Uzasadnienie
Pismem z dnia 18 sierpnia 2015 r. Spółdzielnia Mieszkaniowa "[...]" w W. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki. Następnie pismem z dnia 18 września 2015 r. Spółdzielnia wniosła o przywrócenie terminu do złożenia skargi, podnosząc iż odpis zaskarżonej decyzji został przyjęty i pokwitowany przez pracownika Spółdzielni w dniu 16 lipca 2015 r., który ze względu na stan zdrowia udał się do lekarza i uzyskała zwolnienie lekarskie od dnia następnego. Dlatego też, korespondencja została wpisana do rejestru pism w dniu 20 lipca 2015 r. Sytuacja ta zbiegła się w czasie ze zmianą Zarządu Spółdzielni i spowodowało to, że nowy Zarząd nie wiedział, kiedy faktycznie skarżona decyzja wpłynęła do Spółdzielni.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 23 września 2015 r., na podstawie art. 86 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), - dalej p.p.s.a. odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
W uzasadnieniu postanowienia Sąd wskazał, że strona skarżąca nie uprawdopodobniła okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu, a argumentacja zawarta we wniosku nie daje podstaw do uznania braku winy w uchybieniu terminu, świadczyć może jedynie o niedochowaniu należytej staranności, tym bardziej że w tym przypadku nie zaistniałą przeszkoda nie do przezwyciężenia. Sąd podkreślił, że obowiązkiem osoby przyjmującej korespondencję, celem dochowania należytej staranności, było powiadomienie innych osób o konieczności jej wpisania, zgodnie z datą jej wpływu. Ponadto osoba rejestrująca korespondencję w dniu 20 lipca 2015 r. winna także poczynić ustalenia, kiedy faktycznie została odebrana korespondencja.
Pismem z dnia 1 października 2015 r. skarżąca Spółdzielnia wniosła zażalenie na postanowienie Sądu z dnia 23 września 2015 r. wnosząc o jego uchylenie i podnosząc, że "nieliczny personel księgowości nie zdawał sobie sprawy, kiedy kwestionowane postanowienie WINB dotarło do Spółdzielni".
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu.
Intencją ustawodawcy przy tworzeniu przepisów regulujących instytucję przywrócenia terminu było umożliwienie stronie obrony swoich praw czy interesów w sytuacji, gdy upływ terminów procesowych wywołał dla niej negatywne skutki prawne, przy jednoczesnym założeniu, że strona dołożyła wszelkich możliwych starań, aby takich negatywnych konsekwencji uniknąć. Pierwszorzędne znaczenie dla rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma zatem ustalenie, że fakt uchybienia przez stronę terminowi nie nastąpił z jej winy.
Badając przesłankę braku winy w uchybieniu terminu, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego prawidłowo Sąd I instancji odmówił skarżącej Spółdzielni przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Okoliczności przedstawione przez skarżącą Spółdzielnię we wniosku nie uprawdopodabniają braku jej winy w uchybieniu terminu i zachowania należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Powołane wyżej przepisy ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, są tak skonstruowane, że przy ocenie, czy uchybienie terminu, jest zawinione, czy też nie, nie rozróżnia się sytuacji w których zaniedbanie pracownika osoby prawnej (przedsiębiorstwa) było wynikiem zwykłego błędu czy jego kwalifikowanej postaci - rażącego niedbalstwa bądź też winy umyślnej.
Wynika to z faktu, iż wina pracownika, którego działanie lub zaniechanie stało się przyczyną uchybienia terminu, jest tożsama z winą jednostki organizacyjnej go zatrudniającej. W tej sytuacji argumenty zawarte we wniosku o przywrócenie terminu, jak również w treści zażalenia, prowadzą do uznania, iż skarżąca Spółka uchybiła terminowi do złożenia skargi z własnej winy.
Z powyższych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji postanowienia.