Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, wyrokiem z dnia 30 stycznia 2025 r. (sygn. akt II SA/Łd 794/24) - orzekając na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: "p.p.s.a.") – oddalił skargę A. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi z dnia 19 sierpnia 2024 r. nr SKO.4110.43.2020 utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta Łodzi z dnia 12 listopada 2019 r. nr SOC.VI.3328-1/182996/2842-KJ/2019 orzekającą o uznaniu za nienależnie pobrane świadczenia rodzinne, w postaci zasiłku rodzinnego na dziecko Z. W. w wysokości 95,00 zł miesięcznie za okres od 1 lutego 2019 r. do 31 maja 2019 r. oraz o zwrocie nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych, w postaci zasiłku rodzinnego na dziecko Z. W. za okres od 1 lutego 2019 r. do 31 maja 2019 r. w wysokości 380,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, naliczonymi do dnia wydania przez organ I instancji decyzji w kwocie 15,38 zł., co w sumie stanowiło kwotę 395,38 zł.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła A. W.. Zaskarżając wyrok w całości - na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - zarzuciła Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie przepisów postępowania, to jest: art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 10 § 1, 2 i 3 oraz art. 61 § 4 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 572; dalej "k.p.a.") - przez oddalenie skargi oparte na błędnym przyjęciu, że normy te nie zostały naruszone w stopniu mogącym mieć wpływ na istotę sprawy i uzasadniającym uchylenie decyzji ostatecznej, bowiem niepoinformowanie skarżącej o poszczególnych etapach postępowania odwoławczego spowodowało błędne ustalenie stanu osobowego rodziny i dochodu na członka rodziny będącego podstawą ustalenia uprawnienia do zasiłku rodzinnego.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca wnosiła o: uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, nieobciążanie jej kosztami postępowania a ponadto o zasądzenie na rzecz pełnomocnika strony kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
Jednocześnie skarżąca oświadczyła, że zrzeka się przeprowadzenia rozprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podnoszono, że w skardze do WSA, skarżąca wskazywała, iż w styczniu 2019 r. związała się z partnerem – A.M., z którym miała prowadzić wspólne gospodarstwo domowe i który w spornym okresie nie osiągał dochodów. Skutkiem tego związku było następnie zawarcie małżeństwa i narodziny syna – E. M.. Wskazane okoliczności, zdaniem autora skargi kasacyjnej, niewątpliwie różniły się od ustaleń organów I i Il instancji co do liczby członków rodziny skarżącej i miały wpływ na ustalenie dochodu na jednego członka rodziny, a czego nie wziął pod uwagę Sąd Wojewódzki.
Podnoszono też, że Kolegium nie poinformowało skarżącej o zebranym materialne dowodowym oraz o możliwości wypowiedzenia się w sprawie co spowodowało, że skarżąca nie przedstawiła dowodów na okoliczność jej rzeczywistego stanu rodzinnego.
Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 143), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, a które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Tak więc postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie sprowadzało się wyłącznie do badania zasadności zarzutów kasacyjnych.
Przedstawione wyżej zarzuty zostały oparte jedynie na podstawie kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., to jest na istotnym naruszeniu przepisów postępowania w postaci art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 10 § 1, 2 i 3 i art. 61 § 4 k.p.a. Naruszenia zaś powyższych norm skarżąca upatrywała w tym, że Sąd I instancji - oddalając skargę – błędnie przyjął, iż niepoinformowanie jej przez organ odwoławczy o zebranym materiale dowodowym oraz o możliwości wypowiedzenia się w tym przedmiocie nie miało istotnego wpływu na wynik postępowania. Uchybienia te bowiem, w ocenie skarżącej, uniemożliwiły jej przedstawienie organowi informacji o aktualnym stanie osobowym rodziny, a który to stan miał z kolei bezpośredni wpływ na wysokość dochodu członków rodziny i w konsekwencji również na błędne uznanie, że pobierane przez nią w spornym okresie świadczenia rodzinne były nienależnie pobranymi świadczeniami.
Zdaniem składu orzekającego, zarzut ten nie był zasadny.
Wskazać bowiem należy, że po myśli art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zarzut kasacyjny oparty na przepisie proceduralnym może być uwzględniony, ale tylko wtedy, kiedy tego rodzaju uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Innymi słowy, nie każde naruszenie przepisów postępowania może stanowić skuteczną podstawę kasacyjną, ale tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy w postępowaniu przed sądem I instancji. Powyższe oznacza zatem, że przy tak określonych zarzutach obowiązkiem autora skargi kasacyjnej było wykazanie, iż gdyby do zarzucanego naruszenia przepisów postępowania nie doszło, to wyrok sądu I instancji byłby odmienny od tego, który został wydany. Formułując zatem zarzut procesowy, należy w skardze kasacyjnej wskazać nie tylko przepisy, które - zdaniem jej autora - zostały naruszone, ale uzasadnić także na czym konkretnie to naruszenie polegało oraz – co istotne – wykazać, że naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Autor skargi kasacyjnej zobowiązany jest więc uzasadnić także, iż następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia w takim stopniu, iż gdyby do tych uchybień nie doszło, to wyrok sądu I instancji byłby inny.
W rozpoznawanej skardze kasacyjnej takiej zależności jednak nie wykazano.
Z tego więc powodu zgodzić się co prawda trzeba było z autorem skargi kasacyjnej, że do skarżącej nie zostało skierowane zawiadomienie o wszczęciu z urzędu niniejszego postępowania administracyjnego - stosownie do treści art. 61 § 4 k.p.a. - jak również z akt administracyjnych nie wynikało, aby skarżąca została poinformowana przez organ odwoławczy o zebranym materiale dowodowym oraz o możliwości wypowiedzenia się w tym zakresie (art. 10 § 1 k.p.a.), jednak – w realiach przedmiotowej sprawy - uchybienia te nie mogły prowadzić do wzruszenia zaskarżonej decyzji, co słusznie stwierdził Sąd
I instancji.
Materialnoprawną podstawę wydanych w niniejszej sprawie decyzji stanowiły przepisy art. 30 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (tj.: Dz.U. z 2024 r., poz. 323 ze zm.), zgodnie z którymi osoba, która pobrała nienależnie świadczenia rodzinne, jest obowiązana do ich zwrotu (art. 30 ust. 1), zaś za nienależnie pobrane świadczenia rodzinne uważa się świadczenia rodzinne wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie, zawieszenie prawa do świadczeń rodzinnych lub zmniejszenie wysokości przysługujących świadczeń rodzinnych albo wstrzymanie wypłaty świadczeń rodzinnych w całości lub w części, jeżeli osoba pobierająca te świadczenia była pouczona o braku prawa do ich pobierania (art. 30 ust. 2 pkt 1).
W oparciu o powyższe regulacje, jak wskazano to na wstępie, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łodzi, decyzją z dnia 19 sierpnia 2024 r. utrzymało w mocy decyzję Prezydenta Miasta Łodzi z dnia 12 listopada 2019 r. orzekającą o uznaniu za nienależnie pobrane świadczenia rodzinne, w postaci: zasiłku rodzinnego na dziecko Z. W. w wysokości 95,00 zł miesięcznie za okres od 1 lutego 2019 r. do 31 maja 2019 r. oraz o zwrocie nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych, w postaci: zasiłku rodzinnego na dziecko Z. W. za okres od 1 lutego 2019 r. do 31 maja 2019 r. w wysokości 380,00 zł. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczonymi do dnia wydania przez organ I instancji decyzji w kwocie 15,38 zł., co w sumie stanowiło kwotę 395,38 zł.
Wydanie przedmiotowych decyzji poprzedzały bowiem ustalenia organów, iż skarżąca w grudniu 2018 r. podjęła zatrudnienie, uzyskując wynagrodzenie, które w styczniu 2019 r. opiewało na kwotę 1530 zł. Powyższe znajdowało potwierdzenie w zaświadczeniu z dnia 28 maja 2019 r. o dochodzie netto za styczeń 2019 r., które skarżąca uzyskała będąc zatrudnioną w [...] S.C. w Łodzi. Jak wyjaśniły to następnie organy, okoliczność ta stanowiła podstawę do ponownego przeliczenia dochodu rodziny skarżącej, zgodnie z art. 5 ust. 4b ustawy o świadczeniach rodzinnych. W wyniku tego zaś przeliczenia ustalono, że: dochód uzyskany przez stronę w 2019 r. wyniósł - 1.530,00 zł (styczeń 2019 r.); miesięczny dochód rodziny po zastosowaniu instytucji dochodu uzyskanego wyniósł 1.530,00 zł (1.530,00 zł - 1 miesiąc), ilość osób pozostających w rodzinie - 2; miesięczny dochód na jednego członka rodziny od dnia 1 lutego 2019 r. wyniósł zatem 765,00 zł (1.530,00 zł: 2 osoby), a co przekraczało ustawowy próg dochodowy wynoszący 674,00 zł (art. 5 ust. 1 cyt. ustawy).
W związku z tym organy uznały, że wobec faktu, iż skarżąca, tak we wniosku o ustalenie prawa do świadczeń rodzinnych, jak i w decyzji Prezydenta Miasta Łodzi z dnia 30 stycznia 2019 r. przyznającej te świadczenia, była pouczona o obowiązku niezwłocznego poinformowania organu wypłacającego świadczenia rodzinne o wszelkich zmianach, mających wpływ na prawo do tych świadczeń i co za tym idzie, będąc świadoma powyższego, obowiązku tego jednak nie dopełniła, to zaistniały przesłanki do orzeczenia w przedmiocie świadczenia nienależnie pobranego.
Powyższe ustalenia i wynikające z nich stanowisko organów i Sądu Wojewódzkiego nie były de facto zakwestionowane w skardze do Sądu Wojewódzkiego. Istotą skargi było jedynie kwestionowanie zaskarżonej decyzji z uwagi na nieprawidłowe – zdaniem skarżącej - ustalenie przez organ stanu osobowego jej rodziny, a w konsekwencji także wysokości dochodu wynikające w faktu, że w styczniu 2019 r. związała się ona z nowym partnerem, z którym wspólnie zaczęła zamieszkiwać, a co organy pominęły w swoich ustaleniach.
Podkreślenia jednak w tym miejscu wymaga, że skarżąca w toku całego postępowania administracyjnego nie wskazywała na powyższą okoliczność. Powołała się na nią dopiero na etapie postępowania sądowoadministracyjnego, a zatem pomimo pouczenia zawartego w decyzji przyznającej świadczenie nie zgłosiła organowi również i tej okoliczności. Tymczasem, zdaniem składu orzekającego, nic nie stało na przeszkodzie, aby strona poinformowała o powyższym fakcie organy co najmniej po wydaniu w dniu 12 listopada 2019 r. decyzji pierwszoinstancyjnej. Znała już bowiem wtedy motywy z jakich powodów przyznane jej wcześniej świadczenia rodzinne zostały uznane za nienależnie pobrane i mogła się zatem odnieść do przyjętego przez organ I instancji stanowiska co do stanu osobowego jej rodziny. Skarżąca nie uczyniła natomiast w tym zakresie nic, to jest ani w odwołaniu, ani w żadnym innym piśmie składanym w toku postępowania administracyjnego, choć - jak wynikało z akt administracyjnych - brała w tym postępowaniu czynny udział, to jest: składając pisma w jego toku, dostarczając dowodów organowi, czy wreszcie wnosząc środki zaskarżenia.
Niezależnie od powyższego, zgodzić się również należy z Sądem Wojewódzkim, że okoliczności podnoszone w skardze (a powtórzone następnie w skardze kasacyjnej) i tak nie mogły mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Partner skarżącej nie mógł być bowiem zaliczony do członków rodziny skarżącej z uwagi na treść art. 3 pkt 2 i 16 ustawy o świadczeniach rodzinnych, gdyż - w rozumieniu powyższych przepisów - bez znaczenia dla ustalenia, czy określona osoba wchodzi w skład rodziny, pozostaje fakt wspólnego z nią gospodarowania czy też wspólnego zamieszkiwania z tą osobą. Przepisy ustawy o świadczeniach rodzinnych nie przewidują bowiem w ogóle możliwości badania faktycznych okoliczności dotyczących statusu rodziny, to jest takich jak np. wspólne gospodarowani czy zamieszkiwanie.
Wbrew zatem twierdzeniom autora skargi kasacyjnej, słusznie Sąd Wojewódzki uznał, że sama tylko okoliczność braku skierowania do skarżącej zawiadomienia o wszczęciu postępowania czy też o możliwości wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego, nie mogła w tym przypadku prowadzić do stwierdzenia, iż w niniejszej sprawie doszło do naruszania art. 10 § 1 i art. 61 § 4 k.p.a. w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy.
Z tych też względów zarzuty naruszenia art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 10 § 1, 2 i 3 i art. 61 § 4 k.p.a. nie zasługiwały na uwzględnienie.
Biorąc zatem powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za nieusprawiedliwioną i - z mocy art. 184 w zw. z. art. 182 § 2 p.p.s.a. - orzekł jak w sentencji.
O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu orzeka właściwy wojewódzki sąd administracyjny (art. 254 p.p.s.a.).