Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 1 września 2026 r., sygn. akt II GSK 1236/23

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Anna Ostrowska przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia NSA Gabriela Jyż przewodniczący
Sędzia del. WSA Grzegorz Dudar przewodniczący
asystent sędziego Aneta Kardas protokolant
Rozpoznanie
w dniu 1 września 2026 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej x
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 lutego 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 2782/22
Sprawa
w sprawie ze skargi x na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 30 sierpnia 2022 r. nr 417/12/2022/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną;
  2. 2. zasądza od x na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

I

Wyrokiem z 15 lutego 2023 r., sygn. akt VI SA/Wa 2782/22, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę [...] (dalej: "skarżąca") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "organ") z 30 sierpnia 2022 r., nr 417/12/2022/Ub, w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Zaskarżony wyrok został wydany w następującym stanie sprawy.

Pismem z 21 lutego 2022 r., uzupełnionym pismem z 25 marca 2022 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wystąpił do organu o stwierdzenie podlegania przez [...] (dalej: "uczestnik") obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania na rzecz skarżącej w okresie od 1 do 4 września 2017 r. umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Przedmiotem umowy był "rozładunek samochodu z [...]".

Decyzją z 30 sierpnia 2022 r., działając na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (ob.: t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 1461 ze zm.; dalej: "u.ś.o.z."), organ stwierdził, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania w ww. okresie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W uzasadnieniu decyzji podniesiono, że w umowie, co prawda nazwanej umową o dzieło, strony określiły m.in. rodzaj czynności, termin wykonania czy też wysokość wynagrodzenia przysługującego za ich wykonanie, lecz nie kryteria, w oparciu o które byłaby możliwa weryfikacja jej wykonania. W treści umowy nie zawarto również postanowień dotyczących odbioru dzieła czy rękojmi za jego wady, które są elementami istotnymi umowy o dzieło. Organ podkreślił ponadto, że umowa o dzieło dotyczy wykonania dzieła posiadającego indywidualne cechy, których nie wykazują prace wykonane przez uczestnika na rzecz skarżącej.

Na powyższą decyzję skarżąca wniosła skargę do WSA w Warszawie.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.

II

Oddalając skargę na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (ob.: t.j. Dz.U. z 2026 r., poz. 143 ze zm.; dalej: "p.p.s.a."), WSA w Warszawie podzielił stanowisko organu co do charakteru umowy łączącej strony i podkreślił, że prace wykonywane przez uczestnika nie nosiły cech pozwalających na uznanie ich za dzieło, lecz stanowiły typowe prace "na kopalni" (rozładunek samochodu). Nie zmierzały do stworzenia unikatowego wytworu o zindywidualizowanych cechach i miały charakter standardowy, typowy, nieodbiegający od innych powszechnie dostępnych na rynku usług. Brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik umowy prowadzi do wniosku, że jej przedmiotem było wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Jak zważył WSA, w umowie nie wskazano na konkretne daty wykonywania dzieła, lecz na "wykonanie zlecenia wg wykazu zleceń" (pkt 1 umowy). Dopiero wykaz załączony do umowy (osobny dokument) wskazywał przedmiot faktycznie otrzymanych zleceń.

Następnie Sąd I instancji zauważył, że świadczenie przez uczestnika usług sprowadzało się do wykonywania czynności stricte powtarzalnych, do których nie było konieczne posiadanie szczególnych właściwości osobistych – poza umiejętnością prowadzenia samochodu oraz posiadania stosownych uprawnień i zezwoleń. Proces ten stanowił zespół prostych i zestandaryzowanych czynności zmierzających do uzyskania skutku w postaci rozładowania towaru.

Konkludując, WSA wskazał, że przyjmujący zamówienie zobowiązał się jedynie do starannego przeprowadzenia powtarzalnych czynności niezbędnych do rozładowania towaru, a takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (ob.: t.j. Dz.U. z 2026 r., poz. 795; dalej: "k.c.").

III

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła skarżąca, zaskarżając go w całości (pkt 1/), wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:

2/ naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 1 § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2024 r., poz. 1267; dalej: "p.u.s.a.") zw. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (ob.: t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 1691; dalej: "k.p.a."), poprzez zaniechanie przez Sąd wnikliwej kontroli legalności zaskarżonej decyzji oraz poprzez zebranie, rozpatrzenie oraz dokonanie przez WSA oceny materiału dowodowego wbrew regułom wynikającym z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. – poprzez zaniechanie oceny treści umowy stron (czyli skarżącej i uczestnika) zgodnie z jej treścią i przepisami prawa materialnego;

3/ naruszenie prawa materialnego poprzez:

a/ niewłaściwe zastosowanie art. 750, art. 627, oraz 65 § 1 i 2 k.c. poprzez bezpodstawne zakwalifikowanie czynności wykonawcy dzieła (uczestnika) na rzecz zamawiającego (skarżącej) do czynności, do których mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia (art. 750 k.c. - umowy o świadczenie usług)

  1. - podczas gdy treść umowy stron, odpowiadające jej czynności wykonawcze oraz wola stron wskazywały na zawarcie umowy o dzieło (art. 627 k.c.) w miejsce przyjętej przez WSA podstawy prawnej w postaci art. 750 k.c.;

b/ błędną wykładnię art. 627 k.c. poprzez bezpodstawne przyjęcie, że: przedmiotem zainteresowania płatnika (skarżącej) było wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat

  1. - podczas gdy zgodnie z prawidłową wykładnią tego przepisu czynności wykonawcze umowy stron odpowiadały normatywnej konstrukcji umowy o dzieło;

c/ naruszenie art. 750 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na jego zastosowaniu do umowy stron

  1. - podczas gdy treść umowy stron, odpowiadające jej czynności wykonawcze oraz wola stron wskazywały na zawarcie umowy o dzieło, do której winien być zastosowany art. 627 k.c.;

d/ błędną wykładnię art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez bezpodstawne przyjęcie, że w tym przypadku strony nie mogły przejawić woli zawarcia umowy o dzieło

  1. - podczas gdy zgodnie z prawidłową wykładnią tego przepisu zgodny zamiar stron opiera się na rzeczywistych, uzgodnionych intencjach stron co do skutków prawnych, które mają nastąpić w związku z zawarciem umowy, w tym przypadku umowy o dzieło.

IV

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie i rozpoznanie na posiedzeniu niejawnym oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.

V

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach.

Na wstępie wymaga przypomnienia, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje NSA, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze kasacyjnej. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed NSA podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpoznania poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia sądu I instancji oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.

Wobec istoty spornej w sprawie kwestii, która wymaga odpowiedzi na pytanie odnośnie do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak nakazuje to w warunkach nim pokreślonych art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) u.ś.o.z. – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach w związku z wykonywaniem pracy na podstawie zawartej ze stroną skarżącą wyżej przywołanej umowy, trzeba stwierdzić, że zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie podważa zarzut adresowany wobec ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wydanego w sprawie rozstrzygnięcia oraz wobec oceny dowodów stanowiących podstawę tychże ustaleń (pkt 2 petitum skargi kasacyjnej).

Ustaleń faktycznych nie można i nie należy jednak mylić z ich prawną oceną. Jeżeli tak, to zarzut zmierzający do wykazania braku prawidłowości ustaleń faktycznych oraz braku prawidłowości ich oceny nie może być uznany za skuteczny, albowiem, kwestionując ocenę Sądu I instancji – a co za tym idzie również organu – odnośnie do prawnego charakteru spornej w sprawie umowy, na podstawie której uczestnik postępowania świadczył na rzecz strony opisaną w niej pracę, strona niezasadnie upatruje wadliwości tej oceny w naruszeniu przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., nie wyjaśniając przy tym, w sposób w jaki należałoby tego oczekiwać – nic takiego nie wynika bowiem ze skargi kasacyjnej (zob. s. 2-3) – na czym miałoby polegać naruszenie przez Sąd I instancji wskazanych przepisów prawa i rekonstruowanych na ich podstawie wzorców kontroli legalności zaskarżonej decyzji.

Wobec tego, że postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, zaś art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) u.ś.o.z stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi, to za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że przedmiot tego postępowania wyznaczała norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu, w relacji do której, normy procesowe mają wyłącznie instrumentalny charakter. Wskazana norma materialnoprawna wyznaczała więc ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń.

Jeżeli za fakt należałoby uznać zdarzenie, zjawisko lub sytuację, które miały miejsce, to wobec przedmiotu rozpatrywanej sprawy oraz wobec jej okoliczności, które przyjęte zostały przez Sąd I instancji za podstawę wyrokowania, za "fakt" w przywołanym tego słowa rozumieniu należałoby uznać fakt zawarcia przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania przywołanej powyżej umowy, na podstawie której uczestnik postępowania świadczył na rzecz strony opisaną w niej pracę, a także fakt wypłaty wynagrodzenia.

Inną natomiast i sporną w sprawie kwestią jest to, czy wymieniona umowa była w rozumieniu przepisów obowiązującego prawa umową o dzieło – jak twierdzi strona skarżąca – czy też charakteru takiego nie miała, jak w ślad za organem przyjął Sąd I instancji, uznając, że umowa ta była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co stanowi ocenę formułowaną na tym etapie procesu stosowania prawa, który wiąże się z potrzebą przeprowadzenia zabiegu wymagającego ustalenia źródła rekonstrukcji normy prawnej, klaryfikacji znaczeń, ustalenia ich sensu normatywnego, a następnie kwalifikowania danego faktu z punktu widzenia konkretnej i adekwatnej normy prawnej (co w rozpatrywanej sprawie odnosiło się do oceny prawnego charakteru spornej umowy) oraz ustalenia konsekwencji tejże kwalifikacji.

Jeżeli przywołane powyżej fakty o prawnie istotnym znaczeniu znajdują swoje odzwierciedlenie w materiale dowodowym znajdującym się w aktach sprawy, a dowody te stanowiły podstawę przeprowadzonych w sprawie ustaleń, to zarzut adresowany wobec faktycznych podstaw wydanego w sprawie rozstrzygnięcia trzeba uznać za nieuzasadniony.

Ponownie podkreślając, że sporną w sprawie kwestią nie są fakty, lecz prawna ich ocena – a mianowicie, czy wymieniona umowa była w rozumieniu przepisów obowiązującego prawa umową o dzieło, czy też charakteru takiego nie miała – w odpowiedzi na zarzuty z pkt. 3 lit. a) oraz lit. d) petitum skargi kasacyjnej trzeba podkreślić, że, kontrolując zgodność z prawem decyzji wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji – wbrew oczekiwaniom strony skarżącej – nie był zobowiązany, aby legalność tej decyzji kontrolować z pozycji art. 65 § 1 i § 2 k.c. oraz przy uwzględnieniu określonych nim kryteriów, a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu, czy też – co również trzeba podnieść – z pozycji wyznaczonych art. 3531 k.c., który, jakkolwiek stanowi, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, to jednak z tym zastrzeżeniem – co ma zasadnicze znaczenie – aby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Przywołana regulacja prawna jednoznacznie i wprost odnosi się do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego, to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (zob. wyrok NSA z 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21). Tym samym wskazany "wzorzec kontroli" nie był ani adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu. Przepis art. 65 § 2 k.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje bowiem zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że – nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów – strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego.

Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyrok NSA z 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18 i przywołane tam orzecznictwo).

Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15) – które Sąd w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie podziela – a mianowicie, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych, co wobec podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym oznacza również, że decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron. Zwłaszcza, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. k.c.).

Wobec tego, że przedmiot postępowania (przedmiot sprawy) oraz zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczają i determinują normy prawa materialnego, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że w rozpatrywanej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) u.ś.o.z. Wobec treści przywołanego przepisu, zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy k.c.

Z przepisów regulujących umowę o dzieło – najogólniej rzecz ujmując – wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, a mianowicie – co trzeba podkreślić – że z chwilą ukończenia dzieła staje się on niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym.

Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, a istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.

Z kolei z przepisów przywołanej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika – najogólniej rzecz ujmując, w tym także przy uwzględnieniu powyżej przedstawionych uwag – że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania – z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu) – a także na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę), przy – co do zasady – oparciu umowy na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.

Tak zarysowane prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był operować organ administracji, zwłaszcza że granica między usługami a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena przedmiotowej umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymagała skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organ administracji, że, układając swą relację w formie umowy o dzieło, strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).

Według Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko strony skarżącej – co trzeba podkreślić w odpowiedzi na zarzuty z pkt. 3 lit. b) i lit. c) petitum skargi kasacyjnej – nie podważa oceny Sądu I instancji odnośnie do "skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania" przez organ administracji, że sporna w sprawie umowa nie jest i nie była umową o dzieło, to jest umową o rezultat usługi, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia.

Nie można bowiem zasadnie zarzucić Sądowi I instancji ani błędu w podejściu do rozumienia przepisów art. 627 i art. 750 k.c., ani też błędu w zakresie odnoszącym się do ich zastosowania jako wzorców kontroli legalności zaskarżonej decyzji.

Nie tracąc w związku z powyższym z pola widzenia konsekwencji wynikających ze stosowania metody typologicznej, która nakazuje – wobec jej istoty – uwzględnianie cech przeważających (dominujących) w danej umowie w relacji do normatywnych cech danej umowy wynikających z przepisów obowiązującego prawa (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z: 26 marca 2008 r. sygn. akt I UK 282/07; 5 maja 2010 r., sygn. akt I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I UK 273/16), za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – i rzecz jasna, bez względu na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje.

Uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c., a co za tym idzie na tej podstawie, że sprawdzian, o którym jest mowa w tym przepisie prawa, nie jest możliwy do przeprowadzenia, jeżeli – co trzeba podkreślić w opozycji do stanowiska strony w relacji do postanowień spornej w sprawie umowy opisujących jej przedmiot, czego strona nie uwzględnia w dostatecznym stopniu – strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło – albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat – to za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie – co oczywiste – nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo oraz zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.

W tym też kontekście i zarazem w korespondencji do argumentów osadzonych na gruncie cech odróżniających umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług) za niemniej istotny należałoby uznać i ten argument, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem – jak podkreślono – doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14).

Co więcej, co do zasady – w praktyce obrotu gospodarczego – przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest – co wymaga podkreślenia w opozycji do stanowiska strony, która, przywołując w uzasadnieniu skargi kasacyjnej szereg orzeczeń sądowych, nie uwzględnia jednak w dostatecznym stopniu istoty prezentowanych w nich ocen i poglądów prawnych, które dowodzą jednak tezy przeciwnej niż prezentowana przez stronę – czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności ma prowadzić do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu.

Przy umowie o dzieło chodzi bowiem właśnie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności, a odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności, o czym była mowa powyżej. Przedmiotem umowy o dzieło w ujęciu k.c. jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wyd. 3, pod red. J. Rajskiego, C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390 – 391).

W tym też kontekście w orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że zobowiązanie z art. 627 k.c. polega na wykonaniu nie jakiegokolwiek dzieła, ale – co trzeba podkreślić, albowiem strona skarżąca nie uwzględnia tego w dostatecznym stopniu – na wykonaniu dzieła oznaczonego. Nie ma przy tym wątpliwości, że "oznaczenie" następuje pierwotnie w trakcie układania postanowień umownych, co wobec oczekiwanych przez zamawiającego cech dzieła – wykonywanego na jego indywidualne zamówienie, kształtowanego według jego potrzeb lub upodobań – i wobec ekwiwalentności świadczeń stron umowy o dzieło jest uzasadnione i motywowane tym, aby umożliwić przyjmującemu zamówienie dokonanie prawidłowej oceny w zakresie odnoszącym się do nakładów (czasu i pracy) potrzebnych do wykonania dzieła oraz ryzyk związanych z osiągnięciem danego rezultatu w relacji do odpowiedniego (równoważnego) wynagrodzenia.

O ile więc, przy umowie zlecenia nacisk położono nie na "oznaczenie" efektu, ale na "określenie" kategorii czynności prawnej (usługi) podlegającej wykonaniu – a więc tak właśnie, jak w rozpatrywanej sprawie, o czym trzeba wnioskować na podstawie przywołanego powyżej opisu przedmiotu umowy zawartej przez stronę z uczestnikiem– o tyle w umowie o dzieło doszło do przesunięcia punktu ciężkości z aspektu czynnościowego na finalny, a w tej mierze ważne jest, że między "oznaczeniem" a rezultatem pracy istnieje ścisły wektor zależności. Nie można zrealizować dzieła, jeśli nie zostało ono umownie wytyczone. W przeciwnym razie niemożliwe będzie poddanie "dzieła" sprawdzianowi w zakresie wad fizycznych. Właściwości te nie są natomiast udziałem umowy zlecenia (wyrok Sądu Najwyższego z 10 stycznia 2017 r., sygn. akt III UK 53/16).

Z przywołanego powyżej opisu przedmiotu spornej w sprawie umowy nie sposób jest zrekonstruować istnienia sprawdzalnych parametrów uzgodnionego dzieła, a tym samym jego rezultatu, z góry określonego, samoistnego (w przedstawionym powyżej rozumieniu samoistności), materialnego lub niematerialnego, obiektywnie osiągalnego oraz w danych warunkach pewnego, tj. stanowiącego efekt pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wykluczał możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. W rozpatrywanej sprawie, wobec przedmiotu spornej umowy przeprowadzenie sprawdzianu, o którym stanowi art. 638 § 1 k.c., z całą pewnością nie było możliwe, a wręcz było wykluczone. Zwłaszcza, gdy ponownie podkreślić, że między "oznaczeniem" a rezultatem pracy istnieje ścisły wektor zależności.

Uwzględniając powyższe, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że działanie przyjmującego zamówienie (uczestnika) było poddane reżimowi starannego działania, a jego celem nie było osiągnięcie – rozumianego w przedstawiony powyżej sposób – rezultatu; zwłaszcza, że nie został on uzgodniony w sposób, w jaki należałoby tego oczekiwać w świetle art. 627 k.c., o czym trzeba wnioskować – jak wielokrotnie podkreślono powyżej – na podstawie opisu przedmiotu spornej umowy.

W świetle przedstawionych argumentów oraz w relacji do przedmiotu spornych w sprawie umowy trzeba stwierdzić, że podjęte w ich wykonaniu czynności i działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło jako ich rezultat (por. również np. wyroki NSA z: 16 kwietnia 2026 r., sygn. akt II GSK 1583/25; 13 listopada 2025 r., sygn. akt II GSK 297/22).

Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji na podstawie art. 184 p.p.s.a.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono natomiast na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2026 r., poz. 118).

  1. - ---------------------- 2

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.