Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 31 maja 2023 r., sygn. akt IV SA/Wa 454/23, wydanym po rozpoznaniu sprawy ze skargi I. T. (dalej jako "skarżący") na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 23 grudnia 2022 r. nr DTPO-ZKP.401.13.2022.3.AN w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (aktualnie obowiązujący tekst jednolity Dz.U. z 2026 r. poz. 143), zwanej dalej "p.p.s.a.", oddalił skargę.
Wyrok wydano w poniższym stanie faktycznym i prawnym.
W związku z kontrolą deklaracji uproszczonej do podatku akcyzowego od nabycia wewnątrzwspólnotowego pojazdu marki [...] o numerze identyfikacyjnym nadwozia [...], Naczelnik Pierwszego Urzędu Celnego Łódź-Górna zwrócił się do Łódzkiego WIOŚ z wnioskiem o dokonanie oceny towaru w postaci przedmiotowego pojazdu przywiezionego z zagranicy, tj. czy pojazd stanowi odpady. Łódzki WIOŚ potwierdził, że pojazd ten stanowił odpady, a ustalenia w tej sprawie odnotował w Adnotacji z Kontroli Dokumentacyjnej (nr WIOŚ-LODZ Dl207/2018), przeprowadzonej na podstawie posiadanych dokumentów.
Następnie Naczelnik Pierwszego Urzędu Celnego Łódź-Górna zawiadomił GIOŚ o nielegalnym międzynarodowym przemieszczaniu odpadów w postaci omawianego pojazdu oraz przekazał całą zebraną w tej sprawie dokumentację.
W dniu 3 lipca 2018 r. GIOŚ wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie określenia sposobu gospodarowania tym odpadem o kodzie 16 01 04 * przez skarżącego, będącego odbiorcą odpadu, odpowiedzialnym za jego nielegalne, międzynarodowe przemieszczanie z USA do Polski. Ostatecznie decyzją z dnia 31 lipca 2018 r. GIOŚ umorzył postępowanie w tej sprawie jako bezprzedmiotowe, uwzględniając, że w spornym pojeździe - pomimo uszkodzeń - zostały przywrócone cechy umożliwiające użytkowanie go zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem.
W dniu 16 lipca 2021 r. Łódzki WIOŚ wszczął z urzędu postępowanie w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej skarżącemu, będącemu odbiorcą odpadów o kodzie 16 01 04* w postaci uszkodzonego pojazdu marki [...] o numerze identyfikacyjnym nadwozia [...], przywiezionego nielegalnie z USA do Polski, tzn. bez dokonania zgłoszenia. Zawiadomienie o wszczęciu postępowania zostało doręczone skarżącemu w dniu 27 lipca 2021 r. W piśmie z dnia 29 lipca 2021 r. skarżący powołał się na wyjaśnienie i umorzenie sprawy przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska decyzją z dnia 31 lipca 2018 r. w zakresie określenia sposobu gospodarowania odpadu.
W piśmie z dnia 9 sierpnia 2021 r. Łódzki WIOŚ zawiadomił skarżącego o zakończeniu zbierania dowodów i materiałów oraz umożliwił zapoznanie się ze zgromadzonym materiałem dowodowym oraz wypowiedzenie się co do tego materiału i zgłoszonych żądań w trybie art. 10 § 1 k.p.a. W piśmie z dnia 16 sierpnia 2021 r. skarżący zwrócił się o odstąpienie od nałożenia kary pieniężnej na podstawie art. 189f k.p.a., z uwagi na to, że omawiany pojazd nie stanowił odpadów. Skarżący wniósł wszelkie należne opłaty związane z przywozem tego pojazdu, a sam pojazd został naprawiony, poddany przeglądowi technicznemu i zarejestrowany. Pojazd ten skarżący nabył na własny użytek, a w dacie pisma pozostawał w użytkowaniu skarżącego i był to jedyny pojazd sprowadzony przez niego z zagranicy. Do tego pisma I.T. załączył kopię dowodu rejestracyjnego, wydanego przez Starostę Brzezińskiego oraz zdjęcia omawianego pojazdu.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, decyzją z dnia 4 października 2021 r. nr ŁSk.7062.4.5.2021.pc Łódzki WIOŚ nałożył na skarżącego administracyjną karę pieniężną w wysokości 50 000 zł, jako na odbiorcę odpadów o kodzie 16 01 04* w postaci uszkodzonego pojazdu marki [...] o numerze identyfikacyjnym nadwozia [...], przywiezionego nielegalnie z terytorium USA na terytorium Polski, bez dokonania zgłoszenia. Jako podstawę wydania tej decyzji organ powołał art. 32 ust. 1 i art. 34 ustawy z 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, w związku z art. 3 ust. 1 lit. b pkt iii oraz art. 2 pkt 35 lit. a rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów oraz art. 104 k.p.a.
W piśmie z dnia 18 października 2021 r., skarżący reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, wniósł odwołanie od tej decyzji.
GIOŚ, po dokonaniu analizy zgromadzonego materiału dowodowego, zgodności ustalonego stanu faktycznego z normami prawnymi obowiązującymi w tym zakresie, w odniesieniu do zarzutów przedstawionych w odwołaniu, decyzją z dnia 23 grudnia 2022 r. nr DTPO-ZKP.401.13.2022.3.AN, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Łódzkiego WIOŚ. Podobnie jak organ I instancji nie stwierdził podstaw do zastosowania art. 189f k.p.a. i odstąpienia od wymierzenia kary.
Skarżący, reprezentowany przez radcę prawnego, zaskarżył w całości decyzję GIOŚ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Łódzkiego WIOŚ oraz o umorzenie postępowania w sprawie kary.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie i orzekł o jej oddaleniu.
W pierwszej kolejności Sąd I instancji rozpoznał najdalej idący zarzut wniesionej skargi, a mianowicie zarzut przedawnienia możliwości nałożenia przedmiotowej kary. Sąd wyjaśnił, że w ustawie o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów nie uregulowano terminu przedawnienia nakładania administracyjnej kary pieniężnej, a więc w sprawie tych kar będzie miał zastosowanie dział IVa k.p.a.- Administracyjne kary pieniężne. Przepisy Ordynacji podatkowej nie znajdują tu zastosowania. Zgodnie art. 189g § 1 k.p.a. administracyjna kara pieniężna nie może zostać nałożona, jeżeli upłynęło pięć lat od dnia naruszenia prawa albo wystąpienia skutków naruszenia prawa.
W ocenie Sądu I instancji pełnomocnik skarżącego błędnie wskazał w skardze, że według GIOŚ datą nastania stanu niezgodności z prawem była, data 25 października 2017 r., data zakupu pojazdu. W tym zakresie Sąd stwierdził, że w zaskarżonej decyzji GIOŚ wskazał, że skarżący nabył omawiany pojazd 25 listopada 2017 r. na podstawie faktury (Invoice [...]). Jakkolwiek datą nabycia pojazdu przez skarżącego był 25 listopada 2017 r., to nie była to jednak data, od której rozpoczął się bieg terminu przedawnienia. Datą bowiem nastania niezgodności z prawem w kontekście przepisu art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, była data odbioru przez skarżącego odpadu sprowadzonego nielegalnie bez zgłoszenia. Według deklaracji uproszczonej do podatku akcyzowego od nabycia wewnątrzwspólnotowego z dnia 5 lutego 2018 r., data powstania obowiązku podatkowego (zapłaty akcyzy), dotyczącego omawianego pojazdu, została określona przez stronę na 22 stycznia 2018 r. Zgodnie z art. 101 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym (Dz. U z 2022 r., poz. 143 ze zm.) obowiązek podatkowy z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego samochodu osobowego niezarejestrowanego wcześniej na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym powstaje z dniem przemieszczenia samochodu osobowego z terytorium państwa członkowskiego na terytorium kraju - jeżeli nabycie prawa rozporządzania samochodem osobowym jak właściciel nastąpiło przed przemieszczeniem samochodu na terytorium kraju.
Zdaniem Sądu I instancji, fakty te świadczą o tym, że omawiany pojazd został sprowadzony na terytorium Polski 22 stycznia 2018 r. i jednocześnie była to data ewentualnego wystąpienia naruszenia prawa, skutkującego zastosowaniem przepisu art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, będącego podstawą wydania zaskarżonej decyzji Łódzkiego WIOŚ.
Wobec tego, termin do nałożenia kary pieniężnej, uwzględniający pięcioletni okres do wystąpienia przedawnienia, przypadał na dzień 22 stycznia 2023 r. Natomiast zaskarżona decyzja GIOŚ została wydania w dniu 23 grudnia 2022 r. i doręczona pełnomocnikowi skarżącego – w dniu 5 stycznia 2023 r. Z tego względu WSA w Warszawie uznał zarzut wydania przedmiotowej decyzji GIOŚ z przekroczeniem pięcioletniego terminu do nałożenia kary za bezpodstawny.
Następnie Sąd rozpoznał pozostałe zarzuty skargi, przy czym zwrócił uwagę, że istotą sporu, a zatem podstawą ustalenia, czy zaskarżona decyzja GIOŚ i utrzymana nią w mocy decyzja Łódzkiego WIOŚ odpowiada obowiązującemu prawu, było udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy sporny pojazd, przemieszczony na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, w dacie przemieszczenia stanowił odpad, w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz. U. z 2013 r. poz. 21 ze zm., dalej także: u.o.), jak przyjął to GIOŚ, a co zakwestionował skarżący.
Zgodnie zaś z powołanym przepisem przez odpady rozumie się każdą substancję lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany. Dla uznania danego przedmiotu za odpad podlegający regulacjom ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów oraz rozporządzenia (WE) nr 1013/2006, decydujące znaczenie ma stan prawny i faktyczny istniejący w chwili wprowadzenia produktu na terytorium Polski. Nabycie przez pojazd statusu odpadu uzależnione jest od tego, czy w momencie przekroczenia granicy może on być wykorzystywany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem, a zatem, czy może on poruszać się po drogach. Z tej przyczyny w postępowaniu w sprawie dotyczącej międzynarodowego przemieszczania odpadów, nie bada się możliwości przywrócenia pojazdowi stanu technicznego umożliwiającego dopuszczenie do ruchu drogowego. To co stanie się w przyszłości z pojazdem, nie ma wpływu na uzyskany przez niego status odpadu w dacie przemieszczenia.
Sąd zwrócił uwagę, że skarżący w dniu 25 listopada 2017 r. na podstawie faktury (Invoice #: [...]) nabył na terenie USA pojazd marki [...] o numerze identyfikacyjnym nadwozia [...]. Według tej faktury pojazd został sprzedany na rzecz skarżącego "w stanie, w jakim się znajduje" i bez gwarancji - za kwotę 3 100 USD. Omawiany pojazd w stanie uszkodzonym został sprowadzony z USA do Niemiec, gdzie we właściwym urzędzie celnym na terytorium Niemiec (Bremerhaven) w dniu 2 stycznia 2018 r. skarżący uregulował należności celne, a następnie z Niemiec pojazd został sprowadzony do Polski. W dniu 5 lutego 2018 r. pełnomocnik skarżącego złożył w jego imieniu w Pierwszym Urzędzie Skarbowym Łódź-Górna deklarację uproszczonego nabycia wewnątrzwspólnotowego tego pojazdu. Do tej deklaracji pełnomocnik załączył Ocenę Techniczną Nr 016/2018 z 22 stycznia 2018 r., wykonaną przez rzeczoznawcę oraz dokument Salvage Certificate nr F26906.
Zgodnie z tą Oceną, omawiany pojazd był przedstawiony rzeczoznawcy do oceny w stanie uszkodzonym, a wśród licznych uszkodzonych podzespołów pojazdu rzeczoznawca wskazał: wzmocnienie boczne, podłużnicę, wzmocnienie przednie poprzeczne oraz górne i dolne, wspornik wzmocnienia przedniego. Do wymiany rzeczoznawca zakwalifikował m.in. pokrywę przednią, osłonę chłodnicy, poprzeczkę blachy przednią, amortyzator, błotnik przedni, nadkole wewnętrzne, tarczę koła przedniego, kratę wlotu powietrza, reflektor, reflektor z kierunkowskazem, pasy bezpieczeństwa przednie, poduszkę powietrzną kierowcy, poduszkę powietrzną pasażera, poduszkę powietrzna kolanową, poduszki powietrzne siedzenia, poduszki powietrzne dachowe i sterownik poduszek powietrznych. Uszkodzenia te, jak trafnie przyjęły organy, wskazywały, że pojazd w takim stanie nie mógł być użytkowany. Koniecznych do przeprowadzenia napraw nie można było zakwalifikować jako napraw drobnych.
Wartość pojazdu nieuszkodzonego, przy założonym wieku, została przez rzeczoznawcę oszacowana na kwotę 149 500 zł, natomiast koszt naprawy tego pojazdu - oszacowany na podstawie obrazu uszkodzeń - na kwotę 58 438,63 zł, co stanowiło niemal 40% wartości pojazdu. Sąd podkreślił przy tym, że jak wynikało z ww. Oceny Technicznej, rzeczoznawca nie badał podwozia, zawieszenia przedniego, zawieszenia tylnego, układu kierowniczego oraz zespołu napędowego pojazdu, zaznaczając jednocześnie, że oszacowany koszt naprawy to koszt "usunięcia widocznych uszkodzeń" i "Należy również pamiętać o dodatkowych usterkach w pojeździe i kosztach związanych z jego naprawą tzn. uszkodzeniami ukrytymi".
Z kolei dokument Salvage Certificate nr F26906 (według tłumaczenia: Świadectwo Własności Pojazdu z Odzysku), wydany w stanie Nowy Jork, który, jak stwierdził Sąd, właściwie ocenił GIOŚ wskazywał, że pojazd ten posiadał uszkodzenia tylnej części, uszkodzenia maski silnika oraz nadwozia, a w odniesieniu do niego została orzeczona szkoda całkowita. Pojazd ten - w dacie jego międzynarodowego przemieszczenia - był zatem poważnie uszkodzony i nie nadawał się do wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem, a zakres koniecznych do wykonania napraw był szeroki i obejmował m. in. elementy konstrukcji nośnej pojazdu (podłużnica), zaś koszty naprawy stanowiły niemal 40% wartości spornego pojazdu w stanie nieuszkodzonym.
Tym samym, w ocenie Sądu I instancji, ustalony w sprawie stan faktyczny jednoznacznie wskazywał, że sporny pojazd nie był zdatny do użytkowania zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem i w takim stanie technicznym został sprzedany na rzecz skarżącego i sprowadzony z USA na terytorium RP, co świadczy o zaistnieniu przesłanki pozbycia się i zakwalifikowaniu spornego pojazdu jako odpadów.
Ponadto z okoliczności towarzyszących zbyciu pojazdu na rzecz skarżącego, a związanych z zakresem uszkodzenia pojazdu i uznaniem szkody jako całkowitej, Sąd wyprowadził wniosek, zgodnie z którym dla zbywcy omawiany pojazd nie posiadał walorów użytkowych, a jedynie stanowił wartość ulokowaną w pozostałości (pojeździe uszkodzonym), którą zbywający odzyskał w wyniku transakcji handlowej zawartej ze skarżącym.
WSA w Warszawie poczynił przy tym uwagę, że działalność handlowa w obszarze odpadów jest co do zasady możliwa i odpady mogą przedstawiać wysoką wartość handlową. Niemniej jednak nie wywołuje to takiego skutku, że wraz z zawarciem transakcji handlowej, której przedmiotem są odpady, przestają mieć zastosowanie inne regulacje prawne. Taka sytuacja ma właśnie miejsce, gdy zawarcie transakcji handlowej wiąże się z międzynarodowym przemieszczaniem odpadów, które są przedmiotem tej transakcji. Zastosowanie mają wówczas przepisy rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów, a więc przywóz nabytych dóbr (odpadów) wymaga zastosowania właściwej procedury przewidzianej przepisami tego rozporządzenia.
Dodatkowo Sąd wyjaśnił, że do kategorii odpadów nie mogą być zaliczane jedynie przedmioty, które posiadacz uważa za zbędne i których chciałby się pozbyć, ale też przedmioty podlegające powtórnemu gospodarczemu wykorzystaniu, po poddaniu ich procesowi odzysku. Tym samym, odpady mogą i podlegają obrotowi gospodarczemu, co pozostaje jednak bez wpływu na ich status początkowy w chwili przemieszczenia. Ewentualna możliwość naprawy i rejestracji pojazdu, nie wyklucza zatem zakwalifikowania naprawionego pojazdu jako odpadu, bowiem okoliczność, że pojazd będzie mógł być poddany remontowi, nie wyklucza zaliczeniu go do kategorii odpadu w dacie przemieszczenia.
Sąd podzielił także stanowisko GIOŚ, że jakkolwiek Wytyczne Korespondentów nr 9, na które powołał się GIOŚ, oceniając zakres uszkodzeń pojazdu, nie są prawnie wiążące, to jednak należy je uwzględniać przy takiej ocenie.
Z tego powodu WSA w Warszawie uznał postawiony w skardze zarzut naruszenia art. 7 Konstytucji RP, art. 6 k.p.a. w związku z art. 288 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej za zarzut chybiony.
Sąd przyznał również rację GIOŚ, że nie można było zakwalifikować spornego pojazdu jako pojazdu używanego nadającego się do naprawy. Sporny pojazd - w dacie jego międzynarodowego przemieszczenia - nie mógł być użytkowany i wymagał przeprowadzenia napraw zdecydowanie wykraczających poza zakres drobnych napraw, a jego stan techniczny nie mógł być zaliczony do kategorii - ogólnie dobry stan pojazdu. Organ prawidłowo też ocenił, że sporny pojazd spełniał kryterium wskazane w pkt. 8 tych Wytycznych i nie spełniał kryteriów pojazdu używanego nadającego się do naprawy, co zgodnie z pkt. 10 ppkt a tiret ii omawianych Wytycznych, jest równoznaczne z zakwalifikowaniem danego uszkodzonego pojazdu jako odpadu.
WSA w Warszawie podkreślił, że zarówno Łódzki WIOŚ, jak i GIOŚ, są organami wyspecjalizowanymi w sprawach dotyczących ochrony środowiska, w tym w sprawach dotyczących międzynarodowego przemieszczania odpadów i w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy organy te mogą samodzielnie ustalić czy pojazd będący przedmiotem postępowania stanowi odpady. Co więcej, w rozpatrywanej sprawie organy te dodatkowo posiłkowały się Opinią Techniczną przygotowaną przez rzeczoznawcę powołanego przez skarżącego, którą to Ocenę przedłożył on w Pierwszym Urzędzie Skarbowym Łódź-Górna w związku z zapłatą podatku akcyzowego.
W tym stanie rzeczy, zdaniem Sądu I instancji, orzekające w sprawie organy właściwie ustaliły, że w chwili przemieszczania przedmiotowy pojazd stanowił odpady, nastąpiło ich nielegalne przemieszczenie bez dokonania wymaganego zgłoszenia, a podmiot, na który nałożona została kara, jest odbiorcą odpadów.
Z analizy akt sprawy (faktura nabycia, dokumenty z odprawy celnej na terenie Niemiec, deklaracja AKC-U/S) wynika, iż odbiorcą omawianego pojazdu był skarżący.
WSA w Warszawie w dalszej części uzasadnienia zwrócił uwagę, że zasady międzynarodowego przemieszczania odpadów określa rozporządzenie nr 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów, które w art. 3 ust. 1 lit. b pkt iii stanowi, iż procedurze uprzedniego pisemnego zgłoszenia i zgody podlegają przemieszczenia odpadów niesklasyfikowanych pod żadnym kodem w załączniku III, IIIB, IV lub IVA, jeżeli mają być poddane procesom odzysku. Odpady zużytych lub nienadających się do użytkowania pojazdów, posiadające właściwości niebezpieczne, nie są sklasyfikowane pod żadnym kodem w tych załącznikach, zatem przemieszczenie odpadu w postaci przedmiotowego pojazdu z terytorium USA na terytorium Polski powinno odbyć się z zachowaniem procedury uprzedniego pisemnego zgłoszenia i zgody właściwych organów.
Z kolei według art. 2 pkt 35 lit. a cyt. rozporządzenia, przemieszczenie odpadów dokonane bez zgłoszenia go wszystkim zainteresowanym właściwym organom - stanowi przemieszczenie nielegalne. Trafne było zatem stanowisko GIOŚ, że odpad w postaci przedmiotowego pojazdu został sprowadzony na terytorium Polski bez zastosowania tej wymaganej procedury, dlatego przemieszczenie to nosi znamiona przemieszczenia nielegalnego.
Sąd wyjaśnił też, że wprawdzie niemiecki organ celny wydał dokument (według uwierzytelnionego tłumaczenia) "Zaświadczenie o braku zastrzeżeń odnośnie rejestracji pojazdu mechanicznego lub przyczepy pojazdu mechanicznego", który w pozycji 6. zawiera adnotację: "Brak zastrzeżeń odnośnie rejestracji wyżej wymienionego pojazdu.", to jednak już w dokumencie (według uwierzytelnionego tłumaczenia): Decyzja podatkowa dot. podatków importowych EZA", na stronie drugiej znajduje się adnotacja: "Nazwa towaru: 1 samochód osobowy (...) w tym wyłamane części pojazdu - pojazd powypadkowy". Z tej przyczyny Sąd za słuszny uznał wniosek wyprowadzony przez GIOŚ, że zestawienie adnotacji w niemieckich dokumentach celnych podważa tezę przedstawioną przez pełnomocnika, jakoby omawiany pojazd nie miał być w żadnym razie sklasyfikowany jako odpady. W tym zakresie Sąd zwrócił także uwagę na regulację art. 28 rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania, gdzie w sytuacji sporu, jeżeli właściwe organy wysyłki i miejsca przeznaczenia nie mogą dojść do porozumienia w zakresie zaklasyfikowania przedmiotu przemieszczenia jako odpadów lub nie, traktuje się go tak, jakby stanowił odpady.
Jednocześnie Sąd stwierdził, że przepis ten nie narusza uprawnień państwa przeznaczenia do traktowania przedmiotu przemieszczenia, po jego dotarciu na miejsce, zgodnie z przepisami krajowymi, pod warunkiem ich zgodności z prawem wspólnotowym i międzynarodowym.
Na gruncie zaś rozpoznanej sprawy doszło do międzynarodowego przemieszczenia odpadu z terytorium USA do Polski. Właściwym organem wysyłki był zatem organ USA, natomiast w kraju przeznaczenia - GIOŚ. W tej zaś sytuacji Niemcy, jako kraj tranzytu, w kontekście tego przepisu, nie były stroną uprawnioną do formułowania stanowiska czy dany przedmiot stanowi odpad czy też nie i czy można go rejestrować, a organ celny na terenie Niemiec nie był właściwym organem w rozumieniu przepisów art. 53 rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów.
Toteż, jak zaznaczył Sąd, w warunkach rozpoznanej sprawy, podstawą uznania pojazdu jako odpady nie był dokument wydany dla pojazdu w kraju wysyłki, lecz zakres szkód pojazdu. Jako że omawiany pojazd wyposażony był w jednostkę napędową, przez co zawierał płyny eksploatacyjne oraz inne niebezpieczne elementy, nadające mu właściwości odpadu niebezpiecznego, to zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia Ministra Klimatu z dnia 2 stycznia 2020 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. z 2020r. poz.
- 10) prawidłowo zaklasyfikowano sporny pojazd jako odpady o kodzie 16 01 04* - "zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy".
Z tego względu, w myśl art. 32 ust. 1 ustawy z 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska miał podstawy do nałożenia kary pieniężnej na odbiorcę odpadów przywiezionych nielegalnie bez dokonania zgłoszenia, czyli na skarżącego, w drodze decyzji. Kara ta mogła być nałożona w wysokości od 50 000 do 500 000 zł, a jak stanowi art. 34 cyt. ustawy, przy ustalaniu wysokości kar pieniężnych, o których mowa w art. 32 i 33, należy uwzględnić w szczególności ilość, rodzaj i charakter odpadów, w tym możliwość zagrożeń dla ludzi i środowiska powodowanych przez te odpady, oraz okoliczności uprzedniego naruszenia przepisów ustawy i rozporządzenia nr 1013/2006.
Sąd zauważył, że Łódzki WIOŚ wymierzył karę w najniższej wysokości
- - 50 000 zł i jednocześnie podzielił stanowisko GIOŚ, że kara ta była adekwatna do stwierdzonego naruszenia. Na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, organ nie jest przy tym zobowiązany do badania czy czyn zagrożony tą karą został popełniony umyślnie. Wina nie była bowiem przesłanką zaistnienia odpowiedzialności administracyjnej w tej sprawie.
Ponadto, zdaniem Sądu I instancji, Łódzki WIOŚ, a następnie GIOŚ dokonały analizy materiału dowodowego pod kątem przesłanek uzasadniających odstąpienie od nałożenia kary pieniężnej w niniejszej sprawie, w trybie przepisów art. 189f k.p.a.
Sąd przyznał rację GIOŚ, że przywóz odpadów bez spełnienia obowiązku dokonania zgłoszenia i uzyskania zezwolenia właściwych organów, nie może być oceniony jako znikome naruszenie prawa. Dlatego sankcja w postaci kary wymierzonej w sprawie miała nie tylko wymiar indywidualny, ale pełniła także funkcję prewencyjną o charakterze ogólnym.
Sąd zgodził się z GIOŚ, że dobrem podlegającym ochronie, na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu, jest przewóz odpadów zgodnie z przepisami rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 oraz ustawy międzynarodowym przemieszczaniu odpadów. Skala ingerencji w to dobro podlega zatem ocenie jako znikoma bądź nie. Skarżący dobro to naruszył i to w znacznym stopniu. Znikomość naruszenia należało bowiem wiązać wyłącznie ze skutkiem w postaci wpływu naruszenia na dobro chronione. W niniejszym postępowaniu dobrem chronionym był obrót odpadami zgodny z przepisami cyt. rozporządzenia (WE) nr 1013/2006.
Jednocześnie Sąd wyjaśnił, że ww. przepis nie wymaga, by wystąpiło zagrożenie związane z przywiezionymi odpadami. Brak wystąpienia zagrożenia dla ludzi i środowiska związanego z przewozem odpadów nie oznacza jednak, że naruszenie to ma charakter znikomy i stoi na przeszkodzie zastosowaniu art. 3 rozporządzenia (WE) nr 1013/2006, art. 50 ust. 1 tego rozporządzenia, nakazującym stosowanie sankcji za takie naruszenie, nawet jeżeli nie wywołuje to żadnego bezpośredniego skutku dla życia i zdrowia ludzi, a także z art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów.
Sąd wskazał przy tym, że to już w momencie rozpoczęcia realizacji transportu niezgodnego z przepisami prawo zostaje naruszone w odniesieniu do tego konkretnego przewozu i żadne późniejsze działania naprawcze nie będą skutkowały tym, że dany transport przestanie być definiowany jako czyn naruszający przepisy rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 oraz ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów. Naruszenie to w rozpoznanej sprawie już się dokonało.
Sąd zgodził się też ze stanowiskiem GIOŚ, że w sprawie nie wystąpiły podstawy do odstąpienia od wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej w oparciu o kryteria wskazane w art. 189f § 2 i 3 k.p.a. Decyzja o odstąpieniu od wymierzenia kary w tym zakresie oparta była na uznaniu administracyjnym. Zgodnie zaś art. 189f § 2 k.p.a. w przypadkach innych niż wymienione w art. 189f § 1 k.p.a., jeżeli pozwoli to na spełnienie celów, dla których miałaby być nałożona administracyjna kara pieniężna, organ administracji publicznej, w drodze postanowienia, może wyznaczyć stronie termin do przedstawienia dowodów potwierdzających: usunięcie naruszenia prawa lub powiadomienie właściwych podmiotów o stwierdzonym naruszeniu prawa, określając termin i sposób powiadomienia.
Natomiast warunkiem koniecznym do wydania postanowienia wskazanego w tym przepisie, a następnie odstąpienia od nałożenia administracyjnej kary pieniężnej jest ustalenie, że odstąpienie pozwoli na spełnienie celów, dla których miałaby być nałożona administracyjna kara pieniężna. Dla zastosowania tego przepisu niezbędne było zatem zidentyfikowanie celów, jakie w konkretnym wypadku powinna spełniać administracyjna kara pieniężna, a następnie zbadanie, czy cele te skonsumowały się przez odstąpienie od nałożenia administracyjnej kary pieniężnej.
Sąd dokonał rozróżnienia trzech funkcje administracyjnych kar pieniężnych, tj. odszkodowawczej, prewencyjnej i represyjnej.
W tym zakresie stwierdził za GIOŚ, że celem administracyjnej kary pieniężnej, wskazanej w art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, może być funkcja odszkodowawcza, rozumiana jako pozbawienie naruszającego wszelkich korzyści z tytułu naruszenia. Jednak głównym celem tej kary pieniężnej jest tzw. prewencja ogólna, a więc nakładanie kary na naruszającego, aby mogła ona oddziaływać na inne podmioty, które potencjalnie mogłyby nie przestrzegać prawa. Tym samym odstąpienie od nałożenia kary na skarżącego, w okolicznościach rozpoznanej sprawy, nie realizowałoby tak określonego celu. Toteż organ w sposób uprawniony i prawidłowy nie zastosował więc art. 189f § 2 i 3 k.p.a.,
WSA w Warszawie, wbrew zarzutom skargi, nie dopatrzył się również naruszenia przepisów postepowania administracyjnego, w szczególności art. 7, art. 77 §1 i art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący, reprezentowany przez adwokata. Skarżący kasacyjnie zaskarżył wyrok w całości i wniósł jego o uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Alternatywnie wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i uchylenie zaskarżonych decyzji, a w konsekwencji umorzenie postępowania w całości. Wystąpił o zasądzenie od organu na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, wg norm przepisanych. Oświadczył, że wnosi o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
- 1. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
A. art. 151 p.p.s.a w zw. z 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a w zw. z art. 1 § 2 prawa o ustroju sadów administracyjnych poprzez nieuwzględnienie skargi w wyniku pominięcia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jakiego w toku postępowania dopuściły się organy administracji, tj.:
art. 7, 77 § 1 i 2, 107 k.p.a. poprzez zaniechanie wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy, oraz poczynienia ustaleń faktycznych nie znajdujących oparcia w dowodach zgromadzonych w sprawie, tj: - nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego w przedmiocie ustalenia jaka rzeczywiście była wola sprzedającego pojazd, co uniemożliwiło prawidłowe ustalenie zamiaru i intencji zbywcy co do wyzbycia się przedmiotu postępowania i w konsekwencji dowolne ustalenie, że wolą sprzedającego było wyzbycie się odpadów, pomimo że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy powyższych ustaleń nie potwierdza;
art. 8 § 1 k.p.a. poprzez zezwolenie na naprawę pojazdu przez skarżącego i dopuszczenia go do ruchu, a następnie ukaranie go grzywną za sprowadzenia na teren Polski odpadu w sytuacji, gdy organy władzy publicznej powinny powiadomić skarżącego, iż ich zdaniem pojazd jest odpadem w momencie sprowadzania go do Polski lub dokonywania czynności związanych z opłatami celnymi;
B. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez uzasadnienie wyroku w sposób lakoniczny, bez stosownego odniesienia się do argumentacji skarżącego, w szczególności w zakresie:
- a) samowolnego ustalenia zamiaru sprzedawcy pojazdu [...];
- b) 3 letniego terminu przedawnienia z uwagi na zastosowanie do nałożonej kary grzywny ustawy Ordynacja podatkowa.
- 2. Naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną ich wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj.:
- a) art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu przedmiotowego pojazdu za odpad;
- b) art. 25 ust. 1 pkt 2 ustawy o międzynarodowym obrocie odpadami w zw. z art. 3 ust. 1 pkt. 6 ustawy o odpadach, poprzez przyjęcie, że w sprawie miał miejsce nielegalny międzynarodowy obrót odpadami;
- c) art. 189g § 1 w związku z art. 281 ust. 1 ustawy Prawo ochrony środowiska w związku z art. 1 ust. 2 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów poprzez utrzymanie w mocy decyzji nakładającej na skarżącą administracyjną karę pieniężną, mimo iż decyzja ta została wydana z przekroczeniem 5-letniego terminu do nałożenia tejże kary liczonego od dnia naruszenia prawa, tj. od dnia 25 listopada 2017 r., co winno skutkować uchyleniem decyzji organu I instancji i umorzeniem postępowania;
ewentualnie:
- - art. 189c k.p.a. w związku z art. 68 § 1 ustawy Ordynacja podatkowa w zw. z art. 281 ust. 1 ustawy Prawo ochrony środowiska w związku z art. 1 ust. 2 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów poprzez niezastosowanie w/w przepisów, w sytuacji gdy doszło do przedawnienia w zakresie możliwości nałożenia kary pieniężnej, gdyż nie można jej nałożyć po upływie 3 lat, w sytuacji gdy zgodnie z treścią art. 189c k.p.a. jeżeli w czasie wydawania decyzji obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, stosuje się ustawę nową, lub ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest ona względniejsza dla strony, a z taką sytuacją mamy do czynienia w sprawie niniejszej.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Główny Inspektor Ochrony Środowiska, wniósł o jej odrzucenie w całości (kwestionując treść udzielonego pełnomocnikowi skarżącego kasacyjnie pełnomocnictwa oraz sposób sformułowania postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów), a w razie nieuwzględnienia powyższego wniosku, wniósł o jej oddalenie w całości.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę przesłanki uzasadniające nieważność postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. Granice skargi kasacyjnej są wyznaczone przez zakres zaskarżenia orzeczenia sądu pierwszej instancji oraz podniesione i poddane konkretyzacji podstawy kasacyjne.
Zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
- 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Powyższe ustawowe podstawy kasacyjne wymagają od skarżącego kasacyjnie konkretyzacji poprzez sformułowanie tzw. zarzutów kasacyjnych. Oznacza to, że jeżeli – tak jak w rozpoznawanej sprawie – nie zachodzi nieważność postępowania zakres postępowania kasacyjnego wyznacza strona wnosząca skargę kasacyjną przez przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie.
Jak już wyżej wskazano z przytoczonych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Rozpatrzenie zarzutów skargi kasacyjnej należy poprzedzić pewną uwagą wstępną. Skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym środkiem zaskarżenia i musi odpowiadać wymogom określonym w art. 174 i art. 176 p.p.s.a. Obowiązkiem strony składającej środek odwoławczy jest takie zredagowanie podstaw kasacyjnych i zarzutów skargi, a także ich uzasadnienia, aby nie budziły one wątpliwości interpretacyjnych (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 19 lutego 2009 r., sygn. akt II OSK 1688/07). Wprawdzie nie dochodzi do automatycznego dyskwalifikowania skarg kasacyjnych w sytuacji, gdy zarzuty kasacyjne nie w pełni spełniają wymogi konstrukcyjne określone w art. 176 p.p.s.a. (por. uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09), jednakże Naczelny Sąd Administracyjny nie ma obowiązku, ani prawa samodzielnie poszukiwać wzorca kontroli kasacyjnej, czy też domniemywać intencji strony, tudzież konkretyzować zarzuty kasacyjne sformułowane przez stronę postępowania, w tym domyślać się i uzupełniać przedstawioną w rozpoznawanym środku prawnym argumentację.
Dlatego też do Naczelnego Sądu Administracyjnego nie należy wyciąganie z treści uzasadnienia skargi kasacyjnej przytoczonych tam zarzutów i wiązanie ich z powołanymi tam przepisami w celu uzupełnienia przytoczonej w petitum skargi kasacyjnej podstawy kasacyjnej (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 13 listopada 2007 r., sygn. akt I FSK 1448/06). Do autora skargi kasacyjnej należy zatem wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w jego ocenie naruszył Sąd pierwszej instancji, a w przypadku kiedy przepis składa się z wielu jednostek redakcyjnych wskazanie konkretnej jednostki redakcyjnej, której naruszenie zarzuca strona skarżąca kasacyjnie i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja, w odniesieniu do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd pierwszej instancji.
Oznacza to, że związanie sądu kasacyjnego zarzutami podniesionymi w skardze kasacyjnej oznacza zatem, że sąd ten – co do zasady – nie ma kompetencji do kontroli legalności postępowania pierwszoinstancyjnego poza granicami zaskarżenia.
W rozpatrywanej sprawie skarżący kasacyjnie oparł skargę kasacyjną, wskazując obie podstawy naruszenia przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.).
W sytuacji, gdy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, co do zasady w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania (por. wyrok NSA z dnia 27 czerwca 2012 r., II GSK 819/11, LEX nr 1217424; wyrok NSA z dnia 26 marca 2010 r., II FSK 1842/08, LEX nr 596025; wyrok NSA z dnia 4 czerwca 2014 r., II GSK 402/13, LEX nr 1488113; wyrok NSA z dnia 17 lutego 2023 r., II GSK 1458/19; wyrok NSA z dnia 1 marca 2023 r., I FSK 375/20). Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy, albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego. Dla uznania za usprawiedliwioną podstawę kasacyjną z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie wystarcza samo wskazanie naruszenia przepisów postępowania, ale nadto wymagane jest, aby skarżący kasacyjnie wykazał, że następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju lub skali, iż kształtowały one lub współkształtowały treść kwestionowanego w sprawie orzeczenia (por. wyrok NSA z dnia 5 maja 2004 r., FSK 6/04, LEX nr 129933; wyrok NSA z dnia 26 lutego 2014 r., II GSK 1868/12, LEX nr 1495116; wyrok NSA z dnia 29 listopada 2022 r., I OSK 931/22, CBOSA).
Rozpoznawszy skargę kasacyjną, w tak zakreślonych granicach, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że nie ma ona usprawiedliwionych podstaw.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do najdalej idącego z zarzutów skargi kasacyjnej dotyczącego uchybienia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przepisom postępowania, który sprowadza się do podnoszonego naruszenia dyspozycji art. 141 § 4 p.p.s.a poprzez dokonanie oceny stanu faktycznego w sposób lakoniczny z pominięciem odniesienia się do argumentacji skarżącego i samowolne ustalenie zamiaru sprzedawcy samochodu [...] oraz nie wyjaśnienie w uzasadnieniu przyjęcia trzyletniego okresu przedawnienia z Ordynacji podatkowej.
Zgodnie z treścią art. 141 § 4 p.p.s.a. uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania, co do dalszego postępowania. W orzecznictwie przyjmuje się, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a., jeżeli nie wiadomo, jaki stan faktyczny Sąd pierwszej instancji przyjął, jako podstawę wyrokowania, a także w sytuacji, gdy uzasadnienie sporządzone jest w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może być podstawą uwzględnienia skargi kasacyjnej, gdy wada uzasadnienia nie pozwala na kontrolę instancyjną orzeczenia lub gdy uzasadnienie obejmuje rozstrzygnięcie, którego nie ma w sentencji orzeczenia.
Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się, bowiem w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to, więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (zob. uchwała składu siedmiu sędziów NSA z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09, wyrok NSA z 12 października 2010 r. sygn. akt II OSK 1620/10 oraz wyrok NSA z 19 grudnia 2024 r., sygn. akt III OSK 2718/23). Uzasadnienie wyroku powinno być tak sporządzone, aby wynikało z niego, dlaczego sąd uznał zaskarżone orzeczenie za zgodne lub niezgodne z prawem, dlaczego nie stwierdził czy stwierdził w rozpatrywanej sprawie naruszenia przez organy administracji przepisów prawa materialnego, czy też przepisów procedury w stopniu, który mógłby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia (por. wyrok NSA z 4 stycznia 2011 r., sygn. akt II OSK 1985/09).
Wskazać należy, że zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy, wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania (por. uchwałę NSA z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt: II FPS 8/09, wyrok NSA z dnia 20 sierpnia 2009 r., sygn. akt: II FSK 568/08). Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Za jego pomocą nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego. Za pomocą zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. niemożliwe jest także skuteczne kwestionowanie stanowiska sądu co do wykładni lub zastosowania prawa materialnego. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. jest przepisem proceduralnym, regulującym wymogi uzasadnienia.
W ramach rozpatrywania zarzutu naruszenia tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami wynikającymi z powyższej normy prawnej. Wadliwość uzasadnienia orzeczenia może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku (por. postanowienie NSA z dnia 22 maja 2014 r., II OSK 481/14). Dodać także należy, że z art. 141 § 4 p.p.s.a. nie wynika dla sądu administracyjnego obowiązek szczegółowego omówienia w uzasadnieniu każdej okoliczności, czy każdego argumentu lub twierdzenia, jakie pojawiło się w badanej sprawie. Uzasadnienie wyroku ma być "zwięzłe", co należy rozumieć w ten sposób, że sąd administracyjny powinien się odnieść wyłącznie do kwestii istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy, aby nie czynić wywodu nadmiernie rozbudowanym, a przez to niejasnym (zob. wyrok NSA z dnia 29 lutego 2008 r., sygn. akt II FSK 1801/06).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wymagania i standardy, o których mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a. Sąd I instancji, bowiem zastosował się do dyspozycji tego przepisu, uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie niezbędne elementy, co wynika wprost z przytoczonej wyżej argumentacji Sądu I instancji, a więc umożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę zasadności przesłanek, na których oparto zaskarżone orzeczenie. Z treści uzasadnienia wynika ponad wszelką wątpliwość, że Sąd I instancji odniósł się, w obszernych wywodach do wszystkich istotnych zarzutów skargi podniesionych zarówno z przyczyn leżących w prawie materialnym i w konsekwencji prawie procesowym w podjętym rozstrzygnięciu organu odwoławczego.
Fakt, że stanowisko zajęte przez sąd administracyjny pierwszej instancji jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną nie oznacza, iż uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wady konstrukcyjne, nie poddaje się kontroli kasacyjnej, czy też, że jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Co więcej, również brak odniesienia się przez wojewódzki sąd administracyjny do niektórych zarzutów lub twierdzeń zawartych w skardze samo w sobie nie stanowi uchybienia skutkującego koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku, albowiem jest, czy też może nim być – to jest uchybieniem stanowiącym uzasadnioną podstawę uchylenia wyroku – pominięcie zarzutów i argumentów istotnych oraz – co istotne – wykazanie w skardze kasacyjnej takiego właśnie ich charakteru, a mianowicie, że należycie je oceniając oraz prawidłowo identyfikując z ich punktu widzenia istotę spornego w sprawie zagadnienia, sąd ten mógłby jednak inaczej orzec w sprawie" (wyrok NSA z dnia 17 grudnia 2025 r., II GSK 1073/22).
Z powyższych względów podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie mógł zatem odnieść zamierzonego skutku.
Przechodząc do rozpoznania drugiego z zarzutów naruszenia przepisów postępowania sformułowanego jako naruszenie art. 151 p.p.s.a w zw. z 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a w zw. z art. 1 § 2 prawa o ustroju sadów administracyjnych poprzez nieuwzględnienie skargi w wyniku pominięcia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jakiego w toku postępowania dopuściły się organy administracji, tj.: art. 7, 77 § 1 i 2, 107 k.p.a. i art. 8 § 1 k.p.a.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowane jest stanowisko, że przepisy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 151 p.p.s.a., których naruszenie zarzuca skarżąca kasacyjnie, podobnie zresztą jak art. 146 § 1, art. 147 § 1 czy art. 149 § 1 mają charakter ogólny (blankietowy) i określają kompetencje sądu administracyjnego w fazie orzekania. Tego typu przepisy nie mogą zatem stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Strona skarżąca kasacyjnie chcąc powołać się na zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c czy art. 151 p.p.s.a. zobowiązana jest więc bezpośrednio powiązać omawiany zarzut z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym – jej zdaniem – Sąd pierwszej instancji uchybił w toku rozpoznania sprawy. Naruszenie ww. przepisów jest bowiem zawsze następstwem uchybienia innym przepisom, czy to procesowym, czy też materialnym (zob. w tej materii m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 30 kwietnia 2015 r.; sygn. akt I OSK 1701/14; z dnia 9 lutego 2021 r.; sygn. akt II GSK 811/19; z dnia 17 kwietnia 2024 r.; sygn. akt III OSK 4281/17 oraz z dnia 16 stycznia 2026 r.; sygn. akt III OSK 670/23).
Przepisy te wzajemnie się też wykluczają, gdyż pierwszy z nich dotyczy uchylenia zaskarżonego aktu a drugi oddalenia skargi. W niniejszej sprawie Sąd pierwszej instancji oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a
W przypadku oddalenia skargi przez Sąd pierwszej instancji można mu zarzucić naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. tylko wówczas, gdy Sąd ten stwierdzi naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, a mimo to nie spełnił dyspozycji tej normy prawnej i nie uchyli zaskarżonego aktu. Natomiast, jeśli z kwestionowanego wyroku wynika, że Sąd pierwszej instancji nie dopatrzył się naruszenia takich przepisów, to nie można zarzucić oddalającemu skargę Sądowi pierwszej instancji naruszenia omawianego unormowania, gdyż rozstrzygnięcie jest zgodne z dyspozycją, stosowanej przez wojewódzki sąd administracyjny, normy prawnej. Przy czym w rozpoznanej sprawie WSA w Warszawie nie zastosował art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., a zatem nie mógł go też naruszyć. Podstawą prawną zaskarżonego wyroku był natomiast art. 151 p.p.s.a., zgodnie z którym w razie nie uwzględniania skargi sąd skargę oddala.
Okoliczność nieuwzględnienia skargi nie mogła, więc stanowić bezpośrednio argumentu mającego świadczyć o naruszeniu art. 151 p.p.s.a. Podobnie bowiem, jak przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., również przepis art. 151 p.p.s.a. stanowi – co już zostało wskazane – jedynie o wyniku kontroli przez sąd zaskarżonego aktu. Warunkiem ich zastosowania jest spełnienie hipotezy w postaci odpowiednio stwierdzenia, czy niestwierdzenia przez sąd naruszeń prawa przez organ administracji publicznej. Wobec tego prawidłowe postawienie zarzutu naruszenia ww. przepisów wymaga powiązania ich ze wskazaniem innego jeszcze naruszenia prawa.
Skarżący kasacyjnie powiązał przepisy wynikowe z naruszeniem artykułów kodeksu postępowania administracyjnego przytoczonych wyżej, które zostały w jego ocenie naruszone w toku postępowania przed organem administracji.
Odnosząc się do tych zarzutów oraz ich uzasadnienia wyjaśnić należy, że prawidłowo w sprawie Sąd I instancji kontrolując zaskarżoną decyzję nie stwierdził, aby w toku postępowania administracyjnego organy naruszyły lub rażąco naruszyły wskazane wyżej przepisy procedury administracyjnej. Sąd pierwszej instancji przyjął prawidłowy stan faktyczny sprawy zasadnie akceptując ustalenia poczynione przez organy w toku postępowania, które zobowiązane są do przestrzegania ogólnych reguł postępowania wskazanych w k.p.a., m.in. w art. 7, art. 77 § 1 i § 2, art. 8 § 1i art. 107 tej ustawy. Powyższe przepisy zobowiązują organy by w toku postępowania stały na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmowały wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także by w sposób wyczerpujący zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy.
Wszystkie wymogi procedury jak wynika z przytoczonego w części ustaleniowej uzasadnienia sądu I instancji zostały zachowane. O ile zgoda na naprawienie pojazdu nie była uzależniona od woli organu, to jego rejestracja takiej zgody już wymagała. Nie jest wykluczona w prawie polskim możliwość naprawienia rzeczy a nawet przywrócenia jej stanu poprzedniego – odbudowania i po spełnieniu określonych warunków uzyskania dowodu rejestracyjnego dla pojazdu, który miał kiedyś statut odpadu, czyli w dacie sprowadzenia. Tych zabiegów skarżący kasacyjnie dokonał z własnej woli chcąc korzystać z pojazdu. Nie może to jednak świadczyć o skuteczności stawianego zarzutu naruszenia art. 8 § 1 k.p.a. Natomiast zarzut naruszenia art. 107 k.p.a. jest sformułowany wadliwie, ten przepis zawiera przecież mniejsze jednostki redakcyjne – pięć paragrafów, z których paragraf pierwszy zawiera 9 punktów, niewskazanie ich również w uzasadnieniu czyni zarzut naruszenia tego przepisu całkowicie bezzasadnym.
Istnienie technicznej możliwości naprawy pojazdu nie zmienia faktu, że w dacie jego przemieszczenia z terytorium USA na terytorium Polski pojazd był uszkodzony w stopniu uniemożliwiającym bezpośrednie wykorzystanie pojazdu zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem. (wyrok NSA z dnia 13 października 2024 roku w sprawie sygn.. akt III OSK 2920/ 22).
Końcowo należy odnieść się już tylko do podniesionego naruszenia przepisu art. 1 § 2 prawa o ustroju sadów administracyjnych. Przepis art. 1 § 1 i 1 § 2 prawa o ustroju sadów administracyjnych jako przepis ustrojowy wskazuje, że to sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Nie mogło więc dojść w sprawie do naruszenia tego przepisu, orzekał bowiem sąd administracyjny sprawując kontrolę działalności organów administracji publicznej działających w sprawie administracyjnej. Kontrola ta doprowadziła do wydania orzeczenia opartego na art. 151 p.p.s.a.
Przechodząc do omówienia zarzutów naruszenia prawa materialnego należy wskazać na niezasadność podnoszonych zarzutów naruszenia prawa procesowego, które służą między innymi do podważania ustaleń stanu faktycznego. Jest to o tyle istotne dla analizy podniesionych zarzutów, że ich omówienie musi się odbywać w ramach ustalonych i niezakwestionowanych ustaleń stanu faktycznego w sprawie.
Konstrukcja zarzutów naruszenia prawa materialnego sformułowanych przez skarżącego kasacyjnie umożliwia ich łączne rozpoznanie, bowiem ich istota sprowadza się do próby zakwestionowania merytorycznego stanowiska Sądu I instancji leżącego u podstaw konkluzji o zakwalifikowaniu spornego pojazdu jako odpadu o kodzie 16 01 04* przemieszczonego bez dokonania zgłoszenia i uzyskania zezwolenia i w konsekwencji do wymierzenia kary pieniężnej w kwocie 50 000 zł.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz.U. z 2020 r., poz. 797 ze zm.; dalej: u.o., ustawa o odpadach), przez odpady rozumie się każdą substancję lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć, lub do których pozbycia się jest obowiązany. Przepis ten stanowi implementację art. 3 pkt 1 dyrektywy nr 2008/98/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 19 listopada 2008 r. w sprawie odpadów oraz uchylającej niektóre dyrektywy (Dz.Urz.UE.L. z 2008 r., poz. 312, s. 3; dalej: dyrektywa 2008/98/WE).
Nabycie przez pojazd statusu odpadu uzależnione jest od tego, czy w momencie przekroczenia granicy może być on wykorzystywany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem, a zatem, czy może on poruszać się po drogach. Z tej przyczyny, w postępowaniu w sprawie dotyczącej międzynarodowego przemieszczania odpadów nie bada się możliwości przywrócenia pojazdowi stanu technicznego umożliwiającego dopuszczenie do ruchu drogowego. To, co stanie się w przyszłości z pojazdem, nie ma wpływu na uzyskanie przez niego statusu odpadu. Dopiero przyjęcie, że pojazd jest odpadem w rozumieniu powyższych regulacji pozwalało organom na zastosowanie procedury w sprawie przemieszczania odpadów. Pojęcie "pozbycie się", które stanowi przesłankę do uznania za odpad, oznacza zmianę sposobu użytkowania wskazanego przedmiotu, czyli użytkowanie w inny sposób niż nakazuje to przeznaczenie danego przedmiotu, a nowy sposób użytkowania mógłby wywoływać niekorzystne oddziaływanie na środowisko.
Z definicji zawartej w art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o. wynika dwoista natura odpadu. Odpadem zatem pod pewnymi warunkami może stać się substancja lub przedmiot. Pojęcie "pozbywać się" należy interpretować w świetle celu ogólnego przepisów ustawy o odpadach, którym jest ochrona zdrowia ludzi i środowiska przed szkodliwymi skutkowi spowodowanymi przez substancję lub przedmiot, które mogą stać się odpadami oraz w świetle celów szczegółowych wynikających z zasad gospodarki odpadami. Termin "pozbywać się", który określa zakres stosowania pojęcia "odpad", nie może być zatem interpretowany wąsko. Przy interpretacji pojęcia "pozbywać się" należy brać pod uwagę przede wszystkim obowiązujące normy prawne dotyczące procesów ponownego użycia, przetwarzania, recyklingu oraz odzysku poszczególnych rodzajów odpadów. Istotne znaczenie mają także standardy dotyczące bezpieczeństwa używania substancji lub przedmiotów.
Pozbycie się substancji lub przedmiotu, które stają się odpadem powinno być także oceniane przez pryzmat zasad: zapobiegania odpadom oraz przezorności i materialnej odpowiedzialności sprawcy zanieczyszczającego środowisko. Decydujące znaczenie dla uznania danego przedmiotu za "odpad" ma jego stan w chwili sprowadzenia na terytorium Polski, który w przypadku pojazdów wycofanych z eksploatacji, wynika ze statusu prawnego oraz stanu technicznego danego pojazdu, a także woli poprzedniego posiadacza.
O kwalifikacji danego przedmiotu jako odpadu rozstrzyga przesłanka pozbycia się, stanowiąca działanie faktyczne, zamierzone lub nakazane (animus). Przesłankę te można więc ocenić wyłącznie na podstawie zachowania posiadacza przedmiotu, z uwzględnieniem okoliczności obiektywnych umożliwiających odtworzenie zamiaru, jaki mu przyświecał w stosunku do tego przedmiotu. Chodzi tu o zasadniczą zmianę jego wykorzystania, odmienną od głównego przeznaczenia, do którego przestał się on nadawać, zwłaszcza gdy zmiana ta może spowodować negatywne następstwa dla człowieka lub środowiska (vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 września 2015 r., sygn. akt II OSK 2920/13; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27 stycznia 2022 r., sygn. akt III OSK 993/21 - orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie NSA: orzeczenia.nsa.gov.pl).
W świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zakwalifikowanie substancji lub przedmiotu jako "odpadów" wynika przede wszystkim z zachowania posiadacza i ze znaczenia terminu "pozbywać się". Pojęcie "pozbywać się" należy interpretować z uwzględnieniem celu dyrektywy 2008/98/WE, którym zgodnie z motywem 6 tej dyrektywy jest zmniejszenie negatywnych skutków wytwarzania odpadów i gospodarowania nimi dla zdrowia ludzkiego i środowiska. Pojęcie to wymaga również wykładni w świetle art. 191 ust. 2 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej z dnia 26 października 2012 r. (Dz.Urz.UE.C Nr 326, s. 47), który stanowi, że polityka Unii Europejskiej w dziedzinie środowiska stawia sobie za cel wysoki poziom ochrony i opiera się w szczególności na zasadach ostrożności i działania zapobiegawczego. Wynika z tego, że sensu largo pojęcie "pozbywać się" obejmuje zarówno "odzysk", jak i "unieszkodliwianie" danej substancji lub przedmiotu w rozumieniu art. 3 pkt 15 i 19 dyrektywy 2008/98/WE.
Z orzecznictwa TSUE wynika także, że to, czy są to "odpady" w rozumieniu dyrektywy 2008/98/WE, należy potwierdzić w świetle wszystkich okoliczności, z uwzględnieniem celu tej dyrektywy i jej skuteczności, która nie powinna zostać naruszona. Pewne okoliczności mogą zatem stanowić wskazówkę występowania działania polegającego na pozbywaniu się, zamiaru pozbycia się lub zobowiązania do pozbycia się substancji lub przedmiotu w rozumieniu art. 3 pkt 1 dyrektywy 2008/98/WE. Jednocześnie nie budzi wątpliwości, że pojęcie odpadów nie wyklucza substancji i przedmiotów, które mogą zostać ponownie gospodarczo wykorzystane. System nadzoru i gospodarowania ustanowiony dyrektywą 2008/98/WE ma bowiem na celu objęcie swoim zakresem wszystkich przedmiotów i substancji, których ich właściciel się pozbywa, nawet jeżeli mają one wartość handlową i są gromadzone z powodów handlowych do celów recyklingu, regeneracji lub ponownego wykorzystania (zob. wyroki: z 24 czerwca 2008 r., Commune de Mesquer, C 188/07, EU:C:2008:359, pkt 40; z 3 października 2013 r., Brady, C 113/12, EU:C:2013:627).
W wyroku z 14 października 2020 r. w sprawie C-629/19 TSUE orzekł, że należy zwrócić szczególną uwagę, czy rozpatrywany przedmiot lub substancja nie są już przydatne dotychczasowemu właścicielowi, a więc czy przedmiot lub substancja stanowią obciążenie, którego posiadacz zamierza się pozbyć. Gdy taka sytuacja rzeczywiście ma miejsce, istnieje ryzyko, że posiadacz pozbędzie się danego przedmiotu lub substancji, które do niego należą, w sposób mogący szkodzić środowisku, w szczególności porzucając, wysypując lub unieszkodliwiając je w niekontrolowany sposób. Ten przedmiot lub substancja, wchodząc w zakres pojęcia "odpadów" w rozumieniu dyrektywy nr 2008/98/WE, podlegają przepisom tej dyrektywy, co oznacza, że odzyskiwania lub unieszkodliwiania przedmiotu lub substancji należy dokonać bez zagrażania zdrowiu ludzkiemu oraz bez stosowania procesów lub metod, które mogłyby szkodzić środowisku.
W związku z tym stopień prawdopodobieństwa ponownego wykorzystania towaru, substancji lub produktu bez wstępnego przetwarzania stanowi istotną przesłankę ich kwalifikacji jako odpad. Przepisy dyrektywy nr 2008/98/WE dotyczą bowiem zapewnienia, aby czynności odzyskiwania i unieszkodliwiania odpadów były wprowadzane w życie bez zagrożenia dla zdrowia ludzkiego oraz bez stosowania procesów lub metod, które mogłyby szkodzić środowisku. Uwzględniając obowiązek dokonania wykładni rozszerzającej pojęcia "odpadów", należy uznać, że dotyczy ono jedynie sytuacji, w których ponowne wykorzystanie takiego towaru lub substancji jest nie tylko możliwe, ale i pewne, bez konieczności poddania go w tym celu uprzedniemu procesowi odzyskiwania odpadów, o którym mowa w załączniku II do dyrektywy nr 2008/98/WE.
Jednocześnie TSUE konsekwentnie podkreśla, że to organy krajowe są właściwe do oceny okoliczności faktycznych rozpoznawanej przez nich sprawy i ustalenie, czy posiadacz przedmiotu lub substancji rzeczywiście miał zamiar ich "pozbycia się".
W odniesieniu do sprowadzanych z zagranicy pojazdów zostały sporządzone wskazówki metodyczne Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z 3 kwietnia 2008 r., z korektami pkt 2 z 15 lipca 2008 r. oraz z 21 marca 2013 r. w sprawie uznawania pojazdów za odpad w transgranicznym przemieszczaniu odpadów, które to wskazówki zostały sporządzone i wydane na podstawie § 1 ust. 2 pkt 4 porozumienia z 7 lutego 2007 r. pomiędzy Ministrem Finansów, Głównym Inspektorem Ochrony Środowiska oraz Komendantem Głównym Straży Granicznej w sprawie współdziałania w zakresie transgranicznego przemieszczania odpadów oraz biorąc pod uwagę porozumienie z 26 lipca 2006 r. pomiędzy Głównym Inspektorem Ochrony Środowiska a Głównym Inspektorem Transportu Drogowego o współdziałaniu Inspekcji Ochrony Środowiska i Inspekcji Transportu Drogowego, w celu zapewnienia jednolitej interpretacji przepisów prawa krajowego, wspólnotowego i międzynarodowego w zakresie dotyczącym transgranicznego przemieszczania odpadów.
Wskazówki te uwzględniają ponadto wspólną interpretację wszystkich państw członkowskich Rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz. U. UE. L. z 2006 r. Nr 190, str. 1 ze zm.; dalej: rozporządzenie nr 1013/2006). Niewątpliwie powołane wskazówki metodologiczne są pomocne w procesie wykładni definicji odpadu w związku z transgranicznym przemieszczaniem pojazdu. Według owych wskazówek, transgranicznie przemieszczany pojazd wypełnia definicję "odpadu" określoną w art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach, jeżeli:
- 1) poprzedni właściciel dokonał pozbycia się pojazdu uszkodzonego, posiadającego dokument własności pojazdu, z którego wynika, że nie nadaje się on do naprawy lub uległ kasacji ("Certificate of Destruction", "Damage Equal to the Value", "For Parts Only", "Non Rebuildable", "Non Repairable" itp.);
- 2) poprzedni właściciel dokonał pozbycia się pojazdu uszkodzonego, posiadającego dokument pojazdu inny niż w pkt 1, a uszkodzony pojazd wymaga napraw wykraczających poza naprawy drobne określone w "Wytycznych korespondentów Nr 9 w sprawie przemieszczania odpadów w postaci pojazdów";
- 3) z oświadczenia strony lub dokumentów (faktura) wynika, że zakupiono pojazd z przeznaczeniem na części;
- 4) przewożona jest część pojazdu lub pojedyncze części nienadające się do bezpośredniego zamontowania w pojazdach oraz części wymontowane z pojazdów, których ponowne użycie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub negatywnie wpływa na środowisko - części te są wymienione w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 28 września 2005 r. w sprawie wykazu przedmiotów wyposażenia i części wymontowanych z pojazdów, których ponowne użycie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub negatywnie wpływa na środowisko (Dz.U. Nr 201, poz. 1666).
W dniu 8 lipca 2011 r. na posiedzeniu korespondentów unijnych dla rozporządzenia nr 1013/2006 zostały uzgodnione wytyczne w sprawie przemieszczania odpadów w postaci pojazdów. Wytyczne te zawierają ujednolicone stanowisko państw członkowskich co do sposobu, w jaki w rozumieniu wspólnym wszystkich państw członkowskich należy interpretować rozporządzenie nr 1013/2006. Z pkt 8 lit. e wytycznych wynika, że pojazd używany klasyfikowany jest zazwyczaj jako odpad między innymi wtedy, gdy nie nadaje się do drobnych napraw lub posiada znacznie uszkodzone istotne części (np. w wyniku wypadku) lub jest pocięty na kawałki (np. na pół). Istotne przy kwalifikowaniu pojazdu jako odpadu może być również, że koszty naprawy przekraczają obecną wartość pojazdu (pkt 9 lit. d wytycznych).
W rozpoznawanej sprawie poprzedni właściciel pojazdu nie dokonał napraw umożliwiających użytkowanie omawianego pojazdu poza granicami Polski. Nie ulega również wątpliwości, że konieczne naprawy przekraczałyby drobne naprawy. Jak wynika bowiem z ustaleń organu potwierdzonych załączoną do materiału dowodowego opinią sporządzoną przez inspektora Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Łodzi przedmiotowy pojazd w dacie transgranicznego przemieszczenia był znacząco uszkodzony. Szacowany koszt naprawy w wysokości 58 439 zł przekracza wartość pojazdu 57 700 zł. nie uwzględniając ewentualnych napraw podwozia zawieszenia, układu kierowniczego i zespołu napędowego. To stopień uszkodzenia pojazdu decyduje w tym przypadku o jego zakwalifikowaniu jako odpadu. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie ulega wątpliwości, że uszkodzenia pojazdu nie mogą być zakwalifikowane jako wymagające drobnych napraw.
Jako przykład drobnych napraw w wytycznych korespondentów wskazano bowiem pękniętą lub rozbitą przednią szybę, rozbite lampy przednie lub tylne, silnik wystawiony na działanie czynników atmosferycznych ze względu na brak maski, nieotwierające lub niezamykające się drzwi lub drzwi zdjęte z zawiasów (każda para drzwi dołączona do pojazdu), konieczność wymiany klocków hamulcowych, rozładowany akumulator lub jego brak, całkowicie zużyty bieżnik opon oraz uszkodzona nieistotna część pojazdu. Spełnienie warunku z pkt 2 wskazówek metodologicznych oznacza zatem, że przedmiotowy pojazd mógł być uznany za odpad w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach.
Zgodnie z treścią art. 72 ust. 2a ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2020 r., poz. 110 ze zm.), w przypadku pojazdu sprowadzanego z terytorium państwa niebędącego państwem członkowskim zamiast dowodu rejestracyjnego, o którym mowa w ust. 1 pkt 5, dopuszcza się przedstawienie innego dokumentu stwierdzającego rejestrację pojazdu, wydanego przez organ właściwy do rejestracji pojazdów w tym państwie. Podstawowym dokumentem uprawniającym jego właściciela do zarejestrowania pojazdu na terytorium Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, jest Tytuł Własności Pojazdu.
Odnosząc się do stanowiska skarżącego kasacyjnie stwierdzić należy, że dla spornego pojazdu zostało wydane świadectwo własności Z dokumentu Salvage Certificate nr F26906 (według tłumaczenia: Świadectwo Własności Pojazdu z Odzysku), wydany w stanie Nowy Jork, który jak zasadnie stwierdził Sąd I instancji pojazd ten posiadał uszkodzenia tylnej części, uszkodzenia maski silnika oraz nadwozia, a w odniesieniu do niego została orzeczona szkoda całkowita. Pojazd ten - w dacie jego międzynarodowego przemieszczenia - był zatem poważnie uszkodzony i nie nadawał się do wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem, a zakres koniecznych do wykonania napraw był szeroki i obejmował m. in. elementy konstrukcji nośnej pojazdu (podłużnica), zaś koszty naprawy stanowiły niemal 40% wartości spornego pojazdu w stanie nieuszkodzonym.
Tym samym trafnie ustalony w sprawie stan faktyczny jednoznacznie wskazywał, że sporny pojazd nie był zdatny do użytkowania zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem i w takim stanie technicznym został sprzedany na rzecz skarżącego i sprowadzony z USA na terytorium RP, co świadczy o zaistnieniu przesłanki pozbycia się i zakwalifikowaniu spornego pojazdu jako odpadów.
Jednocześnie wyjaśnić należy, że w kategorii odpadów nie mogą być traktowane jedynie przedmioty, które posiadacz uważa za zbędne i których chciałby się pozbyć, ale też przedmioty podlegające powtórnemu gospodarczemu wykorzystaniu, po poddaniu ich procesowi odzysku. Ewentualna naprawa i rejestracja pojazdu nie wyklucza zakwalifikowania naprawionego pojazdu jako odpadu. Ponadto decyzja o rejestracji przedmiotowego pojazdu, który w dacie jego sprowadzenia do kraju stanowił odpad, a która została wydana w oparciu o dokument nieuprawniający do jego rejestracji, nie może stanowić o legalizacji czynności podejmowanej nielegalnie, czyli międzynarodowemu przemieszczeniu odpadu. Z uwagi na to, że przedmiotowy pojazd jest odpadem i został sprowadzony, bez dokonania zgłoszenia i uzyskania zgody, skarżący jest odpowiedzialna za nielegalne międzynarodowe przemieszczenie odpadu, co trafnie zakwalifikował organ i ocenił Sąd I instancji uznając za uzasadnione zastosowanie kary pieniężnej na podstawie art. 32 ust. 1 art. 34 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów.
Niezasadny jest zarzut naruszenia art. 189g § 1 k.p.a. w związku z art. 281 ust. 1 ustawy prawo ochrony środowiska. Zasadnie przyjął Sąd I instancji jako datą nabycia pojazdu przez skarżącego 25 listopada 2017 r., to nie była to jednak data, od której rozpoczął się bieg terminu przedawnienia. Datą bowiem nastania niezgodności z prawem w kontekście przepisu art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, była data odbioru przez skarżącego odpadu sprowadzonego nielegalnie bez zgłoszenia. Według deklaracji uproszczonej do podatku akcyzowego od nabycia wewnątrzwspólnotowego z dnia 5 lutego 2018 r., data powstania obowiązku podatkowego (zapłaty akcyzy), dotyczącego omawianego pojazdu, została określona przez stronę na 22 stycznia 2018 r. Zgodnie z art. 101 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym (Dz. U z 2022 r., poz. 143 ze zm.) obowiązek podatkowy z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego samochodu osobowego niezarejestrowanego wcześniej na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym powstaje z dniem przemieszczenia samochodu osobowego z terytorium państwa członkowskiego na terytorium kraju - jeżeli nabycie prawa rozporządzania samochodem osobowym jak właściciel nastąpiło przed przemieszczeniem samochodu na terytorium kraju.
W związku z powyższym w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego świadczy to o tym, że pojazd został sprowadzony na terytorium Polski 22 stycznia 2018 r. i jednocześnie była to data wystąpienia naruszenia prawa, skutkującego zastosowaniem przepisu art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, będącego podstawą wydania zaskarżonej decyzji Łódzkiego WIOŚ, utrzymanej w mocy przez GIOŚ.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela również argumentację Sądu I instancji, że mając na uwadze art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska miał podstawy do nałożenia kary pieniężnej na I. T. jako odbiorcę odpadów przywiezionych nielegalnie bez dokonania zgłoszenia. Kara ta mogła być nałożona w wysokości od 50 000 do 500 000 zł, a jak stanowi art. 34 cyt. ustawy, przy ustalaniu wysokości kar pieniężnych, o których mowa w art. 32 i 33, należy uwzględnić w szczególności ilość, rodzaj i charakter odpadów, w tym możliwość zagrożeń dla ludzi i środowiska powodowanych przez te odpady, oraz okoliczności uprzedniego naruszenia przepisów ustawy i rozporządzenia nr 1013/2006.
Należy zauważyć, że Łódzki WIOŚ wymierzył karę w najniższej wysokości
- - 50 000 zł, które to stanowisko podzielił GIOŚ i Sąd I instancji, a kara ta była adekwatna do stwierdzonego naruszenia. Na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, organ nie jest zobowiązany do badania czy czyn zagrożony tą karą został popełniony umyślnie. Wina nie była bowiem przesłanką zaistnienia odpowiedzialności administracyjnej w tej sprawie.
Ponadto, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji w obszernym uzasadnieniu, cytowanym w części ustaleniowej, jak i GIOŚ dokonały analizy materiału dowodowego pod kątem przesłanek uzasadniających odstąpienie od nałożenia kary pieniężnej w niniejszej sprawie, w trybie przepisu art. 189f k.p.a., które to stanowisko w pełni podziela NSA.
Z powyższych względów podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego też nie mogły odnieść zamierzonego skutku.
Jak wskazano na wstępie, przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od sądu pierwszej instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych we wniesionym środku odwoławczym. W rekapitulacji przedstawionych argumentów należało więc stwierdzić, że zarzuty skargi kasacyjnej nie podważają zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, albowiem nie zostały oparte na usprawiedliwionych podstawach.
Skoro więc podniesione zarzuty okazały się nieskuteczne, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.