Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach postanowieniem z 25 sierpnia 2026 r., sygn. akt I SA/Ke 219/26 odmówił Ł. P. przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu i podpisania skargi w sprawie z jego skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach z dnia 26 marca 2026 r. w przedmiocie skierowania na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji kierowcy do kierowania pojazdami.
Przedstawiając stan sprawy Sąd I instancji wskazał, że zarządzeniami z 29 maja 2026 r. skarżący został wezwany do uiszczenia wpisu sądowego od skargi w kwocie 200 zł oraz do podpisania skargi – w terminie 7 dni pod rygorem jej odrzucenia. Przesyłki zawierające powyższe wezwania były dwukrotnie awizowane, po raz pierwszy 3 czerwca 2026 r. i powtórnie 11 czerwca 2026 r. Skarżący przesyłek nie odebrał. Wobec powyższego WSA przyjął tzw. fikcję doręczenia, opisaną w art. 73 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2026 r. poz. 143 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) i uznał, że wezwania zostały doręczone 17 czerwca 2026 r. Skarżący nie usunął braków, do których został wezwany i konsekwencji postanowieniem z 20 lipca 2026 r. WSA odrzucił jego skargę. Postanowienie w tym przedmiocie zostało mu doręczone 22 lipca 2026 r.
W dniu 27 lipca 2026 r. skarżący wniósł zażalenie na postanowienie z 20 lipca 2026 r. oraz wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi. Jednocześnie złożył podpisany egzemplarz skargi i uiścił wymagany wpis.
W uzasadnieniu wniosku skarżący podniósł, że w toku postępowania był reprezentowany przez pełnomocnika, któremu nie doręczono jakiegokolwiek wezwania do uzupełnienia braków formalnych skargi – korespondencję skierowano wyłącznie do skarżącego osobiście. Skarżący pozostawał w usprawiedliwionym przekonaniu, że skoro w sprawie działa jego pełnomocnik, to wszelka korespondencja będzie kierowana właśnie do niego, zgodnie z art. 67 § 5 p.p.s.a.
Dodatkowo skarżący podniósł, że w okresie kiedy przesyłki były awizowane, tj. od 25 maja 2026 r. do 8 lipca 2026 r. przebywał za granicą świadcząc pracę zarobkową na terytorium Niemiec. Na potwierdzenie dołączył zaświadczenie "Meldebescheiningung zur Sozialversicherung". Nie miał zatem możliwości odbioru awizowanej korespondencji pod adresem krajowym w terminie. O korespondencji dowiedział się dopiero 22 lipca 2026 r., tj. w dacie odbioru postanowienia o odrzuceniu skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach uzasadniając odmowę przywrócenia terminu na podstawie art. 86 § 1 zd. 1 p.p.s.a. stwierdził, że po pierwsze, 7-dniowy termin do złożenia wniosku został zachowany. Należało bowiem przyjąć, że przyczyna uchybienia terminu ustała 22 lipca 2026 r., kiedy skarżący dowiedział się o odrzuceniu skargi. Po drugie, w ocenie Sądu I instancji, skarżący nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Skargę niewątpliwie wniósł osobiście, o czym świadczy jej treść ("Ja, Ł. P., działając we własnym imieniu, na podstawie właściwych przepisów wnoszę skargę") oraz koperta, w której została nadesłana do Sądu, gdzie jako nadawca wskazany jest właśnie skarżący. W żadnym miejscu skargi nie podano, że skarżący jest reprezentowany przez radcę prawnego. Okoliczność, że był przez niego reprezentowany w postępowaniu administracyjnym nie miało, w ocenie WSA, znaczenia dla wykazania reprezentacji w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Skoro skarżący wyraźnie podał, że działa osobiście, to prawidłowo został wezwany do uiszczenia wpisu i podpisania skargi.
Z kolei wyjazd do pracy za granicę WSA uznał za nienależący do przeszkód nadzwyczajnych, które były nie do przewidzenia lub nie do przezwyciężenia i w efekcie uzasadniałyby uznanie braku winy w rozumieniu art. 86 § 1 p.p.s.a. Jak wynika z akt sprawy, korespondencja zawierająca wezwania do usunięcia braków była wysłana na adres wskazany przez skarżącego i to w jego interesie pozostawało informowanie Sądu o aktualnym swoim adresie. Jeżeli skarżący, mając świadomość, że zainicjował postępowanie sądowoadministracyjne, podaje adres dla doręczeń, a zarazem dopuszcza, że korespondencji z Sądu – z uwagi na charakter swojej pracy i brak innej możliwości zapewnienia jej odbioru – może nie odebrać, to zdaniem WSA należy przyjąć, że w razie uchybienia terminu przewidzianego do dokonania danej czynności, dopuszcza się zaniedbań. Wyjazd związany z pracą jest zwykle do przewidzenia i przy dołożeniu należytej staranności pozwala na podjęcie działań zapobiegających uchybieniu terminu do dokonania czynności.
Zażalenie na to postanowienie wniósł skarżący.
Zaskarżonemu postanowieniu zarzucił naruszenie:
- I. przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- 1) art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 2 p.p.s.a. przez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na tym, że Sąd — przytoczywszy prawidłowo miarodajne kryterium oceny, tj. obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy - w dalszej części rozważań zastosował kryterium od niego istotnie surowsze, wymagając wystąpienia przeszkody, której strona nie mogła usunąć "nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku" i zawężając krąg niezawinionych przyczyn uchybienia terminowi do stanów nadzwyczajnych wzorowanych na klęskach żywiołowych i nagłej chorobie, co w istocie zrównuje brak winy z siłą wyższą i pozostaje w sprzeczności z zadeklarowanym wcześniej miernikiem;
- 2) art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 2 p.p.s.a. przez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na pominięciu przesłanki nieprzewidywalności przeszkody - mimo że Sąd sam przyjął, że uprawdopodobnienie braku winy polega na wykazaniu okoliczności, które były nie do przewidzenia lub nie do przezwyciężenia - i zbadaniu wyłącznie tego, czy przeszkoda była możliwa do przezwyciężenia, podczas gdy w sprawie zachodziła druga z tych postaci: skarżący wyjechał 25 maja 2026 r. zarządzenia o wezwaniu do usunięcia braków wydano zaś dopiero 29 maja 2026 r. wobec czego w chwili wyjazdu nie mógł przewidzieć ani faktu skierowania do niego wezwań, ani ich treści i terminu, a nadto na pominięciu okoliczności, że skarżący nieprzerwanie od dnia 25 maja 2026 r. do dnia 8 lipca 2026 r., a więc przez cały okres awizowania przesyłek oraz przez cały bieg terminu do usunięcia braków formalnych skargi, przebywał poza granicami kraju, świadcząc pracę zarobkową na terytorium Republiki Federalnej Niemiec, oraz na nieocenieniu dowodu z dokumentu, tj. zaświadczenia "Meldebescheinigung zur Sozialyersicherung", które Sąd przywołał wyłącznie w części sprawozdawczej uzasadnienia, nie odnosząc się do niego w żadnym fragmencie rozważań;
- 3) art. 86 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 70 § 1 i art. 299 § 1-3 p.p.s.a. przez przyjęcie, że skarżący dopuścił się zaniedbania polegającego na niezawiadomieniu Sądu o nieobecności w miejscu zamieszkania oraz na nieustanowieniu pełnomocnika do doręczeń - podczas gdy przepisy p.p.s.a. nie nakładają na stronę obowiązku informowania sądu o czasowej nieobecności pod prawidłowo wskazanym adresem krajowym (obowiązek z art. 70 § 1 p.p.s.a. dotyczy zmiany zamieszania lub adresu do doręczeń, która w sprawie nie nastąpiła), zaś obowiązek wskazania pełnomocnika do doręczeń z art. 299 § 1 p.p.s.a. dotyczy strony zamieszkałej za granicą i aktualizuje się dopiero po stosownym pouczeniu, którego skarżący nie otrzymał;
- 4) art. 86 § 1 w zw. z art. 6 p.p.s.a. przez pominięcie przy ocenie stopnia staranności skarżącego okoliczności, że w sprawie zakończonej zaskarżoną decyzją skarżący korzystał z pomocy profesjonalnego pełnomocnika któremu organy administracji doręczały kierowaną do skarżącego korespondencję, wskutek czego skarżący, nie będąc prawnikiem, pozostawać w przekonaniu, że również pisma sądowe będą kierowane do pełnomocnika, a nadto przez wyprowadzenie z samego faktu skierowania wezwań bezpośrednio do skarżącego wniosku o jego zawinieniu, podczas gdy są to dwie odrębne płaszczyzny oceny;
- 5) art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 4 p.p.s.a. przez nieuwzględnienie przy ocenie braku winy tego, że skarżący - niezwłocznie po powzięciu wiedzy o wezwaniu, tj. w terminie siedmiu dni od odbioru postanowienia o odrzuceniu skargi — złożył wniosek o przywrócenie terminu i jednocześnie dokonał wszystkich zaniechanych czynności procesowych, podpisując skargę i uiszczając należny od niej wpis, co przeczy tezie o niedbalstwie i lekceważeniu obowiązków procesowych;
- II. Ponadto zarzucono naruszenie art. 45 ust, 1 i art. 78 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności przez nadanie wymogom formalnym znaczenia nieproporcjonalnego do ich funkcji i w konsekwencji zamknięcie skarżącemu drogi do merytorycznego rozpoznania sprawy dotyczącej dotkliwej dla niego ingerencji w uprawnienia kierowcy, mimo że wszystkie braki zostały usunięte, a Sąd nie poniósłby z tego tytułu żadnego uszczerbku procesowego.
Wskazując na powyższe zarzuty, autor zażalenia wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Kielcach do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od uczestnika na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu strona wnosi do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, przy czym w piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu oraz równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (art. 87 § 1, 2 i 4 p.p.s.a.).
Oceniając okoliczności mające uprawdopodobnić brak winy w naruszeniu terminu sąd powinien uwzględnić wszystkie okoliczności konkretnej sprawy oraz brać pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Instytucja przywrócenia terminu jest bowiem stosowana tylko w sytuacjach wyjątkowych, gdy uchybienie terminu nastąpiło w wyniku przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie terminu nie jest zatem możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (por. postanowienie NSA z 10 września 2010 r., II OZ 849/10).
W zaskarżonym postanowieniu Sąd I instancji zasadnie przyjął, że skarżący nie uprawdopodobnił, że do uchybienia terminu w zakresie uzupełnienia braków skargi doszło bez jego winy. Skarżący brak swojej winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności upatruje w tym, że po pierwsze, był przeświadczony, że skoro korzystał z pomocy profesjonalnego pełnomocnika któremu organy administracji doręczały kierowaną do skarżącego korespondencję, to również pisma sądowe będą kierowane do tego pełnomocnika, i po drugie, że od 25 maja 2026 r. do 8 lipca 2026 r. przebywał w celach zarobkowych za granicą i nie mógł przewidzieć, że właśnie w tym okresie zostanie do niego skierowania korespondencja zawierająca wezwania Sądu.
I tak, Naczelny Sąd Administracyjny podzielił ocenę Sądu I instancji, że z akt sprawy sądowoadministracyjnej ze skargi Ł. P. wynika jednoznacznie, że działał on od początku bez pełnomocnika. Skargę złożył sam, we własnym imieniu wskazując jednocześnie swój adres. W tej sytuacji niezrozumiałe jest twierdzenie skarżącego, że był przekonany, że ewentualna korespondencja z Sądu będzie kierowana do niego na adres pełnomocnika reprezentującego go w postępowaniu administracyjnym. Takiego wniosku - o kierowanie korespondencji na inny niż skarżącego adres – w skardze też nie wyartykułowano.
W tym kontekście należy też jedynie zaznaczyć, że wynikający z art. 67 § 5 p.p.s.a., obowiązek dokonywania doręczeń w postępowaniu sądowoadministracyjnym pełnomocnikowi, aktualizuje się dopiero od momentu dołączenia do akt sprawy, w postępowaniu sądowym, pełnomocnictwa z podpisem mocodawcy lub wierzytelnego odpisu pełnomocnictwa przy pierwszej czynności procesowej dokonanej przez pełnomocnika przed sądem, stosownie do wymogu przewidzianego w art. 37 § 1 p.p.s.a. Dopiero od momentu złożenia pełnomocnictwa do akt konkretnej sprawy sądowej aktualizują się procesowe obowiązki i uprawnienia pełnomocnika w postępowaniu (por. np. wyrok NSA z: 19 lipca 2022 r., sygn. akt II FSK 471/22; wyrok NSA z 28 lipca 2022 r., sygn. akt I OSK 1879/21; wyrok NSA z 15 maja 2018 r., sygn. akt I FSK 1379/16; wyrok NSA z 29 stycznia 2015 r., sygn. akt II FSK 3627/14; wyrok NSA z 17 maja 2016 r., sygn. akt II OSK 2587/17-CBOSA).
Dalej, Naczelny Sąd Administracyjny uznał też za prawidłowe stanowisko Sądu I instancji zgodnie z którym, niemożność odebrania korespondencji zawierającej rozstrzygnięcie organu w związku z wyjazdem za granicę – co do którego nie wskazano, że był nagły i nieplanowany, nie stanowi wystarczającej przesłanki uprawdopodobniającej brak winy w uchybieniu terminu.
Korespondencja zawierająca wezwania do usunięcia braków skargi została wysłana na adres wskazany przez skarżącego i to w jego interesie pozostawała aktualizacja tych informacji. Przywrócenie terminu może mieć miejsce jedynie wtedy, gdy jego uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Wyjazd do pracy za granicę na ok 1,5 miesiąca nie mógł stanowić sam w sobie przesłanki wykluczającej winę strony w uchybieniu terminu do uzupełnienia braków skargi. Przed wyjazdem skarżący mógł bowiem zawiadomić sąd o ewentualnej czasowej zmianie adresu do doręczeń, czy ustanowieniu pełnomocnika w postępowaniu sądowoadministracyjnym lub przynajmniej pełnomocnika do doręczeń. Byłyby to czynności świadczące o dołożeniu szczególnej staranności w dbałości o swoją sytuację procesową. Takich czynności skarżący w sprawie nie podjął. Przypomnieć należy, że przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe w sytuacji, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa.
W takiej sytuacji, należy podzielić ocenę dokonaną przez Sąd I instancji, że skarżący nie uprawdopodobnił okoliczności braku winy w niedochowaniu terminu do uzupełnienia braków skargi.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego niezasadne były zarzuty oparte na przepisach Konstytucji RP. Wyrażona bowiem w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP zasada prawa do sądu nie ma charakteru absolutnego. Jej realizacja zależy od spełnienia szeregu wymogów prawem przewidzianych (formalnych, fiskalnych i materialnych), w tym między innymi terminowego składania pism procesowych, uzupełniania braków formalnych, czy uiszczania opłat sądowych. Wszystkie te wymogi służą pełnej realizacji wskazanej gwarancji konstytucyjnej.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.