należnego powódce zadośćuczynienia, a także na ustaleniu zasadności poniesienia przez powódkę wskazanych w pozwie kosztów leczenia.
Zgodnie z art. 805 § 1 k.c., przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Świadczenie ubezpieczyciela polega w szczególności na zapłacie, przy czym przy ubezpieczeniu majątkowym – zapłacie określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku (§ 2 pkt 1).
Natomiast przepis art. 822 § 1 i 4 k.c. wskazuje, że przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.
Dla przyjęcia odpowiedzialności pozwanego konieczne było więc w pierwszej kolejności wykazanie, że za szkodę wyrządzoną powódce ponosi odpowiedzialność ubezpieczony, tj. S. D..
Podstawy prawnej odpowiedzialności pozwanego należy zatem upatrywać w ogólnej normie z art. 415 k.c., zgodnie z którą to, kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej opartej na przepisie art. 415 k.c. jest zatem wina. Z punktu widzenia odpowiedzialności cywilnej każdy stopień winy uzasadnia nałożenie na sprawcę szkody obowiązku jej naprawienia (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 10 października 1975 roku, I CR 656/75, Kodeks cywilny Komentarz Tom I pod redakcją prof. dr hab. Krzysztofa Pietrzykowskiego, Wydawnictwo C.H. Beck Warszawa 2005, str. 1090).
Należy zauważyć, iż w doktrynie przyjmuje się, że do sfery bezprawności należy zaliczyć zachowania się sprzeczne z zasadami uważnego postępowania, czyli nie dołożenie należytej staranności (M. K., Należyta staranność – problem bezprawności czy winy, PiP (...) str. 32 i nast.).
Oznacza to, że obowiązek naprawienia szkody powstaje jedynie w razie takiego działania lub zaniechania (zaniedbania w wykonaniu swoich obowiązków) zobowiązanego podmiotu, które noszą znamiona winy, czyli naruszenia określonych obowiązków poprzez niedopełnienie swoich powinności. Tym samym do stwierdzenia istnienia odpowiedzialności konieczne będzie łączne wystąpienie następujących przesłanek: powstanie szkody; szkoda taka musi być spowodowana zawinionym działaniem lub zaniechaniem, z którym ustawa, a także przyjęte zasady wiążą obowiązek odszkodowawczy; musi istnieć związek przyczynowy pomiędzy szkodą a działaniem lub zaniechaniem, z którym ustawa wiąże obowiązek odszkodowawczy.
W niniejszej sprawie powstanie odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego ubezpieczyciela uzależnione było zatem od: zaistnienia zdarzenia wywołującego szkodę, za które uznać należało upadek (poślizgnięcie się) powódki na ścieżce komunikacyjnej znajdującej się terenie faktycznie wykorzystywanym przez ubezpieczonego na potrzeby organizacji wesołego miasteczka, w wyniku czego doznała ona złamania kości strzałkowej lewej; powstania szkody na osobie powódki w postaci doznanej krzywdy i cierpienia; zaistnienia związku przyczynowego między stanem nawierzchni ścieżki komunikacyjnej - wynikiem którego było poślizgnięcie się powódki, a urazem doznanym przez powódkę; wina odpowiedzialnego za zimowe utrzymanie nawierzchni ciągów komunikacyjnych na terenie wykorzystywanym do organizacji i funkcjonowania lunaparku.
Wobec tego, że pozwany kwestionował co do zasady swoją odpowiedzialność za krzywdę doznaną przez powódkę w związku z jej poślizgnięciem się w dniu 10 grudnia 2023 roku, w pierwszej kolejności należało rozstrzygnąć właśnie tę kwestię. Pozwany zaprzeczał aby do upadku powódki doszło na terenie będącym przedmiotem umowy dzierżawy łączącej ubezpieczonego z Gminą Miejską F. i aby przyczyną upadku powódki była oblodzona, nie zabezpieczona przed śliskością nawierzchnia ścieżki komunikacyjnej, wskazując, iż ubezpieczony – S. D. – w dniu 10 grudnia 2023 roku należycie wywiązał się z obowiązku właściwego utrzymania ciągów pieszych na dzierżawionym terenie.
Wprawdzie z opinii powołanego w niniejszej sprawie biegłego sądowego z zakresu geodezji wynika, że miejsce wskazane przez świadka S. W. nie znajduje się w granicach części nieruchomości formalnie objętej umową dzierżawy (k. 160-164), jednak okoliczność ta nie przesądza jeszcze o braku odpowiedzialności ubezpieczonego.
Dla oceny odpowiedzialności za skutki zdarzenia istotne znaczenie ma bowiem nie tylko formalny tytuł prawny do nieruchomości, lecz również rzeczywisty sposób korzystania z terenu, zakres faktycznego władztwa nad nim oraz możliwość podejmowania działań służących zapewnieniu bezpieczeństwa osobom przebywającym w tym miejscu. W niniejszej sprawie przeprowadzone oględziny oraz zeznania świadka S. W. pozwoliły ustalić, że do upadku powódki doszło na ścieżce komunikacyjnej znajdującej się wewnątrz ogrodzonego terenu, który w dniu 10 grudnia 2023 roku został udostępniony odwiedzającym w związku z organizacją jarmarku bożonarodzeniowego i który był wykorzystywany na potrzeby funkcjonowania lunaparku (...).
Istotne jest również, że ogrodzenie lunaparku od początku jego funkcjonowania znajdowało się w niezmienionym miejscu, co wynika z zeznań świadka S. D. (k. 148v). Nie wykazano zatem, aby miejsce zdarzenia znalazło się wewnątrz ogrodzenia wskutek późniejszego przesunięcia jego granic. Jednocześnie fakt, że jarmark odbywał się również poza terenem lunaparku, nie podważa ustalenia, iż powódka wraz z mężem weszła przez otwartą bramę na teren ogrodzony, a następnie poruszała się znajdującą się na tym terenie ścieżką.
W ocenie Sądu nie można zatem utożsamiać granic nieruchomości objętej umową dzierżawy wyłącznie z zakresem odpowiedzialności za bezpieczeństwo osób korzystających z przestrzeni faktycznie udostępnionej przez przedsiębiorcę. Jeżeli określony teren został włączony do obszaru dostępnego dla odwiedzających i wykorzystywany w ramach organizowanej działalności, to podmiot sprawujący nad nim faktyczną kontrolę powinien podejmować działania adekwatne do zagrożeń związanych z korzystaniem z tego terenu. Nie oznacza to automatycznego przypisania odpowiedzialności za każdy wypadek, lecz konieczność oceny, czy ubezpieczony miał możliwość i obowiązek zapobieżenia konkretnemu zagrożeniu.
W rozpoznawanej sprawie obowiązek taki wynikał z faktycznego udostępnienia terenu odwiedzającym, sposobu jego wykorzystania oraz obowiązków związanych z organizacją i funkcjonowaniem lunaparku. Nadto umowa dzierżawy nakładała na S. D. obowiązek realizacji obowiązków związanych z utrzymaniem nieruchomości, a także odpowiedzialność wobec osób trzecich za zdarzenia związane z prowadzoną działalnością. Postanowienia te, choć same w sobie nie przesądzają o odpowiedzialności deliktowej wobec powódki, potwierdzają zakres obowiązków przyjętych przez ubezpieczonego w związku z korzystaniem z nieruchomości.
W ocenie Sądu pozwany nie wykazał również, aby do upadku powódki doszło w innych okolicznościach niż przez nią wskazywane. Zeznania świadka S. W. były w tym zakresie spójne, logiczne i zgodne z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności z dokumentacją medyczną potwierdzającą wystąpienie urazu bezpośrednio po zdarzeniu oraz z późniejszym przebiegiem leczenia. Okoliczność, że w dokumentacji medycznej nie odnotowano szczegółowego opisu poślizgnięcia się na oblodzonej nawierzchni, nie może sama w sobie prowadzić do podważenia wiarygodności relacji powódki i jej męża. Dokumentacja ta służyła przede wszystkim rozpoznaniu i leczeniu urazu, nie zaś szczegółowemu odtworzeniu okoliczności wypadku.
Nie można również podzielić stanowiska pozwanego, że o niewiarygodności wersji powódki świadczy brak niezwłocznego zgłoszenia wypadku pracownikom lunaparku, niewezwanie zespołu ratownictwa medycznego czy też przewiezienie jej przez męża do szpitala oddalonego o 55 km od miejsca zdarzenia. Powódka doznała urazu kończyny dolnej, a po upadku odczuwała silny ból i nie była w stanie samodzielnie się podnieść. W tych okolicznościach skorzystanie z pomocy męża, a następnie udanie się prywatnym samochodem do szpitala w miejscu swojego zamieszkania nie jest zachowaniem nietypowym ani takim, które podważałoby wiarygodność przedstawionego przebiegu zdarzenia.
Brak innych zgłoszeń dotyczących poślizgnięć na terenie lunaparku również nie przesądza o prawidłowym stanie nawierzchni. Każdy wypadek wymaga indywidualnej oceny, a brak wcześniejszych zdarzeń tego rodzaju nie zwalnia podmiotu odpowiedzialnego za utrzymanie terenu z obowiązku zachowania należytej staranności. Nie ma także podstaw do przyjęcia, że brak możliwości odtworzenia nagrania z monitoringu przemawia na niekorzyść powódki, skoro sam brak nagrania nie dowodzi ani tego, że zdarzenie nie miało miejsca, ani tego, że przebiegało ono inaczej, niż wskazano w pozwie.
Z uwagi na powyższe Sąd uznał, że do upadku powódki doszło na terenie wykorzystywanym przez ubezpieczonego S. D. do prowadzenia działalności gospodarczej - J. (...) w F..
Przechodząc do oceny zawinienia ubezpieczonego, wskazać należy, że na podmiocie udostępniającym teren przeznaczony do ruchu pieszego spoczywa obowiązek utrzymywania go w stanie zapewniającym bezpieczeństwo użytkownikom, z uwzględnieniem pory roku i panujących warunków atmosferycznych. Obowiązek ten obejmuje w szczególności podejmowanie odpowiednich działań zmierzających do usuwania śniegu i lodu, a w razie niemożności całkowitego usunięcia śliskości – odpowiednie zabezpieczenie nawierzchni, w tym jej posypywanie materiałem zwiększającym przyczepność, a także kontrolowanie stanu ciągów pieszych w czasie, gdy są one udostępnione odwiedzającym.
Z zeznań świadka S. W. wynika, że w miejscu zdarzenia było bardzo ślisko, zalegał ubity śnieg, nawierzchnia była oblodzona i nie została posypana piaskiem ani solą. Okoliczności te korespondują z ustaleniem, że w dniu zdarzenia oraz w dniach poprzedzających jarmark występowały opady śniegu, co wynika z zeznań ubezpieczonego S. D. (k. 124v). Tym samym ryzyko powstania śliskiej nawierzchni było możliwe do przewidzenia i wymagało podjęcia odpowiednich środków ostrożności.
Nie zmienia tej oceny zeznanie świadka S. D., zgodnie z którym przed otwarciem lunaparku chodniki zostały odśnieżone do zera, a posypywanie ich piaskiem lub solą nie było konieczne. Nawet przy przyjęciu, że przed udostępnieniem terenu przeprowadzono prace porządkowe, nie można uznać, iż samo ich wykonanie wyczerpywało obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa. Decydujące znaczenie ma bowiem rzeczywisty stan nawierzchni w chwili, gdy korzystali z niej odwiedzający.
Skoro mimo przeprowadzonych prac na ścieżce nadal zalegał ubity śnieg i występowało oblodzenie, należało podjąć dalsze działania zabezpieczające albo zorganizować ruch pieszy w taki sposób, aby ograniczyć ryzyko upadku. Ubezpieczony, udostępniając teren odwiedzającym w warunkach zimowych, powinien liczyć się z możliwością ponownego zamarzania nawierzchni oraz koniecznością bieżącego kontrolowania jej stanu. Zaniechanie tych czynności stanowiło niedochowanie należytej staranności wymaganej od podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą.
W ocenie Sądu ubezpieczonemu można zatem przypisać winę nieumyślną w postaci niedbalstwa. Nie chodzi przy tym o przypisanie mu odpowiedzialności wyłącznie z tej przyczyny, że doszło do wypadku, lecz o ustalenie, że nie zapewnił odpowiedniego zabezpieczenia ciągu pieszego przed przewidywalnym zagrożeniem, mimo że miał możliwość podjęcia działań zmierzających do jego ograniczenia.
Nie budzi również wątpliwości istnienie normalnego związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. pomiędzy zaniechaniem ubezpieczonego a szkodą doznaną przez powódkę. Poślizgnięcie się na oblodzonej nawierzchni stanowi typowe i przewidywalne następstwo niezabezpieczenia ciągu pieszego w warunkach zimowych. Bezpośrednim następstwem upadku było złamanie kości strzałkowej lewej, co potwierdza dokumentacja medyczna oraz opinia biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii.
Nie wykazano przy tym, aby do powstania szkody przyczyniło się zawinione zachowanie powódki. Sam fakt poruszania się po terenie lunaparku nie stanowi okoliczności uzasadniającej przypisanie jej przyczynienia. Brak jest dowodów, że powódka poruszała się w sposób nieostrożny, ignorowała oznaczenia ostrzegawcze lub naruszyła zasady bezpieczeństwa. Nie było zatem podstaw do zastosowania art. 362 k.c. i odpowiedniego zmniejszenia należnych jej świadczeń.
Odnosząc się do stanowiska pełnomocnika pozwanego, przedstawionego na ostatnim terminie rozprawy w mowie końcowej, zgodnie z którym jarmark bożonarodzeniowy odbywający się w dniu 10 grudnia 2023 roku został zorganizowany pod patronatem Gminy Miejskiej F., a część wydarzenia miała miejsce poza terenem dzierżawionym przez ubezpieczonego, Sąd uznał, że okoliczności te nie mają decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Zgromadzony materiał dowodowy, w szczególności zeznania świadków oraz wyniki oględzin miejsca zdarzenia, pozwolił bowiem na jednoznaczne ustalenie, że w związku z organizacją jarmarku teren lunaparku (...) został otwarty i udostępniony osobom chcącym uczestniczyć w tym wydarzeniu.
Jednocześnie ustalono, że do upadku powódki doszło na ścieżce komunikacyjnej znajdującej się wewnątrz ogrodzonego terenu, faktycznie wykorzystywanego przez ubezpieczonego na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej. Sam fakt objęcia patronatem wydarzenia przez Gminę Miejską F. ani organizowania jego części poza terenem lunaparku nie przesądza zatem o wyłączeniu odpowiedzialności ubezpieczonego za bezpieczeństwo osób korzystających z przestrzeni pozostającej w jego faktycznym władaniu. Odpowiedzialność ta podlega bowiem ocenie przez pryzmat rzeczywistego zakresu sprawowanej kontroli nad miejscem zdarzenia oraz obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa jego użytkownikom, a nie wyłącznie formalnego statusu organizatora całego jarmarku. W konsekwencji powyższe okoliczności nie podważają ustalenia, że ubezpieczony był zobowiązany do zapewnienia bezpiecznego stanu nawierzchni ścieżki, na której doszło do wypadku.
W konsekwencji Sąd uznał, że zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności ubezpieczonego na podstawie art. 415 k.c., a pozwany, jako ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej S. D., ponosi odpowiedzialność za skutki przedmiotowego zdarzenia w granicach wynikających z zawartej umowy ubezpieczenia. Podstawę odpowiedzialności pozwanego stanowią art. 822 § 1 i 4 k.c. w związku z art. 415 k.c.
W ocenie Sądu, zgodnie z regułą ciężaru dowodu obciążającą stronę powodową, wyrażoną w art. 6 k.c., wykazane zostały w toku postępowania również wszystkie pozostałe przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego.
Naprawienie szkody niemajątkowej w postaci zasądzenia zadośćuczynienia może nastąpić tylko w wypadkach określonych w ustawie. Prawną podstawę zasądzenia zadośćuczynienia w przedmiotowej sprawie stanowią przepisy art. 445 § 1 k.c. W myśl tego przepisu w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym (m.in.w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia- przyp. Sądu) Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Żądanie zadośćuczynienia z art. 445 k.c. związane jest z odpowiedzialnością ex delicto i jest niezależne od podstawy tej odpowiedzialności. Zgodnie z art. 445 k.c., zadośćuczynienie polega na przyznaniu poszkodowanemu odpowiedniej sumy pieniężnej za doznaną krzywdę.
Zgodnie z art. 445 § 1 k.c., zadośćuczynienie winno być „odpowiednie”. Użycie w przepisie pojęcia o niedookreślonym charakterze powoduje, iż przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, jako „odpowiedniego”, Sąd korzysta z daleko idącej swobody. Wysokość zadośćuczynienia oraz kryteria ich oceny Sąd ustala indywidualnie w związku z konkretną osobą pokrzywdzonego, uwzględniając m.in. wiek poszkodowanego, rozmiar doznanej przez pokrzywdzonego krzywdy, następstwa zabiegów medycznych, nasilenie i długotrwałość cierpień fizycznych, negatywne zmiany w psychice.
Kryteria, którymi winien kierować się Sąd przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia zostały wskazane w judykaturze.
Sąd Rejonowy w pełni podziela utrwalone stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 28 września 2001 roku (sygn. III CKN 427/00, LEX nr 52766), że zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny. W związku z powyższym jego wysokość ma przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość, a jednocześnie nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy.
Pojęcie krzywdy mieści wszelkie ujemne następstwa uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, zarówno w sferze cierpień fizycznych jak i psychicznych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2000 roku, II CKN 1119/98, LEX nr 50884).
Zgodnie z ugruntowanym w piśmiennictwie i orzecznictwie poglądem ze względu na niewymierny charakter krzywdy, oceniając jej rozmiar, należy wziąć pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, w tym: czas trwania i stopień intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalność skutków urazu (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, wiek poszkodowanego, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową, postawę sprawcy i inne czynniki podobnej natury (wyrok Sądu Najwyższego dnia 18 kwietnia 2002 roku, II CKN 605/00, niepubl.).
Odpowiedniość kwoty zadośćuczynienia, o której stanowi art. 445 § 1 k.c., ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a jednocześnie nie być źródłem wzbogacenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 lutego 2000 roku, III CKN 582/98, LEX nr 52776).
Ustalając wysokość zadośćuczynienia należnego powódce, Sąd miał na uwadze całokształt okoliczności sprawy, w szczególności rodzaj doznanego urazu, długotrwałość procesu leczenia, zakres ograniczeń w samodzielnym funkcjonowaniu oraz trwałe następstwa wypadku.
W następstwie zdarzenia z dnia 10 grudnia 2023 roku powódka doznała złamania kości strzałkowej lewej, związanego z uszkodzeniem w obrębie stawu skokowego. Uraz ten wymagał unieruchomienia kończyny w opatrunku gipsowym, stosowania leków przeciwbólowych i przeciwzakrzepowych oraz odciążania kończyny przez dłuższy czas. Powódka przez około sześć tygodni pozostawała w opatrunku gipsowym, a do marca 2024 roku poruszała się przy użyciu kul łokciowych. Przebieg leczenia był związany z koniecznością odbywania kolejnych wizyt kontrolnych, wykonywania badań radiologicznych oraz podjęcia rehabilitacji.
Szczególne znaczenie dla oceny rozmiaru krzywdy miały dolegliwości bólowe towarzyszące urazowi i rekonwalescencji. Podczas wizyty kontrolnej w dniu 18 grudnia 2023 roku powódka zgłaszała silny ból, a w trakcie konsultacji ortopedycznej w dniu 2 stycznia 2024 roku stwierdzono masywny obrzęk stopy i okolicy stawu skokowego, ograniczenie ruchomości stawu oraz bolesność palpacyjną. Dolegliwości te utrudniały powódce poruszanie się i wykonywanie podstawowych czynności życia codziennego.
Nie bez znaczenia pozostaje również to, że powódka przez okres około dwóch miesięcy wymagała pomocy osób trzecich przy wykonywaniu czynności związanych z higieną osobistą, ubieraniem się, korzystaniem z toalety, przygotowywaniem posiłków, przemieszczaniem się i prowadzeniem gospodarstwa domowego. Przez kolejny miesiąc potrzeba korzystania z pomocy utrzymywała się w ograniczonym zakresie. Konieczność korzystania ze wsparcia najbliższych stanowiła istotne ograniczenie jej dotychczasowego sposobu funkcjonowania, zwłaszcza że przed wypadkiem była osobą samodzielną i aktywną fizycznie.
Sąd uwzględnił także negatywne konsekwencje urazu w sferze zawodowej i emocjonalnej. Powódka prowadzi własną kwiaciarnię, a do wypadku doszło w okresie przedświątecznym, istotnym z punktu widzenia prowadzonej przez nią działalności. Ograniczenia ruchowe oraz konieczność korzystania z pomocy innych osób utrudniały jej wykonywanie pracy i powodowały obawy o sytuację finansową. Z opinii biegłego psychologa wynika, że przez kilka miesięcy po wypadku powódka doświadczała poczucia bezsilności, niemocy i bezradności, obaw o stan zdrowia oraz niepewności co do możliwości odzyskania sprawności sprzed urazu.
Okoliczność, że u powódki nie stwierdzono trwałego uszczerbku na zdrowiu w aspekcie psychologicznym ani trwałych zaburzeń psychicznych, nie oznacza, że nie doznała ona cierpień emocjonalnych podlegających kompensacji. Krzywda w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. obejmuje bowiem nie tylko trwałe następstwa psychiczne, lecz także przejściowe negatywne przeżycia związane z bólem, ograniczeniem samodzielności, przebiegiem leczenia oraz niepewnością co do stanu zdrowia i przyszłego funkcjonowania.
Z drugiej strony Sąd miał na uwadze, że powódka nie doznała trwałych zaburzeń psychicznych, a jej funkcjonowanie emocjonalne jest obecnie stabilne. Leczenie ortopedyczne zakończono w dniu 10 czerwca 2024 roku, kiedy stwierdzono prawidłowy zrost złamania i niemal całkowite ustąpienie dolegliwości bólowych. Okoliczności te ograniczają rozmiar krzywdy w porównaniu z przypadkami, w których uraz prowadzi do poważnych i postępujących zaburzeń zdrowia psychicznego lub konieczności długotrwałego leczenia.
Nie oznacza to jednak, że skutki wypadku zostały całkowicie wyeliminowane. Z opinii biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii wynika, że powódka doznała 2% trwałego uszczerbku na zdrowiu, a trwałym następstwem urazu jest niewielki deficyt funkcji lewego stawu skokowego. Stan zdrowia powódki został utrwalony i nie ma rokowań na odzyskanie pełnej ruchomości stawu, nawet przy kontynuowaniu rehabilitacji. Powódka nadal zgłasza obrzęki, poranną sztywność stopy, dolegliwości bólowe po dłuższym chodzeniu oraz ograniczenia związane z noszeniem obuwia na obcasie.
W ocenie Sądu trwałość tych następstw ma istotne znaczenie dla wysokości zadośćuczynienia. Choć uszczerbek na zdrowiu jest stosunkowo niewielki, nie można sprowadzać oceny krzywdy wyłącznie do procentowego określenia uszczerbku. Wskaźnik ten stanowi jedynie jeden z elementów oceny, a nie samodzielną podstawę wyliczenia świadczenia. Istotne jest bowiem również to, w jaki sposób doznany uraz wpłynął na codzienne życie powódki, jej samodzielność, aktywność fizyczną oraz możliwość wykonywania dotychczasowych czynności.
Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, Sąd uznał, że dochodzona przez powódkę kwota 15 000 złotych tytułem zadośćuczynienia jest adekwatna do rozmiaru doznanej krzywdy. Uwzględnia ona zarówno cierpienia fizyczne i psychiczne występujące w okresie bezpośrednio po wypadku oraz podczas rekonwalescencji, jak i trwałe ograniczenia funkcji lewego stawu skokowego. Nie można także pominąć, że jednym z utrwalonych następstw urazu jest niemożność chodzenia przez powódkę w obuwiu na obcasie, co stanowi dla niej dodatkowe ograniczenie w codziennym funkcjonowaniu i może wpływać na poczucie komfortu oraz swobodę wyboru ubioru. Okoliczność ta, choć sama w sobie nie przesądza o wysokości należnego świadczenia, podlega uwzględnieniu przy całościowej ocenie następstw wypadku i ich wpływu na jakość życia powódki. Ustalając wysokość zadośćuczynienia, Sąd miał również na uwadze istniejące stosunki majątkowe społeczeństwa, w tym wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.
W ocenie Sądu zasądzona kwota pozostaje w rozsądnych granicach, uwzględnia realia społeczno-gospodarcze, a zarazem przedstawia dla powódki odczuwalną wartość ekonomiczną. Nie prowadzi ona do nieuzasadnionego wzbogacenia poszkodowanej, nie może zostać uznana za nadmierną i w pełni realizuje kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia, zapewniając odpowiednią rekompensatę za doznane cierpienia oraz trwałe następstwa wypadku.
Z tych względów Sąd uznał roszczenie o zadośćuczynienie w całości za uzasadnione.
Podstawę prawną roszczenia o zwrot kosztów leczenia stanowi art. 444 § 1 k.c., zgodnie z którym w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Do kosztów tych zalicza się wydatki pozostające w normalnym związku przyczynowym z doznanym urazem, jeżeli ich poniesienie było celowe i uzasadnione z punktu widzenia procesu leczenia oraz odzyskiwania sprawności.
Powódka dochodziła z tego tytułu kwoty 2 176 złotych, obejmującej 90 złotych wydatkowane na zakup kul łokciowych, 66 złotych na zakup buta na opatrunek gipsowy, 320 złotych tytułem konsultacji ortopedycznej oraz 1 700 złotych tytułem prywatnych zabiegów fizjoterapeutycznych.
Wydatki te zostały wykazane za pomocą przedłożonych faktur VAT oraz dokumentacji medycznej. Pozwany nie kwestionował samego faktu odbycia konsultacji ortopedycznej i zabiegów rehabilitacyjnych, podnosił natomiast, że powódka mogła skorzystać ze świadczeń finansowanych ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia.
Sąd Rejonowy nie podziela stanowiska pozwanego.
Przede wszystkim zakup kul łokciowych i buta umożliwiającego poruszanie się z opatrunkiem gipsowym pozostawał w bezpośrednim związku z doznanym urazem oraz zaleconym sposobem leczenia. Powódka była zobowiązana do odciążania kończyny i poruszania się przy użyciu kul, wobec czego wydatki te były celowe i racjonalne.
Uzasadniony był również koszt prywatnej konsultacji ortopedycznej w M.. Wizyta ta odbyła się w okresie leczenia złamania, a jej przedmiotem była ocena stanu kończyny, wykonanie kontrolnego badania radiologicznego i ustalenie dalszego postępowania terapeutycznego. W dokumentacji odnotowano obrzęk, ograniczenie ruchomości i bolesność stawu skokowego, co potwierdzało potrzebę dalszej kontroli specjalistycznej.
Za celowe należało uznać również wydatki poniesione na prywatną fizjoterapię. Z materiału dowodowego wynika, że powódka po zakończeniu unieruchomienia wymagała usprawniania ruchowego, a zastosowana terapia przyczyniła się do zmniejszenia dolegliwości bólowych i poprawy zakresu ruchomości stawu skokowego. Zabiegi obejmowały terapię manualną i indywidualne ćwiczenia czynno-bierne, a zatem pozostawały w bezpośrednim związku z następstwami urazu.
Nie można przy tym wymagać od osoby poszkodowanej, aby w każdym przypadku oczekiwała na uzyskanie świadczeń finansowanych ze środków publicznych, niezależnie od czasu oczekiwania i aktualnych potrzeb zdrowotnych. Wybór leczenia prywatnego nie wyłącza możliwości dochodzenia zwrotu jego kosztów, jeżeli wydatki były obiektywnie uzasadnione, pozostawały w związku z urazem i odpowiadały rzeczywistym potrzebom terapeutycznym.
W niniejszej sprawie powódka doznała złamania wymagającego długotrwałego odciążania kończyny, a następnie rehabilitacji. Zasadność podjęcia usprawniania potwierdza opinia biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii, z której wynika, że w następstwie urazu utrwalił się niewielki deficyt funkcji stawu skokowego. Sam fakt istnienia możliwości skorzystania z rehabilitacji finansowanej przez NFZ nie stanowi zatem wystarczającej podstawy do odmowy zwrotu kosztów leczenia prywatnego.
Mając na uwadze dokumentację medyczną, faktury VAT oraz charakter przeprowadzonych zabiegów, Sąd uznał, że wszystkie wskazane przez powódkę wydatki były celowe, pozostawały w związku przyczynowym z wypadkiem i zostały należycie wykazane. Wobec tego roszczenie o zwrot kosztów leczenia w wysokości 2 176 złotych zasługiwało na uwzględnienie w całości.
Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 415 k.c. i art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. Sąd orzekł, jak punkcie I. wyroku.
O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 455 k.c. oraz art. 817 § 1 k.c.
Zgodnie z art. 481 § 1 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, choćby nie poniósł żadnej szkody i choćby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Natomiast stosownie do art. 817 § 1 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od dnia otrzymania zawiadomienia o wypadku.
W przypadku odpowiedzialności ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zasadą jest zatem obowiązek przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego i ustalenia należnego świadczenia w ustawowym terminie. Jeżeli ubezpieczyciel odmawia wypłaty świadczenia, mimo że okoliczności uzasadniają jego przyznanie, ponosi konsekwencje opóźnienia na zasadach określonych w art. 481 k.c.
W niniejszej sprawie powódka zgłosiła szkodę pozwanemu w dniu 5 czerwca 2024 roku. Decyzją z dnia 3 lipca 2024 roku pozwany odmówił wypłaty świadczenia, uzasadniając swoje stanowisko niewykazaniem przesłanek odpowiedzialności ubezpieczonego. W ocenie Sądu stanowisko to było nieuzasadnione, a okoliczności dotyczące przebiegu zdarzenia, charakteru urazu i zakresu doznanej szkody uzasadniały przyznanie powódce świadczeń.
Nie można podzielić stanowiska pozwanego, zgodnie z którym odsetki od zadośćuczynienia powinny być zasądzone dopiero od dnia wyrokowania. Zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny, jednak samo to nie oznacza, że jego wysokość może zostać ustalona dopiero w chwili wydania wyroku. Jeżeli już w toku postępowania likwidacyjnego istniały podstawy do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela oraz rozmiaru krzywdy, ubezpieczyciel powinien spełnić świadczenie w ustawowym terminie.
W rozpoznawanej sprawie uraz powódki, przebieg leczenia oraz poniesione przez nią ograniczenia były możliwe do ustalenia na podstawie dokumentacji medycznej i pozostałych informacji przedstawionych ubezpieczycielowi. Późniejsze przeprowadzenie dowodów z opinii biegłych służyło weryfikacji i ocenie tych okoliczności, lecz nie stanowi samoistnej podstawy do przesunięcia terminu wymagalności świadczenia na dzień wyrokowania.
Mając na uwadze, że powódka domagała się odsetek od kwoty 15 000 złotych od dnia 8 lipca 2024 roku, Sąd – uwzględniając granice żądania określone w art. 321 § 1 k.p.c. – uznał za zasadne zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od tej daty do dnia zapłaty.
W odniesieniu do kwoty 2 176 złotych dochodzonej tytułem zwrotu kosztów leczenia Sąd miał na uwadze, że żądanie zwrotu tych kosztów zostało po raz pierwszy zgłoszone dopiero w pozwie. Za początek opóźnienia należało zatem – w ocenie Sądu – uznać datę wniesienia pozwu, tj. 8 sierpnia 2024 roku.
O obowiązku zwrotu kosztów procesu Sąd orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności stron za wynik sprawy, na podstawie art. 98 k.p.c. Ponieważ żądanie powódki zostało uwzględnione w całości, to stronie powodowej należy się zwrot niezbędnych kosztów poniesionych w celu dochodzenia praw wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia naliczanymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (art. 98 § 1 i 1¹ k.p.c.). Koszty poniesione przez powódkę wyniosły 6 617 złotych i obejmowały: opłatę od pozwu w kwocie 1 000 złotych, opłatę od udzielonego pełnomocnictwa w kwocie 17 złotych, zaliczkę na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 2 000 złotych oraz opłatę za czynności radcy prawnego w kwocie 3 600 złotych ustaloną na podstawie § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Koszt wynagrodzenia powołanych w sprawie biegłych sądowych wyniósł łącznie 5 892,41 złotych i do kwoty 2 000 złotych pokryty został z wpłaconej przez powódkę zaliczki, zaś do kwoty 3 892,41 złotych tymczasowo pokryty został ze środków Skarbu Państwa (k. 151, 167, 240 i 260). Z budżetu Skarbu Państwa tymczasowo pokryte zostały także koszty podróży świadka S. D. w wysokości 138 złotych (k. 132 akt sprawy). Wydatki tymczasowo pokryte przez Skarbu Państwa wyniosły łącznie 4 030,41 złotych.
Mając na uwadze wynik procesu, w oparciu o przepis art. 83 ust. 2 w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2005r., Nr 167, poz. 1398 ze zm.), Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Piszu kwotę 4 030,41 złotych.
sędzia Magdalena Łukaszewicz