Uzasadnienie
Wyrokiem z 24 czerwca 2026 r. sygn. akt II SA/Gd 101/26 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę A. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku z 25 listopada 2025 r. sygn. akt SKO Gd/1581/25 w przedmiocie warunków zabudowy. W związku z wnioskiem pełnomocnika Skarżącej zawartym w skardze (s. 3 skargi in medio) wyrok wydano w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym. Sentencję wyroku wysłano na adres kancelarii pełnomocnika Skarżącej w dniu 25 czerwca 2026 r. Przesyłkę doręczono w dniu 8 lipca 2026 r. (vide: zwrotne potwierdzenie odbioru, k. nr 65 akt).
Wobec braku wniosku o uzasadnienie ww. wyroku uprawomocnił się on w dniu 25 lipca 2026 r.
Pismem z 19 sierpnia 2026 r., nadanym w dniu 21 sierpnia 2026 r., pełnomocnik Skarżącej wniósł o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia ww. wyroku. W uzasadnieniu wyjaśniono, iż uchybienie nastąpiło bez winy Skarżącej. W okresie biegu terminu do złożenia przedmiotowego wniosku pełnomocnik Skarżącej nie pozostawał bezczynny, bowiem w dniu 11 lipca 2026 r. pełnomocnik skontaktował się ze Skarżącą za pośrednictwem poczty elektronicznej informując o zapadłym orzeczeniu oraz możliwości złożenia wniosku o sporządzenie i doręczenie jego uzasadnienia zwracając się do Mocodawcy o udzielenie dyspozycji co do podjęcia czynności procesowej.
W ocenie pełnomocnika, nie sposób zatem przyjąć, że uchybienie terminowi było następstwem przeoczenia terminu, braku należytej staranności lub zaniechania po stronie pełnomocnika. Z kolei brak odpowiedzi Skarżącej nie wynikał ze świadomego zaniechania pełnomocnika ani z decyzji o rezygnacji z prawa do uzyskania wyroku. Jednakże w okresie, gdy wiadomość została wysłana i w którym upływał termin procesowy Skarżąca przebywała na urlopie wypoczynkowym poza miejscem swojego zamieszkania i pozostawała faktycznie poza zasięgiem umożliwiającym korzystanie z poczty elektronicznej oraz bieżącą komunikację z pełnomocnikiem.
W konsekwencji, zdaniem pełnomocnika, Skarżąca nie miała rzeczywistej możliwości zapoznania się z przedmiotową wiadomością, a tym samym nie mogła przed upływem terminu udzielić odpowiedzi pełnomocnikowi przekazując dyspozycje.
W ocenie pełnomocnika, opisana okoliczność ma zasadnicze znaczenie dla oceny braku winy Skarżącej. Nie chodzi bowiem o sytuację, w której Skarżąca otrzymała informację o konieczności podjęcia czynności procesowej, lecz z własnej woli lub wskutek niedbalstwa nie odpowiedziała pełnomocnikowi. Skarżąca nie miała bowiem faktycznej możliwości zapoznania się z informacją od pełnomocnika w czasie, w którym możliwe było jeszcze skuteczne dokonanie czynności procesowej. Jednocześnie wskazano, że Skarżąca ma świadomość, iż działania i zaniechania profesjonalnego pełnomocnika mogą obciążać stronę. Nie oznacza to jednak, że każde uchybienie terminowi dokonane w toku reprezentacji strony automatycznie wyłącza możliwość przywrócenia terminu. Decydujące znaczenie ma bowiem ustalenie, czy w konkretnych okolicznościach sprawy uchybienie było zawinione oraz czy stronie lub jej pełnomocnikowi można przypisać niedochowanie wymaganej staranności.
Pełnomocnik zauważył ponadto, że po ustaniu przeszkody zarówno Skarżąca, jak i jej pełnomocnik podjęli niezwłoczne działania zmierzające do usunięcia skutków uchybienia a czynność procesowa została podjęta bez zbędnej zwłoki.
Do wniosku załączono wydruk z 21 sierpnia 2026 r. wiadomości wysłanej z adresu poczty elektronicznej pełnomocnika na adres poczty elektronicznej Skarżącej w dniu 11 lipca 2026 r. o godz. 16:19.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje
Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 143), dalej jako "p.p.s.a.", jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Z treści art. 87 p.p.s.a. wynika natomiast, że warunkiem przywrócenia uchybionego terminu do dokonania określonej czynności jest spełnienie łącznie następujących przesłanek: wniesienie przez stronę wniosku o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od ustania przeszkody, która uniemożliwiła dochowanie terminu, dokonanie jednocześnie czynności, której w zakreślonym terminie nie dokonano, oraz uprawdopodobnienie, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony. Dla przywrócenia terminu konieczne jest, aby wskazane przesłanki były spełnione łącznie. W braku spełnienia którejkolwiek z przesłanek następuje odmowa przywrócenia terminu, bądź też, w przypadku wniosku spóźnionego lub z mocy ustawy niedopuszczalnego, odrzucenie (art. 88 p.p.s.a.).
W niniejszej sprawie bezspornie odpis wyroku wydanego na posiedzeniu niejawnym doręczono pełnomocnikowi Skarżącej w dniu 8 lipca 2026 r. W konsekwencji, zgodnie z art. 141 § 2 p.p.s.a., powyższe zdarzenie zapoczątkowało bieg 7-dniowego terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie tego wyroku, co byłoby warunkiem koniecznym wniesienia ewentualnego środka zaskarżenia. Poza sporem jest również fakt, iż w ww. ustawowym terminie, tj. do dnia 15 lipca 2026 r. włącznie, ani pełnomocnik Skarżącej ani Skarżąca osobiście ani żadna ze stron postępowania nie wniosły o sporządzenie uzasadnienia ww. wyroku.
Po pierwsze, wniosek z 19 sierpnia 2026 r. o przywrócenie uchybionego terminu nadano w dniu 21 sierpnia 2026 r. Jednakże w obszernym uzasadnieniu wniosku pełnomocnik nigdzie nie wskazał, kiedy ustała przyczyna uchybienia terminowi, od której należy liczyć 7-dniowy termin do złożenia wniosku o przywrócenie uchybionego terminu. Tym samym Sąd nie ma możliwości oceny, czy pełnomocnik Skarżącej złożył wniosek w terminie, o którym mowa w art. 87 § 1 p.p.s.a.
Po drugie, niewątpliwie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu pełnomocnik Skarżącej dokonał czynności, której nie dokonał w terminie, bowiem wniósł o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia wyroku.
Po trzecie, w ocenie Sądu, pełnomocnik Skarżącej nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. W orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się bowiem, że przesłanka braku winy w uchybieniu terminu powinna być oceniana na tle wszystkich okoliczności danej sprawy, z uwzględnieniem obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy i przy rozważeniu uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem (por. postanowienie NSA z 24 marca 2004 r. sygn. akt FZ 13/04, orzeczenia.nsa.gov.pl). O braku winy można mówić wyłącznie wtedy, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody, której strona nie mogła przezwyciężyć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Warunek braku winy wymaga uprawdopodobnienia, że pomimo dołożenia szczególnej staranności przy prowadzeniu własnej sprawy wystąpiły okoliczności od strony niezależne, które uniemożliwiły dochowania tej staranności.
Zatem strona wnioskująca o przywrócenie terminu powinna przedstawić okoliczności, poparte argumentacją lub dokumentami źródłowymi, na podstawie których możliwe będzie uznanie, że powołane we wniosku okoliczności faktycznie wystąpiły.
Co szczególnie istotne, w niniejszej sprawie Skarżąca jest reprezentowana przez adwokata, tj. pełnomocnika profesjonalnego. Sąd w pełni podziela pogląd wyrażony przez NSA, iż w przypadku, gdy strona jest reprezentowana przez pełnomocnika, sąd musi mieć na uwadze działania pełnomocnika. Dodatkowo, gdy jest to pełnomocnik profesjonalny, przy ocenie możliwości przywrócenia terminu (również przy ocenie formalnych aspektów wniosku) należy uwzględniać wiedzę i konieczność zachowania należytej staranności przez tego pełnomocnika (zob. postanowienie NSA z 23 września 2014 r. sygn. akt II GZ 523/14, orzeczenia.nsa.gov.pl).
Przekładając powyższe na okoliczności niniejszej sprawy Sąd uznał, że pełnomocnik Skarżącej nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. Zdaniem pełnomocnika, okolicznością uprawdopodobniającą brak jego winy jest to, że w okresie biegu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku wysłał Skarżącej wiadomość za pomocą poczty elektronicznej z zapytaniem o dyspozycje. Z kolei brak winy Skarżącej uprawdopodobnił tym, że przebywała ona "poza zasięgiem", co uniemożliwiało jej korzystanie z poczty elektronicznej oraz bieżącą komunikację.
Z powyższym stanowiskiem nie można się zgodzić. O ile faktycznie pełnomocnikowi nie można zarzucić, że przeoczył termin i pozostawał w tym okresie bezczynny, to należy ocenić jego zachowanie w kontekście całej sytuacji. Przede wszystkim pełnomocnik ograniczył się do wysłania jednej wiadomości za pomocą poczty elektronicznej na adres Skarżącej. Termin do złożenia wniosku biegł od 9 (czwartek) do 15 (środa) lipca 2026 r. włącznie. Z załączonego do wniosku wydruku wynika, że – pomimo zaledwie 7-dniowego terminu – pełnomocnik wysłał wiadomość do Skarżącej w dniu 11 lipca 2026 r. o godz. 16:19, tj. w sobotę po południu, która to okoliczność także ma wpływ na to, kiedy klientka mogła zapoznać się z wiadomością. Z doświadczenia życiowego wynika ponadto, że w dzisiejszych czasach jest wiele środków komunikacji i trudno wyobrazić sobie, żeby pełnomocnik profesjonalny miał kontakt ze swojej klientką jedynie za pośrednictwem poczty elektronicznej.
Wszak w pilnych sytuacjach wskazany jest kontakt telefoniczny, a w przypadku niemożności połączenia – wysłanie wiadomości tekstowej z prośbą o pilny kontakt. Tymczasem w niniejszej sprawie pełnomocnik nie podjął innych prób kontaktu niż wysłanie w weekendowe popołudnie jednej wiadomości pocztą elektroniczną.
Ponadto, pełnomocnik w żaden sposób nie uprawdopodobnił, że jego klientka faktycznie przebywała w miejscu "poza zasięgiem". Pełnomocnik nie wskazał Sądowi żadnego argumentu, np. podając nazwę regionu czy kraju, gdzie miała przebywać Skarżąca a co mogłoby w pewnych miejscach uzasadniać faktyczne kłopoty z zasięgiem. Sąd nie ma wiedzy kiedy Skarżąca wyjechała oraz kiedy wróciła "do zasięgu" i kiedy podjęła kontakt ze swoim pełnomocnikiem.
Natomiast niezależnie od powyższego należy również zauważyć, że zaplanowany wyjazd na urlop nie jest okolicznością wyłączającą winę w uchybieniu terminu. Strona należycie dbająca o swoje interesy po to ustanawia pełnomocnika (profesjonalnego bądź osobę ze swojej rodziny), aby ten czuwał nad jej sprawą podczas jej nieobecności. W orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, iż do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in. stany nadzwyczajne, takie jak kataklizmy, problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą. Z pewnością zaplanowany wyjazd, w szczególności do miejsca "poza zasięgiem", nie jest okolicznością braku winy (zob. postanowienie NSA z 25 lutego 2014 r. sygn. akt I OZ 103/14, orzeczenia.nsa.gov.pl).
Ponadto, pełnomocnik profesjonalny miał wiedzę o terminie posiedzenia niejawnego (o które sam wnioskował) od dnia 26 maja 2026 r. (vide: zwrotne potwierdzenie odbioru informacji o terminie posiedzenia i składzie orzekającym, k. nr 50 akt), co również mogło stanowić podstawę do kontaktu z klientką i uprzedzenia jej o możliwych skutkach wydania wyroku.
Dodatkowo można zauważyć, że znajdujący się w aktach sprawy poświadczony za zgodność z oryginałem odpis pełnomocnictwa Skarżącej dla pełnomocnika (k. nr 15 akt) upoważnia go szeroko do reprezentowania Skarżącej w tej konkretnej sprawie m.in. przed sądami administracyjnymi i Naczelnym Sądem Administracyjnym. A zatem można przyjąć domniemanie, że pełnomocnik profesjonalny działający na rzecz swojej klientki mógł – mając świadomość relatywnie krótkiego okresu na złożenie wniosku oraz doniosłych skutków braku takiego wniosku dla dalszego losu sprawy – reprezentować ją wedle swojej najlepszej wiedzy. Aczkolwiek ta kwestia w sposób oczywisty wynika z ustaleń pomiędzy pełnomocnikiem a jego Mandantką, a więc nie wpłynęła na niniejsze orzeczenie.
Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku odrzucił skargę na podstawie art. 86 § 1 p.p.s.a.