Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z 23 października 2025r. nr 80/K/25 Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta Powiatowego Policji w R. z 1 września 2025r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia skarżącego G. O. z zajmowanego stanowiska z dniem 30 września 2025r. i przeniesienia go do dyspozycji przełożonego z dniem 1 października 2025r.
W uzasadnieniu organ wskazał, że organ I instancji rozkazem personalnym nr [...] z 1 września 2025 r., wydanym na podstawie art. 37a ust. 1, art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, z dniem 30 września 2025 r. zwolnił skarżącego (choć w sentencji decyzji omyłkowo wskazano zwrot "odwołuję") z zajmowanego stanowiska [....] Wydziału Ruchu Drogowego KPP i z dniem 1 października 2025 r. przeniósł go do dyspozycji Komendanta Powiatowego Policji. Decyzji tej nadał rygor natychmiastowej wykonalności na podstawie art. 108 kpa.
Argumentując zasadność podjętego rozstrzygnięcia Komendant Powiatowy Policji wskazał na fakt długotrwałego niepełnienia przez skarżącego służby. Było to spowodowane zawieszeniem w czynnościach służbowych (od 03 stycznia 2024 r. do 03 stycznia 2025 r.), mającym związek z toczącym się wobec policjanta postępowaniem dyscyplinarnym, a także długotrwałą (od 14 stycznia 2025 r.) nieobecnością policjanta w służbie, usprawiedliwianej kolejnymi zwolnieniami lekarskimi. W okresie od 4 - 13 stycznia 2025 r. funkcjonariusz pełnił służbę w Komisariacie Policji w K. na stanowisku [...] (na podstawie rozkazu personalnego Komendanta Powiatowego Policji w R. nr [...] o delegowaniu i powierzeniu pełnienia obowiązków). Toczące się wobec strony postępowanie dyscyplinarne zostało zakończone 20 czerwca 2025 r. Orzeczeniem Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach nr [...] wymierzeniem stronie kary nagany (karta 56 akt).
Komendant Powiatowy Policji wskazał, iż Policja jest organizacją o strukturze zhierarchizowanej, a na stanowisku kierowniczym, a takie zajmował skarżący, wymagane jest sprawne zarządzanie przebiegiem służby funkcjonariuszy Wydziału, w tym m.in.: planowanie, organizowanie i kontrolowanie pracy podwładnych.
Wszystkie te zadania kierownicze, wobec długotrwałej niemożności ich realizowania przez skarżącego, musiały być cedowane na innego funkcjonariusza Wydziału Ruchu Drogowego. Dodatkowo cześć funkcjonariuszy Wydziału (około połowa aktualnego stanu zatrudnienia komórki ruchu drogowego) złożyła do Komendanta jednostki pisemny wniosek o "... niedopuszczenie podkom. (...) do powrotu na zajmowane stanowisko [...] WRD KPP w R...." uzasadniając przedmiotowe żądanie obawą wystąpienia ponownych konfliktów międzyludzkich po jego powrocie na stanowisko.
KPP (powoływany następnie jako KPP) kierując się potrzebami służby tj. koniecznością zapewnienia sprawnego, optymalnego wykonywania zadań Policji doszedł do przekonania, iż skarżący nie może dalej zajmować stanowiska [...] Wydziału Ruchu Drogowego KPP, gdyż "warunkiem właściwej realizacji obowiązków służbowych obok fachowości i doświadczenia zawodowego osoby pełniącej funkcje kierownicze jest również dyspozycyjność oraz zaufanie organu mianującego." Osoba zajmująca stanowisko kierownicze powinna być bez zarzutu, a tak nie jest w przypadku strony, która została ukarana karą dyscyplinarną.
Zatem potrzeba służby i problemy związane z organizacją pracy w związku z przedłużającą się nieobecnością skarżącego stanowią wystarczające uzasadnienie zwolnienia policjanta z dotychczas zajmowanego stanowiska służbowego.
Od tego rozkazu personalnego skarżący złożył odwołanie, a wyniku jego rozpatrzenia, Komendant Wojewódzki Policji (dalej KWP) wydał zaskarżoną decyzję, w której utrzymał rozstrzygnięcie KPP w mocy.
Na wstępie odniósł się należy do zarzutu niewłaściwego zastosowania przez organ I instancji normy prawa materialnego i użycia w sentencji rozkazu personalnego KPP sformułowania "odwołuję" ze stanowiska zamiast określenia "zwalniam" ze stanowiska. W tym względzie skarżący zarzucił organowi istotne naruszenie przepisów prawa materialnego w stopniu dyskwalifikującym decyzję.
Organ II instancji wskazał, iż zarówno w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania administracyjnego z 12 sierpnia 2025 r., jak i w uzasadnieniu decyzji - rozkazu personalnego nr [...] z 1 września 2025 r., podobnie jak w podstawie prawnej wydanej decyzji, organ ją podejmujący wskazał na art. 32 ust. 1 i 37a pkt 1 ustawy o Policji. Wymienione przepisy prawne odnoszą się wprost do policjanta zwalnianego ze stanowiska, a nie odwoływanego ze stanowiska (możliwość odwołania ze stanowiska funkcjonariusza określono w art. 6c ust. 1 i 3 oraz art. 6e ustawy resortowej). Okoliczność, iż postępowanie administracyjne prowadzono w przedmiocie zwolnienia strony z zajmowanego stanowiska i przeniesienia go do dyspozycji przełożonego wynika wprost także ze sformułowań zawartych w treści uzasadnienia decyzji, gdzie kilkakrotnie użyto sformułowania "zwalniam", co wskazuje, że intencją organu było zwolnienie skarżącego z zajmowanego stanowiska, a nie jego odwołanie i użycie tego określenia było wynikiem pomyłki pisarskiej.
Co do meritum sprawy organ odwoławczy wskazał że stosunek służbowy policjanta charakteryzuje się hierarchicznym podporządkowaniem, ścisłą podległością służbową i podleganiem rozkazom. Kształtowanie polityki kadrowej ma służyć sprawnemu wykonywaniu zadań Policji. Każda długotrwała nieobecność funkcjonariusza przekłada się niekorzystnie na organizację służby w komórce, w której występuje. Skarżący – na dzień wydania zaskarżonej decyzji - nie wykonywał swych zadań od ponad 18 miesięcy. Kwestia zasadności zawieszenia była dwukrotnie kontrolowana przez KWP, który utrzymywał w mocy decyzje I instancji w tym przedmiocie. Po okresie rocznego zawieszenia funkcjonariusz wrócił do służby na 10 dni, po czym od 14 stycznia 2025r. nieprzerwanie pozostawał na kolejnych zwolnieniach lekarskich, a okres ostatniego z nich upływał 21 października 2025r., co spowodowało, że sytuacja kadrowa w wydziale, którym kieruje nie była stabilna.
Organ wskazał, że Wydział Ruchu Drogowego liczy 25 etatów, z czego 1 zajmował skarżący jako jego [...], 1 jego zastępca, a jedno stanowisko jest nieobsadzone (wakat), stąd tak długotrwała nieobecność skarżącego w służbie dezorganizuje pracę komórki.
Po wtóre organ odwoławczy oświadczył, że podejmując rozstrzygnięcie wziął także pod uwagę brak możliwości współpracy skarżącego ze znaczną częścią podległych mu funkcjonariuszy. Wnioskiem z 17 lipca 2025r. 12 policjantów wystąpiło do KPP z "wnioskiem o niedopuszczenie (skarżącego) do powrotu na zajmowane stanowisko służbowe", gdyż jego "powrót na pewno doprowadzi do ponownych konfliktów w tut. WRD" i "na pewno przełoży się na destabilizację oraz nieprawidłowe funkcjonowanie Wydziału. Większość funkcjonariuszy pełniących służbę w tut. WRD nie wyobraża sobie i nie chce pełnić dalszej służby z tym człowiekiem, który podczas swojej nieobecności złożył na nas kilka nieprawdziwych i niepotwierdzonych zawiadomień do BSW oraz do Prokuratury." Funkcjonariusze podnieśli też w ww. piśmie, że "powrót (skarżącego) do WRD spowoduje liczne odejścia funkcjonariuszy na długotrwałe zwolnienia lekarskie, a następnie zmusi większość z nas do przejścia do innych wydziałów, a nawet jednostek Policji.
Taka sytuacja wiąże się z możliwością braku zapewnienia ciągłości służby w tut. WRD." Dalej funkcjonariusze podnieśli, że zachowania skarżącego wywoływały liczne sytuacje konfliktowe, byli oni przez niego zastraszani, poniżani i upokarzani. Swoimi decyzjami wprowadzał nerwową i złą atmosferę. Podkreślili, że takie zachowania skarżącego skutkowały tym, że 13 funkcjonariuszy nie wytrzymało presji i zgłosiło nieprawidłowości do KPP, a powołana przez KPP komisja antymobbingowa potwierdziła nieprawidłowe zachowania skarżącego wobec podwładnych i - wg. wiedzy sygnatariuszy pisma – miała wydać opinię o przeniesieniu skarżącego na inne stanowisko, niezwiązane z zarządzaniem ludźmi.
Organ uznał, że interes społeczny zdecydowanie przeważa nad interesem strony, podkreślił, że zainteresowany nie składał wniosków dowodowych na etapie postępowania przed organem I instancji i że został pouczony o prawie zapoznania się ze zgromadzonymi dowodami. Końcowo organ II instancji podsumował, że KPP zdecydował o ukształtowaniu na nowo sytuacji służbowej skarżącego kierując się interesem społecznym rozumianym jako konieczność wprowadzenia zmian umożliwiających jak najbardziej efektywne funkcjonowanie Wydziału Ruchu Drogowego i uznał tę decyzję za właściwą, stąd utrzymał ją w mocy.
W skardze na decyzję KWP skarżący zarzucił:
- I. Naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a.):
- 1. Art. 38 ust. 2 w zw. z art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji poprzez ich błędne zastosowanie i niewłaściwą interpretację, polegające na uznaniu przez organ II instancji, że użycie w sentencji Rozkazu Personalnego nr [...] formy "odwołuję" zamiast ustawowo przewidzianej dla funkcjonariusza mianowanego formy "zwalniam" stanowi jedynie "omyłkę pisarską", podczas gdy jest to rażący błąd materialnoprawny dotyczący istoty rozstrzygnięcia (sentencji decyzji), dyskwalifikujący akt organu I instancji.
Forma prawna decyzji stanowi element istotny, konkretyzujący treść rozstrzygnięcia i wpływający na meritum sprawy. Sentencja decyzji wyraża wolę organu administracji publicznej i nie może być przedmiotem sprostowania na podstawie art. 113 § 1 k.p.a.
2. Art. 37a pkt 1 w zw. z art. 32 ust. 1 ustawy o Policji poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na rażącym przekroczeniu granic uznania administracyjnego i przyjęciu, że przesłanka "dobra służby" (utożsamiana przez organy z długotrwałą absencją skarżącego) została spełniona, w sytuacji gdy:
a) Stan faktyczny (niedyspozycyjność) stanowiący podstawę decyzji został wywołany bezpośrednio i wyłącznie przez wcześniejsze, autorytarne i fakultatywne działania organu I instancji - 12-miesięczne zawieszenie w czynnościach służbowych oraz delegowanie do pełnienia obowiązków na stanowisku asystenta (o cztery grupy zaszeregowania niższe od stanowiska mianowania) w okresie od 4 stycznia 2025 r. do 3 czerwca 2025 r., co skarżący odczuwał jako degradację i szykanę. Łącznie przez okres 18 miesięcy to organ uniemożliwiał skarżącemu pełnienie służby na stanowisku [...] Wydziału Ruchu Drogowego.
Organ II instancji w pełni zaakceptował tę sytuację, sankcjonując tym samym naruszenie fundamentalnej zasady, że organ nie może powoływać się na negatywne skutki, które sam wywołał swoimi działaniami (nemo auditur propriam turpitudinem allegans). Absencja chorobowa skarżącego rozpoczęła się dopiero 14 stycznia 2025 r., będąc bezpośrednią reakcją na działania organu.
- b) W dacie wydawania zaskarżonej decyzji (23 października 2025 r.) przesłanka "dobra służby" rozumiana jako brak dyspozycyjności była już rażąco nieaktualna. Skarżący w dniu 22 października 2025 r. powrócił do służby, stawiając się do dyspozycji przełożonego. Organ II instancji, wydając decyzję w dniu 23 października 2025 r., winien był ustalić aktualny status skarżącego i uwzględnić ten fakt w swoim rozstrzygnięciu. Orzekanie na podstawie rażąco nieaktualnego stanu faktycznego stanowi naruszenie zasady prawdy obiektywnej oraz obowiązku orzekania na podstawie stanu faktycznego istniejącego w chwili wydawania decyzji (art. 136 k.p.a.).
- II. Naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.):
- 1. Art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 136 k.p.a. poprzez naruszenie zasady prawdy obiektywnej, kompletności materiału dowodowego i obowiązku organu odwoławczego do uwzględnienia stanu faktycznego na dzień orzekania, polegające na:
- a) Całkowitym zignorowaniu faktu, że w dniu wydania zaskarżonej decyzji (23 października 2025 r.) ustała jedyna merytoryczna przyczyna zwolnienia skarżącego - tj. jego nieobecność w służbie - albowiem skarżący stawił się do służby w dniu 22 października 2025 r. Organ II instancji, orzekając o "dobru służby" w kontekście absencji, był zobligowany do zbadania aktualnego statusu skarżącego, czego zaniechał, wydając decyzję w oparciu o rażąco nieaktualny stan faktyczny. Zgodnie z art. 136 k.p.a., organ odwoławczy rozstrzyga sprawę na podstawie stanu faktycznego istniejącego w chwili orzekania, a nie na podstawie stanu, który już nie istnieje.
- b) Oparciu rozstrzygnięcia wyłącznie na jednostronnym i subiektywnym materiale dowodowym (petycja 12 funkcjonariuszy z 17 lipca 2025 r.), przy jednoczesnym całkowitym zignorowaniu kluczowego dla sprawy faktu prawomocnego umorzenia postępowania przez Prokuraturę Rejonową w G. (postanowienie z 3 września 2024 r.), która nie doszukała się popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa przez skarżącego. Organ I instancji bezkrytycznie przyjął twierdzenia funkcjonariuszy, nie weryfikując ich zgodności z faktami ustalonymi przez niezależny organ prokuratorski. Prowadzenie postępowania dowodowego w sposób wybiórczy, pomijający istotne dla sprawy okoliczności, narusza zasadę prawdy obiektywnej oraz zasadę wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia całokształtu materiału dowodowego (por. wyrok NSA z 16 stycznia 2025 r., sygn. II OSK 2772/24).
- 2. Art. 8 § 1, art. 11 k.p.a. oraz art. 138 § 2 k.p.a. poprzez naruszenie zasady pogłębiania zaufania do organów władzy publicznej oraz zasady przekonywania, polegające na:
- a) Arbitralnym i wybiórczym potraktowaniu zarzutów odwołania, w szczególności poprzez uznanie przez organ II instancji, że zarzut stosowania przez organ I instancji podwójnych standardów (nierówne traktowanie skarżącego w porównaniu do innego funkcjonariusza pełniącego obowiązki [...]) "pozostaje bez związku z niniejszym postępowaniem". Organ odwoławczy, zamiast merytorycznie wyjaśnić, dlaczego sytuacje obu funkcjonariuszy nie są porównywalne, po prostu uchylił się od odpowiedzi, co stanowi naruszenie art. 11 k.p.a. w zw. z art. 8 k.p.a.
Uzasadnienie zaskarżonej decyzji ma charakter pozorny, gdyż organ unika merytorycznej polemiki z argumentami skarżącego, zastępując ją arbitralnymi stwierdzeniami. Organ odwoławczy w swoim uzasadnieniu całkowicie zignorował podniesiony w odwołaniu zarzut, że absencja skarżącego była bezpośrednim skutkiem wcześniejszych, fakultatywnych działań organu I instancji. Zamiast wyjaśnić, dlaczego skarżący ma ponosić negatywne konsekwencje sytuacji, którą de facto sprowokował sam organ, KWP pominął ten argument milczeniem. Uzasadnienie, które nie odnosi się do fundamentalnej dla strony kwestii, jest iluzoryczne (por. wyrok NSA z 20 grudnia 2022 r., sygn. III OSK 6391/21).
b) Zaniechaniu uchylenia decyzji organu I instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia (art. 138 § 2 k.p.a.), mimo że było to rozwiązanie obligatoryjne w świetle nowych okoliczności faktycznych. Organ II instancji, wydając decyzję 23 października 2025 r., wiedział (lub przy zachowaniu minimum staranności winien był wiedzieć), że z dniem 13 października 2025 r. stanowisko Komendanta Powiatowego Policji w R. objęła nowa osoba. W tej sytuacji, przy jednoczesnym powrocie skarżącego do służby, organ odwoławczy winien umożliwić nowemu Komendantowi Powiatowemu obiektywną ocenę sprawy i samodzielne ukształtowanie polityki kadrowej, zamiast narzucać mu decyzję opartą na subiektywnej utracie zaufania poprzedniego komendanta.
Stosownie do art. 138 § 2 k.p.a., organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Decyzja organu I instancji oparta była na subiektywnych przesłankach "utraty zaufania" oraz "potrzebach służby" zdiagnozowanych przez poprzedniego Komendanta Powiatowego. Zmiana na stanowisku KPP oraz powrót skarżącego do służby stanowią nowe okoliczności faktyczne, które obligowały organ odwoławczy do zastosowania art. 138 § 2 k.p.a.
3. Art. 10 § 1 k.p.a. poprzez naruszenie zasady czynnego udziału strony w postępowaniu, polegające na błędnym uznaniu przez organ II instancji, że pouczenie zawarte w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania z 12 sierpnia 2025 r. zwalniało organ I instancji z ustawowego obowiązku zawiadomienia strony o zakończeniu zbierania materiału dowodowego i możliwości wypowiedzenia się co do całości akt przed wydaniem decyzji.
Prawo do wypowiedzenia się co do całości materiału aktywuje się dopiero po jego zebraniu, a nie w momencie rozpoczynania postępowania. Skarżący zapoznał się z materiałami sprawy w dniu 26 sierpnia 2025 r., jednak organ I instancji po tej dacie nadal gromadził materiały (w szczególności wniosek funkcjonariuszy z 17 lipca 2025 r. złożony do komendanta jednostki, który został dołączony do akt sprawy). Skarżący nie został zawiadomiony o zakończeniu postępowania dowodowego i możliwości wypowiedzenia się co do całości zebranego materiału, co uniemożliwiło mu złożenie wniosków dowodowych, które wskazał w odwołaniu (m.in. o zwrócenie się do Wydziału Ruchu Drogowego KWP w K. o obiektywne dane statystyczne oraz o przesłuchanie innych funkcjonariuszy WRD KPP w R. niebędących sygnatariuszami petycji).
Mając na uwadze powyższe, wniósł o:
- 1. Uchylenie zaskarżonej Decyzji Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach nr 80/K/25 z 23 października 2025 r. w całości.
- 2. Uchylenie poprzedzającego ją Rozkazu Personalnego Komendanta Powiatowego Policji w R. nr [...] z 1 września 2025 r. w całości.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi. Wskazał, że skarżący zarzucał, że decyzja o zwolnieniu ze służby opierała się na jego długotrwałej nieobecności w służbie, podczas gdy skarżący w dniu poprzedzającym jej wydanie już do służby powrócił.
Odnośnie tego organ oświadczył, że sam fakt powrotu nie oznacza, że dotychczasowa nieobecność może być uznana za niebyłą. Nadto podniósł, że nie został zakończony proces orzekania o zdolności skarżącego do służby przez komisję lekarską oraz fakt, że powrót do pracy nie gwarantuje, że nie nastąpi kolejna absencja chorobowa skarżącego, co rzeczywiście nastąpiło, gdyż po kilkudniowym korzystaniu z urlopu wypoczynkowego strona przedłożyła zwolnienia lekarskie obejmujące okres od 18 listopada 2025r. do 13 stycznia 2026r.
Nadto nie jest prawdą, że jedyną merytoryczną przyczyną zwolnienia była długotrwała absencja, gdyż z uzasadnienia rozkazu personalnego wynika, że było nią także niepełne zaufanie przełożonego spowodowane karą nagany i petycją podwładnych (szczegółowe uzasadnienie na str. 6 zaskarżonej decyzji).
Fakt, że 13 października 2025r. nastąpiła zmiana na stanowisku KPP organ uznał za niemający znaczenia w kontekście sprawy administracyjnej dot. zwolnienia funkcjonariusza ze stanowiska i przeniesienia go do dyspozycji przełożonego, a zmiana osoby pełniącej funkcję kierowniczą nie oznacza że nie ma ciągłości kierowania jednostką i to nowy KPP będzie mógł powołać czy też mianować skarżącego na inne stanowisko służbowe.
Na rozprawie strony podtrzymały dotychczas prezentowane stanowiska.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1267 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz.U. z 2026 r., poz. 143, ze zm.) - dalej także: ppsa, kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Tylko zatem stwierdzenie, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, z naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub z innym naruszeniem przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, może skutkować uchyleniem przez Sąd zaskarżonego aktu (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a, b, c ustawy).
Podstawą prawną zaskarżonej decyzji są art. 37a pkt 1 i art. 32 ust. 1 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2025r., poz. 636) – dalej powoływana jako ustawa.
Powołane przepisy stanowią odpowiednio, że policjanta w przypadku zwolnienia z dotychczas zajmowanego stanowiska służbowego można przenieść do dyspozycji przełożonego właściwego w sprawach osobowych, na okres poprzedzający powołanie lub mianowanie na inne stanowisko służbowe albo zwolnienie ze służby, nie dłuższy niż 12 miesięcy (art. 37a pkt.
1) oraz że do mianowania policjanta na stanowiska służbowe, przenoszenia oraz zwalniania z tych stanowisk właściwi są przełożeni: Komendant Główny Policji, Komendant CBŚP, Komendant BSWP, Komendant CBZC, Dyrektor CLKP, komendanci wojewódzcy Policji albo Komendant Stołeczny Policji i komendanci powiatowi (miejscy, rejonowi) Policji oraz Komendant-Rektor Akademii Policji w Szczytnie i komendanci szkół policyjnych. (Art. 32 ust. 1).
Z cytowanych przepisów wynikają dwa wnioski:
- - że decyzja w przedmiocie przeniesienia do dyspozycji przełożonego ma charakter uznaniowy,
- - że przepisy te upoważniają przełożonego służbowego zarówno do zwalniania, jak i przeniesienia do dyspozycji przełożonego, a jednocześnie nie precyzują przesłanek podjęcia takich decyzji pozostawiając mu znaczny zakres swobody.
Natomiast zakres sądowej kontroli decyzji uznaniowej jest ograniczony. Sprowadza się do zbadania, czy zaskarżona decyzja nie nosi cech dowolności, tj. czy organ administracji wybrał prawnie dopuszczalny sposób rozstrzygnięcia, a także czy wyboru takiego dokonał po ustaleniu i rozważeniu okoliczności istotnych dla sprawy.
Analizując powyższe, Sąd uwzględnił, że kierownik jednostki organizacyjnej Policji musi mieć na uwadze przede wszystkim interes służby tożsamy z interesem całej formacji, rozumianym jako zdolność do pełnienia przez Policję nałożonych zadań, związanych z zapewnieniem społeczeństwu bezpieczeństwa i porządku. Zatem organ ten musi z jednej strony ważyć interes policjanta (czyli słuszny interes strony w rozumieniu Kpa), a z drugiej interes służby i możliwość realizacji zadań w interesie społecznym. Zdaniem Sądu, interes policjanta nie może przeważać nad interesem służby, a w przypadku kolizji pomiędzy nimi interes służby należy uznać za nadrzędny.
W ocenie Sądu orzekającego, organy obu instancji sprostały wymogowi wykazania konieczności podjęcia w odniesieniu do skarżącego decyzji o treści zwalniającej go ze stanowiska i pozostawiającej do dyspozycji przełożonego.
Z treści decyzji organów obu instancji jasno wynika, dlaczego niemożliwe było dalsze zajmowanie przez skarżącego dotychczasowego stanowiska służbowego, a wskazane przyczyny uznać należy za rzeczywiste i uzasadniające działanie organów.
Zwolnienie skarżącego ze stanowiska organ I instancji uzasadnił bowiem długotrwałą nieobecnością strony, utratą zaufania koniecznego w relacji przełożony – podwładny, spowodowanej karą nagany, a także konfliktem personalnym pomiędzy skarżącym a połową składu osobowego kierowanej przez niego komórki organizacyjnej.
Analizując kolejno owe trzy przyczyny zwolnienia skarżącego ze stanowiska wskazać należy, że – wg stanu na dzień wydania decyzji II instancji - skarżący nie pełnił służby od 3 stycznia 2024r. do 21 października 2025r. (z kilkudniową przerwą) tj. przez rok i 9 i pół miesiąca. Oczywistym jest, że tak długa absencja funkcjonariusza musi przekładać się na większe obciążenie pracą osób pozostających w służbie, które muszą w mniejszym składzie osobowym zapewnić nie tylko pełną obsadę godzin pracy, ale także realizację zadań całego wydziału. W przypadku skarżącego jest to tym istotniejsze, że pełnił on funkcję [...] Wydziału, zatem wakat na tym stanowisku mógł skutkować zakłóceniem działalności całej komórki. Zatem powołana przez KPP okoliczność długotrwałej nieobecności jako uzasadniającej zwolnienie ze stanowiska już sama w sobie dostatecznie uzasadnia wydaną decyzję, niezależnie od innych przyczyn.
Skarżący podnosi, że początkowo przyczyną jego nieobecności było zawieszenie go w czynnościach służbowych związku z wszczętym przeciwko niemu postępowaniem dyscyplinarnym, co było od niego niezależne. Dlatego uważa, że KPP nie może wywodzić z faktu zawieszenia – na które skarżący nie miał wpływu – uzasadnienia dla zwolnienia go ze stanowiska z powodu długotrwałej absencji. Ściślej rzecz biorąc skarżący idzie nawet dalej i twierdzi że "absencja skarżącego była bezpośrednim skutkiem wcześniejszych, fakultatywnych działań organu I instancji. Zamiast wyjaśnić, dlaczego skarżący ma ponosić negatywne konsekwencje sytuacji, którą de facto sprowokował sam organ, KWP pomija ten argument milczeniem," zatem właściwie obarcza organ winą za swą nieobecność.
Oceniając zasadność tej argumentacji Sąd zauważa, że trudno obarczać organ winą za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez funkcjonariusza. Wszczęcie postępowania dyscyplinarnego było wynikiem podejrzenia, że skarżący popełnił szereg przewinień dyscyplinarnych, związanych z zajmowaniem przez niego stanowiska kierowniczego, stąd zawieszenie strony w pełnieniu tej funkcji było uzasadnione.
Zarzuty dyscyplinarne po zmianie wprowadzonej postanowieniem KPP z 4 listopada 2024r. nr [...] (karta 31 akt administracyjnych) obejmowały bowiem:
- 1. zaniechanie obowiązku udokumentowania nadgodzin wypracowanych przez podwładnych,
- 2. skierowania do podwładnych żądania zwrotu jemu otrzymanych przez nich nagród motywacyjnych, uzależniając przyznanie nagród pieniężnych w przyszłości od podporządkowania się tym żądaniom,
- 3. skierowanie do podwładnego żądania przekazania sobie przyznanej mu nagrody motywacyjnej.
Postępowanie to w pierwszej instancji zakończyło się uznaniem skarżącego winnym zarzucanych mu czynów i wymierzeniem kary dyscyplinarnej wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe.
Jakkolwiek w postępowaniu odwoławczym co do 1. zarzutu skarżący został uniewinniony, co do 2. postępowanie dyscyplinarne zostało umorzone, to co do 3. skarżący został uznany winnym z tym, że uległa zmianie wymierzona mu kara i został ukarany karą nagany, co dowodzi zasadności odsunięcia skarżącego od wykonywania obowiązków służbowych i podważa jego twierdzenie o tym, że nie miał wpływu na zawieszenie w czynnościach służbowych. Zdaniem Sądu wpływ taki miał i to pełny, bo zawieszenie było konsekwencją postępowania dyscyplinarnego, a to do suwerennej decyzji strony należy, czy popełni przewinienie dyscyplinarne czy też nie.
Zatem w tej części skarżący dopuścił się swoistego "odwrócenia pojęć": zarzucił KPP, że został zawieszony i nie miał wpływu na fakt i czas zawieszenia, w wyniku czego nie mógł pełnić służby, ale nie dostrzegł, że było to konsekwencją jego własnego postępowania stanowiącego przewinienie dyscyplinarne, stwierdzone ostateczną decyzją KWP z 20 czerwca 2025r.
Po wtóre, odnośnie zagadnienia absencji skarżący stwierdza, że w dacie wydania decyzji II instancji w dniu poprzednim powrócił już do służby.
W tej kwestii Sąd stwierdza, że fakt powrotu nie zniwelował nieobecności skarżącego, która trwała rok i 9 i pół miesiąca, co już wywołało skutek w postaci zwiększonego obciążenia pracą innych osób zatrudnionych w Wydziale. Nadto trudno było prognozować, na ile powrót strony do pracy był trwały. O tym, że były to obawy uzasadnione świadczy fakt, że tuż po wydaniu decyzji przez organ II instancji skarżący znów przedłożył zwolnienie lekarskie na kolejne 2 miesiące, zatem okres, kiedy nie wykonywał obowiązków służbowych wydłużył się do prawie 2 lat. Stanowi to tylko dodatkowe potwierdzenie ex post, że ocena sprawy dokonana przez organy obu instancji była prawidłowa, a decyzja – uzasadniona okolicznościami faktycznymi sprawy.
Z wątkiem wspomnianej już kary dyscyplinarnej wiąże się druga podnoszona przez KPP przesłanka zwolnienia strony z zajmowanego stanowiska, tj. utrata zaufania. W tak hierarchicznej strukturze, której organizacja opiera się na ścisłym podporządkowaniu przełożonym i wydawanym przez nich poleceniom kwestia zaufania jest bardzo istotna. W sytuacji, gdy funkcjonariusz zostaje uznanym za winnego popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, w szczególności skierowanego przeciwko innemu funkcjonariuszowi, może to obiektywnie prowadzić do utraty zaufania do niego.
Istotne znaczenie ma również wniosek 12 funkcjonariuszy (czyli praktycznie połowy składu wydziału, bo z 25 etatów jeden zajmował skarżący a 1 pozostawał nieobsadzony) o niedopuszczenie do powrotu skarżącego do służby, gdyż może to grozić destabilizacją w pracy Wydziału Ruchu Drogowego (karta 6 akt administracyjnych).
Natomiast obowiązkiem KPP jest sprawne kierowanie Komendą jako całością, organizacja służby wszystkich podległych funkcjonariuszy, dbałość o wykonywanie zadań, ale także o prawidłowe relacje międzyludzkie, w tym przeciwdziałanie mobbingowi.
Odnosząc te ogólne zadania KPP do stanu faktycznego stwierdzić należy, że z jednej strony jest skarżący, ukarany za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego związanego z zajmowaniem stanowiska kierowniczego, a z drugiej 12 funkcjonariuszy, którzy jasno wskazali, że w razie powrotu strony do służby skorzystają ze zwolnień lekarskich. Zatem interes służby i konieczność niezakłóconego funkcjonowania Wydziału Ruchu Drogowego również w tym aspekcie uzasadniała nie tylko zwolnienie strony ze stanowiska, ale także pozostawienie go do dyspozycji przełożonego, który zdecyduje o jego wykorzystaniu w takiej komórce, w jakiej uzna to za możliwe.
Fakt niewłaściwych relacji personalnych wynika także z postanowienia o umorzeniu śledztwa o sygn. akt [...] w sprawie o przestępstwo z art. 231 § 2 k.k. w zb. z art. 218 § 1a k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. wobec niestwierdzenia znamion przestępstwa.
Nie można jednak pominąć, że w jego uzasadnieniu Prokurator wskazał, że jakkolwiek ustalone i opisane w uzasadnieniu działania nie wypełniały znamion przestępstwa, to "sposób zarzadzania jednostką, wprowadzenie zupełnie nowych zasad, w tym przede wszystkim kładzenie nacisku na statystykę z niedostrzeganiem innych, nie liczących się w statystyce pracochłonnych czynności funkcjonariuszy, a także reorganizacja służby, mogło w podległych im pracownikach budzić poczucie niepewności oraz stres, na co pokrzywdzeni zwracali uwagę w toku postępowania. Powyższe spowodowało wielomiesięczny narastający konflikt, który następnie eskalował i skutkował złożeniem zawiadomień w ramach procedury antymobbingowej oraz wszczęciem niniejszego postępowania. Niemniej jednak analiza zarówno poszczególnych zachowań [...], jak i całościowego ich postępowania, prowadzi do wniosku że nie dopuścili się oni przestępstwa, a ich zachowanie wobec pracowników winno podlegać ewentualnej ocenie na gruncie etycznym lub na gruncie innych postępowań pozakarnych."
Z powyższego postanowienia wynika więc, że choć nie doszło do popełnienia przestępstwa, to w Wydziale istniał wielomiesięczny konflikt, co stanowi potwierdzenie tezy, że nie leży w interesie służby, aby skarżący w niej pozostawał na dotychczas zajmowanym stanowisku. Fakt, że skarżący nie popełnił przestępstwa nie niweluje też skutków tego konfliktu, a to odmowy współpracy ze strony podwładnych i złej atmosfery w pracy.
Odnosząc się do pozostałych zarzutów skargi Sąd stwierdził, że są nieuzasadnione.
I tak, skarżący formułując wniosek o uchylenie zaskarżonej decyzji uzasadnił go m. in. zmianą na stanowisku KPP stwierdzając, że KWP mógł uchylić decyzję I instancji pozostawiając nowemu KPP rozstrzygnięcie co do zwolnienia go ze stanowiska, a fakt, że tego nie uczynił uznał za naruszający art. 8 § 1, 11 i 138 § 2 Kpa.
Co do tej kwestii zauważyć przyjdzie, że sąd administracyjny ocenia decyzje tylko pod kątem zgodności a prawem, a nie ich np. celowości. Art. 37 a ustawy jasno stanowi, że policjanta w przypadku zwolnienia z dotychczas zajmowanego stanowiska służbowego można przenieść do dyspozycji przełożonego właściwego w sprawach osobowych, na okres (...). Pod pojęciem przełożonego należy rozumieć każdego piastuna funkcji przełożonego, a nie o to kto personalnie w danym momencie stanowisko to zajmuje. Z powyższego wynika, że organ nie miał nie tylko prawnego obowiązku, ale nawet prawnej możliwości uchylenia decyzji I instancji tylko z powodu zmian personalnych. Art. 138 Kpa wymienia rodzaje rozstrzygnięć organu odwoławczego i przesłanki ich wydania (naruszenie przepisów postępowania, błędna wykładnia przepisów prawa, przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego). Oznacza to, że decyzja organu odwoławczego nie jest dowolna, lecz wynika ze stanu sprawy. Stąd – w braku naruszenia prawa przez organ odwoławczy - Sąd nie mógł orzec o uchyleniu decyzji KWP tylko z tego powodu, że nie uwzględnił on zmiany na stanowisku KPP.
Ustosunkowując się do zarzutu, że skarżący nie miał możliwości zapoznania się z pełnymi materiałami sprawy i w związku z tym był pozbawiony możliwości składania wniosków dowodowych stwierdzić należy, że jest to zarzut nieprawdziwy.
Jak wynika z akt sprawy, wniosek funkcjonariuszy o niedopuszczenie skarżącego do pracy na stanowisko [...] Wydziału datowany na 17 lipca 2025r. wpłynął do Komendy Powiatowej Policji 28 lipca 2025r. (karta 6). Polecenie KPP wszczęcia postępowania z art. 37a ustawy o Policji jest datowane na 28 lipca 2025r., zawiadomienie o wszczęciu pochodzi z 12 sierpnia 2025r., i zostało doręczone skarżącemu 18 sierpnia 2025r. (karta 5). Natomiast skarżący przeglądał akta 26 sierpnia 2025r., a więc w dniu, w którym wszystkie materiały, w tym wniosek policjantów, już w aktach się znajdowały. Natomiast po dacie zapoznania się skarżącego z aktami zostały do nich dołączone tylko kolejne zwolnienia lekarskie, które wszak były skarżącemu doskonale znane. Nie jest zatem tak, że organy oparły rozstrzygnięcie na dowodach, o których istnieniu skarżący nie wiedział.
W zawiadomieniu o wszczęciu postępowania skarżący został również pouczony o prawie do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów przed wydaniem decyzji w terminie 5 dni od doręczenia pisma. Nie było zatem żadnych przeszkód do składania wniosków dowodowych już wówczas i skarżący nie musiał wyczekiwać na możliwość ich złożenia dopiero wraz z odwołaniem. Nie jest zatem tak, że został pozbawiony możliwości czynnego udziału w postępowaniu. Fakt, że pouczenie o prawie do zapoznania się i wypowiedzenia zawarte było w piśmie stanowiącym zawiadomienie o wszczęciu postępowania wynikał po prostu z tego, że po zawiadomieniu żadne dowody nie były już gromadzone.
W kolejnym punkcie skargi strona zarzuca, że dane statystyczne, o których dołączenie do materiału dowodowego wnioskował przemawiają za tym, że pod jego kierownictwem wydział funkcjonował bardzo dobrze realizując założone wskaźniki.
W tej kwestii zauważyć przyjdzie, że nawet zakładając, że tak było w istocie, to nie niweluje to faktu ani długotrwałej nieobecności, ani utraty zaufania przełożonego spowodowanego karą nagany, ani stanowiska 12 funkcjonariuszy z kierowanego przez stronę wydziału, którzy zwrócili uwagę na możliwość destabilizacji jego pracy. Takie dane statystyczne potwierdzające fakt realizacji zadań miałyby znaczenie, gdyby powodem zwolnienia ze stanowiska był zarzut niezadowalających wyników pracy skarżącego, ale takiego zarzutu skarżącemu przecież nie postawiono.
Stąd niedopuszczenie dowodów na okoliczność wyników pracy czy osiągniętych wskaźników nie stanowi o naruszeniu przepisów Kpa regulujących postępowanie dowodowe.
Znaczną część skargi strona skoncentrowała na błędnym sformułowaniu sentencji rozkazu personalnego z 1 września 2025r., w którym użyto słowa "odwołuję" zamiast "zwalniam".
Sąd nie podziela w tej kwestii stanowiska strony, że jest to rażące naruszenie prawa, które dyskwalifikuje decyzję.
Uzasadniając to stwierdzenie zauważyć należy, że błędne użycie słowa "odwołuję" dotyczy tylko sentencji rozkazu personalnego i to jedynie I instancji. Natomiast w jego uzasadnieniu organ poprawnie wskazuje na "zwolnienie". Już w 3. linijce uzasadnienia organ stwierdził, że KPP wszczął postępowanie ws. zwolnienia skarżącego z zajmowanego stanowiska służbowego i dalej konsekwentnie używa tej terminologii, np. na ostatniej stronie uzasadnienia, gdzie pisze o wystarczającym uzasadnieniu zwolnienia. Już ta rozbieżność w treści tego samego aktu uzasadnia twierdzenie, że doszło do oczywistej pomyłki polegającej na użyciu słowa "odwołuję" zamiast "zwalniam". Sentencja i uzasadnienie są nierozerwalną całością zarówno w znaczeniu formalnym, jak i materialnym. Decyzja jest aktem administracyjnym, który składa się z równoważnych elementów: sentencji i uzasadnienia i nie można pomijać żadnej jego części dla poparcia poglądu o wadliwości całości.
Po wtóre, również w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania prawidłowo wskazano, że jego przedmiotem jest zwolnienie strony z zajmowanego stanowiska (karta 3).
Po trzecie, pomyłka ta dotyczy jedynie rozstrzygnięcia organu I instancji i została naprawiona w trybie instancyjnym, który służy nie kontroli orzeczenia organu I instancji, lecz ponownemu rozstrzygnięciu sprawy w jej całokształcie, co nastąpiło. Zatem zaskarżona decyzja posługuje się już poprawnym sformułowaniem dot. "zwolnienia".
Po czwarte wreszcie, mimo użycia błędnej formuły w sentencji rozkazu personalnego nie ma żadnych wątpliwości, że intencją organu I instancji było to, żeby skarżący nie pełnił już funkcji [...] Wydziału Ruchu Drogowego, ale pozostawał w szeregach Policji i był pozostawiony do dyspozycji przełożonego. Wynika to jasno nie tylko z użycia w uzasadnieniu pojęcia "zwalniam", ale też z zawartej w nim argumentacji organu, dlaczego podjął rozstrzygnięcie o tej treści.
Zgodnie z powołanym przepisem, do mianowania policjanta na stanowiska służbowe, przenoszenia oraz zwalniania z tych stanowisk właściwi są przełożeni. Sądowi znane jest stanowisko sądów administracyjnych dotyczące niedopuszczalności korygowania sentencji decyzji w trybie przewidzianym dla oczywistych pomyłek. Odnośnie tego zauważyć jednak przyjdzie, że chodzi tu o sytuacje, gdy w związku z korektą miałaby ulec zmianie istota rozstrzygnięcia rozumiana jako rozstrzygnięcie o uprawnieniach lub obowiązkach lub adresat tego aktu (strona). W przedmiotowej sprawie nie nastąpiła zmiana treści rozstrzygnięcia o prawach strony, którego istotą było pozbawianie strony dotychczas zajmowanego stanowiska niezależnie od użycia jednego lub drugiego słowa, które zresztą w powszechnym języku polskim stanowią synonimy. Wg Słownika języka polskiego PWN "odwołać" to m.in. «usunąć kogoś ze stanowiska», natomiast "zwolnić" to m.in. «przestać zajmować jakieś miejsce, wypowiedzieć komuś pracę», a więc odwołanie ze stanowiska oznacza zwolnienie kogoś od pracy na tym stanowisku.
Zatem zgodzić się trzeba ze stroną, że użycie słowa "odwołuję" jest naruszeniem prawa materialnego, a to art. 37a ustawy o Policji, które jednak nie ma żadnego wpływu na wynik sprawy rozumiany jako pozbawienie skarżącego dotychczas zajmowanego stanowiska. Poza tym podkreślić należy, że błąd ten dotyczył jedynie rozkazu personalnego organu I instancji i w II instancji został już naprawiony.
W konsekwencji zarzut naruszenia art. 38 ust. 2 w zw. z art. 32 ust. 1 ustawy poprzez nieuznanie, że użycie słowa "odwołuję" zamiast "zwalniam" jest wadą dyskwalifikującą akt organu I instancji, Sąd uznał za niemogący uzasadnić uchylenia decyzji II instancji.
Na marginesie zauważyć należy, że formułując ten zarzut skarżący sam nie ustrzegł się błędu powołania przepisu prawa niemającego zastosowania w danym stanie faktycznym. Art. 38 ust. 2 ustawy zawiera bowiem w 5 punktach wyliczenie przesłanek umożliwiających przeniesienie policjanta na niższe stanowisko służbowe, co w niniejszej sprawie nie było przedmiotem orzekania.
Podsumowując, zarzuty skargi okazały się nieuzasadnione, a Sąd nie dopatrzył się innego rodzaju naruszenia prawa, stąd na podstawie art. 151 ppsa orzekł o oddaleniu skargi.