Uzasadnienie
Hipotetyczna możliwość rozbieżności w orzecznictwie sądowym jest zawsze możliwa i znana historii od momentu powstania jakiegokolwiek sądownictwa, orzekającego w różnych składach.
Nie jest to jednak okoliczność, która sama przez się mogłaby upoważniać do twierdzenia, iż zawsze i w każdej postaci musi prowadzić do naruszenia interesu Rzeczypospolitej Polskiej /art. 421 par. 2 Kpc/ chociażby dlatego, iż także przez rozbieżności w orzecznictwie dochodzi się w rezultacie do lepszej, bardziej racjonalnej, prawidłowej i słuszniejszej interpretacji prawa.
Stanowisko, zgodnie z którym wszelkie rozbieżności w orzecznictwie sądowym zawsze stanowią naruszenie prawa, w istocie rzeczy zmierza wprost do zakwestionowania niezawisłości sędziowskiej; jeżeli bowiem ustawodawca zamierza uniknąć rozbieżności interpretacyjnych może je wyłączyć przez rygorystyczne ukształtowanie treści normy, nie dopuszczające w ogóle żadnej interpretacji.
Takie jednak przypadki stanowią raczej rzadkość w prawodawstwie.
W rezultacie stanowiska rewidującego w tym zakresie nie można uznać za przekonujące.