Uzasadnienie
[...] sp. z o.o. z siedzibą w B. (dalej: spółka, skarżąca) wniosła do tutejszego Sądu skargę na przewlekłość Samorządowego Kolegium Odwoławczego (dalej: SKO, Kolegium, organ II instancji) w przedmiocie rozpoznania odwołania w sprawie dotyczącej środowiskowych uwarunkowań inwestycji. Zaskarżona przewlekłość miała powstać w oparciu o poniżej przedstawione okoliczności faktyczne i prawne.
Z inicjatywy spółki toczyło się postępowanie administracyjne o ustalenie środowiskowych uwarunkowań dla inwestycji polegającej na modernizacji i rozbudowie obiektów z przeznaczeniem na chów bydła na terenie działek nr ew. [...], [...] i [...] w L., gm. [...]. Na skutek rozpoznania wniosku spółki decyzją z 28 listopada 2025 r. Burmistrz Miasta i Gminy [...] (dalej: Burmistrz, organ I instancji) odmówił ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla ww. inwestycji. Spółka wniosła odwołanie od tej decyzji. Odwołanie wraz z aktami administracyjnymi wpłynęło do Biura SKO w dniu 15 stycznia 2026 r.
Pismem z 3 lutego 2026 r. SKO wezwało spółkę do usunięcia braku formalnego odwołania poprzez podpisanie go przez osoby reprezentujące spółkę, zgodnie z danymi zawartymi w Krajowym Rejestrze Sądowym (dalej: KRS). Kolegium pouczyło spółkę, że niedopełnienie tego wezwania w terminie 7 dni spowoduje pozostawienie odwołania bez rozpoznania. W reakcji na wezwanie, pismem z 10 lutego 2026 r. spółka, reprezentowana przez prezesa zarządu – L. K. nadesłała odwołanie podpisane przez prezesa zarządu wraz z pełnomocnictwem podpisanym przez osoby upoważnione do reprezentacji spółki. W pełnomocnictwie zawarto informację, że L. K. udzielono pełnomocnictwa ogólnego do samodzielnego działania w imieniu i na rzecz spółki, w tym w szczególności do reprezentowania jej przed wszelkimi organami administracji publicznej we wszystkich sprawach.
Pismem z 20 lutego 2026 r. Kolegium zawiadomiło spółkę o pozostawieniu odwołania bez rozpoznania. SKO uznało, że odwołanie nie zostało podpisane przez osobę do tego uprawnioną. Z treści KRS wynika, że spółka jest reprezentowana przez zarząd, a gdy składa się on z kilku osób, za zarząd ma działać dwóch jego członków albo prezes wraz z innym członkiem. Spółka nadesłała odwołanie podpisane przez prezesa zarządu oraz udzielone jemu pełnomocnictwo, które ma charakter ogólny we wszystkich czynnościach zwykłego zarządu. Prawo cywilne wyróżnia trzy rodzaje pełnomocnictw: ogólne, rodzajowe i szczególne. Tylko pełnomocnictwo szczególne mogło upoważniać do działania w imieniu spółki w zakresie przekraczającym zwykły zarząd. SKO uznało, że reprezentowanie spółki w postępowaniach jest działalnością przekraczającą zwykły zarząd i prezes zarządu spółki powinien mieć wystawione pełnomocnictwo innego rodzaju.
Pismem z 12 marca 2026 r. spółka wniosła ponaglenie, domagając się stwierdzenia, że SKO dopuściło się bezczynności w zakresie rozpoznania odwołania od decyzji organu I instancji, zobowiązania Kolegium do rozpoznania odwołania oraz zarządzenia wyjaśnienia przyczyn nieuprawnionej zwłoki i powiadomienia o sposobie rozpoznania ponaglenia. Spółka uważa, że zakres udzielonego jej prezesowi pełnomocnictwa nie ograniczała go w żadnej czynności. Jasno zawarto uprawnienie do reprezentacji przed wszelkimi organami administracji publicznej. SKO postanowieniem z 18 marca 2026 r. uznało ponaglenie za nieuzasadnione.
W skardze na przewlekłość Kolegium skierowanej do tutejszego Sądu skarżąca wniosła o stwierdzenie, że organ II instancji dopuścił się prowadzenia postępowania w sposób przewlekły i zobowiązanie go do rozpoznania odwołania niezwłocznie. Skarżąca domaga się przy tym wymierzenia Kolegium grzywny w wys. 10.000 zł oraz zasądzenia zwrotu kosztów postępowania. Podniosła zarzut naruszenia:
- 1) art. 35 § 1 i 3 w zw. z art. 37 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1691, dalej: K.p.a.) poprzez nierozpoznanie odwołania skarżącej od decyzji Burmistrza w ustawowym terminie oraz prowadzenie postępowania w sposób przewlekły;
- 2) art. 33 § 3 w zw. z art. 64 § 2 K.p.a. poprzez błędne przyjęcie, że braki formalne odwołania nie zostały skutecznie usunięte, pomimo że odwołanie zostało podpisane przez należycie umocowanego pełnomocnika spółki – L. K., działającego na podstawie udzielonego mu pełnomocnictwa, a nie jako organu reprezentacji spółki ujawnionego w KRS;
- 3) art. 33 § 3 K.p.a. w zw. z art. 95 § 1 i 2 oraz art. 96 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1071 ze zm., dalej: K.c.) poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że ustanowienie pełnomocnika będącego jednocześnie członkiem zarządu spółki nie wyłącza konieczności zachowania zasad reprezentacji wynikających z KRS, podczas gdy czynność procesowa dokonana przez należycie umocowanego pełnomocnika jest skuteczna niezależnie od sposobu reprezentacji organowej spółki;
- 4) art. 7, art. 8 § 1 oraz art. 12 § 1 K.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób naruszający zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej, zasadę szybkości postępowania oraz zasadę podejmowania wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy, polegające na bezzasadnym uznaniu, że odwołanie nie zostało skutecznie podpisane pomimo przedłożenia pełnomocnictwa;
- 5) art. 15 K.p.a. poprzez bezzasadne pozostawienie odwołania bez rozpoznania, skutkujące pozbawieniem strony prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy przez organ odwoławczy.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że spółka może ustanawiać swoim pełnomocnikiem osobę trzecią, a tą osobą może być członek zarządu tejże spółki. Tak też było w niniejszej sprawie – zarząd spółki w osobach P. B. oraz M. M. (osoby ujawnione w KRS jako członkowie zarządu spółki) udzielił pełnomocnictwa prezesowi zarządu spółki – L. K. do reprezentowania spółki przed wszelkimi organami administracji publicznej we wszystkich sprawach. L. K. w niniejszej sprawie nie działał w imieniu zarządu spółki tylko jako jej pełnomocnik. SKO popełniło zatem błąd przyjmując, że jest inaczej.
W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko zawarte w piśmie o pozostawieniu odwołania skarżącej bez rozpoznania.
Sąd zważył, co następuje.
Skarga w zasadniczym zakresie zasługiwała na uwzględnienie.
Na wstępie należy wyjaśnić, że sprawę rozpoznano w trybie art. 119 pkt 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2026 r. poz. 143 ze zm., dalej: P.p.s.a.). Ów przepis stanowi, że sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania. Wniesiona skarga dotyczy przewlekłości SKO w zakresie rozpoznania odwołania od decyzji Burmistrza, a zatem sprawę można było rozpoznać na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym z uwzględnieniem art. 120 P.p.s.a.
Kognicja sądów administracyjnych obejmuje bezczynność oraz przewlekłość w zakresie wydania aktów, o których mowa w art. 3 § 2 pkt 1-3 P.p.s.a. (art. 3 § 2 pkt 8 i 9 P.p.s.a.). Ponadto zgodnie z art. 134 § 1 P.p.s.a. w zakresie realizowanej kontroli, sąd nie jest związany zarzutami skargi, w związku z czym nie wyznaczają one kierunku analizy podejmowanej przez Sąd. Innymi słowy, Sąd z urzędu bierze pod uwagę wszelkie okoliczności, które mają wpływ na ocenę prawidłowości kontrolowanego rozstrzygnięcia, a także bezczynności czy przewlekłości, nawet jeśli nie zostały one podniesione przez stronę skarżącą. W niniejszej sprawie powołany przepis znalazł zastosowanie, ponieważ Sąd w składzie orzekającym dopatrzył się bezczynności po stronie SKO, a nie przewlekłości, jak wskazuje się w petitum skargi.
Należy wyjaśnić, że choć skarżąca kwestionuje przewlekłe prowadzenie postępowania administracyjnego przez SKO, to Sąd zbadał sprawę również pod kątem zaistnienia bezczynności, która zwalczana jest w skardze na opieszałość organu administracji publicznej. Sąd wyprowadził taki wniosek z brzmienia pierwszego zarzutu skargi, w którym podniesiono, że SKO nie rozpoznało odwołania w terminie i działało przewlekle. Trzeba też zauważyć, że chociaż bezczynność i przewlekłość to osobne pojęcia zdefiniowane odpowiednio w art. 37 § 1 pkt 1 i 2 K.p.a., to wniesienie skargi na jedną z tych form opieszałości "otwiera" drogę sądowi administracyjnemu do zbadania sprawności działania organu administracji publicznej, bowiem w przypadku skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenia postępowania, sąd stosuje jednakowe środki dyscyplinowania organu administracji publicznej w przypadku zaistnienia któregokolwiek ze stanów opieszałości.
Jest to niezależne od podniesionych w skardze wniosków, jak i zarzutów (por. np. wyrok WSA w Białymstoku z 30 września 2025 r., sygn. akt II SAB/Bk 94/25, wyrok NSA z 18 września 2019 r., sygn. akt II OSK 1290/19, publ.: https://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Przechodząc do właściwych rozważań, należy tylko nadmienić, że skarga zasługiwała na dopuszczenie do rozpoznania, bowiem dopełniono wymogu poprzedzenia jej ponagleniem. Ponaglenie zostało wniesione pismem z 12 marca 2026 r., po uprzednim pozostawieniu przez Kolegium odwołania spółki bez rozpoznania.
W ocenie Sądu działanie organu odwoławczego było niedopuszczalne. Kolegium stanęło na stanowisku, że zaistniała przeszkoda rozpoznania odwołania wniesionego przez skarżącą. Uznano, że odwołanie zostało wniesione przez osobę do tego nieuprawnioną – prezesa zarządu spółki. Uprzednio wezwany prezes zarządu spółki – L. K. nadesłał podpisane przez siebie odwołanie oraz pełnomocnictwo wystawione przez zarząd spółki. W pełnomocnictwie tym zarząd reprezentowany przez dwóch członków (P. B. oraz M. M. – ujawnieni w KRS jako członkowie zarządu spółki) umocował prezesa zarządu, do reprezentowania spółki przed wszystkimi organami administracji publicznej we wszelkich sprawach (k. 31 akt adm. organu II instancji). SKO wywiodło z tego nieuprawnione działanie prezesa zarządu spółki.
Z kolei skarżąca kwestionuje taką argumentację twierdząc, że L. K. (w kontekście udzielonego mu pełnomocnictwa przez 2 pozostałych członków zarządu spółki) działał jako pełnomocnik, a nie organ spółki. Sąd w pełni podziela punkt widzenia skarżącej.
Sąd nie akceptuje poglądu SKO przedstawionego w piśmie, w jakim pozostawiono odwołanie bez rozpoznania. Kolegium powołało uchwałę Sądu Najwyższego z 23 sierpnia 2006 r. o sygn. akt III CZP 68/06 (zob. LEX nr 190509). Sąd Najwyższy stwierdził w tej uchwale, że aby pełnomocnictwo udzielone członkowi zarządu spółki do reprezentowania spółki w ściśle określonej czynności prawnej poprzez pozostałych członków zarządu tej spółki było ważne i skuteczne, musi mieć ono charakter pełnomocnictwa rodzajowego lub szczególnego. Sąd w składzie orzekającym nie podejmuje się oceny przywołanej uchwały, lecz pragnie podkreślić, że została ona podjęta na gruncie przepisów prawa handlowego i cywilnego, nie zaś postępowania administracyjnego.
Wobec tego, nie może ona wywoływać takich samych skutków na gruncie prawa administracyjnego. Oczywistym jest, że podział prawa powszechnie obowiązującego na prawo cywilne, administracyjne i inne gałęzie jest umowny, bowiem obowiązuje tylko jeden system prawny (J. Filipek, Strona w postępowaniu administracyjnym, "Państwo i Prawo" 1979, nr 11, s. 44). Taka konstatacja wskazywałaby na zasadność przeniesienia skutków uchwały Sądu Najwyższego na grunt niniejszej sprawy, lecz należy mieć na względzie, że w K.p.a. osobno uregulowano zagadnienie pełnomocnictwa, które w przeciwieństwie do K.c., jest dalece odformalizowane. Z tego też względu uchwała Sądu Najwyższego nie może odnieść takich skutków, jak miałoby to miejsce na gruncie prawa handlowego, czy cywilnego.
Jak wskazuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, instytucja pełnomocnictwa w postępowaniu administracyjnym ma charakter odformalizowany. W razie wątpliwości treść pełnomocnictwa musi być odczytywana w kontekście faktycznym danej sprawy i prawdopodobnych intencji mocodawcy, w szczególności jego obiektywnie pojmowanego interesu. Organ powinien także uwzględnić, czy w świetle pełnomocnictwa umocowana nim osoba działa w sposób korzystny dla mocodawcy. Jeżeli bowiem osoba, przedstawiająca wystawione dla niej pełnomocnictwo do działania, podejmuje na jego podstawie czynności mieszczące się w prawdopodobnych intencjach mocodawcy i na rzecz jego obiektywnie pojmowanego interesu - to wątpliwości, co do zakresu pełnomocnictwa, organ administracji publicznej jest obowiązany przesądzić na rzecz przyjęcia, że ta osoba została umocowana w sprawie (wyrok NSA z 6 października 2022 r., sygn. akt III FSK 988/21, wyrok NSA z 16 października 2024 r., sygn. akt III OSK 4472/21, publ.: http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Zgodnie z art. 32 K.p.a. strona może działać przez pełnomocnika, chyba, że charakter czynności wymaga jej osobistego działania. Przepis ten nie wymaga znanego procedurze sądowej, czy w prawie cywilnym, rozróżnienia pełnomocnictw ogólnego od szczególnego, ale jednocześnie nie ogranicza w swej treści zakresu pełnomocnictwa. Przyjąć zatem należy, że pełnomocnictwo udzielone przez stronę w postępowaniu administracyjnym może obejmować upoważnienie do prowadzenia wszelkich spraw w imieniu strony lub do prowadzenia poszczególnych spraw albo też ich części bądź tylko niektórych czynności procesowych. Dla wykazania, że pełnomocnik został dla strony ustanowiony niezbędne jest okazanie dokumentu stwierdzającego ustanowienie takiego pełnomocnika. Z momentem przedstawienia pełnomocnictwa przez mocodawcę pełnomocnik wykazuje umocowanie do działania w postępowaniu, a organ uzyskuje możliwość zbadania prawidłowości i zakresu pełnomocnictwa.
Należy odróżnić stosunek pełnomocnictwa istniejący pomiędzy mocodawcą a pełnomocnikiem od ustanowienia pełnomocnika w postępowaniu. Pełnomocnictwo, aby mogło wywrzeć skutek w postępowaniu musi zostać uzewnętrznione, czyli informacja o jego istnieniu musi dotrzeć do organu po myśli art. 33 § 2 K.p.a. Informacja ta zgodnie z obowiązującą w postępowaniu administracyjnym zasadą pisemności (art. 14 § 1 K.p.a.) musi znaleźć odzwierciedlenie w aktach sprawy (wyrok WSA w Poznaniu z 18 marca 2025 r., sygn. akt III SA/Po 570/24, publ. jak wyżej).
W niniejszej sprawie zarząd spółki udzielił pełnomocnictwa prezesowi zarządu do reprezentowania spółki we wszystkich sprawach przed wszystkimi polskimi organami administracji publicznej. We wprowadzeniu do wyliczenia tego dokumentu wskazano co prawda, że jest to pełnomocnictwo ogólne, ale dla potrzeb postępowania administracyjnego nie można tego odnosić do skuteczności czynności dokonywanych w postępowaniu, kiedy w dalszej części (w ostatnim punkcie pełnomocnictwa) określono uprawnienie do reprezentowania spółki przed organami administracji publicznej we wszystkich sprawach. Zgodnie z danymi zawartymi w KRS, spółka jest reprezentowana przez dwóch członków zarządu albo przez prezesa wespół z innym członkiem zarządu. W myśl tak umocowanego prawa zarządu do reprezentacji spółki, zarząd udzielił pełnomocnictwo prezesowi, określając przy tym zakres działania. Jest to w pełni skutecznie udzielone pełnomocnictwo prezesowi zarządu spółki – L. K., który działa w przedmiotowym administracyjnym postępowaniu odwoławczym nie jako zarząd, ale jako osoba fizyczna reprezentująca spółkę, przy czym pełnomocnikiem może być każda osoba fizyczna posiadająca zdolność do czynności prawnych.
Należy wskazać, że osoby udzielające prezesowi zarządu pełnomocnictwa (P. B. oraz M. M.) to cudzoziemcy, w związku z czym – jak można przypuszczać - działali oni w zaufaniu do organów państwa, że prezes zarządu będzie skutecznie uprawniony do wykonywania czynności w imieniu spółki, bez konieczności każdorazowego udziału dwóch członków zarządu. Charakter pełnomocnictwa tylko to potwierdza, ponieważ L. K. działa w imieniu skarżącej wyłącznie jako pełnomocnik. Zasady reprezentacji spółki nie doznają w tym miejscu żadnego uszczerbku.
W związku z powyższym Sąd nie podzielił argumentacji Kolegium. Rację ma skarżąca, że jej prezes działał jako prawidłowo umocowany do reprezentowania jej w postępowaniu administracyjnym pełnomocnik. Niezasadnie uznano, że skarżąca nie uzupełniła braków formalnych w odwoławczym postepowaniu administracyjnym. Bynajmniej, skarżąca dowiodła, że L. K. był uprawniony do sporządzenia, podpisania i wniesienia odwołania w imieniu spółki, bowiem jest jej prawidłowo ustanowionym pełnomocnikiem. Przepisy K.p.a. nie znają rozróżnienia pełnomocnictw, a więc nie można z tego wywodzić, że należy jasno określić jego zakres, aby można było z tego wywodzić skuteczność czynności dokonywanych w toku postępowania.
Uznając, że SKO niezasadnie zastosowało art. 64 § 2 K.p.a., Sąd, na podstawie art. 149 § 1 pkt 3 i art. 149 § 1a P.p.s.a. stwierdził, iż SKO dopuściło się bezczynności w związku z nierozpoznaniem odwołania skarżącej od decyzji Burmistrza. Dnia 15 stycznia 2026 r. do Biura SKO wpłynęło odwołanie. W myśl art. 35 § 3 K.p.a., organ odwoławczy miał miesiąc na rozpoznanie odwołania. Mając na uwadze to, że dzień 15 lutego 2026 r. przypadał w niedzielę, to czas na wydanie decyzji administracyjnej mijał z upływem 16 lutego 2026 r. Do tego czasu nie wydano decyzji, a jednocześnie SKO nie dopełniło obowiązku z art. 36 § 1 K.p.a. Stan bezczynności jest zatem obiektywny.
Bezczynności SKO nie można jednak przypisać charakteru rażącego naruszenia prawa. Kwalifikacja naruszenia prawa jako rażącego musi posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego jako zwykłe naruszenie. Rażącym naruszeniem prawa jest naruszenie ciężkie, które nosi cechy oczywistej i wyraźnej sprzeczności z obowiązującym prawem, niezasługujące na zaakceptowanie w demokratycznym państwie prawa i wywołujące dotkliwe skutki społeczne lub indywidualne (por. B. Adamiak i J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 1998 r., s. 808-812). Dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych terminów załatwienia sprawy albo tylko pozostawanie w przewlekłości (por. wyrok WSA w Gliwicach z 5 grudnia 2019 r., sygn. akt III SAB/Gl 285/19, zob. także wyrok WSA we Wrocławiu z 9 stycznia 2020 r., sygn. akt III SAB/Wr 1110/19, publ. j.w.).
By zatem przypisać opieszałości SKO znamiona rażącego naruszenia prawa, jego postawę musiałaby cechować długotrwała i niezrozumiała bierność. Organ II instancji musiałby celowo podejmować działania pozorne, takie, które oczywiście nie prowadzą do załatwienia sprawy. Kolegium jak każdy podmiot prawa, ma prawo do posiadania własnego poglądu na temat stosowania przepisów prawa. Jego stanowisko na temat interpretacji treści pełnomocnictwa udzielonego prezesowi zarządu spółki, choć w ocenie Sądu błędne, zostało przezeń wyrażone jako znajdujące poparcie na gruncie prawa cywilnego, czy handlowego. To z kolei znalazło odzwierciedlenie w metodyce postępowania Kolegium w sprawie skutkujący wadliwym pozostawieniem odwołania bez rozpoznania. Ów błąd co do rozumienia przepisów prawa nie może być poczytywany organowi jako celowe zaniechanie, prowadzące do uznania, iż bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa.
Jednocześnie, skoro do dnia wyrokowania przez tutejszy Sąd odwołanie od decyzji organu I instancji nie zostało rozpoznane Kolegium, należało - na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 P.p.s.a. - zobowiązać SKO do rozpatrzenia odwołania w terminie miesiąca od dnia zwrotu akt sprawy wraz z odpisem prawomocnego orzeczenia (pkt 2. sentencji wyroku). Kolegium, zgodnie z art. 17 pkt 1 w związku z art. 127 § 2 K.p.a., ma obowiązek rozpoznać odwołanie od decyzji organu I instancji. Należało zatem zobowiązać SKO do wykonania ciążącego na nim obowiązku prawnego.
Sąd na podstawie art. 151 w związku z art. 149 § 1 pkt 3 oraz art. 149 § 2 P.p.s.a. oddalił skargę w pozostałym zakresie, tj. w zakresie żądania stwierdzenia, że SKO dopuściło się przewlekłego prowadzenia postępowania administracyjnego oraz wymierzenia organowi grzywny w wysokości 10.000 zł. Po pierwsze, zdaniem Sądu SKO nie prowadziło postępowania przewlekle. ten bowiem rodzaj opieszałości objawia się nieuzasadnionym odwlekaniem podejmowania czynności w toku postępowania. Takiego zaś stanu zaniechania – wobec pozostawienia odwołania skarżącej bez rozpoznania - Sąd nie stwierdził. Odwołanie wpłynęło do Kolegium 15 stycznia 2026 r. Te zaś dnia 3 lutego 2026 r. wezwało skarżącą do uzupełnienia braków formalnych. Podjęto zatem działania w toku postępowania. Odstęp trzech tygodni nie stanowi przewlekłości. Odpowiedź na wezwanie SKO wpłynęła 18 lutego 2026 r., a już dwa dni później SKO, na podstawie art. 64 § 2 K.p.a., pozostawiło odwołanie bez rozpoznania. Nie sposób zatem stwierdzić, by SKO popadło w stan przewlekłości.
Nie zasługiwał również na uwzględnienie wniosek skarżącej o wymierzenie organowi II instancji grzywny, skoro nie doszło do rażącego naruszenia prawa. Dodatkowo, z uwagi na fakt, że wysokość wymierzenia organowi grzywny jest pozostawiona dyskrecjonalnej władzy Sądu, a skarżąca nie umotywowała zasadności oczekiwanej wysokości grzywny, Sąd przyjął, że w zakresie tym skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W sytuacji, w której Sąd orzeka w ramach uznaniowości, ciężar przekonania Sądu o zasadności zastosowania środków dyscyplinujących spoczywa na wnioskodawcy.
Grzywna, o której mowa w art. 149 § 2 P.p.s.a., jest środkiem dyscyplinująco-represyjnym o charakterze dodatkowym, który powinien być stosowany z rozwagą, a więc w szczególnie drastycznych przypadkach zwłoki organu w załatwieniu sprawy. Odnosić go należy do sytuacji, gdy oceniając całokształt działań organu, można dojść do przekonania, że działania te noszą znamiona celowego unikania podjęcia rozstrzygnięcia w sprawie, co stanowi zaprzeczenie zasady demokratycznego państwa prawnego, a jednocześnie nadal pozostaje obawa, że bez tej dodatkowej sankcji organ nadal nie będzie respektować obowiązków wynikających z przepisów prawa (zob. wyrok NSA z dnia 28 lipca 2020 r., sygn. akt II GSK 127/20, publ. jw.).
O kosztach postępowania sądowego w kwocie 580 zł Sąd orzekł zaś na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 P.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 ze zm.).