Uzasadnienie
Pismem z 18 maja 2026 r. (data wpływu) M. S. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu skargę na bezczynność Prezydenta Miasta Kędzierzyn-Koźle w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej zarzucając naruszenie art. 13 ust. 1, ust. 2 u.d.i.p., art. 61 Konstytucji RP oraz zasady jawności gospodarowania mieniem publicznym.
Skarżący wniósł o zobowiązanie organu do udostępnienia informacji publicznej, stwierdzenie, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, wymierzenie organowi grzywny, przyznanie od organu na jego rzecz sumy pieniężnej w wysokości 3 000 zł oraz zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu wyjaśnił, że 9 grudnia 2025 r. złożył wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej: listy adresów nieruchomości będących w zarządzie miasta (lokale mieszkalne i użytkowe), wysokości obowiązujących stawek czynszu, typu lokali (komunalne, socjalne, TBS itd.), informacji, czy w ramach czynszu uwzględniane są zaliczki na ogrzewanie. Wniosek dotyczył danych zbiorczych i nie obejmował danych osobowych. Do dnia wniesienia skargi organ nie udostępnił żądanej informacji, nie udzielił żadnej odpowiedzi, nie wydał decyzji administracyjnej ani nie poinformował o przedłużeniu terminu. Ponadto skarżący 17 stycznia 2026 r. wniósł ponaglenie, które również pozostało bez odpowiedzi.
Skarżący stwierdził, że żądane dane stanowią informację publiczną, ponieważ dotyczą gospodarowania mieniem komunalnym. Nie obejmują danych osobowych ani informacji pozwalających na identyfikację najemców. W jego ocenie bezczynność ma charakter rażący, ponieważ organ całkowicie zignorował wniosek, nie udostępnił informacji w ustawowym terminie, nie poinformował o przedłużeniu terminu, nie wydał decyzji odmownej oraz zignorował ponaglenie z 17 stycznia 2026 r.
Odnosząc się do zasadności wniosku o wymierzenie grzywny stwierdził, że miałaby ona charakter represyjny, prewencyjny i dyscyplinujący organ. Natomiast z uwagi na to, że bezczynność trwa od wielu miesięcy, wymusiła skierowanie ponaglenia i doprowadziła do konieczności wniesienia skargi, w ocenie skarżącego zasadne staje się przyznanie sumy pieniężnej w wysokości 3 000 zł.
W odpowiedzi na skargę organ, reprezentowany przez pełnomocnika w osobie radcy prawnego, wniósł o jej oddalenie oraz dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z notatki służbowej z 13 maja 2026 r. na okoliczność braku wiedzy organu o złożeniu wniosku, powzięciu o tym wiedzy dopiero w związku z otrzymaniem skargi oraz załatwienia wniosku niezwłocznie po powzięciu wiedzy o złożeniu wniosku.
W uzasadnieniu wyjaśnił, że niezałatwienie wniosku wynikało z faktu, że filtr poczty elektronicznej zakwalifikował wniosek jako tzw. spam z racji jego skierowania do nieoznaczonej i niewiadomej adresatowi liczby odbiorców. W konsekwencji przedmiotowa wiadomość nie została odczytana przez pracowników kancelarii ogólnej Urzędu Miasta Kędzierzyn-Koźle, a samemu wnioskowi nie został nadany właściwy bieg. O tym, że wniosek został złożony, a nie udzielono odpowiedzi, organ dowiedział się dopiero z treści skargi. Otrzymawszy skargę, organ niezwłocznie udzielił informacji objętej wnioskiem. 13 maja 2026 r. właściwa komórka organizacyjna Urzędu Miasta udzieliła wnioskodawcy drogą elektroniczną informacji publicznej objętej wnioskiem.
W odróżnieniu od osób fizycznych, będących (zazwyczaj) adresatami kilkudziesięciu wiadomości typu spam dziennie, urząd obsługujący organ otrzymuje takich wiadomości setki i ich bieżąca analiza przekracza możliwości pracowników urzędu obciążonych bieżącymi zadaniami. Zazwyczaj nadawcy e-maili, nie otrzymując odpowiedzi, kontaktują się osobiście z pracownikami urzędu i wówczas problem zostaje rozwiązany, jednakże skarżący w niniejszej sprawie nie próbował innej formy kontaktu niż e-mail do nieokreślonej liczby odbiorców, a więc jego ewentualne ponaglenia także trafiły do folderu spam.
W ocenie organu, o ile istotnie skarżący nie otrzymał odpowiedzi w terminie, o tyle nie sposób przypisać organowi winy za ten stan rzeczy ani tym bardziej formułować ocen tak krytycznych, jakie zawiera skarga, zwłaszcza, że sprawa została załatwiona, a skarżący otrzymał interesujące go informacje.
W piśmie z 9 czerwca 2026 r. skarżący stwierdził, że z dokumentów przedłożonych przez organ wynika, że wiadomość zawierająca wniosek wpłynęła na serwer pocztowy organu i znajdowała się w jego systemie teleinformatycznym. Organ odnalazł ją podczas późniejszej analizy folderu "spam". Oznacza to, że wniosek został skutecznie doręczony organowi, natomiast nie został przez niego prawidłowo obsłużony wskutek przyjętej organizacji pracy i sposobu obsługi korespondencji elektronicznej. Ponadto ryzyko związane z funkcjonowaniem filtrów antyspamowych obciąża organ administracji publicznej, a nie obywatela korzystającego z konstytucyjnego prawa dostępu do informacji publicznej. Organ wykonujący zadania publiczne powinien tak zorganizować obsługę oficjalnych skrzynek poczty elektronicznej, aby korespondencja kierowana na wskazane przez niego adresy była monitorowana i podlegała okresowej weryfikacji, również w zakresie wiadomości zakwalifikowanych przez system jako spam.
Okoliczność skierowania pierwotnego wniosku do większej liczby adresatów pozostaje bez znaczenia dla skuteczności złożenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Przepisy prawa nie zakazują skierowania identycznego wniosku do wielu podmiotów zobowiązanych do udostępniania informacji publicznej. Co więcej, identyczny wniosek został skierowany do innych jednostek samorządu terytorialnego oraz podmiotów zobowiązanych do udostępniania informacji publicznej. Pozostali adresaci odebrali wiadomość, rozpoznali wniosek i udzielili odpowiedzi. Oznacza to, że wskazywane przez organ okoliczności nie stanowiły przeszkody dla prawidłowego odbioru i obsługi korespondencji przez inne podmioty publiczne.
Skarżący dodał również, że twierdzenie organu, że ewentualne ponaglenie miało trafiać do folderu spam z tych samych przyczyn, co pierwotny wniosek, nie odpowiada rzeczywistości. O ile wniosek został wysłany do większej liczby adresatów, o tyle późniejsze przypomnienie zostało skierowane już wyłącznie do organu. Nie mogło zatem zostać zakwalifikowane jako spam z powodu rozesłania wiadomości do nieoznaczonej liczby odbiorców. Okoliczność ta podważa wiarygodność argumentacji przedstawionej przez organ
Jednocześnie skarżący stwierdził, że nieprawdziwe jest twierdzenie organu, jakoby po uzyskaniu wiedzy o sprawie udostępnił informację objętą wnioskiem. Skarżący wnosił o udostępnienie informacji dotyczących wysokości obowiązujących stawek czynszu, a z dokumentów przekazanych przez organ wynika, że nie udostępniono danych o rzeczywiście stosowanych stawkach czynszu, lecz jedynie dane dotyczące "stawki bazowej czynszu najmu za 1 m2 powierzchni użytkowej lokalu". Organ sam posłużył się takim określeniem w legendzie u dołu przekazanego zestawienia. Oznacza to, że przekazane dane nie przedstawiają faktycznych stawek czynszu stosowanych wobec poszczególnych lokali, lecz wyłącznie wartość bazową służącą do ich ustalania.
Skarżący nie wnosił o udostępnienie stawki bazowej wynikającej z obowiązujących regulacji. Przedmiotem wniosku były obowiązujące stawki czynszu, a więc informacje odzwierciedlające rzeczywiste warunki najmu lokali pozostających w zasobie gminnym. Nie można uznać za wykonanie obowiązku informacyjnego przekazania informacji innej niż objęta wnioskiem. Organ nie wykazał zatem, aby rzeczywiście udostępnił informację publiczną, której dotyczył wniosek z dnia 9 grudnia 2025 r. W konsekwencji twierdzenie organu, że bezczynność została usunięta, jest co najmniej przedwczesne. Przekazane dokumenty nie potwierdzają bowiem, aby skarżący otrzymał informacje objęte swoim żądaniem.
Ponadto okoliczność późniejszego przesłania jakiejkolwiek odpowiedzi po wniesieniu skargi nie eliminuje wcześniejszej bezczynności. Przeciwnie, potwierdza, że organ przez wiele miesięcy nie podjął żadnych czynności zmierzających do załatwienia sprawy, a reakcja nastąpiła dopiero po wszczęciu postępowania sądowoadministracyjnego. Organ koncentruje się na próbie usprawiedliwienia własnych zaniedbań organizacyjnych, nie kwestionując przy tym samego faktu wielomiesięcznego braku reakcji na wniosek. Wielomiesięczny brak reakcji na prawidłowo doręczony wniosek nie może być usprawiedliwiany wadliwym działaniem filtrów antyspamowych ani brakiem procedur umożliwiających wychwycenie błędnie zakwalifikowanej korespondencji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje
Sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, stosownie do art. 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tj. Dz. U. z 2024 r., poz. 1267). Kontrola ta obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy w zakresie określonym w art. 3 § 2 pkt 8 i 9 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj. Dz. U. z 2026 r., poz. 143 z zm.) – w skrócie: "p.p.s.a.".
Stosownie do treści art. 119 pkt 4 ustawy p.p.s.a. sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania. Z tego względu Sąd rozpoznał sprawę w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym – bez wyznaczania rozprawy.
Zgodnie z treścią art. 149 § 1 ustawy p.p.s.a. sąd, uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1-4 albo na przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 4a ustawy p.p.s.a. zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu, interpretacji albo do dokonania czynności lub zobowiązuje organ do stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa oraz stwierdza, że organ dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania. Jednocześnie sąd stwierdza, czy bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa (art. 149 § 1a ustawy p.p.s.a.).
Problematyka dostępu do informacji publicznej została unormowana przez ustawodawcę w przepisach ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zgodnie z treścią art. 1 u.d.i.p. każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu i ponownemu wykorzystywaniu na zasadach i w trybie określonych w niniejszej ustawie. Pojęcie informacji publicznej jest ujmowane szeroko i odnosi się do wszelkich spraw publicznych również wówczas, gdy wiadomość ta nie została wytworzona przez podmioty publiczne, a jedynie odnosi się do nich. Prawo do informacji publicznej obejmuje m.in. dostęp do dokumentów, zarówno tych bezpośrednio wytworzonych przez organ, tych, których organ używa przy realizacji zadań przewidzianych prawem, jak i tych, które tylko w części dotyczą organu, nawet, gdy nie pochodzą wprost od niego. O zakwalifikowaniu określonej informacji jako podlegającej udostępnieniu decyduje treść i charakter informacji.
Zawartą w art. 1 ust. 1 u.d.i.p. ogólną definicję doprecyzowuje art. 6 ust. 1 powołanej ustawy, który wymienia rodzaje spraw, jakich mogą dotyczyć informacje o charakterze informacji publicznych. Za informację taką uznaje się wszelkie informacje wytworzone przez władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne, a także inne podmioty, które wykonują funkcje publiczne lub gospodarują mieniem publicznym (komunalnym bądź Skarbu Państwa), jak również informacje odnoszące się do wspomnianych władz, osób i innych podmiotów, niezależnie od tego, przez kogo zostały wytworzone. Tak więc pojęcie informacji publicznej odnosi się do wszelkich spraw publicznych, również wówczas, gdy informacja nie została wytworzona przez podmioty publiczne, a jedynie się do nich odnosi. Wspomniana wykładnia pojęcia informacji publicznej opiera się przede wszystkim na treści art. 61 Konstytucji RP, wskazującego jako kryterium udostępniania informacji, czy dotyczy ona działalności organów władzy publicznej lub osób pełniących funkcje publiczne.
Udostępnianie informacji publicznych, jak stanowi art. 7 u.d.i.p., następuje w drodze: ogłaszania informacji publicznych, w tym dokumentów urzędowych, w Biuletynie Informacji Publicznej (pkt 1), udostępniania na wniosek zainteresowanego podmiotu, o którym mowa w art. 10 oraz stosownie do art. 11 przez wyłożenie lub wywieszenie w miejscach ogólnie dostępnych, jak również przez zainstalowane w miejscach ogólnie dostępnych urządzenia umożliwiające zapoznanie się z tą informacją (pkt 2), wstępu na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów i udostępniania materiałów, w tym audiowizualnych i teleinformatycznych, dokumentujących te posiedzenia; udostępniania w "portalu danych" (pkt 4).
Według art. 13 u.d.i.p. udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku (ust. 1). Jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w terminie określonym w ust. 1, podmiot obowiązany do jej udostępnienia powiadamia w tym terminie o powodach opóźnienia oraz o terminie, w jakim udostępni informację, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku (ust. 2). Udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje w sposób i w formie zgodnej z wnioskiem, chyba że środki techniczne, którymi dysponuje podmiot obowiązany do udostępnienia nie umożliwiają udostępnienia informacji w sposób i w formie określonych we wniosku (art. 14 ust. 1).
Ustawa o dostępie do informacji publicznych wymienia trzy formy załatwienia sprawy w przedmiocie udzielenia informacji na wniosek zainteresowanego podmiotu. Mianowicie organ, do którego wniesiono wniosek, winien udostępnić tę informację w formie czynności materialno-technicznej (art. 10 u.d.i.p.) bądź też odmówić jej udostępnienia (art. 16 ust. 1 u.d.i.p.) albo umorzyć postępowanie (art. 14 ust. 2 w zw. z art. 16 ust. 1 u.d.i.p.).
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy Sąd stwierdza, że Prezydenta Miasta Kędzierzyn-Koźle, bez wątpienia należy do kręgu podmiotów zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej, o jakich mowa w art. 4 ust. 1 pkt 4 u.d.i.p. Również nieudostępnione w pełnym zakresie informacje, których udzielenia domagał się skarżący we wniosku z dnia 9 grudnia 2025 r., stanowią w ocenie Sądu informację publiczną w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. f u.d.i.p., gdyż listy adresów nieruchomości będących w zarządzie miasta z podziałem na lokale mieszkalne i użytkowe, wysokości obowiązujących stawek czynszu, typu lokali (komunalne, socjalne, TBS itd.) i informacja, czy w ramach czynszu uwzględniane są zaliczki na ogrzewanie niewątpliwie związane są z majątkiem którym dysponuje samorząd. Powyższe nie jest kwestionowane przez żadną ze stron postępowania. Jednocześnie organ nie wykazał zaistnienia jakichkolwiek przewidzianych prawem przesłanek wyłączających lub ograniczających możliwość udzielenia żądanych informacji w spornym zakresie.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do żądania oznaczonego jako punkt pierwszy wniosku, należy wskazać, że organ przesłał skarżącemu listę adresów nieruchomości będących w zarządzie miasta. Nie oznacza to jednak pełnego wykonania obowiązku informacyjnego, skoro skarżący wyraźnie żądał doręczenia tej listy z podziałem na lokale mieszkalne i użytkowe. Z akt sprawy, w tym z treści odpowiedzi organu, nie wynika jednoznacznie, czy gmina posiada lokale użytkowe czy też nie. W tym zakresie odpowiedź organu ma zatem charakter niepełny. Organ powinien był wprost wskazać, stworzyć listę z podziałem na lokale użytkowe i mieszkalne, albo wyjaśnić, że w gminie nie ma żadnych lokali o charakterze użytkowym.
W zakresie punktu drugiego wniosku odpowiedź organu także jest niepełna, gdyż organ podał jedynie stawki dla lokali wynajmowanych na czas nieoznaczony w sposób jednoznaczny. Stawki dla lokali wynajmowanych na czas oznaczony zostały podane w przedziałach, które nie są odpowiedzią na wniosek, z którego treści wynika, że mają być one jednoznaczne. Także punkt trzeci wniosku nie został zrealizowany w pełni, gdyż przesłana tabela będąca odpowiedzią na wniosek skarżącego nie zawiera podziału na typ lokalu (komunalne, socjalne, TBS itd.) i tak jak wcześniej Sąd wskazał, z akt sprawy nie wynika, dlaczego taki podział nie został wprowadzony do tabeli. Na punkt czwarty organ odpowiedział.
Sąd podkreśla, że informacja publiczna udostępniana na wniosek powinna odpowiadać treści żądania. Odpowiedź ogólna, opisowa lub odnosząca się jedynie do szerszego kontekstu sprawy nie zastępuje obowiązku udostępnienia konkretnych danych, o które wystąpiono.
W konsekwencji organ pozostawał w bezczynności w zakresie, w jakim nie udzielił odpowiedzi pełnej i adekwatnej do poszczególnych punktów wniosku. Bezczynność w sprawach dostępu do informacji publicznej zachodzi nie tylko wtedy, gdy organ całkowicie milczy, lecz także wtedy, gdy udzielona odpowiedź nie realizuje żądania, jest pozorna, niepełna albo odnosi się do innych okoliczności niż wskazane we wniosku. Załatwienie wniosku wymaga bowiem dokonania jednej z czynności przewidzianych przez ustawę: udostępnienia informacji, poinformowania o jej braku, prawidłowego wskazania miejsca jej publikacji albo wydania decyzji odmownej, jeżeli zachodzą ku temu podstawy.
Z uwagi na powyższe Sąd na podstawie art. 149 § 1 pkt 1, pkt 3 i § 1a p.p.s.a., zobowiązał organ do załatwienia żądania skarżącego w zakresie, w którym to żądanie nie zostało spełnione, o czym orzeczono w punkcie pierwszym sentencji wyroku.
Sąd stwierdził jednocześnie, że bezczynności organu w zakresie udostępnienia żądanej informacji publicznej nie można przypisać charakteru rażącego naruszenia prawa. Organ nie zignorował bowiem wniosku skarżącego i przyznał, że opóźnienie nastąpiło z powodu błędu systemu antyspamowego związanego z faktem wysłania przez wnioskodawcę tzw. maila masowego. Skarżący nie neguje tego faktu. Należy podkreślić, że wiele systemów informatycznych nie tylko organów, ale także komercyjnych blokuje maile masowe, a także konta nadawców ze względu na bezpieczeństwo działania sieci komputerowych i jest to opisane w ich regulaminach.
Skarżący powinien brać pod uwagę, fakt, że wysyłając jednego maila do wielu podmiotów naraz, część systemów zabezpieczeń może potraktować go jako spam, bądź atak na użytkowników sieci. Przy czym pojawienie się danego adresu na "czarnej liście" filtra antyspamowego będzie, też w przyszłości powodowało automatyczną kwalifikacje email-a jako spamu, co może tłumaczyć, że ponaglenie skarżącego także trafiło do spamu. Nie mniej Sąd podziela ugruntowane i dominujące orzecznictwo sądów administracyjnych, z którego wynika, że do obowiązków organu administracji publicznej należy taka konfiguracja poczty elektronicznej, w tym filtrów antyspamowych, oraz takie zorganizowanie obsługi technicznej poczty elektronicznej organu, aby zapewnić bezproblemowy i niezwłoczny odbiór przesłanych na ten adres podań (zob. np. postanowienie NSA z dnia 10 września 2015 r. sygn. akt I OSK 1968/15, wyrok NSA z dnia 27 maja 2020 r. sygn. akt I OSK 1622/19).
Sąd wskazuje, że rażącym naruszeniem prawa jest naruszenie ciężkie, które nosi cechy oczywistej i wyraźnej sprzeczności z obowiązującym prawem. Dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych obowiązków, czyli także terminów załatwienia sprawy. Przekroczenie musi być zatem znaczne i wskazywać na złą wolę organu lub powodować dolegliwe dla strony skutki. Rażące naruszenie prawa oznacza wadliwość o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym i ma miejsce w razie oczywistego braku podejmowania jakichkolwiek czynności czy oczywistego lekceważenia przepisów (por. np. wyrok NSA z dnia 21 czerwca 2012 r. sygn. akt I OSK 675/12; postanowienie NSA z dnia 27 marca 2013 r. sygn. akt II OSK 468/13, wyrok NSA z dnia 29 listopada 2018 r. sygn. akt II GSK 1619/18). Działanie organu nie zmierzało do celowego pozbawienia wnioskodawcy konstytucyjnego prawa dostępu do informacji.
Dlatego nie sposób uznać, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z bezczynnością o charakterze rażąco naruszającym prawo. W związku z tym, na podstawie art. 149 § 1a p.p.s.a. orzeczono, jak w punkcie drugim sentencji wyroku.
Z tych samych powodów, dla których oceniono, że bezczynność nie miała rażącego charakteru, Sąd nie uznał za celowe obciążania organu grzywną. Żądana informacja została stronie skarżącej częściowo udzielona w ciągu 13 dni, gdy organ zorientował się, że wniosek skarżącego został do niego wysłany, a zatem nie ma potrzeby, aby dyscyplinować organ w tej sprawie i mobilizować go do zakończenia postępowania. Organ nie wykazał się lekceważeniem praw strony, aby konieczne było wdrażanie względem niego funkcji represyjnej grzywny (punkt trzeci sentencji wyroku).
Należy w tym miejscu zwrócić uwagę, że na tle art. 149 § 2 p.p.s.a. sam fakt bezczynności nie stanowi dostatecznej przesłanki do przyznania od organu na rzecz strony skarżącej sumy pieniężnej. Gdyby taki był zamiar ustawodawcy, wówczas przepis obligowałby wprost sąd do przyznania sumy pieniężnej, a nie jedynie przewidywał taką możliwość. Przewidziane w ustawie jedynie fakultatywne działanie sądu - bez sprecyzowania przesłanek przyznania sumy pieniężnej - oznacza, że wybór co do zastosowania tego środka zależy od oceny sądu, a przesądzające są konkretne, szczególne okoliczności faktyczne danej sprawy. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazano, że przyznanie na gruncie art. 149 § 2 p.p.s.a. sumy pieniężnej powinno być zastrzeżone jedynie do istotnych uchybień zasadzie efektywnego i terminowego działania organu w załatwieniu sprawy. Przyznanie sumy pieniężnej jest dodatkowym środkiem o charakterze dyscyplinująco-represyjnym, który powinien być stosowany w tego rodzaju sytuacjach, w których oceniając całokształt działań organu można dojść do przekonania, że noszą one znamiona celowego unikania załatwienia sprawy, a przy tym istnieje uzasadniona obawa, że bez tych dodatkowych sankcji organ nadal nie będzie respektować obowiązków wynikających z przepisów prawa (por. np. wyrok WSA w Warszawie z dnia 19 maja 2017 r., sygn. akt IV SAB/Wa 294/16, opubl. w: CBOSA na stronie internetowej https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/789B173B17).
Suma ta, chociaż ma częściowo charakter kompensacyjny, nie ma na celu naprawienia szkody. Odpowiedzialność za szkodę, przewidziana w art. 4171 § 3 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn.: Dz. U. z 2026 r. poz. 795 z późn. zm.), wyklucza traktowanie sumy pieniężnej, o której mowa w art. 149 § 2 p.p.s.a., jako odszkodowania. Przyznawana na podstawie art. 149 § 2 p.p.s.a. suma pieniężna nie zastępuje także zadośćuczynienia za krzywdę wynikającą z naruszenia dóbr osobistych. Otrzymana kwota ma zrekompensować negatywne przeżycia związane z niezałatwieniem sprawy w terminie, z naruszeniem prawa do rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki oraz niedogodności, jakich strona doznała na skutek bezczynności organu administracji (por. np. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 14 maja 2020 r., sygn. akt III SAB/Wr 1224/19, opubl. w: CBOSA na stronie internetowej https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/B31220843E), nie stanowi jednak odszkodowania.
W okolicznościach przedmiotowej sprawy sąd nie znalazł podstaw do przyznania skarżącemu sumy pieniężnej na podstawie art. 149 § 2 p.p.s.a. Przeciwko zastosowaniu powyższego środka przemawia przede wszystkim fakt, że skarżący nie wykazał na czym polegała indywidualna szkoda lub uciążliwość wynikająca z opóźnienia. Skarżący nie wykazał szczególnej, zindywidualizowanej dolegliwości ponad standardową uciążliwość związaną z bezczynnością organu. W tym zakresie zatem sąd uznał żądanie skargi za niezasadne i oddalił ją w powyższej części na podstawie art. 151 p.p.s.a. - punkt trzeci sentencji wyroku.
W punkcie czwartym sentencji wyroku Sąd orzekł o zwrocie kosztów postępowania na rzecz skarżącego, na podstawie art. 200 i art. 205 § 1 p.p.s.a.