Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 23 lipca 2026 r., sygn. akt II GSK 79/26

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Małgorzata Rysz przewodniczący
Sędzia NSA Anna Ostrowska przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk przewodniczący
Rozpoznanie
w dniu 23 lipca 2026 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej x
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 lipca 2025 r. sygn. akt VI SA/Wa 3852/24
Sprawa
w sprawie ze skargi x na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 1 października 2024 r. nr 439/12/2024/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną;
  2. 2. zasądza od x na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

I

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 2 lipca 2025 r., sygn. akt VI SA/Wa 3852/24, oddalił skargę [...] (dalej: skarżąca, spółka, płatnik) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: organ, Prezes NFZ) z 1 października 2024 r., nr 439/12/2024/Ub, w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Sąd I instancji orzekał w następujących okolicznościach sprawy.

Postępowanie administracyjne zostało wszczęte na skutek wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Oddział w Zabrzu o ustalenie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego [...] (dalej: uczestnik), który, jak ustalono, zawarł z płatnikiem dwie umowy nazwane umowami o dzieło. Przedmiotem pierwszej umowy zawartej 1 października 2019 r. o nr. 65/19 był "montaż 9 skrzynek [...]", a drugiej o nr. 70/19 zawartej października 2019 r. – wykonanie "20 szt. styczników próżniowych".

Zaskarżoną decyzją, działając na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2024 r., poz. 146 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach; u.ś.o.z.), Prezes NFZ stwierdził, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartej z płatnikiem w okresach: od 3 do 10 października oraz od 3 do 31 października 2019 r.

II

WSA w Warszawie, oddalając skargę, stwierdził, że organ prawidłowo ustalił, iż uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług. Sąd I instancji wyjaśnił, że przedmiotem umów objętych analizą było wykonanie przez uczestnika "skrzynek [...]" oraz styczników próżniowych. W ramach analizowanych umów uczestnik wykonał 9 szt. skrzynek oraz 20 styczników próżniowych. Skrzynka łączeniowa przeznaczona była do przelotowego połączenia dwóch odcinków przewodów elektroenergetycznych z dodatkowym zabezpieczeniem odgałęzienia zasilanej linii kablowej. Z treści zawartych umów wynika, że za wykonane prace wykonawcy przysługuje wynagrodzenie w wysokości określonej w umowie (§ 6). Przy czym, jak wskazała osoba upoważniona do reprezentacji płatnika, wynagrodzenie uzależnione było od liczby wykonanych sztuk. Cena za sztukę określana była przy zawarciu umowy. W ostatnim dniu umowy, przy spisywaniu protokołu zdawczo-odbiorczego do umowy wpisywano wytworzoną liczbę sztuk wraz z ostatecznym wynagrodzeniem (por. protokół przesłuchania z 8 sierpnia 2022 r. k. 3 akt adm.).

Wysokość wynagrodzenia zależała zatem od liczby wykonanych przez uczestnika sztuk takich samych skrzynek i styczników próżniowych. Zlecona praca - mając na uwadze specyfikę prowadzonej przez płatnika wysokospecjalistycznych działalności urządzeń w postaci produkcji, sprzedaży elektrycznych elektroenergetycznych, serwisowania tych urządzeń - nie była nadmiernie skomplikowana. Uczestnik zobowiązany był wykonać pracę wedle narzuconej przez skarżącą instrukcji. Każda skrzynka [...] lub stycznik próżniowy musiały być zgodne z instrukcją. Praca polegała zatem na wykonaniu kilku, kilkunastu takich samych produktów.

Sąd I instancji nie podzielił stanowiska skargi, że wykonane styczniki to dzieła wyjątkowe. O rezultacie w postaci dzieła nie świadczy bowiem precyzyjność i dokładność w wykonywanej pracy. Są to raczej cechy starannego działania w dążeniu do właściwego wykonania powierzonej pracy. Konieczność przestrzegania przez zainteresowanego narzuconej z góry instrukcji, pozbawiała świadczoną przez zainteresowanego pracę innowacyjności i elementu własnej twórczości, co jest istotną cechą wyróżniającą umowę o dzieło.

WSA wskazał, że analizowane umowy nie były jedynymi, zawartymi przez skarżącą, nazwanymi "umowa o dzieło", których przedmiotem były te same lub podobne czynności. Analizowane w sprawie umowy nie precyzują, czym miałby się odróżniać rezultat pracy wykonanej przez uczestnika od innych tego typu prac oraz, w którym momencie miałoby powstać dzieło. W ocenie Sądu I instancji sam charakter świadczonej pracy wskazuje na to, że było to świadczenie usług, a nie jednorazowe realizowanie dzieła w myśl przepisów ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2025 r., poz. 1071; dalej: k.c.).

W ocenie Sądu I instancji, stan faktyczny sprawy został ustalony z poszanowaniem przepisów ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 572 ze zm.; dalej: k.p.a.).

W podstawie prawnej wyroku wskazano art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sadami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2025 r., poz. 935 ze zm.; dalej: p.p.s.a.).

III

Skarżąca wniosła skargę kasacyjną od powyższego wyroku, zaskarżając go w całości oraz wnosząc o zmianę orzeczenia poprzez uwzględnienie w całości skargi oraz uchylenie zaskarżonego orzeczenia i decyzji Prezesa NFZ. Ponadto wniesiono o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Skarżąca zrzekła się rozprawy. Na postawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:

  1. 1. obrazę art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, iż mimo indywidualnego aspektu umów i wykonanego dzieła, kontrolnych odbiorów przedmiotu umowy, braku podporządkowania wykonawcy wobec zamawiającego w toku wykonywania dzieła, odpowiedzialności za wynik wykonawcy dzieła, realizacji dzieła poza siedzibą zamawiającego, mamy do czynienia z umowa o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło;
  2. 2. obrazę przepisu prawa procesowego, a to art. 7 i 77 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy w tym prawidłowej analizy łączącej strony umowy co doprowadziło do błędnego załatwienia sprawy niezgodnego z interesem społecznym i słusznym interesem obywateli poprzez niesłuszne obciążenie skarżącej składkami na ubezpieczenie zdrowotne.

IV

W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie i rozpoznanie na posiedzeniu niejawnym oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.

V

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania sądowoadministracyjnego, której przesłanki zostały enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a., a których istnienia w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Z tego względu NSA przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). NSA bada bowiem legalność wyroku sądu I instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym w skardze kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie.

Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że nie posiada ona usprawiedliwionych podstaw.

Skarga kasacyjna Spółki oparta została na obu podstawach kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a.

W odniesieniu do zarzutu procesowego naruszenia art. 7 i 77 k.p.a. (doprecyzowanego w uzasadnieniu skargi kasacyjnej jako naruszenie art. 77 § 1 k.p.a.) należy wyjaśnić, że WSA prowadzi postępowanie na podstawie przepisów p.p.s.a., a nie k.p.a. Zatem sąd ten nie może naruszyć samodzielnie przepisów k.p.a., a jedynie wadliwie ocenić ich wykładnię lub zastosowanie przez organ administracji publicznej, co prowadzi do naruszenia przez sąd przepisów regulujących postępowanie sądowoadministracyjne (por. wyrok NSA z 8 lutego 2007 r., sygn. II FSK 216/06). Co do zasady zarzut naruszenia przepisów postępowania administracyjnego powinien zostać powiązany z zarzutem naruszenia przez sąd przepisów p.p.s.a., natomiast wskazanie w skardze kasacyjnej wyłącznie na przepisy regulujące postępowanie administracyjne nie może być uznane za prawidłowe.

Przypomnienia jednak wymaga, że w praktyce orzeczniczej NSA nie dochodzi do automatycznego dyskwalifikowania skarg kasacyjnych, w sytuacji gdy zarzuty kasacyjne nie w pełni spełniają wymogi konstrukcyjne określone w art. 176 p.p.s.a., czego potwierdzeniem jest uchwała NSA podjęta w pełnym składzie z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09. Mając na uwadze przysługujące skarżącemu prawo do sądu, wyrażone wprost w art. 45 ust. 1 oraz zagwarantowane w art. 77 ust. 2 Konstytucji RP, a także treść ww. uchwały o sygn. akt I OPS 10/09, tam, gdzie zarzut naruszenia konkretnej normy da się zidentyfikować, również przy pomocy uzasadnienia skargi kasacyjnej, NSA odniesie się do nich merytorycznie, jednak z poniższymi zastrzeżeniami.

NSA nie może bowiem zasadniczo we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej uściślać, bądź w inny sposób ich korygować (por. wyrok NSA z 27 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 2140/13). Należy mieć na uwadze, że wyodrębnianie zarzutów z treści uzasadnienia skargi kasacyjnej zawsze niesie ryzyko nieprawidłowego odczytania intencji strony wnoszącej skargę kasacyjną. Konieczne jest przy tym oddzielenie podstawy kasacyjnej od jej uzasadnienia, które jest niezbędnym elementem skargi kasacyjnej (zob. wyroki NSA z 19 marca 2014 r., sygn. akt II GSK 16/13, i 17 lutego 2015 r., sygn. akt II OSK 1695/13).

Ponadto zgodnie z art. 176 p.p.s.a. strona ma obowiązek nie tylko przytoczyć podstawy skargi kasacyjnej wywiedzionej od wyroku sądu I instancji, ale również szczegółowo je uzasadnić. Uzasadnienie skargi kasacyjnej powinno zatem zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych przez wyjaśnienie, na czym naruszenie polegało, i przedstawienie argumentacji na poparcie odmiennej wykładni przepisu niż zastosowana w zaskarżonym orzeczeniu lub umotywowanie błędnego zastosowania przepisu, zaś w odniesieniu do uchybień przepisom postępowania wykazanie, że zarzucane uchybienie mogło mieć wpływ na wynik sprawy.

Przechodząc do oceny zarzutów procesowych skargi kasacyjnej, wskazać należy, że nie są one zasadne. Ich istota sprowadza się do twierdzenia, że organy nie podjęły niezbędnych czynności do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, przez co nie zebrały wyczerpującego materiału dowodowego, a to doprowadziło do wydania decyzji na podstawie błędnie przyjętych ustaleń faktycznych i błędnego załatwienia sprawy, niezgodnego z interesem społecznym i słusznym interesem obywateli, poprzez niesłuszne obciążenie skarżącej składkami na ubezpieczenie zdrowotne. Spółka dopatruje się tych naruszeń w sposobie prowadzenia postępowania przez organy zarówno w postępowaniu administracyjnym jak i na wcześniejszym etapie, co jest równoznaczne z naruszeniem zasady prawdy obiektywnej wyrażonej w art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.

Przypomnieć należy, że zgodnie z art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Z kolei z art. 77 § 1 k.p.a. wynika, że organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.

W ocenie NSA zarzucane przez skarżącą kasacyjnie naruszenie art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. nie może odnieść skutku przez nią oczekiwanego, skoro ta nie wyjaśniła (a nic takiego nie wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej), na czym miałoby polegać naruszenie przez organy i Sąd I instancji wskazanych przepisów prawa i rekonstruowanych na ich podstawie wzorców kontroli legalności zaskarżonej decyzji. Podnoszone przez skarżącą zarzuty naruszenia przepisów postępowania w zakresie ustalenia istotnych prawnie okoliczności sprawy poprzez zaniechanie przeprowadzenia w sprawie ustaleń faktycznych nie odnosiły się do konkretnych okoliczności mających stanowić o wadliwości przeprowadzonego postępowania dowodowego i nie wskazywały na zaniechanie przeprowadzenia ważkich dowodów, które mogłyby się przyczynić do wyjaśnienia sprawy. Kontrolowane przez Sąd I instancji decyzje zostały wydane w postępowaniu, które zostało przeprowadzone zgodnie ze standardami procedury administracyjnej.

Ze zgromadzonego w aktach materiału dowodowego oraz wydanych w tej sprawie decyzji wynika, że zostały wyjaśnione istotne okoliczności sprawy, co było konieczne do zastosowania przepisów prawa materialnego.

Za niezasadny należy uznać również zarzut spółki odnoszący się do błędnego zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z., w konsekwencji czego należało jej zdaniem przyjąć, że w rozpoznawanej sprawie nie naruszyła prawa, bowiem zawarła z wykonawcą umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług, do których odpowiednie zastosowanie mają przepisy dotyczące umowy zlecenia. Strona w istocie podnosi więc, że wadliwie został oceniony zakres każdej z umów, co doprowadziło do błędnego zakwalifikowania ich jako umów o świadczenie usług, w sytuacji gdy powstawały za każdym razem indywidualne dzieła.

W tym miejscu podnieść należy, że w dotychczasowym orzecznictwie NSA odnosił się już do analogicznych w istocie problemów prawnych w zbliżonych stanach faktycznych spraw (por. np. wyroki z dnia: 8 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 1998/15; 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 140/16 i II GSK 1506/16; 12 kwietnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1026/17; 13 listopada 2020 r., sygn. akt II GSK 246/18; 22 lutego 2023 r., sygn. akt II GSK 725/22; 9 kwietnia 2025 r., sygn. akt II GSK 2435/24; 15 lipca 2025 r., sygn. akt II GSK 80/25; 15 lipca 2025 r., sygn. akt II GSK 2843/24; 26 sierpnia 2025 r., sygn. akt II GSK 170/25; 26 sierpnia 2025 r., II GSK 365/25; 25 września 2025 r., sygn. akt II GSK 726/25; 24 marca 2026 r., sygn. akt II GSK 167/23). Wskazując na te orzeczenia, należy przypomnieć, że w zakresie stosunkowo prostych i powtarzalnych czynności wielokrotnie już przesądzono, że mamy do czynienia z umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło.

Należy zatem podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok NSA z 18 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2061/17). Rezultat, na który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki SN z: 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12; 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14).

Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13). Dzieło jednoznacznie jest określane w orzecznictwie jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. wyrok SN z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Możliwość poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest zatem możliwe, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (por. wyrok NSA z 29 maja 2018 r., sygn. akt II GSK 2332/16).

Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Wynagrodzenie z umowy o dzieło typowo określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14).

Umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z kolei z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (por. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2448/14; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu jako koniecznego do osiągnięcia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15).

W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15).

Biorąc pod uwagę powyższe cechy odróżniające umowę zlecenia i umowę o dzieło, Sąd I instancji - oceniając dokonaną przez Prezesa NFZ kwalifikację spornych w sprawie umów - zasadnie uznał, że umowy te odpowiadały konstrukcji prawnej umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy dotyczące umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadzić musiało do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 109 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) u.ś.o.z.

Nie sposób przyjąć, jak twierdzi spółka, że w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy wykonanie objętych spornymi umowami czynności nosi jakieś indywidualne piętno osoby wykonującej te czynności, co z kolei uprawniałoby do uznania rezultatu tych czynności za dzieło w rozumieniu przepisów k.c.

Skarżąca nie przedstawiła okoliczności świadczących o konieczności posiadania przez stronę spornych umów szczególnych, wyjątkowych umiejętności niezbędnych do wykonania "dzieła". Czynności wykonywane przez uczestnika postępowania nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają też od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy legitymowania się szczególnymi umiejętnościami, które wykraczałyby poza umiejętności zwykle wymagane przy wykonywaniu podobnych standardowych czynności.

W ocenie NSA zasadnie organ, a za nim Sąd I instancji przyjęły, że szereg czynności wykonywanych z należytą starannością przez uczestnika nie był dziełem. Czynności te w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, o możliwych do weryfikacji parametrach, skoro nie zostało to zdefiniowane w momencie zawierania umów. Jak słusznie zauważył WSA, czynności wykonywane przez uczestnika postępowania prowadziły do powstania określonego skutku, jednak skutki wykonanej pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów.

W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji, prawidłowo organ i Sąd pierwszej instancji uznały, że wykonawca zleconych czynności w ramach spornych umów nie przyjął do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązał się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, według narzuconej z góry instrukcji.

Jak już zaznaczono, stosunkowo proste czynności wykonywane w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego indywidualnie oznaczonego o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Kontrolowane umowy nie precyzowały, czym miałby się odróżniać rezultat pracy wykonanej przez zainteresowanego od innych tego typu prac oraz w którym momencie miałoby powstać dzieło.

Stąd słusznie zauważył Sąd I instancji, że nie można przyjąć, że kontrola pracy uczestnika obejmowała kontrolę wad dzieła, lecz jedynie sprawdzenie liczby wykonanych sztuk w celu określenia ostatecznej wysokości wynagrodzenia. Zgodnie z treścią kontrolowanych umów za wykonane prace wykonawcy przysługuje wynagrodzenie, przy czym, jak zeznała osoba upoważniona do reprezentacji płatnika, wynagrodzenie było uzależnione od liczby wykonanych sztuk, a wynagrodzenie za wykonanie przedmiotu umowy określane było w ostatnim dniu umowy przy spisywaniu protokołu zbiorczo-odbiorczego.

Jak ponadto trafnie podniósł WSA, brak precyzyjnego wskazania w treści umów, na czym miałaby polegać weryfikacja dzieła, pozwalało na stwierdzenie, że to płatnik składek, a nie zainteresowany ponosił odpowiedzialność wobec osób trzecich, uczestnik postępowania w rzeczywistości nie podlegał odpowiedzialności za wady fizyczne, ale zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy. Uwzględniając przedmiot spornych umów oraz brak określenia w nich kryteriów, których spełnienie byłoby pożądane przez zamawiającego, nie sposób jest bowiem twierdzić, że tak określony ich rezultat mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w sposób, w jaki wymaga tego art. 638 w zw. z art. 556 § 1 i § 2 k.c., a więc przy uwzględnieniu możliwości odpowiedniego zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady.

Skoro sporne umowy zostały prawidłowo zakwalifikowane przez organy administracji oraz Sąd I instancji jako umowy o świadczenie usług, to jako niezasadny należało ocenić zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z., bowiem w świetle tego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają m.in. osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia. Organ prawidłowo zastosował zatem ten przepis w rozpoznawanej sprawie.

Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2026 r., poz. 118).

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.