Uzasadnienie
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. decyzją z [...] lutego 2012 r., nr [...] utrzymało w mocy decyzję Prezydenta W. z [...] sierpnia 2011 r., nr [...] o odmowie ustanowienia na rzecz spółki Z. SA prawa użytkowania wieczystego gruntu nieruchomości [...], położonej przy ul. [...] (dawniej ul. [...]), ozn. nr hip. [...], wchodzącego obecnie w skład działki ew. nr [...],[...],[...] i [...] z obrębu [...].
Decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. wydana została przy następujących ustaleniach stanu faktycznego i ocenie prawnej sprawy.
Wskazana na wstępie nieruchomość hipoteczna nr [...] objęta była działaniem dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279) i w dniu jego wejścia w życie stanowiła własność spółki działającej pod firmą "Z." SA– co wynika z zaświadczenia Sądu Grodzkiego w W. z [...] lipca 1948 r. Na podstawie art. 1 dekretu grunt tej nieruchomości przeszedł na własność Gminy W., a następnie na mocy art. 32 ust. 2 ustawy z dnia 20 marca 1950 r. o terenowych organach jednolitej władzy państwowej (Dz. U. nr 14, po. 130) stał się własnością Skarbu Państwa. Z dniem 27 maja 1990 r. stał się on własnością Dzielnicy – Gminy W., co zostało potwierdzone dwoma decyzjami Wojewody [...] z [...] sierpnia 1993 r., a obecnie na mocy art. 20 ust. 1 ustawy z 15 marca 2002 r. – o ustroju miasta Warszawy (Dz.U. Nr 41, poz. 361 ze zm.) stanowi własność W. Obecnie nieruchomość ta obejmuje: działkę ew. nr [...] o pow. [...] m2, cz. działki nr [...] o pow. [...] m2 wchodzącej w skład ul. [...], cz działki nr [...] o pow. [...] m2, będącej w użytkowaniu Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej [...] oraz cz. działki nr [...] o pow. [...] m2.
Objęcie gruntu przedmiotowej nieruchomości w posiadanie przez Gminę W., nastąpiło [...] kwietnia 1948 r. (data ukazania się ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym nr [...] Rady Narodowej i Zarządu Miejskiego W.).
Z zachowaniem terminu przewidzianego w art. 7 ust. 1 dekretu, pismem z [...] lipca 1948 r., został złożony w imieniu ww. spółki wniosek o przyznanie jej prawa własności czasowej powyższej nieruchomości. Wniosek ten został podpisany nieczytelnie przez jedną osoba oraz opatrzony pieczęcią firmową spółki. W wyniku jego rozpatrzenia Prezydium Rady Narodowej W. orzeczeniem administracyjnym z [...] czerwca 1951 r. nr [...] odmówiło przyznania wnioskodawcy prawa własności czasowej. Orzeczenie to zostało następnie, w wyniku przeprowadzenia na wniosek spółki postępowań nadzorczych wyeliminowane z obrotu prawnego ze skutkiem ex tunc dwoma decyzjami Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z [...] kwietnia 2002 r. nr [...] oraz z [...] listopada 2007 r. nr [...].
W tym stanie rzeczy wniosek z 1948 r. o przyznanie w trybie przepisów dekretu z dnia 26 października 1945 r. własności czasowej gruntu powyższej nieruchomości (obecnie użytkowania wieczystego) stanowił przedmiot ponownego rozpoznania przez Prezydenta W. Przy czym sprawa ta była przez ten organ rozstrzygana kilkakrotnie.
Rozpoznając wniosek po raz pierwszy, Prezydent W. decyzją z [...] lutego 2009 r. odmówił ustanowienia prawa wieczystego użytkowania przedmiotowego gruntu na rzecz dawnego właściciela, podnosząc, że wniosek dekretowy podpisany został przez jedną osobą, podczas gdy zgodnie z odpisem archiwalnego rejestru handlowego spółkę Z. SA reprezentować mogło dwóch członków zarządu łącznie lub członek zarządu i prokurent. Powyższa decyzja została uchylona przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. decyzją z [...] maja 2009 r., a sprawa skierowana do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Kolegium zważyło w niej, że brak podpisania wniosku przez osoby do tego legitymowane stanowi brak formalny podlegający usunięciu w trybie art. 64 § 2 k.p.a. Rozpoznając ponownie sprawę decyzją z [...] stycznia 2010 r. Prezydent W. umarza postępowanie jako bezprzedmiotowe, wskazując na brak skutecznego złożenia wniosku, w związku z niepodpisaniem go przez osoby do tego upoważnione.
Również ta decyzja została przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. uchylona decyzją z [...] czerwca 2010 r., a sprawa skierowana do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji, ze wskazanie na konieczność wezwania spółki do uzupełnienia braków formalnych wniosku z 1948 r.
W związku z powyższym organ pierwszej instancji pismem z [...] sierpnia 2010 r. wzywa spółkę do usunięcia tych braków w terminie 7 dni poprzez podpisanie wniosku przez osoby do tego upoważnione, bądź wykazanie, że został on podpisany przez osobę do tego upoważnioną. W odpowiedzi na powyższe wezwanie zarząd spółki, przy piśmie z [...] września 2010 r., przedłożył odpis wniosku z [...] lipca 1948 r. opatrzony podpisami (poświadczonymi notarialnie) aktualnych członków zarządu, oraz oświadczając, że potwierdza wszystkie czynności prawne i procesowe dokonane dotychczas w imieniu i na rzecz spółki.
Decyzją z [...] września 2010 r. Prezydent W. kolejny raz umarza postępowanie w sprawie jako bezprzedmiotowe uznając, że należyta reprezentacja spółki winna mieć miejsce w dacie składania wniosku i nie jest możliwe konwalidowanie dokonanej w jej imieniu czynności po 60 latach. Brak zaś takiej reprezentacji w dacie składania wniosku oznacza, zdaniem organu, że czynność ta nie została skutecznie dokonana, a przyjęcie odmiennej koncepcji prowadziłoby do obejścia ustanowionego w dekrecie półrocznego terminu na złożenie wniosku. Także to rozstrzygnięcie, decyzją z [...] grudnia 2010 r., zostało uchylone przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W., a sprawa skierowana została do ponownego rozpatrzenia przez Prezydenta W. W uzasadnieniu decyzji Kolegium podniosło, że skoro i wniosek z 1948 r. został uzupełniony w trybie art. 64 § 2 k.p.a., to brak było podstaw do uznania, że nie został on skutecznie złożony i umorzenia postępowania. Organ winien zatem merytorycznie rozpoznać sprawę.
Po ponownym przeprowadzeniu postępowania, Prezydent W. decyzją [...] sierpnia 2011 r., nr [...] odmówił ustanowienia na rzecz spółki prawa użytkowania wieczystego gruntów stanowiących dawną nieruchomość hipoteczną położoną przy ul. [...] (obecnie [...]), oceniając, że złożenie ma odpisie wniosku z 1948 r. podpisów przez aktualnych członków zarządu spółki Z. SA prowadzi do antydatowania wniosku. Także potwierdzenie czynności przez członków zarządu nie może, zdaniem organu, wywoływać żadnych skutków, gdyż nie można potwierdzić ważności czynności prawnie nieskutecznych. Konkludując Prezydent stwierdził, że odpis pierwotnego wniosku podpisany przez osoby upoważnione, jako wniesiony w 2010 r., złożony został z uchybieniem terminu z art. 7 dekretu
Od decyzji tej spółka Z. SA wniosła odwołanie podnosząc w nim, że ocena organu, iż wniosek zarządu spółki podpisany [...] września 2010 r. na wezwanie tego organu nie jest uzupełnieniem wcześniejszego wniosku z [...] lipca 1948 roku przez powtórzenie całej jego treści, łącznie z datą, lecz antydatowanym nowym wnioskiem, stanowi oczywiste nadużycie granic kompetencji organu wynikających z art. 107 § 3 k.p.a., ale także stanowi rażące i graniczące z arogancją lekceważenie zasad art. 6, art. 7 i art. 8 k.p.a. w kontekście wykładni art. 64 § 2 k.p.a.
W wyniku rozpatrzenia powyższego odwołania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. decyzją z [...] lutego 2012 r., nr [...] utrzymało w mocy decyzję Prezydenta W. z [...] listopada 2010 r., podtrzymując tym razem stanowisko organu pierwszej instancji, iż usunięcie braków formalnych wniosku z 1948 r. przez złożenie pisma odzwierciedlającego treść tego wniosku (łącznie z datą), ale podpisanego przez aktualnych członków zarządu spółki, którzy w 1948 r. nie byli uprawnieni do działania w jej imieniu nie może być prawnie skuteczne. Zdaniem Kolegium usunięcie tych braków nie może być bowiem utożsamiane z antydatowaniem wniosku dekretowego.
Ponadto spółka nie wykazała, że pierwotny wniosek został podpisany przez osobę upoważnioną do jego złożenia, gdyż nie złożyła w tym przedmiocie żadnego oświadczenia w tym przedmiocie. Odnosząc się zaś do zawartego w piśmie z [...] września 2010 r. oświadczenia członków zarządu o potwierdzeniu czynności prawnych i procesowych dokonanych dotychczas w imieniu spółki, organ odwoławczy uznał, że także ono nie mogło wywołać żadnych skutków prawnych, gdyż nie można potwierdzić czynności prawnie bezskutecznych. Organ powołał się przy tym na w wyroku Sądu Najwyższego z 22 listopada 2002 r., sygn. akt IV 1520/00, w którym wyrażony został pogląd, że "przy reprezentacji łącznej milczenie współuprawnionego (członka organu spółki akcyjnej) nie może być traktowane jako jego oświadczenie, wypełniające wymaganie tej reprezentacji, konieczne do uznania, że doszło do oświadczenia woli osoby prawnej. Odmienny pogląd jest nie do pogodzenia z zasadą łącznego działania (współdziałania) członków organu spółki." W uzasadnieniu tego wyroku Sąd wywodził także, że oświadczenia osób działających jako zarząd spółki kapitałowej wprawdzie mogą być składane oddzielnie i to w różnym czasie, z tym, że czynność ze strony takiej osoby prawnej jest zdziałana dopiero z chwilą złożenia oświadczenia przez ostatnią z tych osób, do tego czasu sama czynność nie istnieje, a wola spółki nie zostaje w ogóle wyrażona.
Mając zatem na względzie to, że pierwotnie złożony wniosek był podpisany przez jedną osobę, pomimo ustawowego obowiązku dwuosobowej reprezentacji spółki, to zdaniem Kolegium nie mógł on wywołać skutku prawnego. Z kolei złożenie wniosku podpisanego przez osoby uprawnione nastąpiło dopiero w dniu 8 września 2010 r. (data jego wpływu do organu), a więc z przekroczeniem 6-cio miesięcznego, prekluzyjnego terminu na dokonanie skuteczne tej czynności, przewidzianego dekretem z dnia 26 października 1945 r. W tej sytuacji odmowa ustanowienia prawa własności czasowej, wydaje się w ocenie organu, prawidłową formą załatwienia sprawy.
Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła C. Spółka Akcyjna z siedzibą w G. (pod tą firmą występuje obecnie dawna spółka Z. SA z siedzibą w W.) zarzucając jej naruszenie art. 7 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 26 października 1945 oraz art. 6, 7, 8, 11, 12, 15 i 64 § 2 kodeksu postępowania administracyjnego.
Zdaniem skarżącej, Kolegium naruszając wskazane wyżej przepisy, wbrew wszystkim swoim dotychczasowym orzeczeniom, wytycznym i uzasadnieniom, przyjęło argumentację organu I instancji, uzasadniając utrzymanie w mocy decyzji tego organu koniecznością stosowania przepisów prawa cywilnego i kodeksu spółek handlowych, uznając w istocie, że przepisy prawa administracyjnego nie mają tutaj zastosowania, co narusza istotę tych przepisów stanowiących corpus iuris clausum. Tymczasem jest oczywiste, że dekret wprowadził tryb administracyjny rozpoznawania wniosków, składanych na podstawie jego art. 7 ust.
2. Zatem wniosek ten winien być rozpoznany przez organy, na podstawie przepisów k.p.a. i jak wielokrotnie wskazywało to również Kolegium, do wniosku tego winien mieć zastosowanie także art. 64 § 2 k.p.a. Strona wskazywała przy tym na usuwalny charakter braku formalnego wniosku w postaci braku podpisu osoby uprawnionej, podnosząc, że takie stanowisko prezentował także uprzednio organ odwoławczy. W tym kontekście zupełnie niezrozumiałe i bezpodstawne oraz błędne ze swej natury są rozważania organów administracji na temat zastosowania instytucji prawa cywilnego do oceny skutków czynności dokonywanych w postępowaniu administracyjnym. Skarżąca zarzuciła także Kolegium, że rozpoznając sprawę organ ten w istocie ograniczył się do powtórzenia argumentacji organu pierwszej instancji i kontroli wydanej przez ten organ decyzji, zamiast rozpoznać i rozstrzygnąć sprawę w jej całokształcie, a także całkowicie pominął argumentacje spółki, co jest rażącym naruszeniem art. 15 k.p.a.
W piśmie procesowym z 27 sierpnia 2012 r. skarżąca, powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych wywodziła, że podpisany przez aktualnych członków zarządu odpis wniosku z 1948 r., złożony w 2010 r.) nie może być traktowany jako wniosek "antydatowany", ale jest w pełni skuteczna formą usunięcia braku formalnego pierwotnego wniosku. Wskazywała jednocześnie, że trudno wymagać od spółki aby wniosek ten został uzupełniony przez osoby wchodzące w skład zarządu spółki przeszło 60 lat temu. Osoby te prawdopodobnie już bowiem nie żyją, a nawet jeśliby żyły to nie byłyby one obecnie - zgodnie z informacjami z Krajowego Rejestru Sądowego - w żaden sposób uprawnione do reprezentowania spółki. Organ państwowy nie może zaś oczekiwać od obywatela czy osoby prawnej dokonania czynności niemożliwej.
Dodatkowo argumentacja przywoływana przez organ w rażący sposób kłóci się z zasadami reprezentacji spółek na gruncie zarówno prawa cywilnego jak i administracyjnego. Jej zdaniem nietrafne jest również odwoływanie się do niniejszej sprawie do poglądu wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z 22 listopada 2002 r. (sygn. akt IV 1520/00) jako podstawy do przyjęcia, że pismo spółki z 12 lipca 1948 r. nie wywołuje efektu w postaci skutecznego złożenia wniosku. Powyższy wyrok bowiem dotyczy zarówno innej gałęzi prawa jak i innego stanu faktycznego. W sprawie objętej tym wyrokiem oświadczenie woli osoby prawnej stanowiło ofertę-pojmowaną jako instytucje prawa cywilnego, a stronami spornego stosunku prawnego po obu stronach były podmioty prawa cywilnego. Skarżąca wskazywała ponadto, że zaakceptowanie stanowiska organu i utrzymanie w mocy decyzji Kolegium mogłoby prowadzić do wielu nadużyć. Można przecież wyobrazić sobie sytuację, w której organ "widząc" brak formalny w podaniu wniesionym w przepisanym terminie mógłby "zataić" ten fakt przed stroną, wszcząć postępowanie, a po upływie terminu na wniesienie danego pisma podnieść zarzut braku np. odpowiedniej reprezentacji przy wnoszeniu podania i sprawę na tej podstawie rozstrzygnąć na niekorzyść strony.
Takie działanie oczywiście kłóci się z podstawowymi zasadami postępowania administracyjnego i stanowi obejście prawa. Wszczynając postępowanie organ daje stronie przekonanie o tym, iż wniosek został wniesiony prawidłowo. Od momentu wszczęcia postępowania niedopatrzenie strony do którego uzupełnienia strona nie została wezwana staje się błędem organu a strona nie może ponieść negatywnych konsekwencji niedopatrzenia organu. Strona do momentu otrzymania wezwania do uzupełnienia braków może być przekonana, że wniosek złożyła prawidłowo. Nie ma też w przeciwieństwie do organu żadnego obowiązku badania tego faktu już po złożeniu pisma.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżąca spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji jak też poprzedzającej ją decyzji Prezydenta W. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. podtrzymało stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji i wniosło o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje
skarga jest uzasadniona, gdyż zaskarżona decyzja jak też poprzedzająca ją decyzja Prezydenta W. z [...] sierpnia 2011 r., nr [...] o odmowie ustanowienia na rzecz spółki Z. SA (przywoływanej dalej jako: "spółka C."), w trybie art. 7 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279) prawa użytkowania wieczystego gruntu nieruchomości [...], położonej przy ul. [...], wydana została z istotnym naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, a w konsekwencji naruszeniem także przepisów prawa materialnego.
Stanowiący materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia art. 7 dekretu formułuje dwie zasadnicze przesłanki, których spełnienie nakazuje gminie uwzględnić wniosek o przyznanie prawa użytkowania wieczystego. Są to: złożenie w terminie 6 miesięcy od dnia objęcia nieruchomości w posiadania przez gminę przez byłego właściciela tzw. wniosku dekretowego (ust.
1) oraz zgodność korzystania z gruntu z jego przeznaczeniem według planu zabudowania (obecnie planu zagospodarowania przestrzennego), a w przypadku osób prawnych także brak sprzeczności sposobu użytkowania zgodnego z planem z zadaniami ustawowymi lub statutowymi tej osoby prawnej (ust. 2).
W realiach rozpoznawanej sprawy okolicznością niesporną jest, że nieruchomość położona przy ul. [...], pochodząca z dawnej nieruchomości hipotecznej nr [...], stanowiła przeddekretową własność spółki C. Poza sporem również pozostaje fakt, że w terminie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 dekretu, do organu wpłynął złożony w imieniu spółki wniosek o przyznanie prawa własności czasowej, datowany na 12 lipca 1948 r., który został opatrzony podpisem (nieczytelnym) jednej osoby.
Odmawiając ustanowienia użytkowania wieczystego organy oceniły, że wniosek ten nie wywołał skutków prawnych przewidzianych w dekrecie, gdyż dla skutecznego dokonanie tej czynności wymagane było współdziałanie dwóch członków zarządu, względnie członka zarządu i prokurenta. Zarząd spółki C. był bowiem wówczas zarządem wieloosobowym. Konwalidowanie zaś tej czynności przez aktualnych członków zarządu spółki nie jest możliwe, a złożony 8 września 2010 r. odpis wniosku z 1948 r. - podpisany przez osoby obecnie umocowane do jej reprezentacji – wniesiony został po upływie terminu z art. 7 ust. 1 dekretu, co wykluczało możliwość jego uwzględnienia.
W tym stanie rzeczy zasadnicze znaczenia dla legalności zaskarżonej decyzji ma ocena skutków prawnych złożenia w 1948 r. podania o ustanowienie prawa własności czasowej w imieniu spółki C. podpisanego przez jedną osobą oraz skutków złożenie odpisu tego podania w 2010 r., podpisanego przez osoby aktualnie piastujące w spółce funkcje uprawniające do jej reprezentacji.
Na wstępie wyjaśnić należy, że w procedurze administracyjnej warunkiem skutecznego uruchomienia postępowania w sprawie inicjowanej żądaniem strony jest wniesienie przez nią podania. Datą wszczęcia takiego postępowania jest dzień doręczenia podania organowi (art. 61 § 3 k.p.a.). Podanie to, zarówno pod rządami przepisów rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. – o postepowaniu administracyjnym (Dz.U. Nr 36, poz. 341 ze zm.) jak też obecnie obowiązującego Kodeksu postępowania administracyjnego nie wymaga szczególnej formy. Winno więc wskazywać adresata, osobę od której pochodzi i jej adres, żądanie oraz podpis, względnie czynić innym wymaganiom określonym w przepisach szczególnych (por. art. 16 ust. 1 rozporządzenia, art. 63 § 2 k.p.a.). Braki formalne podania, są zaś co do zasady brakami usuwalnymi. W sytuacji ich dostrzeżenia organ więc zobligowany jest do wezwania wnoszącego podanie do usunięcia jego braków w terminie 7 dni, po rygorem pozostawienia podania bez rozpoznania (art. 64 § 2 k.p.a.).
Podkreślić jednocześnie należy, że pismo, którego braki formalne zostały usunięte w wyznaczonym terminie wywołuje skutki prawne od dnia jego złożenia. Konsekwencją ich usunięcia jest wszak kontynuacja postępowania administracyjnego zainicjowanego pierwotnym wnioskiem, a nie wszczęcie "nowego" postępowania. Jeżeli zatem warunkiem uwzględnienia żądania strony jest wniesienie do organu podania w określonym ustawowo terminie (a taka sytuacja ma miejsce w sprawach o ustanowienie użytkowania wieczystego w trybie przepisów dekretu z dnia 26 października 1945 r.), to dla oceny dochowania tego terminu miarodajna jest data doręczenia organowi administracji publicznej pierwotnego podania (wadliwego formalnie), a nie data usunięcia jego braków.
W rozpoznawanej sprawie poddanie spółki C. o ustanowienie prawa własności czasowej z 12 lipca 1948 r. (złożone w organie 13 lipca 1948 r.), jak wskazano na wstępie, podpisane zostało przez jedną osobą. Tymczasem jak wynika ze znajdującego się w aktach sprawy archiwalnego odpisu z rejestru handlowego spółka ta w dacie składania wniosku, mogła być reprezentowana przez dwóch członków zarządu łącznie lub przez jednego członka zarządu łącznie z prokurentem. Skoro tak, to niewątpliwie obarczone ono było brakiem formalnym, który podlegał usunięciu na zasadach określonych w art. 64 § 2 k.p.a. Usunięcie natomiast tego rodzaju wady pisma procesowego mogło nastąpić w trojaki sposób: bądź przez złożenie podpisów przez członków zarządu ujawnionych w Krajowym Rejestrze Sądowym (zgodnie z przyjętą w statucie formą reprezentacji) na egzemplarzu oryginalnego podania znajdującego się w aktach sprawy; przesłania odpisu podania podpisanego przez członków zarządu, względnie przedłożenie dokumentów, z których by wynikało, że osoba pierwotnie podpisana pod żądaniem była do tego umocowana stosownym pełnomocnictwem.
W niniejszej sprawie nastąpiło to poprzez złożenie w dniu 8 września 2010 r. odpisu pierwotnego wniosku (a więc pisma odwzorowującego dokładną jego treść), opatrzonego podpisami dwóch osób będących w chwili uzupełnienia podania członkami zarządu spółki ujawnionymi w Krajowym Rejestrze Sądowy, a więc osobami, które były legitymowane do jej reprezentacji. Czynność ta została zrealizowana w terminie zakreślonym w wezwaniu Prezydenta W. z [...] sierpnia 2010 r., co wynika z zestawienia dat jego doręczenia spółce i daty ww. odpisu wniosku. Była więc ona, wbrew temu co twierdza organy, w pełni skuteczna. To natomiast, że odpis ten podpisany został przez osoby aktualnie do tego umocowane, a nie osoby, które legitymowane były do reprezentacji spółki w roku 1948, z punktu widzenia oceny jej skuteczności pozbawione jest, w ocenie Sądu, znaczenia prawnego. Zważyć bowiem należy, że do sanowania podania obarczonego wadami formalnymi dochodzi w określonym momencie czasowym, zatem oczywistym jest, że czynność taka może być zdziałana jedynie przez osoby do tego legitymowane w tym konkretnym momencie.
Z tego względu upatrywanie wadliwości tej czynności w braku tożsamości podmiotowej osób fizycznych piastujących w organach osoby prawnej funkcje uprawniające do jej reprezentacji w momencie składania podania oraz dacie uzupełniania jego braków nie ma jakichkolwiek podstaw prawnych, ani faktycznych.
Skoro więc braki formalne podanie strony z 1948 r zostały usunięte w wyznaczonym terminie, a samo podanie wniesione zostało w ustanowionym w art. 7 ust. 1 powołanego wyżej dekretu sześciomiesięcznym terminie od dnia objęcia gruntu w posiadanie przez gminę W. (co jest okolicznością niekwestionowaną), to obowiązkiem organu, było rozpoznanie sprawy w aspekcie materialnoprawnych przesłanek określonych w art. 7 ust. 2 dekretu. Odmowa zaś w tak ustalonym stanie faktycznym uwzględnienia żądania strony, z powodu rzekomej nieskuteczności zgłoszenia w ustawowym terminie wniosku o ustanowienia prawa użytkowania wieczystego, narusza art. 7 ust. 1 i 2 tego dekretu i jest konsekwencją błędnej oceny przez Prezydenta W. w toku postępowania wyjaśniającego materiału dowodowego zgromadzone w aktach, a więc poczynienia w nim kluczowych dla rozstrzygnięcia sprawy ustaleń stanu faktycznego z naruszeniem art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. Okoliczności te uszły uwadze Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które nie bacząc na wynikający z zasady dwuinstancyjności postępowania, obowiązek rozpatrzenia w postępowania odwoławczym ponownie sprawy w jej całokształcie, na co trafnie zwróciła uwagę strona skarżąca, ograniczyło się w istocie do kontroli formalnej decyzji organu pierwszej instancji i powielenia wadliwej argumentacji tego organu.
Przy czym rozstrzygając ostatecznie sprawę Kolegium z niezrozumiałych względów całkowicie abstrahowało od uprzednio formułowanych przez siebie ocen prawnych w wydawanych na tle rozpoznawanej sprawy decyzjach. Zważyć bowiem należy, że o ile Prezydent W., w toku dotychczas wydawanych w sprawie decyzji konsekwentnie (aczkolwiek błędnie) stał na stanowisku, iż podanie strony z 1948 r. jest prawnie nieskuteczne, to Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie tylko oceny tej nie podzielało i przyjmowało, że podanie to obarczone jest jedynie brakami formalnymi, która podlegają usunięciu w trybie art. 64 § 2 k.p.a. (co jest poglądem jak najbardziej trafnym i zasługującym na aprobatę), ale wręcz expressis verbis wskazywało na skuteczność usunięcia tych braków przez stronę i obowiązek merytorycznego rozpoznania przez organ sprawy (vide str. 5 i 6 uzasadnienia decyzji kasacyjnej Kolegium z [..] grudnia 2010 r. nr [...]).
Tymczasem z uregulowanej w art. 110 k.p.a. zasady związania organu wydawanymi przez siebie w sprawie decyzjami wynika obowiązek powstrzymania się przez organ od formułowanie w tożsamym stanie faktycznym i prawnym odmiennych poglądów niż uprzednio przez niego przyjęte. Skład orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziale pogląd wyrażany w orzecznictwie sądów, iż nieuzasadniona zmienność poglądu organu stanowi naruszenie art. 8 k.p.a., gdyż może spowodować uzasadnione podważenie zaufania obywateli do organów państwa oraz wpływać ujemnie na kulturę prawną obywateli (por. wyroki NSA: z 13.01.2011 r. sygn. akt II GSK 19/10 Lex nr 952834, z 15.03.2012 r. sygn. akt II OSK 2539/10). W demokratycznym państwie prawnym jednostka ma wszak prawo oczekiwać od organu administracji publicznej, działającego wyłącznie na podstawie i w granicach obowiązującego prawa, stałości formułowanych na tle określonego stanu faktyczno-prawnego poglądów.
Skoro więc nie zaistniała zmiana stanu prawnego i faktycznego przedmiotowej sprawy, pomiędzy wydaniem przez Kolegium decyzji z [...] grudnia 2010 r. uchylającej uprzednie rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji oraz datą podejmowania obecnie zaskarżonej decyzji, to niewątpliwie tak diametralna zmiana oceny prawnej skutków złożenia przez spółkę w 1948 r. podania oraz jego konwalidowania w 2010 r., jaką sformułował obecnie organ odwoławczy, niewyjaśniając przy tym przyczyn odstąpienia od swojej pierwotnej oceny, niewątpliwie narusza ustanowioną w art. 110 k.p.a. zasadę związania organu własnym rozstrzygnięciem, jak też godzi w wyrażoną w art. 8 k.p.a. zasadę pogłębiania zaufania uczestników postępowania do organów władzy publicznej.
Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270), orzekł jak w sentencji wyroku. W przedmiocie kosztów postępowania orzeczono na podstawie art. 200 powołanej ustawy.
Wskazania co do dalszego prowadzenia postępowania wynikają wprost z uzasadnienia niniejszego wyroku i sprowadzają się do merytorycznego rozpoznania skutecznego prawnie wniosku dekretowego spółki C. z [...] lipca 1948 r., w aspekcie przesłanek określonych w art. 7 ust. 2 dekretu z dnia 26 października 1945 r. i wydania w tym przedmiocie stosownej decyzji, której treści skład orzekający nie przesądza, uzasadnionej zgodnie z dyrektywami ustanowionymi w art. 107 § 3 k.p.a.