Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 2

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 9 lipca 2026 r., sygn. akt II OSK 944/24

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
sędzia NSA Małgorzata Miron przewodniczący, sprawozdawca
sędzia NSA Jerzy Stankowski
sędzia NSA Andrzej Wawrzyniak
starszy asystent sędziego Małgorzata Mańkowska protokolant
Rozpoznanie
w dniu 25 czerwca 2026 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J.P.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 października 2023 r. sygn. akt VII SA/Wa 1164/23
Sprawa
w sprawie ze skargi J.P. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 20 marca 2023 r. nr DOiR-I-6270-99/2022/DC w przedmiocie potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wyrokiem z 5 października 2023 r., sygn. akt IV SA/Wa 1164/23, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę J. P. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 20 marca 2023 r., którą utrzymano w mocy decyzję Wojewody Śląskiego z 18 sierpnia 2022 r. potwierdzającą posiadanie obywatelstwa polskiego przez E. P., ur. [...] r. w Z., s. J. i W. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd pierwszej instancji ustalił następujące istotne okoliczności faktyczne.

Wnioskiem z 14 kwietnia 2022 r. J. P. wystąpił do Wojewody Śląskiego o potwierdzenie posiadania obywatelstwa polskiego przez zmarłego E. P. oraz wskazanie daty i podstawy prawnej nabycia obywatelstwa polskiego.

W toku postępowania Wojewoda ustalił, że E. P. urodził się [...] r. w Z., jako syn J. i W. z d. K. W latach 1917-1918 r. brał udział w wojnie przeciw Rosji w armii niemieckiej (30 pułk artylerii polowej w Rastatt (Badenia). Decyzją Komisji Poborowej otrzymał w 1918 r. kat "A". W dniu 10 listopada 1918 r. został wcielony jako ochotnik do 27 pułku piechoty Wojska Polskiego (był wtedy zameldowany w Żarkach, powiat Będzin, woj. kieleckie). Z wojska został zwolniony w związku z plebiscytem jako Górnoślązak 21 lutego 1921 r. Następnie 26 maja 1925 r. powrócił do pełnienia służby wojskowej jako kandydat na podoficera zawodowego do 4 pułku artylerii ciężkiej, a 1 sierpnia 1925 r. został mianowany podoficerem zawodowym i pełnił służbę czynną jeszcze przez 3 lata. W dniu 12 lutego 1923 r. zawarł związek małżeński z M. S. Kolejny związek małżeński zawarł 27 maja 1934 r. z L. F. w O. W dniu 25 października 1947 r. E. P. otrzymał Tymczasowe Zaświadczenie Tożsamości wydane przez Wójta Gminy Z. Z dokumentu tego wynika, że 7 września 1945 r. został zameldowany w Z., gmina Z., powiat G. Zezwolenie meldunkowe było przedłużone do 31 grudnia 1949 r. Dokument ten zawiera zapis określający narodowość E. P. jako polską. Następnie 6 maja 1952 r. E. P. złożył do Powiatowego Biura Dowodów Osobistych w C. wniosek (ankietę) w celu otrzymania dowodu osobistego.

W oparciu o powyższe ustalenia organ pierwszej instancji stwierdził, że E. P. zamieszkiwał na terenie Królestwa Polskiego, więc zgodnie z art. 2 ustawy z 1920 r. o obywatelstwie Państwa Polskiego (Dz.U. RP nr 7, poz. 44, ze zm.) – dalej jako: "ustawa o obywatelstwie z 1920 r.", służyło mu prawo obywatelstwa polskiego. Ponadto w latach 1918-1928 służył w wojsku polskim. Po zakończeniu II wojny światowej jako obywatel polski otrzymał tymczasowe zaświadczenie tożsamości, później dowód osobisty. W chwili śmierci również legitymował się dowodem osobistym, a taki dowód mógł posiadać wyłącznie obywatel polski. W konsekwencji Wojewoda przyjął, że E. P. posiadał obywatelstwo polskie od 31 stycznia 1920 r. do chwili zgonu, tj. [...] r.

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji podzielił ustalenia Wojewody i dodał, że E. P. walczył po polskiej stronie w wojnie polsko-bolszewickiej. W 1927 r. występował o pozostawienie go w dalszej służbie czynnej w charakterze podoficera zawodowego na kolejne 3 lata. Otrzymał odznaczenia za udział w wojnie 1918-1921 - medal pamiątkowy z 1928 r. oraz medal dziesięciolecia Odzyskania Niepodległości z 1929 r. Minister podkreślił, że E. P. nigdy nie kwestionował swojego polskiego obywatelstwa, a z jego oświadczenia z 1990 r. wynika, że był dumny z udziału w walkach o odzyskanie przez Polskę niepodległości. Organ odwoławczy podkreślił przy tym, że z akt sprawy nie wynika również, aby kiedykolwiek ubiegał się o wyjazd do Niemiec, jako osoba pochodzenia niemieckiego.

Odnosząc się do argumentacji podniesionej w odwołaniu Minister zgodził się ze skarżącym, że E. P., tak jak jego starsza siostra, posiadał obywatelstwo niemieckie. Niemniej jednak z dniem [...] 1918 r. uzyskał pełnoletniość i samodzielnie podlegał przepisom dotyczącym nabycia i utraty obywatelstwa polskiego obowiązującym w okresie istotnym dla sprawy. Z tego względu kwestia posiadania przez rodzeństwo obywatelstwa obcego nie przesądza jednoznacznie o obcym obywatelstwie E. P., ani też nie wyklucza nabycia i posiadania przez niego obywatelstwa polskiego do dnia zgonu.

W powyższym kontekście Minister przypomniał, że po zakończeniu I wojny światowej podstawę nabycia i utraty obywatelstwa polskiego przez obywateli niemieckich zamieszkałych w Polsce lub poza granicami Państwa Polskiego stanowiły postanowienia art. 3 i 4 Traktatu między Głównymi Mocarstwami Sprzymierzonymi i Stowarzyszonymi a Polską, podpisanego w Wersalu dnia 28 czerwca 1919 r. Z uwagi na to, że postanowienia te miały charakter wyłącznie ramowy, zachodziła konieczność doprecyzowania ogólnych dyspozycji traktatu. Zostało to dokonane 15 maja 1922 r., kiedy zawarto w Genewie Polsko-Niemiecką Konwencję Górnośląską (Dz.U. nr 44, poz. 371) oraz 30 sierpnia 1924 r., tj. w dacie podpisania w Wiedniu Konwencji między Polską a Niemcami o obywatelstwie i opcji.

Zgodnie z postanowieniami ww. Konwencji podstawowymi tytułami nabycia obywatelstwa polskiego były: zamieszkanie na określonym terytorium, urodzenie się na takim terytorium oraz opcja. Minister zauważył, że archiwalne dokumenty wojskowe potwierdzają udział E. P. w plebiscycie na terenie Górnego Śląska. Jednocześnie nie sposób jednoznacznie przesądzić, że w tym okresie miejscem zamieszkania ww. był B. Gdyby jednak przyjąć założenie, które po części znajduje też potwierdzenie w dokumentacji przedmiotowej sprawy, że tym miejscem mógł być B., to w wyniku plebiscytu - decyzją Ligi Narodów - miasto to pozostało w granicach Niemiec (aż do 1945 r.). Zatem w tym przypadku, w wyniku plebiscytu nie doszło do zmiany suwerenności niemieckiej na polską. Minister rozważył więc, czy E. P. nabył obywatelstwo polskie w drodze opcji, którą to możliwość przewidywała ww. Konwencja w art.

27. W tym kontekście Minister uznał, że E. P., nawet jeśli przysługiwało mu obywatelstwo niemieckie, deklarował narodowość polską, posługiwał się językiem polskim, brał udział w walkach o niepodległość Polski, a w 1925 r. wstąpił ponownie do służby wojsku polskim jako zawodowy podoficer i mieszkał na terytorium Polski. W konsekwencji nie sposób zaprzeczyć, że E. P. swoim zachowaniem poczuwał się do polskości i optował na rzecz obywatelstwa polskiego na podstawie ww. przepisu. Zgodnie zaś z powołaną Konwencją, obywatele niemieccy, którzy nabywali obywatelstwo polskie, tracili jednocześnie obywatelstwo niemieckie. Osoby, które dokonały opcji podlegały obowiązkowi przesiedlenia do państwa, na rzecz którego optowały, co w przypadku E. P. znajduje potwierdzenie w wyborze miejsca zamieszkania w miejscowościach, które weszły w skład terytorium Polski oraz ponownym wstąpieniu w 1925 r. do Wojska Polskiego jako podoficer zawodowy. Powyższe okoliczności tłumaczą legitymowanie się przez ww. polskimi dokumentami tożsamości po II wojnie światowej, tj. dowodem osobistym wydanym 6 maja 1952 r., gdzie w kwestionariuszu osobowym znajduje się wpis o deklarowanej polskiej narodowości oraz obywatelstwie.

Końcowo – analizując wystąpienie przesłanek skutkujących następczą utratą obywatelstwa polskiego przez E. P. – Minister podkreślił, iż z akt sprawy nie wynika, aby w okresie późniejszym (po 1952 r.) występował on o udzielenie zezwolenia na zmianę obywatelstwa polskiego na obce, na podstawie przepisów ustawy z dnia 8 stycznia 1951 r. o obywatelstwie polskim (Dz.U. Nr 4, poz. 25), jak i ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim (Dz.U. Nr 10, poz. 49 ze zm.). E. P. do śmierci w 1992 r. legitymował się dowodem osobistym, potwierdzającym posiadanie obywatelstwa polskiego.

Sąd pierwszej instancji za prawidłową uznał ocenę Ministra, że E. P. posiadał obywatelstwo Rzeszy Niemieckiej w dacie zgłoszenia się na ochotnika do wojska odrodzonego Państwa Polskiego w 1918 r. W związku z tym art. 2 ustawy o obywatelstwie polskim z 1920 r. nie mógł stanowić podstawy nabycia przez niego obywatelstwa polskiego, gdyż odnosił się do osób, którym nie przysługiwało obywatelstwo innego państwa.

Dalej WSA stwierdził, że brak było podstaw do zakwestionowania ustaleń Ministra co do tego, że E. P. w 1921 r. został zwolniony z służby wojskowej i brał udział w plebiscycie dotyczącym przynależności państwowej Górnego Śląska 20 marca 1921 r. Zgromadzona w sprawie dokumentacja pozwala też uznać, że miejscem zamieszkania E. P. był wówczas B., który (w większości terenu zurbanizowanego) w wyniku plebiscytu przypadł Rzeszy Niemieckiej. Potwierdza to Oświadczenie rządowe z dnia 23 maja 1922 r. w sprawie podziału Górnego Śląska (Dz. U. Nr 44 poz. 369). W części "K" tego oświadczenia przewidziano, że "Polacy obywatele niemieccy, liczący ponad lat 18, w chwili ostatecznego przyznania terytorjum, mieć będą w części przyznanej Niemcom, prawo opcji na rzecz narodowości polskiej w ciągu 2 lat od powyższej daty, zgodnie z artykułem 91 Traktatu Wersalskiego". Powołany przepis Traktatu Wersalskiego przewidywał zaś m.in., że "Polacy, obywatele niemieccy, mający ukończonych lat 18 i posiadający stałe miejsce zamieszkania w Niemczech, będą mieli także prawo wyboru na rzecz obywatelstwa polskiego (...) Wszystkie osoby, które skorzystają z przewidzianego wyżej prawa wyboru, będą mogły w przeciągu następnych 12 miesięcy przenieść się do Państwa, na rzecz którego dokonały wyboru (...) W części Górnego Śląska, poddanej plebiscytowi, przepisy niniejszego artykułu zyskają moc dopiero po ostatecznem przydzieleniu tego terytorium".

Szczegóły dotyczące wykonania prawa opcji znalazły się w Polsko-Niemieckiej Konwencji Górnośląskiej, w której art. 27 § 1 przewidziano, że "Polacy, obywatele niemieccy, którzy w chwili zmiany suwerenności zamieszkują w części niemieckiej obszaru plebiscytowego, mogą, o ile mają ukończonych lat 18, optować na rzecz obywatelstwa polskiego w przeciągu dwóch lat od chwili zmiany suwerenności". Przy czym w myśl art. 27 § 3 ust. 1 ww. Konwencji, "za Polaków, w myśl niniejszego artykułu, uważa się obywateli niemieckich, którzy do 1-go sierpnia 1921 r. okazali swem zachowaniem, że poczuwają się do polskości".

W ocenie WSA, E. P. niewątpliwie okazał swoim zachowaniem, że poczuwał się do polskości, skoro zgłosił się na ochotnika do Wojska Polskiego w dniach, w których odradzało się Państwo Polskie i po stronie tegoż państwa walczył w wojnie z Rosją. Istniały więc logiczne podstawy do twierdzenia, że E. P. skorzystał z prawa opcji i w tym trybie nabył polskie obywatelstwo, choć do dnia dzisiejszego nie zachowała się w archiwach państwowych ani deklaracja opcyjna ani też akt opcji dotyczący tej osoby. Ustalono natomiast, że E. P. w 1925 r. powrócił jako kandydat na podoficera zawodowego do Wojska Polskiego i w tym samym roku został mianowany podoficerem zawodowym i pełnił służbę czynną jeszcze przez okres 3 lat. Jak natomiast wynika z przepisów obowiązującej wówczas ustawy z dnia 18 lipca 1924 r. o podstawowych obowiązkach i prawach szeregowych Wojska Polskiego (Dz. U. Nr 72, poz. 698), podoficer zawodowy jak każdy inny szeregowy (art. 5 pkt 4) musiał posiadać obywatelstwo polskie (art. 2 ww. ustawy).

Wymóg obywatelstwa polskiego względem kandydata na podoficera zawodowego przewidywał również art. 2 rozporządzenia Rady Obrony Państwa z dnia 6 sierpnia 1920 r. o podoficerach zawodowych (Dz. U. Nr 75, poz. 512), obowiązującego przed wejściem w życie ww. ustawy.

Sąd podzielił również ustalenia organów obu instancji co do tego, że w stosunku do E. P. nie wystąpiły przesłanki skutkujące następczą utratą obywatelstwa polskiego. Zgromadzony materiał dowodowy potwierdza natomiast, że po II wojnie światowej E. P. ubiegając się o dokumenty tożsamości w polskich organach władzy publicznej deklarował obywatelstwo polskie. Sąd podkreślił przy tym, że Minister wbrew zarzutom skargi, nie stwierdził jakoby dowód osobisty wydany E. P. w 1952 r. był aktem nadania obywatelstwa polskiego. Niemniej jednak Minister miał podstawy do uznania, że ww. osoba w okresie powojennym przed organami władzy publicznej deklarowała obywatelstwo polskie. Okoliczności te nie stanowią jednak źródła obywatelstwa polskiego u osoby objętej wnioskiem skarżącego, lecz stanowią poszlaki wskazujące na prawidłowość oceny organów, zgodnie z którą E. P. nabył obywatelstwo polskie w następstwie skorzystania z prawa opcji w następstwie zmiany suwerenności części Górnego Śląska na polską. WSA zgodził się również z Ministrem w kwestii braku wpływu obywatelstwa siostry E. P. na wynik postępowania.

W skardze kasacyjnej J. P. na podstawie art. 174 pkt. 2 p.p.s.a. podniósł zarzuty naruszenia przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., poprzez zaniechanie uwzględnienia skargi i nieuchylenie zaskarżonej decyzji przez WSA na skutek naruszenia przepisów postępowania, pomimo naruszenia przez organy administracyjne I i II instancji i w efekcie tego także przez WSA:

  1. 1. art. 7 w zw. z art. 77 § i w zw. z art. 80 k.p.a., które to naruszenia miały wpływ na wynik sprawy, tj. błędne, dowolne i niepełne zebranie, rozpatrzenie i ocena materiału dowodowego i stanu faktycznego w niniejszej sprawie zarówno przez organ I jak i II instancji, co zaaprobował następnie WSA w szczególności polegające na:
  2. - nieuwzględnieniu przez organy rozpoznające sprawę w I i II instancji oraz WSA, iż w myśl przesłanek z art. 2 ustawy o obywatelstwie z 1920 r. z chwilą jej wejścia w życie, tj. z dniem 31 stycznia 1920 r. E. P. nie był osiedlony na obszarze Państwa Polskiego, nie był zapisany do ksiąg stałej ludności b. Królestwa Polskiego, nie miał prawa swojszczyzny w jednej z gmin na obszarze Państwa Polskiego stanowiącym poprzednio część składową państwa austriackiego lub węgierskiego, nie miał już przed 1 stycznia 1908 r. z tytułu obywatelstwa niemieckiego stałego miejsca zamieszkania na obszarze Państwa Polskiego stanowiącym poprzednio część składową państwa pruskiego, nie był zapisany do gminy miejskiej lub wiejskiej albo do jednej z organizacji stanowych na ziemiach b. Cesarstwa Rosyjskiego, jakie weszły w skład Państwa Polskiego, urodził się co prawda na obszarze Państwa Polskiego, ale przysługiwało mu obywatelstwo innego państwa - niemieckie, podobnie jak jego siostrze z którą zamieszkiwał do 1918 r. na terenie Niemiec, co zgodnie z powyższymi okolicznościami oznacza, że przesłanki z art. 2 ww. ustawy nie zostały spełnione, a E. P. w rzeczywistości nie przysługiwało obywatelstwo polskie i brak jest jakichkolwiek konkretnych dowodów aby nabył obywatelstwo polskie, a ponadto wydany w dniu 6 maja 1952 r. dowód osobisty nie był aktem nadania obywatelstwa polskiego i nie stanowił podstawy do uznania E. P. za obywatela polskiego, na czym oparł się niezasadnie i bez podstawy prawnej organ I i II instancji i co zaaprobował bezkrytycznie WSA,
  3. - nieuprawnioną nadinterpretację organu odwoławczego, do której nie odniósł się WSA poprzez bezpodstawne uznanie, że z oświadczenia E. P. z 1990 r. wynika, że był dumny z udziału w walkach o odzyskanie przez Polskę niepodległości, podczas gdy E. P. nigdy takiej postawy nie wyrażał, choć przyznawał fakt swojego udziału w tych walkach co samo w sobie nie dowodzi i nie jest podstawą do uznania, że nabył obywatelstwo polskie (wielu obywateli obcych państw w tym i polskich walczy obecnie w Ukrainie i są z tego dumni, co nie dowodzi, iż są obywatelami ukraińskimi), w efekcie czego WSA wyłącznie na podstawie tej jednej okoliczności faktycznej polegającej na pełnieniu przez E. P. krótkotrwałej (niespełna kilku lat) służby w Wojsku Polskim w sposób dowolny wyprowadził wniosek, że: "dokumenty urzędowe (takie jak potwierdzające nominację podoficerską) stanowiły wystarczający dowód na posiadanie przez E. P. obywatelstwa polskiego",
  4. - nieuwzględnienie przez organy i Sąd istotnej okoliczności, iż starsza siostra E. P. – H. P., z którą razem się wychowywał i dorastał oraz mieszkał do 1918 r. na terenie Niemiec posiadała obywatelstwo niemieckie, co także jest istotną okolicznością i przesłanką wymagającą uwzględnienia w niniejszej sprawie, podczas gdy WSA jedynie powielił ustalenia organów zgodnie z którymi status obywatelski jej krewnych w linii bocznej nie miał wpływu na ocenę jej statusu obywatelskiego choć powinien być wskazówką potwierdzającą stanowisko skarżącego o braku podstaw do stwierdzenia posiadania przez E. P. obywatelstwa polskiego,
  5. - niezgodne z prawdą uznanie przez organ II instancji, co podtrzymał WSA, że E. P. posługiwał się językiem polskim i w konsekwencji, że poczuwał się do polskości, podczas gdy językiem, którym posługiwał się E. P. był tzw. język śląski, a nie język polski, czego organy prowadzące postępowanie i WSA nie uwzględniły, a sama znajomość języka polskiego i używanie go na terenie Polski nie dowodzi posiadania polskiego obywatelstwa,
  6. - błędną ocenę przez organy rozpoznające sprawę, a następnie przez WSA istotnych okoliczności, związanych z posiadaniem przez E. P. polskich dokumentów w powojennym okresie PRL-u, a polegających m.in. na tym, że w kwestionariuszu osobowym E. P. pozornie deklarował polską narodowość oraz obywatelstwo polskie wyłącznie dlatego, że obawiał się represji w latach 50-tych ze strony Urzędu Bezpieczeństwa i przez to zataił obywatelstwo niemieckie pochodzenie niemieckie, a także służbę w pruskiej armii, ponadto E. P. posiadał wyłącznie tymczasowe zaświadczenie tożsamości wydane w 1947 r., które nie potwierdzało obywatelstwa polskiego i sam akt urodzenia w Z., który także nie może świadczyć o polskim obywatelstwie,
  7. - nieustalenie przez organy obu instancji, a następnie przez WSA, czy i kiedy E. P. nabył obywatelstwo polskie oraz na jakiej podstawie prawnej, co było przedmiotem wniosku skarżącego, ponadto organ w sprawie sam stwierdził, że E. P. posiadał obywatelstwo niemieckie, co stoi w sprzeczności z wydaną decyzją w sprawie, która nie została uchylona przez WSA w Warszawie,
  8. - pominięcie przez WSA, a wcześniej przez organ odwoławczy istotnych dowodów i informacji, polegających na tym, że E. P. jako poborowy został w wieku 18 lat powołany do armii niemieckiej jako mieszkaniec K. w Badenii w Niemczech, w związku z powyższym przyjmując, że jego miejscem zamieszkania była Badenia gdzie mieszkał razem z siostrą posiadającą obywatelstwo niemieckie, a nie teren plebiscytowy Górnego Śląska, to uzyskanie polskiego obywatelstwa byłoby bardziej skomplikowane, (na podstawie art. 8 ustawy o obywatelstwie z 1920 r.), aniżeli na podstawie Konwencji Genewskiej (Górnośląskiej i Wiedeńskiej), które regulowały sposób nabywania obywatelstwa wyłącznie przez mieszkańców terenów plebiscytowych Śląska, których to okoliczności Sąd i organ nie uwzględniły,
  9. - niezasadne podanie w wątpliwość przez WSA i organ II instancji wbrew zgromadzonemu materiałowi dowodowemu, że E. P. był obywatelem Niemiec zamieszkałym wcześniej na stałe w B. i że w B. brał udział w Plebiscycie Śląskim (co wynika z oświadczenia znajdującego się w aktach sprawy), co stoi w sprzeczności z twierdzeniem organu i Sądu, który równocześnie powołuje się na informacje, że brał on udział w Plebiscycie jako "Górnoślązak", co implikuje wniosek, że był obywatelem Niemiec,
  10. - nieuzasadnione uznanie przez Sąd Administracyjny i organ jakoby E. P. dokonał wyboru tzw. opcji, podczas gdy wbrew twierdzeniom organu i Sądu z materiału dowodowego nie wynika, aby E. P. kiedykolwiek składał tzw. opcję ubiegając się o obywatelstwo polskie, a organ, a co za tym idzie Wojewódzki Sąd Administracyjny bezpodstawnie i dowolnie przyjął, że "E. P. skorzystał z prawa opcji i w tym trybie nabył polskie obywatelstwo, choć do dnia dzisiejszego nie zachowała się w archiwach państwowych ani deklaracja opcyjna ani też akt opcji dotyczący tej osoby".

Ponadto na podstawie art. 174 pkt. 1 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., poprzez zaniechanie uwzględnienia skargi i nieuchylenie zaskarżonej decyzji przez Wojewódzki Sąd Administracyjny na skutek naruszenia prawa materialnego, pomimo naruszenia przez organy administracyjne I i II instancji i w efekcie także przez Wojewódzki Sąd Administracyjny:

  1. - art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 r. o obywatelstwie polskim w zw. z art. 2 ustawy obywatelstwie z 1920 r., poprzez oddalenie skargi przez WSA w Warszawie na decyzję Ministra z dnia 20 marca 2023 r. i utrzymanie przez organ II instancji zaskarżonej decyzji Wojewody z dnia 18 sierpnia 2022 r. potwierdzającej posiadanie obywatelstwa polskiego przez E. P., podczas gdy organ rozpoznający sprawę w II instancji, a następnie Sąd Administracyjny nie uwzględniły, iż w myśl przesłanek z art. 2 ustawy o obywatelstwie z dnia 20 stycznia 1920 r. z chwilą jej wejścia w życie, tj. 31 stycznia 1920 roku E. P. nie był osiedlony na obszarze Państwa Polskiego, nie był zapisany do ksiąg stałej ludności b. Królestwa Polskiego, nie miał prawa swojszczyzny w jednej z gmin na obszarze Państwa Polskiego stanowiącym poprzednio część składową państwa austriackiego lub węgierskiego, nie miał już przed 1 stycznia 1908 roku z tytułu obywatelstwa niemieckiego stałego miejsca zamieszkania na obszarze Państwa Polskiego stanowiącym poprzednio część składowa państwa pruskiego, nie był zapisany do gminy miejskiej lub wiejskiej albo do jednej z organizacji stanowych na ziemiach b. Cesarstwa Rosyjskiego, jakie weszły w skład Państwa Polskiego, urodził się co prawda na obszarze Państwa Polskiego, ale przysługiwało mu obywatelstwo innego państwa - niemieckie i do 1918 r. mieszkał z siostrą Niemką na terenie Niemiec i służył w wojsku niemieckim, co zgodnie z powyższymi okolicznościami oznacza, że przesłanki z art. 2 ww. ustawy nie zostały spełnione, a E. P. w rzeczywistości nie przysługiwało obywatelstwo polskie.

W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie wyroku WSA i uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Ministra z 20 marca 2023 r. oraz decyzji Wojewody Śląskiego z 18 sierpnia 2022 r., a ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy WSA, a także o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania sądowego według norm przepisanych w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Ponadto wniesiono o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z potwierdzenia obywatelstwa I. P. z dnia 23.10.2023 r. oraz J. F. P. dla ustalenia, że siostra E. P. – I. P. posiadała obywatelstwo Rzeszy (niemieckie), podobnie jak ojciec I. P. i E. P. J. P. którzy także posiadał obywatelstwo Rzeszy (niemieckie), a I. P. nabyła je w wyniku urodzenia po swoim ojcu J. P., co także wskazywałoby na nabycie takiego obywatelstwa w wyniku urodzenia przez E. P. Końcowo skarżący kasacyjnie wniósł podniósł zarzut nieważności postępowania z uwagi na to, że asesor WSA Michał Podsiadło rozpoznający niniejszą sprawę uzyskał nominację w postępowaniu przy udziale tzw. neo KRS, co oznacza, że Sąd rozpoznający niniejszą sprawę był wadliwie obsadzony.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Przeprowadzając kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku, przypomnieć należy, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny.

W pierwszej kolejności należało odnieść się do najdalej idącego zarzutu dotyczącego nieważności postępowania, jaki skarżący kasacyjnie związał z wadliwym obsadzeniem składu orzekającego w WSA w Warszawie. W pierwszym rzędzie podkreślić należy, że z akt sprawy wynika, iż profesjonalny pełnomocnik skarżącego kasacyjnie w trybie art. 5a ust. 4 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (obecnie Dz.U. z 2024 r. poz. 1267) został powiadomiony o składzie orzekającym. Pomimo jednak tego, że skarżący był przed rozprawą zawiadomiony o wyznaczonym składzie, a jego pełnomocnik obecny był też na rozprawie przed WSA w dniu 5 października 2023 r., nie zdecydował się skorzystać z procedury określonej w art. 5a ww. ustawy, która służy właśnie rozpatrywaniu wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności sędziego na gruncie procedury sądowoadministracyjnej.

Wskazać też trzeba, że udział w składzie sądu administracyjnego sędziego lub asesora powołanego przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej na podstawie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw nie skutkuje uznaniem, że wyrok nie pochodzi od "niezależnego, bezstronnego i niezawisłego sądu" w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, czy też "niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy" w rozumieniu art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (Dz. U. UE.C.2016.202.389). Kwestia ta była wielokrotnie przedmiotem rozważań sądów administracyjnych, uwzględniających w swoim orzecznictwie wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka odnoszące się do polskiego wymiaru sprawiedliwości po zmianach wprowadzonych wyżej powołaną ustawą z 8 grudnia 2017 r. (por. przykładowo wyroki NSA: z 9 kwietnia 2025 r., sygn. akt I FSK 100/22; z 17 stycznia 2023 r., sygn. akt II OSK 2372/21; z 20 kwietnia 2023 r., sygn. akt II OSK 2539/22; z 5 grudnia 2022 r., sygn. akt II OSK 2603/21 – dostępne, podobnie jak i inne powoływane orzeczenia, w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie www.cbois.nsa.gov.pl).

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela jednolite w tym zakresie orzecznictwo sądowoadministracyjne, a w kwestii szczegółowych rozważań odsyła do powołanych wyroków. Dodać jedynie można, że potwierdzeniem wyrażonych w nich poglądów jest także ostatni z wyroków TSUE w sprawie C-521/21 odnoszący się do polskiego wymiaru sprawiedliwości, z którego jednoznacznie wynika, że sam fakt powołania sędziego przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w oparciu o regulację ustawy z 8 grudnia 2017 r. nie oznacza, że nie stanowi on "niezawisłego i bezstronnego sądu" w rozumieniu prawa Unii.

Przechodząc do oceny zarzutów proceduralnych skargi kasacyjnej nie sposób nie zauważyć, że ich istota sprowadza się do błędnego ustalenia stanu faktycznego – pominięcia w poddanym kontroli instancyjnej postępowaniu części materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie bądź niewłaściwej jego oceny. I choć zarzuty te, wywiedzione w ramach art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zostały skierowane zarówno wobec orzekających w sprawie organów, jak i wobec Sądu pierwszej instancji, to w żadnym z punktów skargi kasacyjnej nie powiązano ich z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. W tej sytuacji konieczne jest zaznaczenie, że naruszenia wymienionych przepisów procedury administracyjnej (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.) nie można upatrywać w niektórych stwierdzeniach zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Już tylko z tego powodu nieobjęcie art. 141 § 4 p.p.s.a. znacznie osłabia skuteczność skargi kasacyjnej w omawianym zakresie.

W związku z powyższym stwierdzić należy, że WSA miał podstawy by uznać, że organy prowadzące postępowanie sprostały standardom wyznaczonym przez art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. sprowadzającym się do obowiązku zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego w taki sposób, aby ustalić stan faktyczny sprawy zgodny z rzeczywistością. Oceniając zarzut naruszenia art. 80 k.p.a., który – jak wynika z treści skargi kasacyjnej – ma najistotniejsze znaczenie w sprawie, należy natomiast zwrócić uwagę na kilka kwestii. Przede wszystkim skuteczność zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie może się opierać wyłącznie na twierdzeniu skarżącego kasacyjnie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, w którym odwołuje się on do stanu faktycznego, który w jego przekonaniu odpowiada rzeczywistości. Niezbędne jest bowiem wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie organu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny organ naruszył przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne przyznając im wiarę.

Skuteczne zarzucenie naruszenia przepisu art. 80 k.p.a. wymaga wykazania, że uchybiono zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej niż przyjęta doniosłości poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie. Dokonana ocena materiału dowodowego może być, bowiem skutecznie podważona tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy rozumowanie wykracza poza reguły logiki albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia związku przyczynowo-skutkowego. Taka sytuacja nie miała jednak miejsca w niniejszej sprawie.

Przede wszystkim nie jest zasadny zarzut nieuwzględnienia przez orzekające w sprawie organy, jak i Sąd pierwszej instancji tego, że E. P. posiadał obywatelstwo niemieckie, co powodowało, iż nie spełniał przesłanek uzyskania obywatelstwa polskiego w oparciu o art. 2 ustawy o obywatelstwie z 1920 r. z chwilą jej wejścia w życie, tj. z dniem 31 stycznia 1920 r. W rozpoznawanej sprawie ostatecznie uznano, że E. P. nabył polskie obywatelstwo na podstawie opcji, która została uregulowana w innych aktach prawnych niż ww. ustawa o obywatelstwie z 1920 r. Ponadto Sąd pierwszej instancji, wprost stwierdził, że właśnie z uwagi na posiadanie przez E. P. obywatelstwa innego państwa (Rzeszy Niemieckiej) wykluczone było uznanie, że obywatelstwo polskie przysługiwało mu na podstawie art. 2 ww. ustawy. Zgodnie bowiem z treścią tego przepisu, z chwilą ogłoszenia ustawy niniejszej (tj. 31 stycznia 1920 r.) prawo obywatelstwa polskiego służy każdej osobie bez różnicy płci, wieku, wyznania i narodowości, która:

  1. 1) jest osiedlona na obszarze Państwa Polskiego, o ile jej nie służy obywatelstwo innego państwa. Za osiedlonego w Państwie Polskim w znaczeniu niniejszej ustawy jest uważany kto:
  2. a) jest zapisany lub ma prawo być zapisanym do ksiąg stałej ludności b. Królestwa Polskiego;
  3. b) ma prawo swojszczyzny w jednej z gmin na obszarze Państwa Polskiego, stanowiącym poprzednio część składową Państwa Austriackiego lub Węgierskiego;
  4. c) miał już przed 1 stycznia 1908 r. z tytułu obywatelstwa niemieckiego stałe miejsce zamieszkania na obszarze Państwa Polskiego, stanowiącym poprzednio część składową Państwa Pruskiego;
  5. d) był zapisany do gminy miejskiej lub wiejskiej, albo do jednej z organizacji stanowych na ziemiach b. Cesarstwa Rosyjskiego, jakie wchodzą w skład Państwa Polskiego;
  6. 2) urodziła się na obszarze Państwa Polskiego, o ile nie służy jej obywatelstwo innego Państwa;
  7. 3) ponadto której na mocy traktatów międzynarodowych obywatelstwo polskie przysługuje.

W kontrolowanym postępowaniu nie kwestionowano również tego, że siostra E. P. posiadała obywatelstwo niemieckie. Okoliczność tę zasadnie uznano jednak za irrelewantną dla wyniku postępowania z uwagi na jednoznaczną treść art. 27 § 1 Polsko-Niemieckiej Konwencji Górnośląskiej. Zgodnie bowiem z tym przepisem Polacy, obywatele niemieccy, którzy w chwili zmiany suwerenności zamieszkują w części niemieckiej obszaru plebiscytowego, mogą, o ile mają ukończonych lat 18, optować na rzecz obywatelstwa polskiego w przeciągu dwóch lat od chwili zmiany suwerenności. E. P. urodził się [...] r. i spełniał warunek pełnoletności, o którym mowa w tym przepisie, a więc samodzielnie podlegał przepisom regulującym nabycie i utratę obywatelstwa polskiego obowiązującym w okresie istotnym dla sprawy.

Z powyższych powodów brak było podstaw do przeprowadzenia uzupełniającego dowodu z dokumentów dołączonych do skargi kasacyjnej. Dowody te miały bowiem na celu wykazanie okoliczności, których istnienia w kontrolowanym postępowaniu nie zakwestionowano ani nie pominięto. Nie sposób więc uznać, by były to okoliczności istotne w rozumieniu art. 106 § 3 p.p.s.a. Podkreślić należy, że z samej treści art. 27 § 1 Polsko-Niemieckiej Konwencji Górnośląskiej wynika, że jego dyspozycją objęci byli obywatele niemieccy. W kontrolowanym postępowaniu nie stwierdzono zatem, że E. P. na pewnym etapie życia nie posiadał obywatelstwa niemieckiego, co potwierdzał choćby fakt powołania go do armii niemieckiej w 1918 r. w czasie pierwszej wojny światowej. Stwierdzono natomiast na podstawie całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, że posiadanie przez E. P. i jego rodzeństwo obywatelstwa obcego nie wykluczało późniejszego nabycia i posiadania przez niego obywatelstwa polskiego w drodze opcji.

Przypomnieć należy, że procedura nabycia obywatelstwa polskiego w ten sposób uregulowana w art. 27 ww. Konwencji, przewidywała, że za Polaków, w myśl niniejszego artykułu, uważa się obywateli niemieckich, którzy do 1-go sierpnia 1921 r. okazali swym zachowaniem, że poczuwają się do polskości (art. 27 § 3 ust. 1). W ocenie NSA z niepodważonych przez skarżącego kasacyjnie okoliczności wynika, że E. P. warunek ten spełniał, ponieważ zgłosił się na ochotnika do nowo formowanych polskich sił zbrojnych w listopadzie 1918 r., a następnie walczył po polskiej stronie w wojnie polsko-bolszewickiej lat 1919-1921, za co otrzymał odznaczenia – medal pamiątkowy z 1928 r. oraz medal dziesięciolecia Odzyskania Niepodległości z 1929 r. Zebrany materiał dowodowy obejmujący dokumenty z pozostające w zasobie Centralnego Archiwum Wojskowego (k. 89-103 akt administracyjnych) potwierdza ww. fakty, jak i przebieg służby wojskowej E. P. W jednym z tych dokumentów (wniosku o nadanie Krzyża Niepodległości) znajduje się życiorys E. P., z którego wynika, że dowiedziawszy się o zbliżającej się kapitulacji Niemiec i formowaniu się armii polskiej, będąc Polakiem zdezerterował on z armii niemieckiej i udał się do C., gdzie wstąpił do polskich sił zbrojnych.

Dezercję z armii niemieckiej na wieść o tworzeniu się państwa polskiego w celu wstąpienia do nowo formowanych polskich sił zbrojnych, a następnie udział w jej szeregach w wojnie polsko-bolszewickiej w latach 1919-1921 niewątpliwie należało uznać za postawę, o jakiej mowa w art. 27 § 3 ww. Konwencji. Sąd pierwszej instancji nie miał zatem podstaw do zakwestionowania tego wniosku wynikającego z decyzji Ministra. Podstawy takiej nie stanowi zaś argumentacja skargi kasacyjnej odnosząca się do ww. okoliczności, a sprowadzająca się do stwierdzenia, że E. P. nigdy nie wyrażał dumy z powodu opisanych działań, a siły zbrojne, do których zgłosił się na ochotnika 10 listopada 1918 r. nie były jeszcze formalnie Wojskiem Polskim.

Oczywiście rację ma przy tym skarżący kasacyjnie twierdząc, że w aktach sprawy brak jest dokumentu (aktu opcji), który jednoznacznie potwierdzałby skorzystanie przez E. P. z tej możliwości nabycia obywatelstwa polskiego. Na ten fakt zwrócił uwagę również Sąd pierwszej instancji. Niemniej jednak całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie zgodnie z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., obrazujący ciąg zdarzeń (działań podejmowanych przez E. P.) pozwalał uznać, że właśnie w ten sposób uzyskał on polskie obywatelstwo. Chodzi tu w pierwszej kolejności o jego postawę w latach 1918-1921, zaś w drugim rzędzie o późniejsze zdarzenia, takie jak ponowne zgłoszenie się do służby wojskowej w 1925 r. i jej 3-letnie kontynuowanie jako podoficer zawodowy, złożenie wniosku o przedłużenie tej służby, uzyskanie odznaczeń wojskowych. Istotny był również fakt osiedlenia się E. P. na terytorium Polski po tym, jak jego wcześniejsze miejsce zamieszkania, tj. B. przypadło w wyniku plebiscytu Rzeszy Niemieckiej.

Zgodnie bowiem z powołaną powyżej Konwencją osoby, które dokonały opcji mogły w terminie 12 miesięcy, licząc od chwili wydania im aktu opcji przenieść swe miejsce zamieszkania na terytorium państwa na rzecz którego optowały (art. 33 pkt 1 Konwencji). Niewątpliwie w przypadku E. P. do takiego przeniesienia miejsca zamieszkania doszło wszakże po tym jak B. w wyniku plebiscytu przypadł stronie niemieckiej, zamieszkiwał on w miejscowościach, które weszły w skład terytorium Polski. Z tych względów drugorzędne znaczenie miała podniesiona przez Sąd pierwszej instancji, a zakwestionowana w skardze kasacyjnej, konieczność legitymowania się obywatelstwem polskim przez podoficerów zawodowych w czasie, kiedy taką właśnie służbę pełnił E. P. Podkreślić należy, że znaczna część uzasadnienia zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej ma charakter wyłącznie polemiczny i nie znajduje żadnego potwierdzenia w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie.

Za takie należało uznać choćby twierdzenia skarżącego kasacyjnie jakoby E. P. pozornie deklarował polską narodowość oraz obywatelstwo polskie wyłącznie dlatego, że obawiał się represji w latach 50-tych ze strony Urzędu Bezpieczeństwa i przez to zataił obywatelstwo niemieckie. W aktach sprawy brak jakiegokolwiek dowodu potwierdzającego, aby E. P. pomimo – jak podkreśla skarżący kasacyjnie – posiadania obywatelstwa niemieckiego, związków z Niemcami i braku przywiązania do Polski podjął działania w celu wyjazdu do Niemiec.

Zaznaczenia wymaga przy tym, że ani orzekające w sprawie organy, ani WSA w Warszawie nie stwierdziły również, jakoby posiadanie przez E. P. polskiego dowodu osobistego wydanego 6 maja 1952 r., czy też deklarowana narodowość polska w zezwoleniu meldunkowym było równoznaczne z aktem nadania mu obywatelstwa polskiego. Okoliczność posiadania tego dowodu została powołana jako konsekwencja wcześniejszych decyzji tej osoby co do wyboru obywatelstwa polskiego i miejsca zamieszkania w Polsce. Z pewnością więc nie można twierdzić, że okoliczność ta stanowiła podstawę wydania kontrolowanych przez WSA decyzji.

Analogicznie należy ocenić argument o nieposługiwaniu się językiem polskim przez E. P. Nawet przy założeniu, że pisma sporządzone przez niego w tym języku, znajdujące się w aktach sprawy nie przesądzają o tym, że posługiwał się on językiem polskim na co dzień, to jednak tym bardziej nie można na tej podstawie wyciągać wniosku przeciwnego – jak zdaje się to czynić – skarżący kasacyjnie.

Skarżący kasacyjnie przypisuje również niewłaściwe znaczenie ustaleniom poczynionym w sprawie odnośnie tego, że E. P. w 1921 r. został zwolniony jako "Górnoślązak" ze służby wojskowej i brał udział w plebiscycie dotyczącym przynależności państwowej Górnego Śląska 20 marca 1921 r. oraz, że miejscem jego zamieszkania był wtedy B (który w wyniku plebiscytu przypadł w większości terenu zurbanizowanego Rzeszy Niemieckiej). Zdaniem skarżącego kasacyjnie okoliczności te świadczą o tym, że E. P. posiadał w tamtym czasie obywatelstwo niemieckie. Tymczasem faktem powszechnie znanym jest szeroko prowadzona akcja agitacyjna, zarówno przez stronę polską jak i niemiecką oraz podejmowane przez nie działania, mające na celu zmaksymalizowanie liczby "swojej" ludności na terenie plebiscytowym przed głosowaniem. Przykładem takich działań strony polskiej było właśnie urlopowanie albo zwalnianie z Wojska Polskiego "Górnoślązaków" zamieszkałych na terenie plebiscytowym, w celu wzięcia przez nich udziału w plebiscycie i opowiedzeniu się za polską przynależnością terenu nim objętego (zob. np. S. Baczyński, Tajne organizacje wojskowe na Górnym Śląsku w latach 1918 – 1921 na tle sytuacji ogólnej, "Najnowsze dzieje Polski", Materiały i studia z okresu 1914 – 1939, t. XIII, Warszawa 1968., str. 287 oraz Rozkaz Dowództwa Generalnego Okręgu Warszawskiego nr 79 z 10 kwietnia 1920 r., Centralna Biblioteka Wojskowa).

Podsumowując wskazać należy, że Sąd pierwszej instancji zasadnie nie stwierdził w rozpoznawanej sprawie naruszenia wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Końcowo za bezzasadny należało również uznać zarzut naruszenia przepisów materialnych, tj. art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 r. o obywatelstwie polskim w zw. z art. 2 ustawy obywatelstwie z 1920 r. Zaznaczyć przy tym należy, że i ten zarzut był konsekwencją błędnych – zdaniem skarżącego – ustaleń faktycznych orzekających w sprawie organów zaakceptowanych przez Sąd pierwszej instancji. Jego uzasadnienie jest de facto powtórzeniem uzasadnienia (pierwszej części) zarzutu naruszenia przepisów proceduralnych.

Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.