Uzasadnienie
Postanowieniem z 12 lutego 2026 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Olsztynie (dalej jako: "organ odwoławczy", "Kolegium") odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie (dalej jako: "organ pierwszej instancji") z 30 lipca 2025 r. w sprawie orzeczenia odpowiedzialności Z. P. (dalej jako: "strona", "skarżąca") za zaległości N. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O. z tytułu braku rozliczenia pomocy otrzymanej na rzecz ochrony miejsc pracy i określenia kwoty przypadającej do zwrotu.
Z akt sprawy wynika, że decyzja organu pierwszej instancji doręczona została stronie 7 sierpnia 2025 r. za pośrednictwem poczty na jej adres zamieszkania. Odbiór przesyłki pokwitował syn strony, jako dorosły domownik. Decyzja organu pierwszej instancji zawierała pouczenie o terminie i sposobie wniesienia odwołania.
Strona wniosła odwołanie 25 sierpnia 2025 r.
Postanowieniem z 18 listopada 2025 r. Kolegium stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
W dniu 18 grudnia 2025 r. strona złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
Uzasadniając odmowę przywrócenia terminu, Kolegium przywołało treść art. 58 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2025 r. poz. 1691, dalej jako: "k.p.a."). Podniosło, że wniosek o przywrócenie terminu został złożony z uchybieniem 7-dniowego terminu przewidzianego na dokonanie tej czynności. Jak przyjął bowiem organ odwoławczy, przyczyna uchybienia terminowi (choroba strony) ustała w dniu, w którym zostało sporządzone przez stronę odwołanie, tj. 22 sierpnia 2025 r. Tym samym 7-dniowy termin zakończył swój bieg 29 sierpnia 2025 r., strona zaś wniosła o przywrócenie terminu dopiero 22 grudnia 2025 r.
Powyższe postanowienie zaskarżyła strona, wnosząc o jego uchylenie w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Zarzucono mu naruszenie:
- 1) art. 58 § 1 k.p.a. poprzez błędne przyjęcie, że uchybienie terminowi do wniesienia odwołania nastąpiło z winy strony, mimo że przyczyną uchybienia był stan zdrowia uniemożliwiający podejmowanie czynności procesowych,
- 2) art. 58 § 2 k.p.a. poprzez dowolne i niepoparte materiałem dowodowym ustalenie momentu ustania przyczyny uchybienia terminu poprzez przyjęcie, że nastąpiło ono w dniu sporządzenia odwołania,
- 3) art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie w sposób wyczerpujący wszystkich okoliczności sprawy oraz dokonanie dowolnej, a nie swobodnej, oceny materiału dowodowego,
- 4) art. 8 k.p.a. poprzez wydanie rozstrzygnięcia sprzecznego z zasadą pogłębiania zaufania do obywatela do organów państwa,
- 5) art. 45 § 1 Konstytucji RP poprzez przyjęcie nadmiernie formalistycznej interpretacji przepisów dotyczących przywrócenia terminu, prowadzącej do faktycznego pozbawienia strony prawa do kontroli instancyjnej decyzji administracyjnej,
- 6) art. 43 w zw. z art. 44 k.p.a. poprzez uznanie za skuteczne doręczenie decyzji dokonane osobie trzeciej (domownikowi) bez ustalenia, czy przekazała ona przesyłkę adresatowi w sposób umożliwiający zapoznanie się z jej treścią.
W uzasadnieniu skargi skarżąca wskazała, że z orzecznictwa sądów administracyjnych wynika, że choroba strony może stanowić okoliczność uzasadniającą przywrócenie terminu oraz że przepisy o przywróceniu terminu nie mogą być interpretowane nadmiernie formalistycznie. W sytuacji, gdy przesyłka została doręczona domownikowi strony, organ nie ustalił, czy przesyłka została faktycznie przekazana stronie w czasie umożliwiającym zapoznanie się z jej treścią. Wydając zaskarżone postanowienie, organ dokonał dowolnej oceny okoliczności sprawy i nie ustalił rzeczywistego momentu ustania przyczyny uchybienia terminu.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
W kolejnym piśmie stanowiącym uzupełnienie skargi skarżąca podniosła dodatkowo, że organ bezzasadnie przyjął, że sporządzenie odwołania oznaczało automatycznie ustanie przyczyny uchybienia terminowi.
Tymczasem, w ocenie skarżącej, organ nie przeprowadził postępowania pozwalającego ustalić rzeczywisty moment ustania przyczyny uchybienia terminowi. Sporządzenie pojedynczego pisma procesowego nie jest bowiem równoznaczne z ustaniem przyczyny uchybienia terminowi.
Jak zarzuciła skarżąca, takim postępowaniem organ naruszył zasady prawdy obiektywnej oraz pogłębiania zaufania obywatela do organów administracji publicznej, a także konstytucyjnego prawa do skutecznego środka odwoławczego oraz zasady proporcjonalności poprzez zastosowanie nadmiernego formalizmu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje
Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd rozpoznał sprawę w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym zgodnie z art. 119 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2026 r., poz. 143 ze zm., dalej: "p.p.s.a."), który stanowi, że sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie.
Sąd administracyjny bada zgodność zaskarżonego postanowienia organu odwoławczego tylko z punktu widzenia jego legalności, tj. z punktu widzenia zgodności tego postanowienia z przepisami powszechnie obowiązującego prawa. Z brzmienia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a)-c) p.p.s.a. wynika, że zaskarżone postanowienie winno ulec uchyleniu wtedy, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy.
Przedmiotem kontroli Sądu w niniejszej sprawie było postanowienie SKO z 12 lutego 2026 r. o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie z 30 lipca 2025 r., orzekającej o odpowiedzialności strony, jako członka zarządu N. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O., za zaległości spółki z tytułu braku rozliczenia pomocy otrzymanej na rzecz ochrony miejsc pracy i określenia kwoty przypadającej do zwrotu w wysokości 53.854,53 zł wraz z odsetkami za zwłokę.
Zgodnie z art. 127 § 1 k.p.a., od decyzji wydanej w pierwszej instancji służy stronie odwołanie, które w myśl art. 129 § 2 k.p.a. wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie.
W rozpoznawanej sprawie nie ma wątpliwości, że decyzja organu pierwszej instancji została prawidłowo doręczona na adres wskazany przez skarżącą w dniu 7 sierpnia 2025 r. (wyrok WSA w Olsztynie z 11 marca 2026 r., sygn. akt I SA/Ol 23/26). Zatem czternastodniowy termin do wniesienia odwołania upływał z dniem 21 sierpnia 2025 r. Odwołanie zaś złożone zostało 25 sierpnia 2025 r., a zatem po upływie ustawowego terminu do jego wniesienia. Dostrzec przy tym trzeba, że decyzja organu pierwszej instancji zawierała prawidłowe pouczenie o sposobie i terminie wniesienia odwołania.
Zgodnie z art. 58 k.p.a., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy (§ 1). Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2). Natomiast stosownie do art. 59 § 2 k.p.a., o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia.
Instytucja przywrócenia terminu ma na celu zapewnienie jednostce ochrony przed ujemnymi skutkami niedopełnienia w terminie określonej czynności procesowej. Umożliwia ona podmiotowi, który z przyczyn przez niego niezawinionych nie dotrzymał terminu do dokonania określonej czynności procesowej, skuteczne jej dokonanie. Warunkiem przywrócenia terminu jest łączne spełnienie czterech przesłanek.
Po pierwsze, zainteresowany powinien złożyć wniosek o przywrócenie terminu. Po drugie, prośba o przywrócenie terminu powinna zostać złożona w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Po trzecie, zainteresowany winien uprawdopodobnić, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Uprawdopodobnienie jest środkiem zastępczym dowodu w znaczeniu ścisłym, nie dającym pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie. Przy ocenie braku winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy, nie jest wobec tego możliwe, gdy strona dopuściła się chociażby lekkiego niedbalstwa. O braku winy można mówić tylko wówczas, gdy zainteresowany podmiot nie mógł usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Do okoliczności uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez stronę zalicza się m.in. przerwę w komunikacji, nagłą i ciężką chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, pożar, powódź, huragan, strajk (por. wyroki NSA: z 19 lutego 2000 r., sygn. akt I SA 1072/00; Lex 55307; z 14 kwietnia 2010 r., sygn. akt II OSK 22/09; Lex nr 597496; B. Adamiak [w:] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Lex). Po czwarte, jednocześnie ze złożeniem prośby o przywrócenie terminu wnioskodawca powinien dopełnić czynności, dla której określony był termin.
W rozpoznawanej sprawie spór dotyczy kwestii, czy został zachowany warunek przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w postaci wniesienia takiej prośby w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Organ odwoławczy stanął bowiem na stanowisku, że skarżąca nie dochowała 7-dniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu.
W orzecznictwie sądowym wskazuje się, że przesłanka dochowania 7-dniowego terminu jest pierwotna w stosunku do pozostałych podstaw uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu. Jej niedochowanie zawsze skutkuje nieuwzględnieniem wniosku o przywrócenie terminu, gdyż jest to termin, który nie podlega przywróceniu. Z art. 58 § 2 k.p.a. wynika, że datą, od której należy liczyć termin do wniesienia prośby o przywrócenie terminu, jest dzień ustania przyczyny uchybienia terminu. Jeśli strona nie wiedziała o uchybieniu terminu, to termin do złożenia prośby o jego przywrócenie liczy się od dnia uzyskania przez nią wiadomości o tym, a rolą strony wnoszącej o przywrócenie terminu jest wówczas wskazanie daty, w jakiej dowiedziała się o okoliczności uchybienia terminu (zob. wyrok NSA z 22 stycznia 2018 r., sygn. akt II OSK 1476/17; CBOSA, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). W literaturze przedmiotu wskazuje się, że ustanie przyczyny uchybienia terminowi oznacza z reguły ustanie przeszkody niemożliwej do przezwyciężenia przez zainteresowanego, który dołożył należytej staranności (A. Wróbel: w Komentarz aktualizowany do art. 58 Kodeksu postępowania administracyjnego; Lex).
Zatem ustanie przeszkody należy wiązać ze zmianą sytuacji zainteresowanego w ten sposób, że uzyskuje lub odzyskuje on możność podjęcia aktywności procesowej (J. Wegner w: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. pod red. W. Chróścielewskiego i Z. Kmieciaka, Lex).
W świetle stanowiska organu odwoławczego, termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania powinien być liczony od 22 sierpnia 2025 r., tj. sporządzenia i podpisania przez skarżącą odwołania od decyzji organu pierwszej instancji. Strona wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania sporządziła zaś dopiero 16 grudnia 2025 r., co było działaniem spóźnionym.
Zdaniem Sądu, powyższe stanowisko organu jest prawidłowe. Bezspornie skarżąca w dniu 22 sierpnia 2025 r. sporządziła odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji, przy czym powołując się w uzasadnieniu wniosku o przywrócenie terminu na okoliczność choroby jako przyczynę uchybienia terminu, nie wskazała daty, w jakiej ta przyczyna uchybienia terminu ustała. Również na etapie postępowania sądowego, tj. w skardze, jak i obszernym uzupełnieniu skargi z 21 lipca 2026 r., strona - pomimo kwestionowania ustaleń organu - nie podała daty, w jakiej ustała przyczyna uchybienia terminu. Wskazała jedynie, że sam fakt sporządzenia odwołania nie oznacza automatycznie ustania przyczyny uchybienia terminu. Tymczasem, jak wynika z akt sprawy, skarżąca, w okresie po dacie doręczenia decyzji organu pierwszej instancji nie tylko złożyła odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji (25 sierpnia 2025 r.), ale również udzieliła 2-krotnie pisemnych wyjaśnień na wezwania organu odwoławczego, które osobiście odebrała (pisma z 19 września i z 11 października 2025 r.).
Wniosek o przywrócenie terminu motywowany chorobą wniosła zaś dopiero po odebraniu przez nią osobiście w dniu 24 listopada 2025 r. postanowienia SKO z 18 listopada 2025 r. o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Zatem nawet gdyby przyjąć, że strona o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania powzięła wiedzę dopiero z postanowienia SKO z 18 listopada 2025 r. o stwierdzeniu uchybienia terminu, na co strona nie wskazuje, to i tak nie zostałby zachowany termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, który został sporządzony dopiero 16 grudnia 2025 r.
Zdaniem Sądu, w powyższych okolicznościach rozpoznawanej sprawy uprawniony był wniosek SKO, że skarżąca miała obiektywną możliwość podjęcia czynności procesowej w dniu 22 sierpnia 2025 r., tj. w dacie kiedy sporządziła odwołanie. Potwierdza to sama treść wniosku o przywrócenie terminu, w uzasadnieniu którego skarżąca wskazała: "niezwłocznie po ustaniu przeszkody podjęłam czynności procesowe i złożyłam odwołanie". Takie stanowisko determinowało też konieczność stwierdzenia przez organ, że dniem ustania przyczyny uchybienia terminu do wniesienia odwołania był 22 sierpnia 2025 r., tj. dzień sporządzenia przez skarżącą odwołania od decyzji organu pierwszej instancji. Wtedy skarżąca, wraz z odwołaniem, winna była jednocześnie wnieść o przywrócenie terminu, czego nie dopełniła.
Zatem mimo zdolności do działania w dniu 22 sierpnia 2025 r., skarżąca zwlekała ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu do 18 grudnia 2025 r. W tych realiach sprawy nie miało znaczenia doręczenie stronie w dniu 24 listopada 2025 r. postanowienia SKO z 18 listopada 2025 r. o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania, ponieważ zdarzenie to - w odróżnieniu od możliwości działania skarżącej w dniu 22 sierpnia 2025 r. - nie otwierało biegu terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, a ponadto wniosek z 16 grudnia 2025 r. był spóźniony również w odniesieniu do daty doręczenia postanowienia SKO z 18 listopada 2025 r.
Termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania zaczyna biec od dnia ustania przeszkody niepozwalającej na wniesienie odwołania w ustawowym terminie. W przypadku skarżącej, nawet jeśli uznać, że zaistniała przeszkoda w postaci choroby, to ustała ona najpóźniej w dniu 22 sierpnia 2025 r., albowiem w dniu tym strona samodzielnie sporządziła odwołanie i od tego dnia mogła ona - w terminie 7 dni - złożyć wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wraz z odwołaniem. Taki wniosek został jednakże złożony dopiero 18 grudnia 2025 r., a zatem po terminie.
W świetle powyższego nie mogła zyskiwać na uwzględnienie argumentacja skargi, że wskazana przez stronę przyczyna uchybienia terminu, tj. choroba, ustała w późniejszej dacie i to w dacie, od której termin liczony na złożenie wniosku z 16 grudnia 2025 r. zostałby zachowany. Organ odwoławczy zasadnie uznał, że skarżąca nie uprawdopodobniła zachowania tego terminu, przy czym miał on prawo oprzeć się w tym zakresie na własnych ustaleniach potwierdzających czynny udział strony w dotychczasowym postępowaniu, a tym samym - podważających twierdzenia strony o istnieniu okoliczności uniemożliwiającej jej podjęcie czynności w kierunku przywrócenia uchybionego terminu.
W rozpoznawanej sprawie w żaden sposób nie można uznać, że skarżąca dochowała 7-dniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Skoro nie została spełniona ta zasadnicza przesłanka umożliwiająca uwzględnienie wniosku, to termin nie mógł być przywrócony. Przesłanka dochowania 7-dniowego terminu jest pierwotna w stosunku do pozostałych podstaw uwzględnienia wniosku. Jej niedochowanie zawsze skutkuje nieuwzględnieniem wniosku o przywrócenie terminu, gdyż termin siedmiodniowy jest terminem, który nie podlega przywróceniu (art. 58 § 3 k.p.a.).
Mając powyższe na uwadze, Sąd, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę oddalił.